Dom letniskowy - przeniesienie domu z bali

Tekst: Ewa Zychowicz

Jest wiele sposobów na dom letniskowy. My proponujemy jak tanio zostać właścicielem drewnianego domu z bali. Zobacz ile taki dom kosztuje i ile trzeba zapłacić za jego przeniesienie. Jakich formalności trzeba dopełnić przy stawianiu domu na nowej działce.

dom drewniany,dom z bali,dom letniskowy
Dom letniskowy przerobiony na całoroczny. Fot. Liliana Jampolska
Każdy kto chce mieć własny dom letniskowy, musi sobie przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie: jaki on ma być ? Jedni kochają stare wiatraki i chałupy, drudzy wstydzą się budować dom z drewna i pracowicie pokrywają tynkiem lub metalowym sidingiem piękne stare deski i bale. Są też entuzjaści kupowania tzw. siedzisk, czyli domów z zabudowaniami gospodarczymi. Innym wystarczy niewielki domek sezonowy, altana lub turystyczna przyczepa na kółkach.

W zgodzie z otoczeniem

Bez względu na to, na jaki rodzaj wiejskiej siedziby się zdecydujemy, powinniśmy się trzymać jednej, ważnej zasady: nasz dom powinien wtopić się w otoczenie i od początku jego istnienia współgrać z nim. Okazała murowana rezydencja w środku wsi składającej się z kilkunastu drewnianych chałup wygląda śmiesznie i źle świadczy o gustach swego właściciela.

Dlatego dla tych, którzy chcą spędzać lato w prawdziwie wiejskim otoczeniu, doskonałym rozwiązaniem może być kupno od gospodarza starej chałupy drewnianej , rozebranie jej i przeniesienie na własny, kupiony wcześniej grunt . To spore przedsięwzięcie nie tylko budowlane, ale i logistyczne, które stanie się na pewno przygodą naszego życia.

Szukanie działki

Zacząć trzeba oczywiście od kupna ziemi , co nie jest proste. Najlepiej nabyć działkę już uzbrojoną, którą można będzie bez większych problemów i kosztów podłączyć do istniejącej na tym terenie infrastruktury. Ale zwykle kupienie takiego gruntu na wsi jest prawie niemożliwe, dlatego trzeba pamiętać, że do ceny działki należy dodać późniejsze - czasem bardzo wysokie koszty uzbrojenia.

Łatwiejsze jest zwykle kupienie działki rolnej, ale wcześniej należy sprawdzić w gminie, czy będzie można bez problemu dokonać jej odrolnienia. Urzędnik wydziału geodezji musi nam też pokazać wypis z rejestru gruntów dla danej działki. Z zawartej w nim informacji o przeznaczeniu terenu dowiemy się, czy działka może być przewidziana pod zabudowę, to znaczy, czy można na niej postawić dom.

Trzeba też sprawdzić w planie zagospodarowania przestrzennego, jakie są plany gminy co do całego regionu, na którym znajduje się wybrana działka. Może być bowiem planowana w sąsiedztwie budowa autostrady, czy zakładu uciążliwego dla otoczenia. Jeśli sprzedający odziedziczył ziemię, musi nam pokazać dokumenty potwierdzające przejęcie spadku i uregulowanie stosownego podatku. Dokumenty te muszą być aktualne - pochodzące najwyżej sprzed paru miesięcy.

Przy kupnie działki konieczne jest spisanie z jej właścicielem umowy notarialnej. Tylko w tej formie możemy przenieść prawa własności sprzedającego na kupującego. Żadna inna umowa nie jest honorowana przez urząd skarbowy przy rozliczeniu podatkowym.

Ceny ziemi na wsi wciąż są niewygórowane, zwłaszcza w porównaniu z gruntami w granicach dużych miast. Wystarczy na przykład wyjechać 50 km od Warszawy, aby kupić ziemię za ok. 20 zł/mkw.

Jeszcze kilka lat temu, gdy we wsi Zuzanów, położonej ok. 50 km od centrum Warszawy powstawał dom, którego budowę zamierzam opisać, ziemia kosztowała tam 1,5 zł/mkw.

Gromadzenie dokumentów

Jeżeli na naszej ziemi chcemy wybudować dom, musimy zaangażować uprawnionego geodetę , który wytyczy nam mapę sytuacyjno - wysokościową na podstawie dokonanych przez siebie pomiarów. Mapa ta, poświadczona przez Starostwo Powiatowe, z wyraźnie zaznaczonymi granicami działki oraz planem zagospodarowania działki wykonanym przez architekta, będzie stanowiła integralną część decyzji o ustaleniu warunków zabudowy i zagospodarowania terenu. Na mapie tej musi się także znaleźć projekt przyłącza elektrycznego, wykonany przez uprawnionego technika elektryka. Lista osób, które mają prawo do sporządzania takich projektów znajduje się zwykle w siedzibie gminy, ale chcąc skrócić czas oczekiwania na sporządzenie tego projektu, warto jest powierzyć go jednemu z pracowników terenowego Zakładu Energetycznego. I tak musimy się tam udać, składając wniosek o wykonanie przyłącza i przydzielenie dogodnej dla nas ilości energii elektrycznej (mocy). W warunkach wiejskich wystarczy nam 10 kW . Rozpatrzenie wniosku trwa około miesiąca

Architekt zaznacza na mapie miejsca usytuowania domu, studni (pompy) oraz dwukomorowego zbiornika szamba.

Wniosek w sprawie wydania decyzji o warunkach zabudowy składa się w Urzędzie Gminy. Czeka się na nią około tygodnia. To pierwszy z wielu dokumentów, które będą nam potrzebne do uzyskania z kolei pozwolenia na budowę. Zawiera on informację o rodzaju inwestycji (budynek letniskowy), warunkach technicznych, które musi ona spełniać oraz lokalizacji budynku w stosunku do drogi dojazdowej oraz innych okolicznych domów. Decyzja o warunkach zabudowy ustala także zakres infrastruktury technicznej na działce: wody, która będzie pochodziła z projektowanej studni, ścieków odprowadzanych do szamba oraz energii elektrycznej dostarczonej przez terenowy Zakład Energetyczny.

Chałupy wciąż do wzięcia

Tak jak wspomniałam, godnym polecenia sposobem na dom letniskowy jest kupno gotowej drewnianej chałupy i przeniesienie jej na własny grunt.

Zanim jednak dokonamy transakcji, dobrze jest pokazać dom ekspertowi, który oceni, czy warto go kupić. Jeśli bowiem zechcemy taką chałupę przenieść, to przy rozbiórce może się okazać, że drewniane bale są zaatakowane przez szkodniki i grzyby, albo są zmurszałe i wilgotne, a więc nadają się tylko do wyrzucenia. Wtedy koszt nowego drewna, którym będziemy musieli uzupełnić braki, może być bardzo wysoki. Koszt takiej wyceny wynosi ok. 300 zł plus dojazd.

Jeżeli ekspert wyda pozytywną opinię, możemy szukać ekipy ciesielskiej (najlepiej miejscowej), która rozłoży chałupę na części, ponumeruje je, przewiezie na nasz grunt i będzie pracowała z nami przez kilka lub kilkanaście miesięcy.

Koszt przeniesienia domu z bali, z zakresem prac obejmującym: rozbiórkę starego domu, przeniesienie go, złożenie i postawienie na nowo wykonanym fundamencie - bez kosztu materiałów i bez kosztu paliwa za transport - dla domów o powierzchni do ok. 80 mkw. to ok. 20-25 tys. zł, a dla domów o powierzchni powyżej 100 mkw. - to ok. 27-30 tys. zł. Prawie w 95% przenoszonych starych domów drewnianych trzeba wymienić konstrukcję więźby dachowej, a często również dołożyć kilka zdrowych, nowych belek. Koszt przeniesienia domu z bali wraz z: transportem, materiałami takimi jak docieplenie, impregnaty do drewna, zdrowe drewniane belki, wykonanie fundamentów, ewentualnie nowa konstrukcja i pokrycie dachowe czy budowa dodatkowej werandy (tarasu) oraz robocizna wynosi ok. 1000-1500 zł/mkw. domu.

A ile może kosztować kupno drewnianego domu? Dla przykładu - prawie stuletnia chałupa o powierzchni 9 x 11 mkw., wraz z małym spichlerzem w kształcie drewnianej chatki kosztowały w sumie 4 tysiące złotych. Ich właściciel zamierzał porąbać obydwa budynki na opał, więc sprzedając je podał równowartość kosztu drewna opałowego, które musiałby kupić w tartaku. Na rynku koszt kupna starego drewnianego domu może się wahać od 3 do 35 tys. zł. Powyżej tej sumy warto już zdecydować się na kupno nowego, drewnianego domu letniskowego.

Decydują gmina i architekt

Zanim cieśle przystąpią do pracy, trzeba dopełnić kolejnych formalności. Mamy już decyzję o warunkach zabudowy, podpisaną przez wójta, wydaną - jak pisaliśmy wyżej - na podstawie naniesionego na mapę planu zagospodarowania terenu, wykonanego przez architekta.

Architekt może teraz przystąpić do sporządzania projektu budowlanego (koszt kilka tysięcy złotych). To jeden z niezbędnych dokumentów, których zażąda od nas gmina przy wydawaniu pozwolenia na budowę. Projekt zawiera nie tylko niezbędne rysunki techniczne , ale także szczegółowe wyliczenie ilości i rodzaju użytych do budowy materiałów budowlanych. W porozumieniu, z inwestorem projektant wybiera rodzaj ocieplenia, a także najbardziej pasujące do budynku pokrycie dachowe. Wiejskie domy są zwykle pokryte papą, albo co gorsza szkodliwymi dla zdrowia płytami eternitu. Opisywana chałupa została pokryta lekkimi, brązowymi gontami bitumicznymi, których układanie jest bardzo łatwe i szybkie.

Jako materiał ociepleniowy w wiejskich warunkach doskonale sprawdza się wata szklana ponieważ nie lubią jej myszy i inne gryzonie. Gorzej spisuje się popularny styropian, który niepożądani goście mogą zjeść do szczętu w ciągu kilku zaledwie lat.

Kiedy projekt budowlany jest gotowy możemy wystąpić do gminy o wydanie pozwolenia na budowę, dołączając do wniosku również projekt studni i szamba wykonany przez architekta oraz uzyskane wcześniej warunki zabudowy. Na dokument wieńczący nasze wielomiesięczne starania czeka się około dwóch miesięcy.

Po uzyskaniu pozwolenia na budowę trzeba zatrudnić i zgłosić w gminie kierownika budowy z uprawnieniami budowlanymi, który będzie nadzorował cały proces budowy i prowadził dziennik budowy.

Na 30 dni przed rozpoczęciem robót należy zgłosić w gminie chęć rozpoczęcia budowy.

Cieśle biorą się do pracy

Praca ekipy ciesielskiej zaczyna się od impregnacji bali, co trwa około tygodnia. Poszczególne bale moczone są w specjalnym preparacie impregnacyjnym, co uchroni nasz dom przed inwazją szkodników, grzybów i pleśni, na długie lata.

Dom zgodnie z projektem, powstaje bardzo szybko, ale pod warunkiem, że ekipa zna się na swojej robocie, a my zawczasu zadbamy o wylanie fundamentów, zgromadzenie odpowiedniej ilości nowego drewna i innych materiałów budowlanych.

Mazowieckie chałupy składają się zwykle z małej, frontowej werandy, przez którą wchodzi się do sieni, a następnie do kilku kolejnych izb umieszczonych amfiladowo. Dzięki takiemu układowi, wędrując ruchem okrężnym przez te pomieszczenia trafiamy znów do sieni. Warto taki układ zachować bo jest wygodny i zgodny z tradycją, można jednak pokusić się o połączenie dwóch sąsiadujących ze sobą niewielkich izb, uzyskując więcej przestrzeni.

Bardzo ważną decyzją jest wybór ogrzewania . Ekologiczne, przyjazne dla środowiska i łatwe w użytkowaniu jest ogrzewanie kominkowe. Trzeba jednak pamiętać, że budowa komina, bez którego zainstalowanie kominka jest niemożliwe, łączy się z wieloma komplikacjami związanymi ze wzmocnieniem fundamentów i konstrukcji domu, a więc z wysokimi kosztami. Wylewając fundamenty musimy precyzyjnie określić miejsce usytuowania kominka, ponieważ powinno być ono odpowiednio wzmocnione.

Na postawienie samego kominka wraz z całym systemem rur rozprowadzających ciepło po całym domu, dmuchawą, wkładem kominkowym i materiałami wykończeniowymi (oprawa kominka), będziemy potrzebowali minimum 6 tys. zł.

Po zakończeniu budowy czeka nas jeszcze wizyta w gminie i zgłoszenie do użytkowania nowozbudowanego domu. Dołączamy do tego zgłoszenia prowadzony przez cały okres trwania inwestycji dziennik budowy wraz z pozytywną opinią mistrza kominiarskiego o sprawności przewodów kominowych i dymowych oraz protokołem odbioru instalacji elektrycznej. Sprawujący nadzór budowlany inżynier z uprawnieniami, który ten dziennik prowadził, stwierdza w nim, że wybudowany obiekt nadaje się do użytkowania Wójt wydaje stosowne potwierdzenie przyjęcia tego zgłoszenia, oświadczając, ze nie zgłasza sprzeciwu wobec naszej inwestycji.

Ostatni szlif

Kiedy staniemy się już szczęśliwymi posiadaczami działki i pięknie prezentującej się w wiejskim krajobrazie starej chałupy, trzeba pomyśleć o ogrodzeniu. Powinno pasować stylistycznie do charakteru domu. Nie polecamy więc siatki drucianej lub betonowych tralek. Szlachetniejszym choć nie da się ukryć, że droższym rozwiązaniem jest drewniany płot sztachetowy. Sztachety, które kosztują ok. 2,50 zł za sztukę, kupimy w pobliskim tartaku. Stawianie takiego płotu to żmudna i ciężka praca, trzeba do niej zaangażować osobę, która się na tym zna. Najtrwalsze ale i nieco droższe jest drewno olchowe, sosnowe jest tańsze, ale po pewnym czasie na sztachetach mogą pojawiać się zacieki żywicy. Aby sztachety nie wypaczały się po zamontowaniu, warto kupić drewno wysuszone i zaimpregnować je. Jeśli natomiast drewno nie jest odpowiednio suche, to lepiej malować je po roku, kiedy surowe - przykręcone do ogrodzenia sztachety wysmaga wiatr i deszcz.

Zobacz także:

Stara chata w roli domku letniskowego. Jak ją urządzić?

Siedlisko w świetle prawa

Zakup działki rolnej



Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Skomentuj:

Dom letniskowy - przeniesienie domu z bali