Kwiaty doniczkowe - pielęgnacja zimowa

Alicja Gawryś

Kwiaty, które uprawiamy w domu, pochodzą z różnych stref klimatycznych, mają więc różne wymagania.

Miniaturowy cyklamen perski - uroczy kwitnący dodatek.
Fot. Danuta Młoźniak


Problemy z domowymi roślinami ujawniają się najczęściej o tej porze roku. Dni są krótkie i często pochmurne, dlatego nasze podopieczne otrzymują zbyt mało światła w stosunku do swoich potrzeb. W tym trudnym czasie nawet gatunki cieniolubne dobrze się czują w pobliżu okna.

W mieszkaniach grzeją kaloryfery i bardzo wysuszają powietrze. Szkodzi to kwiatom, które lubią wilgotną atmosferę.

Niektóre gatunki przechodzą zimą okres spoczynku i wstrzymują swój wzrost, inne wręcz przeciwnie - kwitną w najlepsze i nawet trzeba je wtedy trochę zasilać. Jednym odpowiada w tym czasie "zimny wychów", inne lepiej się czują w miłym ciepełku. Im bardziej warunki w domu odbiegają od tych w naturze, tym trudniej kwiatom przeżyć zimę. Aby nie pogubić się w tej różnorodności, najlepiej podzielić rośliny na grupy o określonych wymaganiach. Wiedząc, do której z nich należy nasz kwiat, łatwiej nam będzie go pielęgnować w niekorzystnym zimowym okresie.

Dla gatunków kwitnących zimą

Takie rośliny umilają nam szary czas. Nie możemy ich jednak wrzucić do jednego worka pod względem wymagań. Wspólna dla nich wszystkich jest tylko potrzeba dużej ilości światła, stale lekko wilgotnego podłoża i zasilania od czasu do czasu nawozem zimowym.

Azalia i cyklamen lubią chłodne (10-16 st. C) miejsca, szkodzi im zbyt suche powietrze. Fiołek afrykański nie znosi zimna. Kwitnący okaz, ustawiamy zimą na parapecie, w temperaturze pokojowej, podlewamy na podstawkę niewielkimi dawkami wody.

Begonia zimowa najdłużej kwitnie w temperaturze 18-21 st. C. Podlewamy ją na podstawkę. Anturium i gatunki ananasowate (np. guzmania, echmea) będą długo kwitły, jeśli zapewni-my im wilgotną atmosferę. Woda po podlaniu nie może długo pozostawać na podstawce.

Grudnik warunkiem długiego utrzymania się jego kwiatów jest temperatura poniżej 20 st. C i regularne, niezbyt obfite podlewanie.

Falenopsis najnowsze odmiany hodowlane kwitną długo w temperaturze pokojowej. Podlewamy je rzadko, ale obficie, dbamy o wilgotną atmosferę (np. instalując nawilżacz).



Ciepło, w suchym powietrzu - dla roślin odpornych

Dracena wonna, zamiokulkas, fikus sprężysty, szeflera, monstera, epipremnum, aglonema, sansewieria, juka, zielistka, żelazny liść to rośliny uważane za mało kłopotliwe w uprawie i dobrze znoszące przeciętne warunki w mieszkaniu, a więc temperaturę 20-22 st. C oraz niezbyt wilgotną atmosferę (około 50%). Znoszą też niedobory światła. Nie oznacza to, że taka sytuacja odpowiada im najbardziej, ale że potrafią się do niej przystosować i nie tracą przy tym urody. Podlewamy je w tym czasie niezbyt obficie, czekając, aż podłoże w doniczce lekko przeschnie.



Chłodno i sucho - dla sukulentów

Grubosz, starzec, eszeweria, aloes, agawa, gasteria, haworsja, nolina, eonium, kalanchoe, pachypodium i wilczomlecz to sukulenty. Porastają tereny pustynne, półpustynne i sawannowe kontynentu afrykańskiego, Madagaskaru i innych sąsiednich wysp, występują także w Ameryce Środkowej i Południowej. Potrafią znosić palące promienie słoneczne i niedostatki wody, bowiem wiele z nich gromadzi wodę w zgrubiałych pędach. Stąd często obserwujemy uderzające podobieństwo w budowie np. afrykańskich wilczomleczy do kaktusów z Ameryki. Magazynem wody u wielu gatunków są liście, które wyrastają w zwartych rozetach; pokrywa je gruba skórka, często z solidną warstwą wosku, skutecznie ograniczającą parowanie. Wymienione wyżej sukulenty najlepiej odpoczywają zimą w miejscach jasnych (np. na południowym parapecie), a przy tym chłodnych, to jest w temperaturze kilkunastu stopni Celsjusza. W tym okresie znacznie ograniczamy ich podlewanie (odrobina wody raz na 10-14 dni), nie dopuszczając jednak do całkowitego zaschnięcia podłoża. Jeśli będą miały za ciepło i za mokro, zaczną zimą rosnąć, wypuszczając cienkie, wiotkie pędy bądź jasne rachityczne liście. Lepiej więc do wiosny utrzymać je w stanie spoczynku.



Wilgotno i ciepło - dla wrażliwych

Skrzydłokwiat, tropikalne gatunki paproci i widliczek, maranta i stromante, kaladium, kalatea, mikania, a także kroton, begonia i fitonia, pnące filodendrony i epifityczne storczyki tworzą wielopiętrowe kłębowisko zieleni zwane tropikalnym lasem deszczowym - w Azji dżunglą. Powietrze jest tam bardzo ciepłe i przesycone wilgocią. Takie lasy występują w Azji (np. w Indiach i Wietnamie), Ameryce Środkowej i Południowej, centralnej Afryce i na wielu wyspach Pacyfiku i Oceanu Indyjskiego. Gatunki, które trafiły stamtąd do naszych mieszkań, lubią ciepłe pomieszczenia, ale jednocześnie potrzebują wilgotnej atmosfery. Jeśli tylko wilgotność powietrza spadnie poniżej 50 %, ich liście zasychają i opadają. Trzeba więc koniecznie ustawiać przy nich nawilżacze powietrza (najlepiej zamgławiacze) albo domowe fontanny. Rośliny te lubią, gdy światło jest rozproszone. To określenie dotyczy jednak raczej okresu letniego, bo zimą słońce u nas nie świeci mocno i wszystkie te piękności mogą stać na parapecie (bez zacieniania). Doskonałym miejscem do uprawy tych wymagających roślin jest tzw. okno kwiatowe z regulowaną atmosferą, a dla niewielkich gatunków duży słój lub inne szklane naczynie.

Bez mrozu - dla roślin śródziemnomorskich

Oliwka, oleander, cytrusy, bugenwilla, mirt, asparagus, laur, araukaria, fuksja i barwne odmiany bluszczu nie boją się chłodu. Turyści podziwiają ich wspaniałe okazy w plenerze na całym wybrzeżu Morza Śródziemnego, w tym Adriatyku. Dla nie-których z nich (np. dla oliwki) jest to środowisko naturalne, inne (jak araukarie i bugenwille) świetnie się tam zaadaptowały, chociaż pochodzą z odległych regionów świata. Rośliny te, zimą przechodzą okres spoczynku, ale nie gubią w tym czasie liści. W tamtych regionach klimat jest łagodny, od grudnia do lutego temperatura wynosi od 0oC do 10 st. C, a powietrze jest dość wilgotne. Gatunki te w Polsce uprawiamy w doniczkach, często wystawiając na lato na taras lub balkon. Mogą tam pozostać do pierwszych przymrozków, jednak na zimę zabieramy je do domu. Jeśli ktoś nie ma chłodnego pomieszczenia, trudno mu utrzymać je do wiosny w ciepłym mieszkaniu, bo w takich warunkach ich liście podsychają. To rośliny dla tych, którzy mają np. lekko ogrzewaną werandę lub pomieszczenie na strychu z oknem. Nie należy zapomnieć o małych dawkach wody - tylko takich, by ziemia w doniczce nie została zasuszona. I przez całą zimę musi do nich docierać jak najwięcej światła.

Zimno i sucho - dla kaktusów

Mamilaria, echinokaktus, echinopsis, ferokaktus, gymnokalycium, parodia, opuncja, rebucja i inne kuliste lub kolumnowe kaktusy żyją w naturze na pustynnych i półpustynnych obszarach Ameryki Północnej i Południowej, gdzie panują długie okresy suszy. We dnie potwornie praży słońce, a nocami temperatura spada prawie do 0 st. C, a czasem poniżej. Rośliny te wykształciły niesamowitą zdolność przetrwania w ekstremalnych warunkach. Dzięki tym cechom zaliczamy je do sukulentów. Wodę, którą pobierają w krótkich okresach deszczowych, magazynują w zgrubiałych pędach, okrytych skórką, która maksymalnie ogranicza parowanie. Ich liście przekształciły się w ciernie. U niektórych gatunków potrafią one zbierać krople z porannej rosy bądź czerpać wodę z mgły. Posiadając takie informacje, łatwiej zrozumiemy, dlaczego kaktusy najlepiej odpoczywają w chłodzie (w zależności od gatunku w temperaturze 5-10 st. C), przy zupełnie zasuszonym podłożu. Większość kaktusów doskonale zimuje, gdy wyniesiemy je do piwnicy (nawet ciemnej) zabezpieczonej przed mrozem, ale też niezbyt ciepłej. Ziemia w doniczkach musi być wtedy już od 3-4 tygodni sucha.

Aby rośliny łatwiej weszły w stan spoczynku, już jesienią stopniowo ograniczamy ich podlewanie. Natomiast wiosną, po zakończeniu okresu spoczynku, przynosimy je do domu i równie powoli zaczynamy nawadniać, po trochu zwiększając dawki wody. Za taką opiekę kaktusy odwdzięczą się nam wkrótce pięknym kwitnieniem.



    Więcej o:

Skomentuj:

Kwiaty doniczkowe - pielęgnacja zimowa