Aranżacja wnętrza z artystyczną duszą

Tekst i zdjecia: Mariusz Purta, stylizacja: Bożena Kocój, projekt wnętrza: Małgorzata Kamińska/Zen Interiors

Małgorzata to człowiek do zadań specjalnych. Już nieraz ratowała mieszkania po przejściach. Nie przypuszczała jednak, że kolejne wnętrze, które przyjdzie jej "reanimować", będzie urządzała dla siebie.

ŚCIANĘ NAD BLATEM KUCHENNYM chroni tafla hartowanego szkła w takim samym kolorze jak wiszące szafki. Na podłodze leżą olejowane dębowe deski; listwy przypodłogowe są zrobione z polakierowanej na biało płyty MDF.
ŚCIANĘ NAD BLATEM KUCHENNYM chroni tafla hartowanego szkła w takim samym kolorze jak wiszące szafki. Na podłodze leżą olejowane dębowe deski; listwy przypodłogowe są zrobione z polakierowanej na biało płyty MDF.
Fot. Mariusz Purta

Małgorzata i Jacek mają dom pod Warszawą, ale ponieważ często do niej wpadają, dla wygody postanowili kupić niewielkie mieszkanie w centrum miasta. Udało im się znaleźć naprawdę tanie, bo... kompletnie zalane przez poprzednich właścicieli. Mimo kiepskiego stanu spodobał im się jego rozkład i fakt, że kamienica była z 1945 roku (zbudowano ją z cegieł pochodzących ze zrujnowanej warszawskiej Starówki).

Potraktowałam to jak duże zawodowe wyzwanie

– wspomina Małgorzata, projektantka wnętrz. Bez wahania podjęli decyzję o kupnie i wspólnymi siłami (Jacek też działa w branży, jest współwłaścicielem firmy projektującej i wykonującej meble) przywrócili wnętrze do życia.

Prosto, ale bez sztampy

Mieszkanie zostało urządzone prostymi meblami z popularnych sieciówek, co wcale nie oznacza, że jest sztampowe. Wystrój już na pierwszy rzut oka zdradza artystyczne dusze właścicieli. Tu aparat na statywie („żeby zawsze był pod ręką”), tam wiatrak retro czy majolikowy dzbanek przywieziony z podróży. Od wielu lat Małgorzata i Jacek pasjonują się malarstwem nowoczesnym i często jeżdżą na aukcje Młodej Sztuki w Łodzi. Na jednej z nich kupili obraz Małgorzaty Sęk, który wisi w kuchni.

Drugą rzeczą wyróżniającą wnętrze są nawiązania do historii. Chodzi o odsłoniętą ceglaną ścianę w salonie. Takie stare cegły często się piaskuje, żeby wydobyć z nich mocniejszy kolor. Małgorzata zrezygnowała jednak z tego zabiegu, bo nie chciała, by tak duża powierzchnia zdominowała pomieszczenie. Pokryła ją tylko neutralnym impregnatem do kamienia, dzięki czemu pył z cegieł nie sypie się na podłogę. Co ciekawe, pośrodku ściany jest zamaskowane miejsce po rurach z nieużywanego pionu, jeśli więc gospodarze zdecydują się kiedyś na kupienie telewizora, bez problemu ukryją kable. – Przyda się, gdybyśmy chcieli jednak wrócić za miasto na stałe, a mieszkanie wynająć – tłumaczy Małgorzata. – Choć na razie wcale nie zamierzamy go opuszczać.

Skomentuj:

Aranżacja wnętrza z artystyczną duszą