Korzyści z budowania domów niskoenergetycznych - Pierwsza debata Akademii Budowlanej

Maria Dreger, manager ds. norm i standardów ROCKWOOL POLSKA

W Polsce podejście władz do oszczędzania energii daleko odbiega od standardów europejskich. Z przykrością należy stwierdzić, że negatywny stosunek polityków i urzędników do ograniczania zużycia energii ma u nas kilkudziesięcioletnią ?tradycję?.

27 marca w siedzibie Agory odbyła się pierwsza z debat Akademii Budowlanej powołanej w ramach akcji "MĄDRY BUDUJE 2x LEPIEJ". Wprowadzenie do dyskusji przedstawiło trzech zaproszonych przez redakcję ekspertów.

Jakie korzyści ma statystyczny Kowalski z wybudowania domu niskoenergetycznego, najlepiej wie on sam i jego rodzina. Taki dom zużywa nawet kilka razy mniej energii na ogrzewanie, niż dopuszczają polskie przepisy budowlane, a zatem koszty jego użytkowania są wielokrotnie mniejsze niż domu zbudowanego jedynie zgodnie z prawem. Jeżeli konkretny Kowalski na tym zyskuje, to czy można uznać, że energooszczędne domyprywatną sprawą obywateli?

Czytaj także:

Czy dom z certyfikatem jest lepszy?



Ile energii na ogrzewanie

Jeśli przyjrzymy się krajowym danym dotyczącym zużycia energii, zobaczymy, że ogrzewanie budynków pochłania tyle samo energii, ile zużywa cały polski przemysł (!), czyli prawie 30%. Z tych 30% około 2/3 przypada na domy mieszkalne, a 1/3 na pozostałe budynki. To pokazuje skalę problemu i jego znaczenie dla całej gospodarki. Energooszczędność nowych domów i podniesienie standardu energetycznego budynków istniejących może znacząco poprawić bilans energetyczny kraju. Tym bardziej, że możliwości w tym zakresie są ogromne, bo w porównaniu z krajami o podobnym klimacie polskie budynki wciąż zużywają nawet do trzech razy więcej ciepła na ogrzanie każdego metra kwadratowego powierzchni użytkowej. To pokazuje, jak wielka jest skala potencjalnych oszczędności energii - zwłaszcza że środki, jakimi można uzyskać poprawę, są znane i dostępne.

Wystarczy zatem przeprowadzić termomodernizację wszystkich budynków, dla których jest ona opłacalna, oraz od zaraz wznosić nowe domy ocieplone dwa razy lepiej, niż wymagają obecne przepisy, aby do 2016 roku w pełni zrealizować 53 452 GWh (gigawatogodziny) oszczędności energii założone w 2007 roku w Krajowym Planie Działań dotyczącym efektywności energetycznej. Gdyby wznosić nowe domy jako niskoenergetyczne, już w pierwszym roku przyniosłoby to oszczędności na poziomie 600 GWh i tak byłoby corocznie przez kilkadziesiąt lat ich istnienia. Tak samo długo będą odczuwane przez właścicieli i gospodarkę negatywne skutki budowania energochłonnych domów.

Zmniejszenie zapotrzebowania na ciepło spowoduje, że łatwiej będzie można zapewnić bezpieczeństwo energetyczne kraju. Mniejszy będzie import gazu, mniejsze wydobycie węgla, a także mniej wydatków na nowe inwestycje energetyczne. Dzięki temu wzrośnie udział krajowych źródeł paliw, a zarazem będzie je można racjonalniej i wolniej zużywać.

Czytaj też:

Teraz można budować gorzej - obniżony standard budowy domów



Inwestycje w energooszczędność

Koszty zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego są niższe, gdy inwestuje się w energooszczędność, a nie w nowe moce. Z danych zawartych w Zielonej Księdze UE wynika, że inwestycje w nowe moce są o 50-400% droższe niż w poprawę efektywności użytkowania energii, czyli energooszczędne rozwiązania zmniejszające zużycie na stałe. Co ważne, działania na rzecz poprawy energooszczędności budynków tworzą nowe miejsca pracy, przy czym jest ich 3-4 razy więcej niż przy inwestycjach we wzrost mocy. W dodatku te miejsca pracy powstają równomiernie na obszarze całego kraju, a związane są z produkcją, handlem i usługami budowlano-remontowo-instalacyjnymi.

Korzyści dla państwa, czyli dla nas

Niskie koszty ogrzewania, korzystne dla poszczególnych obywateli, są również dobrodziejstwem dla całej sfery usług publicznych. Pozwalają na racjonalizację wydatków budżetu państwa, samorządów, szkolnictwa, służby zdrowia etc.

Zmniejszenie i systemowe ograniczenie kosztów eksploatacji domów może przekładać się wprost na wyższy poziom usług, na przykład służby zdrowia - jeżeli można taniej ogrzewać przychodnię lub szpital, to więcej środków w ich budżetach zostaje na procedury zdrowotne i lepsze płace dla personelu medycznego. Podobnie z wydatkami na przedszkola, szkoły, uczelnie, urzędy itp.

Ponieważ w warunkach polskich ciepło uzyskujemy w ponad 90% ze spalania paliw kopalnych, więc ograniczenie zapotrzebowania na ciepło do ogrzewania przynosi wymierny efekt ekologiczny w postaci czystszego środowiska. Wytwarzając mniej ciepła, emituje się mniej zanieczyszczeń do atmosfery. Tymczasem ich emisja, zwłaszcza z tzw. źródeł niskich (niskie kominy), stanowi dziś zagrożenie dla zdrowia mieszkańców średnich i małych miast oraz wsi o dużej gęstości zabudowy. Tym bardziej że coraz częściej w małych domowych piecach i kotłach spala się nie paliwa, ale odpady. W ten sposób ludzie, których nie stać na ogrzanie zbyt energochłonnych budynków, rozwiązują swoje problemy, obciążając ujemnymi skutkami społeczeństwo.

Zobacz także:

Jak zbudować dom energooszczędny?



I jeszcze dwa bardzo istotne powody, dla których energooszczędność budynków jest równie ważna w skali całej gospodarki, jak i poszczególnych obywateli.

Pierwszy to bezpośredni związek pomiędzy niskim zapotrzebowaniem na energię a opłacalnością wykorzystywania odnawialnych źródeł energii. Jeżeli dom jest wykonany w sposób ograniczający do minimum straty ciepła (dobre ocieplenie plus wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła), to koszt 100% pokrycia potrzeb energetycznych jego mieszkańców za pomocą odnawialnych źródeł energii jest relatywnie mały. Natomiast jeśli zapotrzebowanie na ciepło będzie kilkakrotnie wyższe (jak dla współczesnych typowych polskich domów), to koszty mogą przesądzać o nieracjonalności wykorzystania takich źródeł energii.

W skali gospodarki możliwość korzystania z lokalnych źródeł energii odnawialnej obniża koszty (ogromne!) inwestowania w sieci, rurociągi, zmniejsza straty energii na przesyle i ogranicza wzrost cen energii dla końcowych użytkowników.

Drugi powód to rozwój zrównoważony. To pojęcie pojawia się coraz częściej, zwłaszcza od czasu kryzysu energetycznego, który pomógł spojrzeć krytycznie i zweryfikować dotychczasowe priorytety, a wśród nich zwłaszcza rozwój za wszelką cenę, bez uwzględnienia wszystkich kosztów.

Jedyne podejście do rozwiązania tego problemu w sposób kompleksowy i trwały określane jest jako Trias energetica Zobacz także:

Oszczędzanie wody bez rezygnacji z komfortu



Odzysk ciepła z wentylacji



Po co nam wentylacja?



Skomentuj:

Korzyści z budowania domów niskoenergetycznych - Pierwsza debata Akademii Budowlanej