Sygnatury na porcelanie: jak rozpoznać autentyk

15.03.2017 08:00
Niemal na każdym pchlim targu, w galerii z antykami, a nawet w domowym kredensie znajdzie się filiżanka albo figurka, która ma wartość nie tylko historyczną. Warto sprawdzić, o czym mówią sygnatury na spodzie porcelany. To może być początek wspaniałej kolekcjonerskiej pasji!
1 Serwis obiadowy 'Sanssouci' Rosenthal, projekt Karla Bayreuthera z 1926 roku. Serwis obiadowy 'Sanssouci' Rosenthal, projekt Karla Bayreuthera z 1926 roku. Fot. mat. prasowe

Sygnatury zdradzają nie tylko pochodzenie porcelany, jej wiek, ale czasem też autora projektu czy zdobień!

Wprowadzili je Chińczycy, bo to oni zaczęli wytwarzać szlachetną porcelanę ok. 620 roku za czasów panowania dynastii Tang. Do XI wieku cesarskie manufaktury w prowincji Kiang-Si nie miały konkurencji. Piękną chińską porcelaną zachwycał się cały świat, była świetnym towarem eksportowym wschodniego imperium, dlatego to dwór panującego cesarza nadzorował krajową produkcję i sygnował godłem władcy. Najstarsze oznakowane sztuki porcelany, które ocalały do dziś, pochodzą z XIV wieku, z okresu cesarza Hung-wu z dynastii Ming. Ale takiej porcelany nie kupimy. W antykwariatach i na aukcjach można upolować chińskie wyroby z XVIII, XIX i XX wieku, starsze zdarzają się rzadko i są prawdziwym rarytasem dla kolekcjonerów. Te najcenniejsze sztuki opatrzone są ekspertyzami lub certyfikatem wystawionym przez specjalistów od identyfikacji porcelany.

2 Klasyczne modele porcelany pasują do każdego wnętrza. Klasyczne modele porcelany pasują do każdego wnętrza. Fot. mat. prasowe

Europejska produkcja "białego złota" też jest imponująca

Zaczęła się stosunkowo późno, bo dopiero w XVIII wieku. Pierwsza była Saksonia, gdzie alchemik króla Augusta II określił skład masy porcelanowej, a w niej zawartość czystego kaolinu. Od tego czasu wielu feudalnych możnowładców, także we Francji i Florencji, podejmowało próby produkcji porcelany, uzyskując jednak tylko fajans (powstawał z zanieczyszczonego kaolinu). Te wyroby nie mogły się równać z porcelaną wytwarzaną w saksońskich manufakturach i niewiele z nich przetrwało do naszych czasów. Europejska porcelana oznaczana była za pomocą liter i cyfr, ale sygnatury służyły wytwórcom jedynie do ewidencji. Wprowadził je dwór saksoński, potem najlepsze manufaktury umieszczały na swoich naczyniach własne firmowe znaki np., MP (np. Medici-Porzellan).

3 Wzór cebulowy. Klasyczny serwis o tradycyjnych zdobieniach. Wzór cebulowy. Klasyczny serwis o tradycyjnych zdobieniach. Fot. mat. prasowe

Najsłynniejsza była biała Bottgerowska porcelana (nazwa od nazwiska Johanna Fiedricha Böttgera, niemieckiego alchemika uznawanego za jednego z twórców europejskiej porcelany) początkowo w ogóle nie była znakowana, dopiero w latach 1721-1722 pojawiły się na niej litery AR (inicjał królewski "Augustus Rex"). Produkowana była w manufakturze w Miśni niedaleko Drezna i oznaczana znakami w kształcie laski Eskulapa lub laski Merkurego (literatura definiuje zamiennie).

W 1723 roku Miśnia oznaczyła swoją porcelanę nową sygnaturą, był to słynny tzw. smok miśnieński (latawiec). Dziś jej już nie kupimy, pojedyncze egzemplarze można oglądać przy odrobinie szczęścia w muzeach. Rok później Miśnia wprowadziła swój najbardziej rozpoznawalny znak, symbol skrzyżowanych mieczy (część herbu Saksonii), który początkowo kombinowany był z literami KPM (Koenigliche Porzellanmanufaktur). W 1724 roku miecze zostały wyodrębnione i do dziś są wyłącznym znakiem wytwórni "białego złota" spod Drezna.

4 Motywy kwiatowe... Wersja z motywami kwiatowymi najbliższa jest słynnemu serwisowi zaprojektowanemu dla hrabiego Henryka Brühla w poł. XVIII wieku. Motywy kwiatowe... Wersja z motywami kwiatowymi najbliższa jest słynnemu serwisowi zaprojektowanemu dla hrabiego Henryka Brühla w poł. XVIII wieku. Fot. mat. prasowe

Od drugiej połowy XVIII wieku produkcja porcelany w Niemczech kwitła, a wraz z nią system jej znakowania.

Stosowano pełne lub często skrócone znaki firmowe, które informowały o miejscu produkcji lub właścicielu manufaktury. Z czasem znaki ewoluowały, właściciele zmieniali je, wykorzystując nowe możliwości, jakie stwarzał rozwój technologii.

Początkowo znaki nanoszono ręcznie, pędzlem lub specjalną matrycą (w XVIII i XIX wieku były to głównie znaki kobaltowe), następnie pojawiły się znaki drukowane w różnych kolorach, a wreszcie znaki wielokolorowe wykonywane za pomocą kalkomanii. Drukowane i kobaltowe symbole należą więc do najstarszych, najmłodszą (co wcale nie znaczy, że mniej wartą!) porcelanę rozpoznamy po kalkomanii. Technologia ta pozwalała na umieszczenie dowolnego rysunku czy napisu. Weźmy przykład z naszej wkładki z sygnaturami: "Carl Tielsch & Company" - pierwszy znak kobaltowy, podszkliwny wypalany w piecu i nanoszony ręcznie, kolejne były drukowane w kolorze zielonym, charakterystycznym dla pierwszej połowy XX wieku. Przykładem znaku kalkomaniii jest środkowa sygnatura C&E Carstens Porzellanfabrik Sorau.

5 Serwis ze zdobieniami też należy do klasyki i nawiązuje do XVIII-wiecznych wzorów. Serwis ze zdobieniami też należy do klasyki i nawiązuje do XVIII-wiecznych wzorów. Fot. mat. prasowe

W polskich antykwariatach, galeriach i na targach staroci najłatwiej upolować porcelanę niemiecką.

Ta najcenniejsza pochodzi z XVIII, XIX, ale też z początku XX wieku. Do najważniejszych marek, oprócz miśnieńskiej, należą m.in.: wytwórnia Philippa Rosenthala i Königliche Porzellan Manufaktur w Berlinie. Godne uwagi są ponadto niewielkie, regionalne fabryki, jak np. wytwórnia Carla Kristera w Wałbrzychu (w epoce biedermeier produkowała przepiękne wzory i formy) oraz wytwórnia Reinholda Schlegelmilcha w dzisiejszych Tułowicach, znana w świecie dzięki swym floralnym, secesyjnym dekorom (niezwykle ceniona w USA!).

6 Sygnatury porcelany Sygnatury porcelany Fot. mat. prasowe

Kupując porcelanę, trzeba sprawdzić, czy sygnatura nie jest podrobiona.

Współczesne kopie znaków to najczęściej sygnatury naszkliwne, najłatwiejsze do wykonania. Jeśli kupujemy cenną w naszym przekonaniu porcelanę, warto spisać umowę kupna, a z wyrobem pójść do fachowców zajmujących się identyfikacją porcelany. Można też wątpliwą sygnaturę porównać ze wzorami zamieszczonymi w fachowych katalogach. Na polskim rynku dostępne są głównie publikacje obcojęzyczne, np. "Deutsche Porzellanmarken" (Robert E. Röntgen), a wśród polskich godne polecenia są dwie: "Leksykon Porcelany Europejskiej" (Ludwig Danckert) i "Encyklopedia Śląskiej Porcelany Tom 1" (Irena i Roman Gatysowie). Warto również konsultować się z antykwariuszami lub szukać informacji w specjalistycznych portalach internetowych (np. kochamantyki.pl).

7 Sygnatury porcelany Sygnatury porcelany Fot. mat. prasowe

Większość autentycznych wyrobów, oprócz znaku fabrycznego czy towarowego, ma numer serii, często też datę produkcji.

Oprócz nich mogą być umieszczone:

znak malarza - na wyrobach ręcznie zdobionych może to być podpis, monogram lub numery - najczęściej stosowany był w celu obliczenia wynagrodzenia za pracę,

znak projektu - najczęściej nazwisko projektanta pierwowzoru,

numer formy, modelu - w celach odróżnienia wielkości, pojemności lub kształtu serii w masowej produkcji,

oznaczenie dekoracji - w wypadku stosowania różnych wersji dekoracji na tych samych formach,

oznaczenie wielkości - w wypadku występowania jednej formy w wielu wielkościach,

znak jakości - wskazujący czasem niższą wartość użytych materiałów.

Porcelana nie przestała być modna, coraz częściej wytwórnie wracają do starych, dobrych wzorów, nadając współczesnym formom wysublimowany charakter. Niektóre wykorzystują wciąż oryginalne stare modele, z których produkują nowe odlewy sprawiające wrażenie wiekowych. Mają zwykle gładką, nieuszkodzoną strukturę masy porcelanowej, błyszczącą, niemal brylantową glazurę bez pęknięć, koloryt, który tonacją przewyższa paletę barw z XVIII wieku.

Jak różnorodne są wyroby porcelanowe, tak bogaty jest zbiór umieszczanych na nich znaków. Warto więc poświęcić trochę czasu i poszperać w literaturze fachowej, by w składzie porcelany poruszać się lekko i pewnie.

Komentarze (3)
Sygnatury na porcelanie: jak rozpoznać autentyk
Zaloguj się
  • felinecaline

    Oceniono 23 razy 19

    Szkoda, ze nie ma przykladow innych polskich manufaktur a z Europejskich nie poszukano dalej, niz w Niemczech.Cmielow mial tez jeszcze inne sygnatury. Artykul brdzo powierzchowny i pobiezny, jako kolekcjoner odczuwam niedosyt.

  • po_wer1

    Oceniono 17 razy 5

    Jak ci się udało zauważyć, to jest artykuł.
    Artykuł ma zachęcić do pogłębienia tematu gdy kogoś to zainteresuje

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX