Dom w amerykańskim stylu - doświadczenia właścicieli

Maria i Ryszard Boguszowie

1 z 2OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Fot. Liliana Jampolska
2 z 2OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Fot. Liliana Jampolska
  • Kupno domu w stanie surowym pozwoliło nam zaoszczędzić czas oraz uniknąć załatwiania wielu formalności. Zarazem - dzięki temu, że dom nie był pod klucz - uniknęliśmy kosztownych poprawek, bo przeprowadziliśmy je przed wykończeniem budynku, a nie po. Warto pójść naszym śladem.

  • Duża działka to skarb dla zdrowych emerytów. Koszenie trawnika jest dla nas tym, czym dla innych jogging, a dzięki warzywniakowi mamy ekologiczne jedzenie i ruch na świeżym powietrzu. Spora przestrzeń, jaką dysponujemy, daje nam też prywatność, której szukaliśmy na jesień życia.

  • Słusznie zrobiliśmy, decydując się na dom parterowy. To najlepsze rozwiązanie dla ludzi w naszym wieku. Oczywiście nie mamy również uskoków w podłodze i wszelkich innych barier architektonicznych.

  • Materiały i wykonawców ściągaliśmy z innych części Polski, unikając drogich firm warszawskich. Dzięki temu tylko na wykończeniu dachu blachodachówką zaoszczędziliśmy 20 tys. zł, bo o tyle droższe kosztorysy nam przedstawiano.

  • Zrezygnowaliśmy z kominka w salonie, bo zależało nam na tym, by dom był jak najbardziej "bezobsługowy". Zresztą kominkami nacieszyliśmy się już w Ameryce.

  • Sprawdza się nasz wielki (40 m2), w połowie zadaszony taras. Polecamy!

  • Będąc w pełni sił fizycznych, samodzielnie podejmowałem się niektórych prac wykończeniowych - ocieplałem i malowałem ściany oraz wykonywałem drobne prace stolarskie. Dało to nam spore oszczędności, a mnie - wielką satysfakcję.

    Czytaj także:

    Dom w amerykańskim stylu



    Dom w kilku słowach



    Wydatki związane z domem



  • Skomentuj:

    Dom w amerykańskim stylu - doświadczenia właścicieli