Zdjęcia z aparatu Instax - świetna pamiątka z wakacji i dekoracja domu

Kasia Żechowicz/WD
14.11.2018 11:50
Fotografia błyskawiczna przeżywa wielki renesans. Wszystko za sprawą nowych wersji aparatów automatycznie wywołujących zdjęcia. Na rynku przoduje firma Fujifilm i jej produkt Instax. Zdjęcia z aparatu to nie tylko świetna pamiątka, lecz również modna dekoracja wnętrz!

Od Polaroida po Fujifilm 

Początki fotografii błyskawicznej sięgają lat 40. minionego stulecia. Wszystko zaczęło się od klasycznej sytuacji, w której to potrzeba stała się matką wynalazku. Kiedy 3-letnia córka zapytała ojca, dlaczego nie może zobaczyć zrobionych przed momentem zdjęć, w głowie dr. Edwina H. Landa zapaliła się lampka. Amerykański fizyk dosłownie kilka lat wcześniej opracował specjalną folię, która umożliwiała filtrowanie spolaryzowanego światła. Dopracowana wersja folii posłużyła potem do zapisywania słynnych polaroidów, czyli fotografii wywoływanych automatycznie przez aparat. Premiera pierwszego aparatu - Polaroid 95 - miała miejsce w 1948 roku.

W latach 50. aparaty Polaroid były ulubionym gadżetem dorosłych i nastolatków, a dekadę później powstały natychmiastowe zdjęcia w kolorze. Przez wiele lat firma Polaroid była jedynym producentem tego typu aparatów, a sprzedaż ciągle rosła. Dopiero w latach 80. na rynku pojawił się konkurencyjny produkt - Fotorama of Fujifilm, a w następnej dekadzie wprowadzono najbardziej znany dziś model - Instax. 

Instax - wspomnienia zamknięte w białej ramce

Fotografia błyskawiczna straciła fanów, gdy na rynku pojawiły się aparaty cyfrowe. Możliwość wykonywania nieograniczonej liczby zdjęć to z jednej strony zaleta, ale z drugiej - utrapienie. Fotografie cyfrowe kończą swój żywot na dysku komputera, a gdy sprzęt się popsuje, nie ma po nich śladu. Początkowa fascynacja tym, co tanie i masowe przerodziła się w tęsknotę za prawdziwymi zdjęciami. Takimi, które można dotknąć, wkleić do albumu i do których można wrócić w dowolnej chwili.

Pragnienie powrotu do przeszłości w idealnym momencie wyczuła firma Fujifilm, która wskrzesiła swój flagowy produkt - aparat Instax w wersji Mini. Pastelowe kolory nawiązujące do estetyki retro jeszcze bardziej zachęciły amatorów tego magicznego sprzętu. I choć zdjęcia, które drukuje nowy Instax Mini, są nieporównywalnie gorszej jakości od fotek "cykanych" smartfonem, fanów aparatu nie brakuje. Posiadanie Instaxa to jak powrót do dzieciństwa, a moment oczekiwania na wydruk jest najbardziej emocjonujący z całego przedsięwzięcia. 

Polaroid również odświeżył design swoich aparatów, oferując produkt hybrydowy, tzn. z możliwością natychmiastowego wywoływania i zapisywania wykonywanych zdjęć na karcie pamięci. Instax przoduje jednak pod względem różnorodności kolorów i edycji specjalnych swojego aparatu wyposażonego dodatkowo w lusterko do idealnych "selfie".     

Wykorzystaj zdjęcia do dekoracji mieszkania

Fotografie wywołane Instaxem to nie tylko świetny zapis wspomnień, lecz również dobry sposób na prostą dekorację mieszkania. Oprócz aparatów, Fujifilm produkuje całą serię gadżetów: albumy z odpowiedniej wielkości kieszonkami, sznurki i klipsy do mocowania zdjęć, kolorowe ramki. Aby udekorować wnętrze, wystarczy przymocować sznurek np. pomiędzy dwiema półkami i stworzyć ozdobną girlandę ze zdjęć.

Jeśli dużo podróżujesz, możesz również odtworzyć ścieżkę swoich wojaży. W tym celu przyklej do ściany mapę świata, a następnie przymocuj zdjęcia wykonane w danym miejscu do odpowiadających im na mapie lokalizacji.

Aparat Instax to świetny pomysł na prezent dla świeżo poślubionych małżonków, którzy za pomocą automatycznie drukowanych zdjęć mogą udokumentować swoją podróż poślubną, zachowując pamiątkę na zawsze. Coraz więcej par zastępuje również Instaxem popularną budkę fotograficzną, zachęcając gości weselnych do samodzielnego wykonywania zdjęć i wklejania ich do przygotowanego albumu.  

 

Zobacz także
Komentarze (48)
Zaloguj się
  • As As Daster

    Oceniono 58 razy 36

    Prawie nikt tego nie kupuje. Wielka wtopa marketingowców, którym się wydawało, że wcisną to ludziom na fundamencie sentymentów. A teraz próbują wmówić czytelnikom, ze to "hit".

  • Tomek Z.

    Oceniono 28 razy 22

    Zabawka dająca kilka chwil radosnej ekscytacji. Poza tym gó...any badziew, który robi zdjęcia gorsze od taniej chińszczyzny 20 lat temu. Wewnątrz przy lampie całkiem ok, na zewnątrz jakość dramatycznie słaba. Lepiej kupić drukarkę do zdjęć BT i drukować fotki zrobione smartfonem.

  • hrac

    Oceniono 23 razy 11

    Jedno zdjątko to majątek !
    Chyba , że sponsorowany...

  • lukasz_patrykus

    Oceniono 14 razy 10

    kupiłem dla zabawy Fuji Instax Square, żeby zrobić dokumentacje fotograficzna "na gorąco" z naszej kryształowej rocznicy ślubu... a potem minął rok i zrobiliśmy może jeszcze z 10 zdjęć, raz ze drogie, dwa jakość jest dość słaba wiec to raczej gadżet... bo z naszych podroży przywozimy po 1000 - 2000 zdjęć, wiec używany naszej lustrzanki + Light-room... ale to już inna historia
    jednym słowem, gorąco nie-polecam :-)

  • m0rgana

    Oceniono 18 razy 10

    To się po prostu nie opłaca. Aparat jest piękny, ale to tylko gadżet.

    Wolę zrobić zdjęcia telefonem, spędzić 20 min na obróbce graficznej (identyczna ramka) i wywołać. Wszystko kilka razy taniej.

  • student_zebrak

    Oceniono 22 razy 10

    fajna ZABAWKA
    jedno zdjecie to 1.5 dolara, w tym samym sklepie odbitka 10x15 cm kosztuje 12 centow, w czasie promocji 6.
    Przy cyfrowym mozna dowolnie manipulowac....

  • popieramkukiza

    Oceniono 8 razy 8

    Idiotkamera dla lansiarzy i kretynów.

  • breakingb

    Oceniono 12 razy 8

    Kupiłam znajomemu na urodziny, wypstrykał dwa filmy po czym wrzucił aparat na dno szafy :)

  • Rado Satur

    Oceniono 7 razy 7

    "Wiemy, gdzie je kupić". No, ja też. Ten badziew najczęściej wypełnia kosze wyprzedażowe przed kasami w Media Markt i Saturn. I nikt tego nie kupuje.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX