Uwaga, dzięcioł atakuje elewację

Tekst: Włodzimierz Krupa

Część inwestorów obawia się ocieplać ściany domu styropianem, ze względu na dzięcioły, które w takich elewacjach lubią wydziobywać dziury.

Dzięcioły, zwabione głuchym odgłosem przy ostukiwaniu, chętnie "leczą" ocieplone i otynkowane elewacje
Dzięcioły, zwabione głuchym odgłosem przy ostukiwaniu, chętnie "leczą" ocieplone i otynkowane elewacje
Fot. Tomasz Rokicki
W metodzie lekkiej mokrej (znanej też pod nazwą BSO lub ETICS) na ścianach domu układa się ocieplenie (styropian lub wełnę mineralną), a następnie wykańcza się je tynkiem cienkowarstwowym. Styropian jest stosowany zdecydowanie częściej, na wełnę zaś decyduje się zaledwie kilka procent inwestorów. Argumenty przemawiające za wełną to jej całkowita niepalność, lepsze właściwości akustyczne i większa trwałość, przeciw - zdecydowanie wyższa w porównaniu ze styropianem cena. Niektórzy decydują się na wełnę także dlatego, że liczą iż dzięki temu ich elewacją nie zainteresują się dzięcioły.

Niestety, okazuje się, że dzięciołowi jest całkowicie obojętne, czego użyliśmy do ocieplenie. Na gotowym domu, pod warstwą tynku, nie da się zresztą tego rozróżnić. A choć struktura wełny i styropianu jest inna, oba te materiały przykryte tynkiem wydawają przy ostukiwaniu podobny, głuchy odgłos. A zwabione nim dzięcioły chętnie zaczynają "leczyć" (dziurawić) elewację...

Zamiana styropianu na inny materiał nic więc nie da. Jednak jest jeden skuteczny (i sprawdzony) sposób na odstraszenie dzięciołów - wystarczy wyciąć, np. z papy, sylwetkę jastrzębia, zamocować ją na stelażu i ustawić przy narożnikach ścian.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Skomentuj:

Uwaga, dzięcioł atakuje elewację