Dom na czterech poziomach

Tekst: Lilianna Janus-Jampolska

Choć działka jest duża, to miejsca za zbudowanie na niej domu było bardzo mało. Zwłaszcza, że, prócz typowych pomieszczeń, miały się tu pomieścić apartament dziadków, a także basen i siłownia. Trochę ciasno! A jednak na wszystko znalazło się miejsce.

1 z 25
Fot. Bartosz Makowski; proj. arch. Janusz Kaczorek
2 z 25
Fot. Bartosz Makowski; proj. arch. Janusz Kaczorek
3 z 25
Fot. Bartosz Makowski; proj. arch. Janusz Kaczorek
4 z 25
Fot. Bartosz Makowski; proj. arch. Janusz Kaczorek
5 z 25
Fot. Bartosz Makowski; proj. arch. Janusz Kaczorek
6 z 25
Fot. Bartosz Makowski; proj. arch. Janusz Kaczorek
7 z 25
Fot. Bartosz Makowski; proj. arch. Janusz Kaczorek
8 z 25
Fot. Bartosz Makowski; proj. arch. Janusz Kaczorek
9 z 25
Fot. Bartosz Makowski; proj. arch. Janusz Kaczorek
10 z 25
Fot. Bartosz Makowski; proj. arch. Janusz Kaczorek
11 z 25
Fot. Bartosz Makowski; proj. arch. Janusz Kaczorek
12 z 25
Fot. Bartosz Makowski; proj. arch. Janusz Kaczorek
13 z 25
Fot. Bartosz Makowski; proj. arch. Janusz Kaczorek
14 z 25
Fot. Bartosz Makowski; proj. arch. Janusz Kaczorek
15 z 25
Fot. Bartosz Makowski; proj. arch. Janusz Kaczorek
16 z 25
Fot. Bartosz Makowski; proj. arch. Janusz Kaczorek
17 z 25
Fot. Bartosz Makowski; proj. arch. Janusz Kaczorek
18 z 25
Fot. archiwum właścicieli
19 z 25
Fot. archiwum właścicieli Kaczorek
20 z 25
Fot. archiwum właścicieli
21 z 25
Fot. archiwum właścicieli
22 z 25
Rys. Mariusz Alzak
23 z 25
Rys. Mariusz Alzak
24 z 25
Rys. Mariusz Alzak
25 z 25
Rys. Mariusz Alzak
Autor projektu: architekt Janusz Kaczorek

Powierzchnia użytkowa domu: 480 m2

Powierzchnia działki: 2000 m2

Mieszkańcy: 6 osób

Inwestorzy podkreślają, że tu, na ekstensywnie zabudowanym i lesistym terenie poczuli, że korzystanie z domu i działki ma zupełnie nowy wymiar. Dlatego są zadowoleni z lokalizacji, nawet za cenę posiadania domu, w którym trzeba nieustannie pokonywać po schodach kilka kondygnacji. (rysunek zagospodarowania terenu) Przyznają jednocześnie, że autor projektu miał niełatwe zadanie zrealizowania ich rozmaitych życzeń w budynku, którego powierzchnia zabudowy była sztywno ograniczona przepisami. Gospodarzowi szczególnie zależało na pływalni, właścicielka podkreślała wagę rozległej, ale zarazem przytulnej strefy dziennej oraz praktycznego zaplecza gospodarczego, a synowie prosili o stworzenie miejsca na siłownię. W nowym domu potrzebna była także część dla seniorów, z osobną kuchnią i zapleczem sanitarnym, by mieszkając wspólnie, wszystkie pokolenia miały poczucie komfortu i niezależności.



Za dużo potrzeb na ograniczone miejsce? Być może... Ale udało się wszystko pogodzić. I to w ciekawym pod względem formy, czteropoziomowym budynku. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że właśnie ta limitowana i okrojona powierzchnia zabudowy oraz szeroki program funkcjonalny przyczyniły się do powstania tego niestandardowego projektu.

Architektura budynku

Właściciele bardzo interesują się kulturą i filozofią Japonii. Dlatego autor projektu świadomie, ale subtelnie nawiązał w zaproponowanych przez siebie rozwiązaniach do elementów współczesnej japońskiej architektury. (przekrój pionowy)

Nowoczesna bryła jest bardzo prosta i stonowana. Na wyraźną prośbę właścicieli, nic tu nie jest zaplanowane na pokaz. Celem było zupełnie coś innego - stworzenie domu w harmonii z jego otoczeniem. Dokładnie tak, jak zwykli kształtować swój architektoniczny krajobraz japończycy. Strzelista architektura budynku nawiązuje do charakteru posesji porośniętej wysokimi sosnami

Północna elewacja "gra" jedynie dużymi powierzchniami białego tynku oraz wykuszami obudowanymi okładziną z drewna.

Południowa elewacja jest natomiast bardziej otwarta. Dzięki wielkim przeszkleniom, a także tarasom i werandom, spełniło się życzenie inwestorów o "związaniu" budynku z ogrodem. Zaglądająca przez okna zieleń stała się jednym z najważniejszych i ciekawszych elementów zdobiących wnętrza.

Funkcje domu

Dom ma aż cztery kondygnacje, ponieważ przestrzeń jednego czy dwóch pięter byłaby zbyt mała, aby zmieścić wszystkie typowe pomieszczenia, nie mówiąc już o tych, które inwestorzy "nadprogramowo" chcieli mieć w nowym domu.

Rozbicie funkcji na kilka poziomów zaowocowało jednak niestandardowymi rozwiązaniami. Odstępstwem od tradycyjnej lokalizacji jest na przykład przeniesienie na piętro części dla seniorów.

Parter zajmują: strefa dzienna z salonem, kuchnią i jadalnią, a także gabinet, pawilon z basenem oraz garaż na dwa samochody. Przejście z garażu do kuchni prowadzi przez szatnię, do której przylega spiżarnia (według właścicieli jest to rozwiązanie bardzo praktyczne).

Zaplanowane tylko nad częścią parteru piętro wypełniają: pokój dziadków, sypialnie (każda z garderobą oraz tarasem albo balkonem), pokój gościnny, łazienki oraz pralnia z suszarnią (umieszczona dla wygody przy sypialniach).

Klatka schodowa i wewnętrzny korytarz są od góry efektownie oświetlone oknami połaciowymi, co sprawia, że prócz pełnienia funkcji komunikacyjnych, ozdabiają całą kondygnację.

Na ostatnim, najwyższym poziomie znajdują się: pokój fitness i biblioteka, a przy nich dwie zadaszone werandy z pięknymi widokami na ogród i okolicę. Przez przezroczysty dach można bez przeszkód podziwiać niebo i pióropusze sosen.

W piwnicy, która powstała tylko pod krytą pływalnią, jest pomieszczenie techniczne ze wszystkimi instalacjami i urządzeniami potrzebnymi do funkcjonowania basenu. Obok znajdują się jeszcze kotłownia i składzik gospodarczy.

Konstrukcja werand

Zadaszone, ale przewiewne werandy na ostatnim piętrze są chlubą właścicieli. (zdjęcie) Wykończono je przy użyciu takich samych materiałów, co wszystkie tarasy w domu: drewna, gresu oraz stali nierdzewnej.

Konstrukcja werand została wykonana z drewna sosnowego, natomiast ażurowe wypełnienia barierek oraz żaluzje - z modrzewia syberyjskiego.

Drewno użyte do wykończenia werand i tarasów było wcześniej starannie zabezpieczone metodą przemysłową w ten sam sposób, w jaki zabezpieczano drewniane okładziny elewacyjne (czterema warstwami impregnatu). Dzięki temu, choć poszczególne elementy wykonane są z różnych gatunków drewna, wszystkie mają nie tylko zbliżony kolor, ale przede wszystkim - dużą trwałość (zdaniem architekta, powinny wytrzymać bez poważniejszych zabiegów konserwacyjnych co najmniej dwadzieścia lat).

Drewniane konstrukcje i żaluzje obudowano cienkimi ramami ze stali nierdzewnej. Z tej samej stali są również słupki i uchwyty barierek.

Zadaszenia wykonano z płyt poliwęglanu. Przezroczysty dach chroni werandę przed opadami, nie przesłaniając nieba ani drzew. Płyty zabezpieczono przed zerwaniem przez wiatr ciągłymi pasami mocowań (nie punktowo) (3 x)

Podłogi werand, wykończone płytami mrozoodpornego gresu, zabezpieczono izolacją przeciwwilgociową oraz dodatkowo wyposażono w system odprowadzania wody.

Pawilon basenowy

Pływalnia celowo nie została wyeksponowana w architekturze budynku. Zamiast robić wrażenie na gościach czy przechodniach, ma po prostu służyć właścicielom. (zdjęcie)

Aby skrzydło basenowe dobrze funkcjonowało i nie sprawiało domownikom kłopotów, trzeba było między innymi:

- zapewnić utrzymanie w pomieszczeniu stałej, dość wysokiej temperatury (32°c) możliwie najmniejszym kosztem;

- umożliwić utrzymywanie odpowiedniej temperatury wody;

- zaprojektować system wentylacji w taki sposób, aby skutecznie odprowadzał nadmiar wilgoci z pływalni.

W części basenowej zamontowano osobny system wentylacji mechanicznej, a kocioł grzewczy ogrzewający wodę dla całego budynku jest wspomagany przez kolektory słoneczne. W pawilonie jest mało otworów okiennych. Te, które są, nie wychodzą bezpośrednio na ogród, lecz na tworzącą bufor cieplny przeszkloną werandę, wyposażoną w dwie pary przesuwnych drzwi - od strony pływalni i od strony ogrodu. Dzięki temu, do wnętrza dociera dostateczna ilość światła, kąpiący się widzą ogród i mogą do niego wyjść, pływalnia zaś jest chroniona przed wyziębieniem.

Wykończenie wnętrz

Właściciele wielokrotnie zastrzegali, że są zwolennikami najprostszych, wyważonych rozwiązań estetycznych i funkcjonalnych i nie lubią efekciarskich zabiegów. Dlatego projektant budynku, który brał udział również w projektowaniu trwałych elementów wykończenia wnętrz, starał się do minimum ograniczyć rodzaje zastosowanych materiałów wykończeniowych. Miały one stworzyć spokojne i neutralne tło dla wybieranych potem samodzielnie przez właścicieli mebli oraz sprzętów.

Poszczególne elementy wystroju wnętrz nie przeszkadzają sobie wzajemnie. W dużej mierze to zasługa właścicieli, którzy do neutralnej kolorystyki ścian i podłóg dołożyli równie spokojne i eleganckie meble. Nawet oryginalna obudowa kominka wykonana przez artystę rzeźbiarza Grzegorza Czernichowskiego metodą intarsji w kamieniu i będąca repliką starego japońskiego sztychu z żurawiami, czy obrazy na ścianach, choć przykuwają wzrok, mają stonowany charakter.

Wewnątrz wykonano tynki gipsowe nakładane maszynowo (agregatem tynkarskim) i następnie pomalowano je na jednolity jasnobeżowy kolor.

Dwie ściany w salonie wykończono okładziną z egzotycznego drewna (wenge). Część drewnianych paneli jest ruchoma i posłużyła do zasłonięcia wnęk i półek. Takie rozwiązanie uporządkowało reprezentacyjne wnętrza dzienne i sprawdza się również w innych strefach domu (na przykład w sypialni właścicieli).

Podłogi w domu zostały wykończone gresem w kolorze beżowym oraz przemysłowym parkietem z jesionu.

Jesionowego drewna użyto również na klatce schodowej, do wykończenia stopni i podestów.

W podwieszanych sufitach ukryto system rur wentylacji mechanicznej, instalacje elektryczne i karnisze oraz oprawy oświetleniowe.

Na parterze zastosowano w kilku miejscach drzwi przesuwne. Chowając się w ścianach, działają na zasadzie ruchomych parawanów, w razie potrzeby rozdzielając wnętrza albo je łącząc.

Technologia budowy

Budynki takie jak ten, o nieregularnej rozstrzelonej bryle, są bardziej narażone na straty ciepła niż domy o zwartym układzie. Dlatego wymagają przemyślanej technologii i szczególnie solidnego wykonawstwa. Konieczna jest też dbałość o dobre ocieplenie budynku. Tu ściany wzniesiono z bloczków silikatowych, ocieplono na zewnątrz styropianem o grubości 15 cm i wykończono tynkiem akrylowym. (zdjęcie podczas budowy)

Stropy werand i tarasów wykonano metodą dachu odwróconego, jednak z powodu "deszczu" sosnowych igieł opadających z pobliskich drzew, zamiast trudnym do sprzątania żwirem, wykończono je cementową wylewką. Na niej położono duże płyty gresu, tego samego, który zastosowano we wnętrzach.

Dachy wykończono powlekaną blachą aluminiową i ocieplono od wewnątrz wełną mineralną o grubości 30 centymetrów.

W budynku zamontowano tylko dwa okna połaciowe, które od góry oświetlają korytarz na drugiej kondygnacji domu.

Wszystkie przeszklenia w budynku mają drewniane ramy i szyby o u = 1,1.

Ze względu na wysoki poziom wód gruntowych, przed rozpoczęciem prac zamówiono badania geotechniczne podłoża. Na podstawie otrzymanych wyników uznano, że zagłębione w podłożu ściany piwnicy można zbudować w tradycyjny sposób, z bloczków betonowych, rezygnując z droższej metody szczelnej wanny.

Ławy fundamentowe z betonu ocieplono po stronie zewnętrznej w pionie polistyrenem ekstrudowanym (warstwą o grubości 10 cm) i zaizolowano dwiema warstwami papy termozgrzewalnej. Również cementową wylewkę zaizolowano przed wilgocią podwójną warstwą podkładowej papy asfaltowej, ułożonej z 20 cm zakładem.

Niestety, nawet duża zapobiegliwość projektanta i inwestorów nie uchroniła ich przed kłopotami. Zawiedli wykonawcy, wadliwie prowadząc część prac i w piwnicy pojawia się woda. Przeciek występuje zapewne na styku izolacji poziomej i pionowej. W najbliższym czasie planowana jest więc naprawa nieszczelności.



Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail



O WNĘTRZACH I NIE TYLKO... Pobierz darmową aplikację Ładny Dom TUTAJ



Skomentuj:

Dom na czterech poziomach