Bez intercyzy

Tekst Natalia Bronowicka

Nawet gdy małżonkowie nie spisali umowy rozdzielności majątkowej, nie wszystko, co mają, jest ich wspólną własnością.

2592354 https bi
Czasami sprawy finansowe w małżeństwie bywają przyczyną wielu nieporozumień, które mogą znaleźć swój finał nawet w sądzie. Zwykle dopóki w małżeństwie nie pojawią się problemy, nikt nie zastanawia się, do kogo - męża czy żony - należy majątek, który wcześniej uważali po prostu za wspólny.

Ustawowa wspólność małżeńska

Z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami ustawowa wspólność majątkowa. W praktyce oznacza to tyle, że wszystko, co zgromadzą już po zawarciu związku, staje się ich wspólnym majątkiem. Jeśli więc nie sporządzili oni wcześniej intercyzy, czyli umowy rozdzielności majątkowej, i nie zamierzają tego zrobić w trakcie trwania małżeństwa, mają obowiązek tym majątkiem zgodnie zarządzać.

Małżonkowie mogą wspólnie podejmować decyzje co do przeznaczenia posiadanych środków finansowych lub każdy z nich ma też prawo robić to samodzielnie. Zależy to przede wszystkim od tego, czy wykonywane czynności dotyczą zwykłego zarządu majątkiem wspólnym, czy też przekraczają jego zakres.

W sprawach zwykłego zarządu, a więc takich, które są związane z codziennym życiem oraz funkcjonowaniem gospodarstwa domowego, każdy z małżonków może sam pobierać środki pieniężne i regulować bieżące zobowiązania, na przykład:

- opłacać rachunki za prąd, wodę, telefon lub inne zobowiązania, na przykład opłaty za przedszkole czy wizyty u lekarza,

- kupować produkty żywnościowe, odzież oraz obuwie.

Do czynności, które przekraczają zwykły zarząd majątkiem wspólnym, czyli nie są zwyczajnymi sprawami dnia codziennego i wymagają znacznych nakładów finansowych, konieczna jest zgoda obydwojga małżonków. Do takich czynności zaliczyć można na przykład:

- kupno działki budowlanej,

- sprzedaż nieruchomości,

- remont budynku,

- wynajęcie domu,

- zaciągnięcie kredytu,

- zakup samochodu.

Uwaga! Jeśli małżonkowie wyrazili aktem notarialnym zgodę na wykonanie czynności przekraczającej zwykły zarząd majątkiem wspólnym (na przykład na sprzedaż nieruchomości), ale jeden z nich nie mógł być obecny u notariusza w dniu jego sporządzenia, to w terminie późniejszym powinien on złożyć osobne oświadczenie. Treść tego oświadczenia, w którym zgadza się na sprzedaż nieruchomości, musi być również spisana w obecności notariusza.

Sąd pilnie potrzebny

Sprzedaż dóbr bez zgody małżonka. Kiedy jeden z małżonków jest przeciwny przeprowadzeniu czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu lub porozumienie z nim jest z różnych przyczyn niemożliwe (na przykład poważna choroba uniemożliwia mu kontakt z otoczeniem), wtedy można zwrócić się do sądu o zezwolenie na jej dokonanie. Sąd udzieli takiej zgody tylko wtedy, jeśli uzna, iż rzeczywiście wymaga tego dobro całej rodziny. Czynność taka powinna bowiem albo przysporzyć rodzinie korzyści, albo uchronić ją od niekorzystnej dla niej sytuacji.

PRZYKŁAD

Pani Jolanta i Marek Nadulscy są - na zasadach wspólności ustawowej - właścicielami działki budowlanej. Pani Nadulska zamierza ją sprzedać, a uzyskane w ten sposób środki pieniężne przeznaczyć na leczenie męża, który uległ wypadkowi. Mąż jest nieprzytomny, dlatego pani Nadulska musi najpierw zwrócić się do sądu z prośbą o wydanie orzeczenia, które zastąpi zgodę współmałżonka. Dopiero wówczas będzie ona mogła udać się do notariusza, aby spisać z nabywcą stosowną umowę kupna-sprzedaży.

Uwaga! Gdyby sąd nie wydał takiego zezwolenia (lub gdyby współmałżonek nie wyraził zgody na sprzedaż nieruchomości), wtedy taka czynność prawna byłaby bezwzględnie nieważna.

Pozbawienie małżonka praw do zarządu. Z ważnych powodów - na żądanie jednego ze współmałżonków - sąd może również całkowicie pozbawić drugiego małżonka samodzielnego zarządu majątkiem wspólnym. Powody mogą być różne, na przykład małżonek:

nieracjonalnie wydaje środki majątkowe, przez co naraża rodzinę na duże straty materialne,

jest uzależniony od hazardu,

ze względu na wiek lub stan zdrowia nie jest w stanie właściwie ocenić celowości i znaczenia dokonywanych czynności.

Sąd może ponadto postanowić, że na dokonywanie czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu tym majątkiem będzie wymagane - zamiast zgody współmałżonka - właśnie zezwolenie sądu. Wniosek w tej sprawie składa jeden ze współmałżonków do wydziału rodzinnego właściwego sądu rejonowego. Przy składaniu wniosku należy uiścić wpis sądowy w wysokości 30 zł.

Sąd może uchylić powyższe postanowienie, ale tylko wtedy, gdy przestaną działać powody wyłączenia od zarządu - na przykład chory małżonek wyzdrowieje, a lekkomyślny hazardzista zmieni swoje postępowanie i zacznie dbać o dobro rodziny.

Spory niemajątkowe. Niekiedy w rodzinie powstaje ostry spór nie o majątek, ale o sprawy "życiowe", na przykład dotyczące wyboru szkoły dla dziecka czy miejsca wybudowania w przyszłości wspólnego domu. Jeśli w takich sprawach małżonkowie nie mogą dojść do porozumienia, wówczas każdy z nich ma możliwość zwrócenia się do sądu o rozstrzygnięcie takiego sporu. Funkcja sądu ma wtedy charakter mediacyjny, a wydane rozstrzygnięcie powinno być wypadkową decyzji każdego z małżonków. Postanowienie takie wiąże małżonków do chwili, gdy wzajemnie i zgodnie dojdą do porozumienia.

Długi współmałżonka. Czasem jeden z małżonków dowiaduje się, że jego druga połowa zaciągnęła poważne długi. Zgodnie z prawem wierzyciel może żądać spłaty długu z majątku wspólnego małżonków, choćby dłużnikiem był tylko jeden z małżonków. Od tej zasady są jednak wyjątki - wierzyciel może bowiem domagać się spłaty długu tylko od małżonka, który ten dług zaciągnął, jeśli dług:

- dotyczy jego majątku odrębnego (na przykład otrzymanego spadku, darowizny dokonanej tylko na jego rzecz),

- został zaciągnięty przed powstaniem wspólności ustawowej, czyli jeszcze przed zawarciem małżeństwa.

Małżonek-ladaco. Czasami współmałżonek nie zaciąga wprawdzie żadnych długów, ale nie bierze także żadnego udziału w utrzymaniu rodziny. Również w takiej sytuacji można się zwrócić do sądu, by nakazał wypłacanie całości lub części wynagrodzenia za pracę tego małżonka do rąk drugiego. Odpis takiego postanowienia sąd przesyła jednocześnie do pracodawcy, a ten musi się do takiego nakazu zastosować. W każdym czasie - na wniosek współmałżonka - może być ów nakaz przez sąd zmieniony albo uchylony.

Uwaga! Jeżeli małżonek zmieni miejsce pracy, trzeba ponownie złożyć wniosek do sądu i uzyskać nowy nakaz.

Podstawa prawna: Ustawa z 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (DzU nr 9, poz. 59 z 1964 roku ze zm.).

Rozporządzenie ministra sprawiedliwości z 17 grudnia

1996 r. w sprawie wysokości wpisów w sprawach cywilnych (DzU nr 154, poz. 753 z 1996 r. ze zm.).





    Więcej o:

Skomentuj:

Bez intercyzy