Projekty domów: nowoczesny dom w dobrej cenie

Wojciech Stasiak

Średniej wielkości dom z dużym dwuspadowym dachem sprawdzi się w wielu lokalizacjach. Dbałość o harmonizujące ze sobą elementy oraz o dobrej jakości detale powoduje, że nazwa projektu, według którego go wykonano, jest tylko trochę przesadzona. Prezentujemy dom Doskonały.

dom nowoczesny, huśtawka, duże przeszklenia, komin, lukarna
Dom wybudowany według projektu Doskonały ma klasyczny dwuspadowy dach, ale asymetryczny - co sprawia, że nabiera nowoczesnego charakteru
Fot. Domy z Wizją
Metryczka domu

Projekt domu: Doskonały 2 EN

Pracownia: Domy z Wizją

Powierzchnia zabudowy: 164,8 m2

Powierzchnia użytkowa: 213,3 m2

Wymiary działki: minimalne zalecane przez projektantów to 21,99 x 23,59 m

Opis: dom jednorodzinny, z użytkowym poddaszem, niepodpiwniczony, z dwustanowiskowym garażem

Nowoczesny dom z katalogu

Dość już mitów - wiele projektów gotowych zasługuje na podobne uznanie, jak domy uszyte na miarę, dla konkretnych inwestorów i dla ściśle określonej lokalizacji. Oczywiście nie da się ukryć, że budynki z katalogów są wynikiem próby utrafienia w przewidywane i uśrednione potrzeby estetyczne oraz mieszkalne, a nie w indywidualne wymagania. Wcale nie uniemożliwia to jednak osiągnięcia bardzo dobrych efektów architektonicznych i użytkowych. A nawet... doskonałości.

Krytykując współczesny chaos i bałagan urbanistyczny, a także wciąż dopiero przezwyciężaną spuściznę architektonicznej brzydoty PRL-u, lubimy odwoływać się do tego, jak to "dawniej" budowano. W zgodzie z regionalną tradycją i z szacunkiem wobec człowieka. Ale przecież wiele z tak chwalonych domów, zwłaszcza jednorodzinnych, było w zasadzie projektami gotowymi. Mimo to nawet po kilku stuleciach świetnie sprawdzają się w swoim otoczeniu.

Istnieje spora szansa, że podobnie będzie kiedyś i z niektórymi współczesnymi domami z katalogów. Czasem wystarczy ich po prostu nie zepsuć, by zamieszkać w budynku o dobrej architekturze. Tak właśnie stało się w przypadku opisywanej realizacji, w której spotkały się ze sobą ciekawa koncepcja twórców i późniejsza mądrość inwestorów. Nie ma tu przerabiania, dorabiania, doklejania, ulepszania, jest za to konsekwentna realizacja zakupionego projektu.



Nowoczesny dom ze zintegrowaną przestrzenią dzienną

A początkowo projekt wcale nie był przeznaczony na sprzedaż. - Genezą jego powstania była chęć stworzenia niedrogiego typowego domu o kompaktowej bryle z jasnym, otwartym i przestronnym wnętrzem, który ponadto będzie łatwo umiejscowić w dowolnym kontekście krajobrazowym i architektonicznym - opowiada architekt Krzysztof Borowski, z pracowni Domy z Wizją, w której powstał Doskonały 2 EN. - Zaprezentowaliśmy projekt w jednym z czasopism i spotkaliśmy się z bardzo pozytywnym odzewem. Dzisiaj tego typu architektura nikogo nie dziwi, ale jedenaście lat temu to był chyba jeden z pierwszych jednorodzinnych projektów typowych na rynku, który miał nowoczesne akcenty, duże przeszklenia i autorski detal. Właściwie wyprzedziliśmy nadchodzącą potrzebę inwestorów szukania projektów gotowych o nieco nowoczesnym charakterze. Wśród pracowni projektów typowych byliśmy pionierami podobnej architektury. Wcześniej powstawała ona przede wszystkim na indywidualne zamówienie. Pokazaliśmy też wnętrze domu, czego wówczas pracownie nie praktykowały, a ich wyjątkowość polegała na otwarciu i funkcjonalnym zintegrowaniu całej strefy dziennej.

Projekt niestandardowy, łatwy w budowie

Gdy patrzymy na ten budynek, od razu rzuca się w oczy mocno zróżnicowana bryła. Projekt silnie nawiązuje do tradycyjnej formy domu z dachem dwuspadowym ale ulega rozmaitym modyfikacjom.

Dobrym przykładem tych zmian jest właśnie dach. Stojąc naprzeciwko frontowej elewacji, widzimy dwa zbliżone wielkością, prawie symetrycznie poprowadzone skrzydła dachowe, pod którymi mamy z jednej strony garaż, z drugiej wąskie okienko kuchenne, między nimi wejście, a nad nim balkon. Gdy jednak zaczynamy budynek okrążać, okazuje się, że z jednej strony połać mocno się wydłuża, a z drugiej skraca. W efekcie, od strony ogrodu otrzymujemy już inny wygląd bryły. Jedno skrzydło dachu kończy się w połowie okna pierwszego piętra, za to drugie śmiało ciągnie się niesymetrycznie w dół, skrywając pod sobą salon, dobrze doświetlony wielkim, kilkuczęściowym, zakończonym skośnie oknem. Z tej strony domu ściana szczytowa podzielona jest wyraźnie na trzy "sekcje". Trochę tak, jakby ktoś po drodze podmienił budynki

Dbając o dodatkowe zróżnicowanie projektu, dach wzbogacono o wyrazistą lukarnę, wykończoną tym samym pokryciem, które projektanci przewidzieli dla całego dachu, czyli ciemnografitową blachą na rąbek stojący. Z kolei bryła domu została tak skonstruowana, że z obu stron budynku jedną jej część wysunięto do przodu, a drugą mocno cofnięto, tworząc ciekawe półcienie. Przy obu wejściach, od dachu po sam dół, pociągnięto intrygująco wąskie stalowe kolumienki, wypiaskowane, pomalowane proszkowo w kolorze balkonowych barierek. Zestawiono je z ciekawie pomyślanymi balustradami balkonów, trochę nawiązującymi do modnego w międzywojniu (i w latach 90. ub. wieku) stylu okrętowego, oraz intrygującymi ażurowymi przesłonami z boku balkonów. W projekcie te pełniące wyłącznie funkcje dekoracyjne przesłony powtórzono nad balkonami, u zbiegu połaci dachowych - ostatecznie jednak inwestorzy z nich zrezygnowali.

W efekcie dom od niemal każdej strony mocno odbiega od wzorca domu jednorodzinnego ze skośnymi dachami. Poszczególne fragmenty bryły to wysuwają się do przodu, to cofają, nachodzą na siebie albo ustępują sobie pola, nie pozwalając obserwatorowi na chwilę znudzenia.

Co bardzo ważne - te wszystkie liczne zabiegi architektoniczne nie zastawiają, zdaniem projektantów, pułapek ekipom wykonawczym. - Projekt jest raczej prosty w realizacji - mówi Krzysztof Borowski. - Jedynym trudniejszym elementem wymagającym pewnej staranności jest lukarna dachowa, wykonana w konstrukcji ściany szkieletowej, wykończona blachą.

Adaptacja projektu gotowego

Mimo wszystkich opisanych pomysłów, obiekt nie rozsypuje się na oddzielne części. W całość spajają go zarówno świetnie pomyślane detale, jak i konsekwentnie poprowadzona kolorystyka. Budynek w wersji katalogowej utrzymany został w dwóch kolorach - białym (ściany) i ciemnografitowym (dach, balustrady, profile okien), z aplikacjami szarości w sąsiedztwie obu wejść. To znakomite połączenie! Obie barwy udanie się uzupełniają, nadając całości nowoczesnego, dynamicznego charakteru i świetnie pasując do form tej architektury.

Inwestorzy wprowadzili pewne modyfikacje. Profile największego okna, ogrodowego są grubsze niż w projekcie, tracąc nieco na smukłości. W oryginale miało to być okno nieotwierane, z parapetem pełniącym od wewnątrz funkcję siedziska obok kominka (z opuszczoną podłogą salonu). Gospodarze postanowili jednak wyrównać poziom podłogi i wstawić w miejsce nieotwieranej szklanej płaszczyzny przesuwne drzwi tarasowe typu HS, co w konsekwencji zwiększyło szerokość górnej belki nadokiennej.

Następnie - chcąc obiekt lepiej wpisać w sąsiednią zabudowę, zamienili przewidziane w projekcie grafitowe aluminiowe profile okienne (w wersji alternatywnej: drewniane z nakładką aluminiową) na jasną stolarkę drewnianą. Ze względów oszczędnościowych całkowicie zrezygnowali z kamiennej okładziny od strony ogrodu.

Opisane zmiany kolorystyczne zabrały bryle nieco spójności estetycznej i ujęły projektowi cokolwiek wrażenia nowoczesności. Z drugiej strony, warto docenić próbę dopasowania obiektu do otoczenia, bo to ważny wymiar funkcjonowania każdego zrealizowanego projektu, a często niedoceniany lub wręcz lekceważony.

Na szczęście poza pewnymi uproszczeniami detali (i zastosowaniem wersji projektu w odbiciu lustrzanym) właściciele nie dodali niczego od siebie w kwestii wyglądu bryły, więc ich dom z grubsza zachował wyjściową klasę, nie ulegając tak częstym w przypadku projektów gotowych "ulepszeniom".

- Staramy się projektować tak, aby nie pozostawiać miejsca na interpretację formy lub detalu przez właścicieli lub wykonawców, bo to zazwyczaj kończy się niedobrze - komentuje Krzysztof Borowski. - Modyfikacje w elewacji mogą się ograniczać do ewentualnej zmiany materiału wykończeniowego w przewidzianych płaszczyznach, dopasowując projekt do kontekstu architektonicznego wokół działki. Tam więc gdzie w tym projekcie jest zaplanowany kamień, można wprowadzić drewno, płytkę klinkierową, inny kolor tynku. Podobnie można zmienić zaproponowane przez nas pokrycie dachowe na inny materiał pasujący do lokalnego kontekstu architektonicznego, np. blachę dachową łączoną na podwójny rąbek, choć na pewno odradzamy zastosowanie blachodachówki. Oczywiście każda zmiana jednego materiału wykończeniowego ma wpływ na pozostałe, dlatego tego rodzaju modyfikacje powinny być konsultowane z projektantem mającym wyczucie estetyczne.

Dom z funkcjonalnymi wnętrzami

Projektantom udało się również zadbać o funkcjonalne i przestrzenne, dobrze doświetlone wnętrza, zapewniające mieszkańcom poczucie więzi z otoczeniem domu. Salon nie jest zamknięty stropem, dzięki czemu "strzela" pod sam sufit, integrując ze sobą obie kondygnacje. Wąskie okienka w kuchni ciekawie i niebanalnie kadrują widok na teren przed domem. Okna połaciowe wpuszczają światło zarówno do części wspólnych poddasza, jak i łazienek oraz sypialni.

- Zlikwidowaliśmy podziały na poszczególne pomieszczenia, łącząc hol, salon, jadalnię i kuchnię w jeden duży open space - opowiada Krzysztof Borowski. - W centrum tej przestrzeni umieściliśmy otwarty kominek z widocznym stalowym kominem oraz proste ażurowe schody o konstrukcji stalowej ze szklanymi balustradami. Schody wewnętrzne, które zazwyczaj w projektach typowych marginalizowano i redukowano do funkcji komunikacyjnej, w tym projekcie zyskały status głównego elementu aranżacji przestrzeni. Wprowadziliśmy również do wnętrza beton. Wszystkie te rozwiązania, które w owym czasie dla architektów były czymś normalnym, na ludziach przyzwyczajonych do kalkowych rozwiązań projektów gotowych robiły ogromne wrażenie. Ta "rewolucja" polegała po prostu na przeniesieniu nowocześniejszych rozwiązań i materiałów stosowanych w ambitnej architekturze do projektu typowego. Niczego nowego nie odkryliśmy, ale potraktowaliśmy człowieka poszukującego gotowego projektu domu, jako jednostkę inteligentną, mającą większe potrzeby i aspiracje niż te, do których był przyzwyczajony. Jestem przekonany, że tym projektem w jakimś stopniu przyczyniliśmy się do ewolucji estetycznej przeciętnego inwestora.

Wszystko razem powoduje, że projekt nie tylko doczekał się wielu realizacji, ale wciąż cieszy się powodzeniem. - Ma wygodny program pomieszczeń, niebanalne wnętrze, optymalne wymiary formy umożliwiające lokalizację na niedużych działkach, jest niedrogi w eksploatacji oraz dobrze znosi upływ czasu. Reasumując, jest po prostu Doskonały - kończy ze śmiechem Krzysztof Borowski.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail









Skomentuj:

Projekty domów: nowoczesny dom w dobrej cenie