Remont dachu: zabezpieczenie stropu i konstrukcji

Odpowiada Marek Podeszwa

Planuję wymianę pokrycia i więźby starego dachu. Jak mogę zabezpieczyć przed deszczem drewniany strop na czas trwania remontu? Czy wystarczą płachty, czy potrzebne będzie jakieś tymczasowe zadaszenie? Anna B., Częstochowa

Zerwane podczas wichury pokrycie dachu można zabezpieczyć brezentem. Bywa on na wyposażeniu ochotniczych straży pożarnych.
Zerwane podczas wichury pokrycie dachu można zabezpieczyć brezentem. Bywa on na wyposażeniu ochotniczych straży pożarnych.
Fot. Mateusz Skwarczek / AG
Remont dachu - liczą się czas i pogoda

Tak dużych prac remontowych nie wykonuje się samodzielnie. Należy więc pomyśleć o zatrudnieniu dobrej firmy dekarsko-ciesielskiej. Fachowcy nie tylko wiedzą, jak zabezpieczyć budynek przed opadami, ale też mają dużą wprawę w takich pracach - kilkadziesiąt procent zleceń toremonty starych dachów. Nie bez znaczenia jest też czas, jaki specjalistom zabiera wymiana więźby i pokrycie połaci. Sprawni dekarze potrafią w ciągu jednego dnia zdjąć stare dachówki czy blachę, a następnego położyć folię, łaty i kontrłaty. Po takim wstępnym kryciu opady nie są groźne dla wnętrza budynku. Dlatego też remont dachu trzeba planować na dni bezdeszczowe. Ponieważ nie trwa on tygodniami, więc można w miarę precyzyjnie skorelować go z prognozą pogody. A jeśli przydarzy się niespodziany deszcz, fachowcy mają na to sposoby.

Płachta na dach

Profesjonalni dekarze mają na wyposażeniu specjalne płachty brezentowe, którymi zabezpieczają strop, a potem szkielet dachu, zanim położą pokrycie. Mają one niebieski kolor, a na ich brzegach znajdują się okute otwory (zwane oczkami plandekowymi lub remizkami), przez które brezent mocuje się do murłat. Powierzchnia remontowanego dachu nie ma większego znaczenia, bowiem pojedyncze płachty brezentu (10×15 m) można łączyć. Na połaci dachowej dodatkowo kolejne płachty mocuje się do drewnianych łat. Takie płachty są oczywiście dostępne na rynku - można je zamówić na przykład w firmach produkujących plandeki samochodowe.



Właściwe przykrycie stropu czy dachu brezentową płachtą stanowi wystarczające zabezpieczenie - przykładem może być tegoroczny remont, jaki w ramach rozstrzygnięcia pewnego konkursu dla właścicieli domów prowadziła jedna z firm w Małopolsce. W domu laureatki, ze stropem z glinianej polepy, wymieniano całą konstrukcję dachową. Podczas prac nad miejscowością rozpętało się prawdziwe oberwanie chmury. Dekarze przykryli budynek brezentem, a po ulewie i zdjęciu płacht spokojnie podjęli pracę.

Jak więc widać, nie ma potrzeby stosowania żadnych innych zabezpieczeń, na przykład stawiania nad remontowanym dachem namiotów. Po pierwsze, musiałyby one mieć ogromne rozmiary. Po drugie, wznoszenie takich konstrukcji byłoby całkowicie nieopłacalne.

Spokojnie, to tylko awaria

Nieco inną kwestię stanowią nagłe uszkodzenia dachów, które coraz częściej zdarzają się podczas gwałtownych burz i bardzo wietrznej pogody. Rozmiar tych uszkodzeń i sposób radzenia sobie z nimi zależy od pokrycia dachu. Jeśli jest to w miarę nowe pokrycie z dachówek ceramicznych czy betonowych, zniszczenia zwykle ograniczają się do kilku zerwanych dachówek. Dziurę trzeba wówczas zabezpieczyć brezentem, podsuwając go pod trzymające się połaci dachówki tak, by woda swobodnie spływała po płachcie na dolną część dachu. Naprawa zaś sprowadza się do uzupełnienia brakujących elementów.

Nieco inaczej bywa z blachą, ponieważ arkusze mają znacznie większą powierzchnię niż dachówka. Podczas silnego wiatru uszkodzony lub zerwany zostaje przynajmniej jeden arkusz, a czasem także sąsiednie. Tu przykrycie, także z brezentu, powinno być dobrze zamocowane - do ścian kolankowych czy murłat.

Gdy remont dachu musi zaczekać na lepsze czasy

Problemy z zabezpieczeniem dachu dotykają nie tylko właścicieli remontowanych budynków. Także inwestorom w trakcie budowy zdarza się szukać materiałów tymczasowych. Na przykład, gdy bank robi kłopoty z wypłatą kolejnej transzy, a nad domem góruje już szkielet dachu. Zostawić go w takim stanie nie można, zwłaszcza gdy zbliża się zima. Najpopularniejszym materiałem na tymczasowe pokrycie dachu jest papa. Może spełniać swoją ochronną funkcję nawet przez 3-4 lata. Błędem, jaki zdarza się popełniać budującym, jest pozostawienie jako tymczasowego pokrycia membrany dachowej. Nie jest ona odporna na działanie ultrafioletu. Co prawda dobrej jakości produkt nie straci swoich właściwości nawet przez 4 do 6 miesięcy, ale nieco gorszy będzie nadawał się do wymiany już po kilku tygodniach.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail



Skomentuj:

Remont dachu: zabezpieczenie stropu i konstrukcji