Metamorfoza sypialni z miejscem do pracy

Dla Marty sypialnia to miejsce nie tylko do spania, ale także do pracy. Spędza więc w niej dużo czasu. Nic dziwnego, że zapragnęła zmian. I czym prędzej przekuła myśl w czyn.

Miejsce do pracy w sypialni

Dlaczego pracuję w sypialni? Bo to najlepsze miejsce w mieszkaniu. Na 13 m kw. musiałam więc pomieścić i łóżko, i biurko. Potrzebowałam większego mebla do pracy i w ogóle zmian w całym pokoju, utrzymanym w niemodnych już odcieniach brązu i beżu. Ale w gruncie rzeczy chodziło nie tylko o modę – za dnia wpada tu niewiele światła, tak potrzebnego do pracy. Chciałam więc również rozjaśnić sypialnię. Pewnego dnia przypadkiem poznałam Dorotę Lewandowską, blogerkę z Baba Ma Dom, która pomaga ludziom w przeprowadzaniu metamorfoz

– opowiada Marta Szczepanik, autorka bloga Noszki – Domowa Manufaktura i redaktorka portalu Ładnebebe, która po godzinach szyje oraz prowadzi warsztaty dla dzieci

I tak oto nasze drogi skrzyżowały się i spotkały w mojej sypialni, w ramach projektu #baba jedzie. Dzięki pomysłom Doroty pokój zmienił się nie do poznania. I powiększył optycznie, bo prawie wszystkie ściany są teraz białe. Tylko dolna część tej za łóżkiem została pomalowana na czarno, i to w oryginalny sposób. Do pomysłu takiej „niedokończonej” ściany na początku podchodziłam nieufnie. Ale Dorota powiedziała, że jeśli wyjdzie nieciekawie, to będzie można domalować resztę, a przynajmniej wyrównać czarny pas – w puszce została przecież farba. No i... kiedy zobaczyłam całość, już nie chciałam nic zmieniać!

W projekcie wykorzystano:

  • Washpapa (washpapa.pl) 258 zł
  • Lampy (Cable Power) 600 zł
  • Grunt, farby do ścian, pigmenty (Śnieżka) 211 zł
  • Farba tablicowa (Magnat) 109 zł
  • Dywany (Komfort) 558 zł
  • Obrazki (Woodsy) 195 zł
  • Plakaty (bimago.pl) 504 zł

Razem - 2435 zł

ZOBACZ ZDJĘCIA>>

Więcej o: