Dom na czterech poziomach

23.06.2017 08:28
Przeszklenia, wielkości niemal całej ściany, znajdują się w jadalni i w pokoju dziennym oraz na piętrach wzdłuż 'ciepłej' południowej elewacji budynku

Przeszklenia, wielkości niemal całej ściany, znajdują się w jadalni i w pokoju dziennym oraz na piętrach wzdłuż 'ciepłej' południowej elewacji budynku (Fot. Bartosz Makowski; proj. arch. Janusz Kaczorek)

Choć działka jest duża, to miejsca za zbudowanie na niej domu było bardzo mało. Zwłaszcza, że, prócz typowych pomieszczeń, miały się tu pomieścić apartament dziadków, a także basen i siłownia. Trochę ciasno! A jednak na wszystko znalazło się miejsce.
Autor projektu: architekt Janusz Kaczorek

Powierzchnia użytkowa domu: 480 m2

Powierzchnia działki: 2000 m2

Mieszkańcy: 6 osób

Inwestorzy podkreślają, że tu, na ekstensywnie zabudowanym i lesistym terenie poczuli, że korzystanie z domu i działki ma zupełnie nowy wymiar. Dlatego są zadowoleni z lokalizacji, nawet za cenę posiadania domu, w którym trzeba nieustannie pokonywać po schodach kilka kondygnacji. (rysunek zagospodarowania terenu) Przyznają jednocześnie, że autor projektu miał niełatwe zadanie zrealizowania ich rozmaitych życzeń w budynku, którego powierzchnia zabudowy była sztywno ograniczona przepisami. Gospodarzowi szczególnie zależało na pływalni, właścicielka podkreślała wagę rozległej, ale zarazem przytulnej strefy dziennej oraz praktycznego zaplecza gospodarczego, a synowie prosili o stworzenie miejsca na siłownię. W nowym domu potrzebna była także część dla seniorów, z osobną kuchnią i zapleczem sanitarnym, by mieszkając wspólnie, wszystkie pokolenia miały poczucie komfortu i niezależności.



Za dużo potrzeb na ograniczone miejsce? Być może... Ale udało się wszystko pogodzić. I to w ciekawym pod względem formy, czteropoziomowym budynku. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że właśnie ta limitowana i okrojona powierzchnia zabudowy oraz szeroki program funkcjonalny przyczyniły się do powstania tego niestandardowego projektu.

Architektura budynku

Właściciele bardzo interesują się kulturą i filozofią Japonii. Dlatego autor projektu świadomie, ale subtelnie nawiązał w zaproponowanych przez siebie rozwiązaniach do elementów współczesnej japońskiej architektury. (przekrój pionowy)

Nowoczesna bryła jest bardzo prosta i stonowana. Na wyraźną prośbę właścicieli, nic tu nie jest zaplanowane na pokaz. Celem było zupełnie coś innego - stworzenie domu w harmonii z jego otoczeniem. Dokładnie tak, jak zwykli kształtować swój architektoniczny krajobraz japończycy. Strzelista architektura budynku nawiązuje do charakteru posesji porośniętej wysokimi sosnami

Północna elewacja "gra" jedynie dużymi powierzchniami białego tynku oraz wykuszami obudowanymi okładziną z drewna.

Południowa elewacja jest natomiast bardziej otwarta. Dzięki wielkim przeszkleniom, a także tarasom i werandom, spełniło się życzenie inwestorów o "związaniu" budynku z ogrodem. Zaglądająca przez okna zieleń stała się jednym z najważniejszych i ciekawszych elementów zdobiących wnętrza.

Funkcje domu

Dom ma aż cztery kondygnacje, ponieważ przestrzeń jednego czy dwóch pięter byłaby zbyt mała, aby zmieścić wszystkie typowe pomieszczenia, nie mówiąc już o tych, które inwestorzy "nadprogramowo" chcieli mieć w nowym domu.

Rozbicie funkcji na kilka poziomów zaowocowało jednak niestandardowymi rozwiązaniami. Odstępstwem od tradycyjnej lokalizacji jest na przykład przeniesienie na piętro części dla seniorów.

Parter zajmują: strefa dzienna z salonem, kuchnią i jadalnią, a także gabinet, pawilon z basenem oraz garaż na dwa samochody. Przejście z garażu do kuchni prowadzi przez szatnię, do której przylega spiżarnia (według właścicieli jest to rozwiązanie bardzo praktyczne).

Zaplanowane tylko nad częścią parteru piętro wypełniają: pokój dziadków, sypialnie (każda z garderobą oraz tarasem albo balkonem), pokój gościnny, łazienki oraz pralnia z suszarnią (umieszczona dla wygody przy sypialniach).

Klatka schodowa i wewnętrzny korytarz są od góry efektownie oświetlone oknami połaciowymi, co sprawia, że prócz pełnienia funkcji komunikacyjnych, ozdabiają całą kondygnację.

Na ostatnim, najwyższym poziomie znajdują się: pokój fitness i biblioteka, a przy nich dwie zadaszone werandy z pięknymi widokami na ogród i okolicę. Przez przezroczysty dach można bez przeszkód podziwiać niebo i pióropusze sosen.

W piwnicy, która powstała tylko pod krytą pływalnią, jest pomieszczenie techniczne ze wszystkimi instalacjami i urządzeniami potrzebnymi do funkcjonowania basenu. Obok znajdują się jeszcze kotłownia i składzik gospodarczy.

Konstrukcja werand

Zadaszone, ale przewiewne werandy na ostatnim piętrze są chlubą właścicieli. (zdjęcie) Wykończono je przy użyciu takich samych materiałów, co wszystkie tarasy w domu: drewna, gresu oraz stali nierdzewnej.

Konstrukcja werand została wykonana z drewna sosnowego, natomiast ażurowe wypełnienia barierek oraz żaluzje - z modrzewia syberyjskiego.

Drewno użyte do wykończenia werand i tarasów było wcześniej starannie zabezpieczone metodą przemysłową w ten sam sposób, w jaki zabezpieczano drewniane okładziny elewacyjne (czterema warstwami impregnatu). Dzięki temu, choć poszczególne elementy wykonane są z różnych gatunków drewna, wszystkie mają nie tylko zbliżony kolor, ale przede wszystkim - dużą trwałość (zdaniem architekta, powinny wytrzymać bez poważniejszych zabiegów konserwacyjnych co najmniej dwadzieścia lat).

Drewniane konstrukcje i żaluzje obudowano cienkimi ramami ze stali nierdzewnej. Z tej samej stali są również słupki i uchwyty barierek.

Zadaszenia wykonano z płyt poliwęglanu. Przezroczysty dach chroni werandę przed opadami, nie przesłaniając nieba ani drzew. Płyty zabezpieczono przed zerwaniem przez wiatr ciągłymi pasami mocowań (nie punktowo) (3 x)

Podłogi werand, wykończone płytami mrozoodpornego gresu, zabezpieczono izolacją przeciwwilgociową oraz dodatkowo wyposażono w system odprowadzania wody.

Pawilon basenowy

Pływalnia celowo nie została wyeksponowana w architekturze budynku. Zamiast robić wrażenie na gościach czy przechodniach, ma po prostu służyć właścicielom. (zdjęcie)

Aby skrzydło basenowe dobrze funkcjonowało i nie sprawiało domownikom kłopotów, trzeba było między innymi:

- zapewnić utrzymanie w pomieszczeniu stałej, dość wysokiej temperatury (32°c) możliwie najmniejszym kosztem;

- umożliwić utrzymywanie odpowiedniej temperatury wody;

- zaprojektować system wentylacji w taki sposób, aby skutecznie odprowadzał nadmiar wilgoci z pływalni.

W części basenowej zamontowano osobny system wentylacji mechanicznej, a kocioł grzewczy ogrzewający wodę dla całego budynku jest wspomagany przez kolektory słoneczne. W pawilonie jest mało otworów okiennych. Te, które są, nie wychodzą bezpośrednio na ogród, lecz na tworzącą bufor cieplny przeszkloną werandę, wyposażoną w dwie pary przesuwnych drzwi - od strony pływalni i od strony ogrodu. Dzięki temu, do wnętrza dociera dostateczna ilość światła, kąpiący się widzą ogród i mogą do niego wyjść, pływalnia zaś jest chroniona przed wyziębieniem.

Wykończenie wnętrz

Właściciele wielokrotnie zastrzegali, że są zwolennikami najprostszych, wyważonych rozwiązań estetycznych i funkcjonalnych i nie lubią efekciarskich zabiegów. Dlatego projektant budynku, który brał udział również w projektowaniu trwałych elementów wykończenia wnętrz, starał się do minimum ograniczyć rodzaje zastosowanych materiałów wykończeniowych. Miały one stworzyć spokojne i neutralne tło dla wybieranych potem samodzielnie przez właścicieli mebli oraz sprzętów.

Poszczególne elementy wystroju wnętrz nie przeszkadzają sobie wzajemnie. W dużej mierze to zasługa właścicieli, którzy do neutralnej kolorystyki ścian i podłóg dołożyli równie spokojne i eleganckie meble. Nawet oryginalna obudowa kominka wykonana przez artystę rzeźbiarza Grzegorza Czernichowskiego metodą intarsji w kamieniu i będąca repliką starego japońskiego sztychu z żurawiami, czy obrazy na ścianach, choć przykuwają wzrok, mają stonowany charakter.

Wewnątrz wykonano tynki gipsowe nakładane maszynowo (agregatem tynkarskim) i następnie pomalowano je na jednolity jasnobeżowy kolor.

Dwie ściany w salonie wykończono okładziną z egzotycznego drewna (wenge). Część drewnianych paneli jest ruchoma i posłużyła do zasłonięcia wnęk i półek. Takie rozwiązanie uporządkowało reprezentacyjne wnętrza dzienne i sprawdza się również w innych strefach domu (na przykład w sypialni właścicieli).

Podłogi w domu zostały wykończone gresem w kolorze beżowym oraz przemysłowym parkietem z jesionu.

Jesionowego drewna użyto również na klatce schodowej, do wykończenia stopni i podestów.

W podwieszanych sufitach ukryto system rur wentylacji mechanicznej, instalacje elektryczne i karnisze oraz oprawy oświetleniowe.

Na parterze zastosowano w kilku miejscach drzwi przesuwne. Chowając się w ścianach, działają na zasadzie ruchomych parawanów, w razie potrzeby rozdzielając wnętrza albo je łącząc.

Technologia budowy

Budynki takie jak ten, o nieregularnej rozstrzelonej bryle, są bardziej narażone na straty ciepła niż domy o zwartym układzie. Dlatego wymagają przemyślanej technologii i szczególnie solidnego wykonawstwa. Konieczna jest też dbałość o dobre ocieplenie budynku. Tu ściany wzniesiono z bloczków silikatowych, ocieplono na zewnątrz styropianem o grubości 15 cm i wykończono tynkiem akrylowym. (zdjęcie podczas budowy)

Stropy werand i tarasów wykonano metodą dachu odwróconego, jednak z powodu "deszczu" sosnowych igieł opadających z pobliskich drzew, zamiast trudnym do sprzątania żwirem, wykończono je cementową wylewką. Na niej położono duże płyty gresu, tego samego, który zastosowano we wnętrzach.

Dachy wykończono powlekaną blachą aluminiową i ocieplono od wewnątrz wełną mineralną o grubości 30 centymetrów.

W budynku zamontowano tylko dwa okna połaciowe, które od góry oświetlają korytarz na drugiej kondygnacji domu.

Wszystkie przeszklenia w budynku mają drewniane ramy i szyby o u = 1,1.

Ze względu na wysoki poziom wód gruntowych, przed rozpoczęciem prac zamówiono badania geotechniczne podłoża. Na podstawie otrzymanych wyników uznano, że zagłębione w podłożu ściany piwnicy można zbudować w tradycyjny sposób, z bloczków betonowych, rezygnując z droższej metody szczelnej wanny.

Ławy fundamentowe z betonu ocieplono po stronie zewnętrznej w pionie polistyrenem ekstrudowanym (warstwą o grubości 10 cm) i zaizolowano dwiema warstwami papy termozgrzewalnej. Również cementową wylewkę zaizolowano przed wilgocią podwójną warstwą podkładowej papy asfaltowej, ułożonej z 20 cm zakładem.

Niestety, nawet duża zapobiegliwość projektanta i inwestorów nie uchroniła ich przed kłopotami. Zawiedli wykonawcy, wadliwie prowadząc część prac i w piwnicy pojawia się woda. Przeciek występuje zapewne na styku izolacji poziomej i pionowej. W najbliższym czasie planowana jest więc naprawa nieszczelności.



Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail



O WNĘTRZACH I NIE TYLKO... Pobierz darmową aplikację Ładny Dom TUTAJ



ZOBACZ TEŻ WIDEO

Komentarze (13)
Dom na czterech poziomach
Zaloguj się
  • dow111

    Oceniono 32 razy 28

    Dobrze, że udało się wygospodarować dla "seniorów", czyli jak rozumiem dwóch osób całe 25,5m2 w tym wielkim, 480m2 domu. Pokój gościnny za to ma aż 17m2. Umieszczenie seniorów na piętrze ma sens - nie będą łazić po salonach na dole. . .

  • art_102

    Oceniono 22 razy 22

    Biorąc pod uwagę standardy budowlane polskich "zamożniaków", to wyszli z bryłą budynku poza swoją grupę - ani kolumn, ani pseudo nowoczesnego zadęcia.:))) - ...ale też żadnej ciekawej propozycji. Można powiedzieć, dom jak dom. Aż za bardzo "bez formy". Ma tak obojętną bryłe, że po minięciu działki, trudno by mi było go opisać. Widać, ze budynek całkowicie zdominowała funkcja, może i dobrze. Trochę jednak szkoda, że zupełnie odpuszczono walor architektoniczny. Patrząc na front (fot.3), mamy wrażenie jakby doklejono niektóre fragmenty do czegoś mniejszego już istniejącego, a nie, że to budynek, który powstał od podstaw.

    Trudno oceniać rozkład wnętrza, bo jest on robiony pod konkretną rodzinę, ale warto docenić wydzieloną kuchnię, bo łączenie jej z salonem stało się ostatnio tak "na topie", że nawet w bardzo dużych mieszkaniach i domach jesteśmy goszczeni przy wtórze gotujących sie garów. Czasami nie ma wyjścia, i to jedyne rozwiązanie, ale zrobiła się ostatnio z tego jakaś obowiązująca moda, która na szczęście ten dom ominęła.

    Wystroju wnętrza, brak. Zupełnie nie zapanowali nad tą przestrzenią. To co mamy, to taka deweloperska sztampa. Nie ma tam osobistego charakteru. Zapewne drogo i na zamówienie, ale słabo, nudno i nijako.
    Widać, ze gospodarze dysponują większa gotówką, szkoda wiec, że nie pokusili sie o pomoc jakiegoś dobrego fachowca od wnętrz, dobrego, dodam, bo ten efekt wcale nie wyklucza, ze kogoś mieli. Moze, architekt im doradzał we wnętrzach, to nigdy (poza nielicznymi wyjątkami) nie jest dobry pomysł, bo ci częściej są technikami niż artystami i pewnych rzeczy też nie czują.

    Po wnętrzu widać brak pomysłu, wyczucia i wyrobienia estetycznego, a wisienką na torcie jest gabinet, który jednak pojechał kolumnami:))) Jeśli takowe meble były w posiadaniu właścicieli, to oczywiście się je zostawia, bo są piękne, ale można je lepiej i nowocześniej zagospodarować, a tu nawet ustawienie jest niedobre.

    Przypuszczam, ze gospodarze się ze mną nie zgodzą, i słusznie, bo jakby się zgodzili, to by ani takiego domu, ani wnętrza nie zrobili, bo by wiedzieli gdzie gra muzyka:))) Nie zmianie to faktu, że widoki na ogród mają cudne:)

  • maxym9

    Oceniono 12 razy 10

    Z zewnątrz - uroda średnia. Chaotyczna składanka. Z lasem słabo się komponuje

  • sztucznypolak

    Oceniono 9 razy 7

    Bryla dla mnie tragiczna. Brak proporcji (zbyt wysoka; najwyzsza kondygnacja powinna zostac ukryta), skosny dach, zbyt rozbudowana bryla (wykusze w kuchni, "gabinecie", basenie, klatce schodowej).
    Sporo bledow funkcjonalnych:
    - seniorzy stloczeni w miniaturowym mieszkanku (nazywanym przez autora "apartamentem")
    - musza wchodzic po schodach; a co bedzie gdy nie starczy sil? chyba, ze wlasciciele przewiduja winde schodowa (ale lepiej byloby zaprojektowc szyb windowy)
    - blaty w kuchni niepolaczone w jedna calosc
    - brak pomieszczenia na sprzet ogrodowy (bardzo szybko pojawi sie potrzeba budowy szopy)
    - brak wejscia do garazu od strony ogrodu
    - brak zadaszonego tarasu

  • joankb

    Oceniono 7 razy 7

    Umieszczenie seniorów na piętrze w 25 m2 to jest clou i obraz tej, zapewne mocno zamożnej rodziny.
    Na miejscu seniorów jednakowoż wolałabym dwupokojowe, sympatyczne mieszkanko gdziesik na parterze.

  • ai123

    Oceniono 7 razy 7

    dom kiepski - wymiana chloru do basenu nie bezpieczna dla domu, sypialnia rodziców oddzielona od sypialni dzieci byle jaką działową ścianką..., budynek jak stary rzęch pod względem energetycznym i bezpieczeństwa... estetyka wątpliwa

  • zuuuraw

    Oceniono 7 razy 3

    Od frontu chaos, od południa super - te cofajace sie białe płaszczyzny z wielkimi przeszkleniami. Pokracznie wyglądający, ne pasujacy do bryły dach spadzisty może wynikać z debilnych warunków zabudowy nakazujących stosowanie dachów spadzistych.
    Mieszkanie seniorów na piętrze ? Chyba pomyłka, no chyba że są w świetnej formie. Zwykle lepiej wydzielić im część parteru. smutne, że w salonie siedzi się plecami do pięknego widoku na ogród. Układ wnętrz bardzo zgrabny. Pergola na dachu mało finezyjna. Całość na 4.0

  • golass

    Oceniono 2 razy 2

    brzydkie to nie jest, ladne jednak tez niespecjalnie... z zewnatrz przekombinowane, w srodku jak hotel. ale lepsze niz kolumienki, jasna sprawa.

  • farah

    Oceniono 1 raz 1

    Ciekawe, ale ...
    1. Niskie pomieszczenia - na moje oko ok. 280 cm (słabo, w stosunku do powierzchni i zamysłu przestrzennego)
    2. Walka z basenem nie będzie łatwa :)
    3. Staruszkowie odejdą, a ilość klitek pozostanie. Strasznie poszatkowane, jak w pensjonacie.

    Ogółem dobre na mały pensjonat nadmorski. Interesująca bryła - duuużo lepsza od tzw. polskich dworków, żygo-stodółek.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX