Pokoje dla tych, co jeszcze rosną

tekst: Architekt Iwona Mere, redakcja: Agnieszka Cal-Hubska

Życie rodzinne podlega ciągłym zmianom. Dlatego dom powinien być na nie przynajmniej częściowo podatny. Dotyczy to zwłaszcza przestrzeni przeznaczonej dla najmłodszego pokolenia, bo tam zmiany dokonują się niemal z roku na rok.

UWAGA ! PONOWNA PUBLIKACJA WYLACZNIE ZA ZGODA WLASCICIELI DOM JEDNORODZINNY NIEPODPIWNICZONY , PRZYZIEMIE Z UZYTKOWYM PODDASZEM ; NZ WNETRZA , PODDASZE - POKOJE DZIECI FOT. BARTOSZ MAKOWSKI PUBLIKACJA LADNY DOM NR 3 (137) - 3 2010
Fot. Bartosz Makowski
Rodzina jest jednym z najważniejszych motorów, popychających inwestorów do budowy domu. Chęć zapewnienia najbliższym bezpiecznego, wygodnego lokum mobilizuje do działania. Warto pamiętać, że planując, budując i urządzając wymarzony dom, nie czynimy tego raz na zawsze. Nawet skrojony na miarę projekt, dopasowany do konkretnych potrzeb mieszkańców, musi uwzględniać pewien naturalny zakres zmian, które zachodzą w każdej rodzinie.

I choć zdecydowanie straciło na popularności budowanie wielkich wielopokoleniowych domów, z zapasem miejsca dla dorosłych dzieci i ich przyszłych rodzin, to warto wziąć pod uwagę parę dosyć prawdopodobnych scenariuszy: pojawienie się kolejnego domownika (nowego dziecka, seniora, który wymaga opieki itp.), czy konieczność pracy w domu. Dzisiejsze domy nie muszą być duże, ale powinny być "elastyczne".

Najłatwiej obserwować zmiany w rejonach przeznaczonych dla dzieci, bo tam co parę sezonów będzie dochodzić do prawdziwych rewolucji. Na przestrzeni kilkunastu lat ich lokatorzy zmienią się bowiem z całkowicie bezradnych istot, zdanych na opiekunów, w zupełnie samodzielne i szukające odrębności jednostki, chętnie manifestujące swoją niezależność. Nie inwestujmy więc nieracjonalnie dużych środków w wyposażenie i dekoracje pokoi dla dzieci - starajmy się raczej dotrzymać pociechom kroku, ze spokojem przyjmując kolejne metamorfozy.

Zobacz pokoje dziecięce - aranżacje



Od niemowlaka do nastolatka

Przygotowując się na przyjęcie w domu potomka, nie szczędzimy sił i środków na urządzenie pokoju dziecięcego. Warto jednak zachować umiar i zdrowy rozsądek, czyli brać pod uwagę rzeczywiste potrzeby noworodka i małego dziecka.

Blisko rodziców. Dla najmłodszych podstawowym warunkiem dobrego samopoczucia będzie stała opieka i nadzór rodziców. Dlatego pokój dla niemowlaka nie musi być duży - najważniejsze by:

- znajdował się blisko sypialni dorosłych;

- był możliwie cichy i spokojny (by hałasy nie niepokoiły dziecka, a pozostali domownicy mogli normalnie funkcjonować - na przykład oglądać telewizję czy przyjmować gości);

- miał w pobliżu wygodną łazienkę;

- gwarantował użytkownikowi odpowiednią ilość naturalnego światła, możliwość skutecznego zaciemnienia (okno z roletą lub porządną zasłoną) na czas snu oraz funkcjonalne oświetlenie.

Nie zaśmiecajmy sobie wyobraźni zdjęciami wymuskanych pokoików z katalogów reklamowych i magazynów wnętrzarskich. Urocza kołyska - nieodzowny element takiego wnętrza - przydaje się przez dwa, trzy miesiące! O ile nie jest to rodzinny mebel, przechodzący z rąk do rąk i służący kolejnym maluchom - szkoda w niego inwestować. Lepiej przeznaczyć pieniądze na solidne łóżeczko (dobrze dobrane posłuży co najmniej 2-3 lata; są też takie, które z czasem można przekształcić w tapczanik dla przedszkolaka) i resztę podstawowego wyposażenia - komodę na ubranka, przewijak, niemowlęcą wanienkę itp.

Wspólny pokój. Opiekę nad małymi dziećmi w podobnym wieku może ułatwić umieszczenie ich w jednym pokoju. Rodzeństwo - bez względu na płeć - przez pierwsze lata życia zwykle bardzo dobrze się bawi razem, a dorośli nie muszą miotać się między sypialniami, towarzysząc pociechom. W jednym, przestronnym wnętrzu łatwiej też zorganizować zabawę ruchliwym kilkulatkom, niż w niewielkich osobnych dziuplach.

Nauka samodzielności. Około siódmego roku życia pojawia się u dzieci "apetyt" na prywatność - wtedy priorytetem powinno być zapewnienie każdemu własnego kąta. Po szkolnym dniu dziecku potrzebny jest azyl, w którym może się schować przed domowym rozgardiaszem, pobawić się, poczytać, odrobić lekcje czy przyjąć kolegów Uczniowie chcą i umieją zorganizować sobie zajęcia, ale też często szukają towarzystwa pozostałych domowników. Dlatego w życiu rodziny wciąż ważną rolę powinna odgrywać przestrzeń wspólna, gdzie można razem z pozostałymi członkami rodziny robić mnóstwo fajnych rzeczy. Jeśli nie jesteśmy zdeklarowanymi przeciwnikami telewizji, dobrym sposobem na integracyjną, rodzinną rozrywkę dla wszystkich pozostaje jej oglądanie - róbmy to więc razem z dziećmi, zamiast wstawiać dodatkowy odbiornik w ich pokojach!

Pokój młodzieżowy - prawie na swoim. W rodzinach z dorastającymi i dorosłymi (przynajmniej formalnie) latoroślami, pożądane staje się wyraźne rozdzielenie stref wpływów obu pokoleń. Sypialnie starszych nastolatków można ulokować z dala od rodzicielskiej enklawy - w osobnym skrzydle domu, na innej kondygnacji itp.

Młodzieży zależy na podkreślaniu dystansu i lokum na tyle niezależnym, żeby dało się w nim bez ograniczeń kultywować pasje, pracować, przyjmować gości i "wyrażać się" poprzez oryginalny charakter wnętrza. Choć schemat funkcjonalny (miejsce do spania, pracy i relaksu) nie traci na aktualności, jest on realizowany znacznie swobodniej, przeważnie "w kontrze" do preferowanej przez rodziców konwencji.

Najdoskonalszym wydaniem młodzieżowego pokoju jest "studio" - samodzielne mieszkanie pod rodzicielskim dachem.

Bezpieczeństwo i ergonomia pokoju dziecięcego

Statystyki wskazują, że najwięcej wypadków z udziałem dzieci - około 70% - zdarza się w domu! Dlatego jedną z najważniejszych kwestii jest zapewnienie dziecku bezpieczeństwa.

By sprawdzić, co w pierwszej kolejności zainteresuje małego człowieka, najlepiej usiąść na podłodze. Zwykle z takiej perspektywy najszybciej dostrzeżemy kłęby kabli, gniazdka elektryczne i rozmaite zakamarki, o których istnieniu na co dzień wcale nie pamiętamy. Z poziomu dziecka łatwiej też zauważyć piętrzące się na kształt schodów sprzęty w pobliżu okna, które zachęcają do wspinaczki. Tak więc po kolei:

- zabezpieczmy (zamknijmy na klucz) okna i drzwi balkonowe;

- zaplanujmy instalację elektryczną tak, by uniknąć rozciągania po domu luźnych kabli, zablokujmy też zaślepkami gniazda elektryczne, a działających urządzeń nie pozostawiajmy bez nadzoru;

- przymocujmy do ścian stojące w domu wysokie meble;

- używajmy blokad i furtek odcinających dostęp do schodów czy innych niebezpiecznych rejonów (piwnicy, garażu, pralni), a lekarstwa i chemikalia przechowujmy poza zasięgiem maluchów;

- nie zapominajmy o umieszczeniu przeciwpoślizgowych mat pod dywanami i chodnikami, a także w wannie czy brodziku;

- zamiast stojących lamp (podłogowych lub stołowych) korzystajmy z modeli zamocowanych na stałe do ścian lub solidnie przykręconych do blatu biurka lub parapetu;

- usuńmy z zasięgu dziecka zwisające sznurki od rolet, torebki foliowe itp., które stanowią poważne zagrożenie zwłaszcza dla małych dzieci; nie lekceważmy przy tym zaleceń producentów i sprzedawców (nie są podyktowane życzliwością, ale wiążą się z prawdziwymi wypadkami i mają chronić firmy przed wypłatą wysokich odszkodowań).

Dzieci często marzą o piętrowym łóżku, niech jednak nie uśpi rodzicielskiej czujności to, że maluchy zwinnie wspinają się po drabinkach - krytycznym momentem jest wstawanie w nocy - zaspany malec nie zawsze będzie w stanie pokonać taką przeszkodę Dopiero w uczniowskim pokoju ma prawo pojawić się wymarzony materac na antresoli.

O ile rozmiary dziecięcego posłania to przede wszystkim kwestia samopoczucia ("dorosłe" łóżko wystarczy obłożyć miękkimi poduchami, uzupełnić barierką, osłonić meblami lub jakąś formą parawanu), to reszta wyposażenia powinna pasować do użytkownika, żeby mógł samodzielnie dosięgnąć do półki czy szuflady z ubraniami, złożyć zabawki, a potem także wybrać ulubioną grę czy książeczkę, zgasić lampkę nocną itp.

Jeszcze ważniejszą sprawą wydaje się urządzenie pierwszego stanowiska pracy - stół lub biurko i dopasowane do niego krzesło są potrzebne przez długie lata, mają budzić miłe skojarzenia, zachęcać do działania, a także sprzyjać zachowaniu prawidłowej postawy; warto więc zainwestować w solidne, rosnące razem z dzieckiem meble - możliwie duży blat z podstawą o regulowanej wysokości oraz fotelik (z regulacją wysokości oraz głębokości oparcia, a nawet z podnóżkiem), nie ustępujący w niczym profesjonalnym, biurowym siedziskom.

Funkcjonalność w pokoju dla dziecka

Aby pokój dla dziecka mógł dobrze funkcjonować, trzeba rozwiązać jeszcze jedną ważną kwestię - magazynowania. Nawet nieduży lokator ma przeważnie sporo rzeczy. Większość z nich powinna być schowana, ale łatwo dostępna. Dlatego znakomitym pomysłem wydaje się zaplanowanie porządnej garderoby. Oprócz ubrań można w niej przechowywać także sprzęt sportowy, zapasowy materac, czy składane łóżko, a nawet część zabawek (czasowo urlopowanych lub przeznaczonych na specjalne okazje). Takie rozwiązanie ułatwia utrzymanie porządku w głównym wnętrzu, pozwala także na większą swobodę przy urządzaniu pokoju.

Wolno stojąca szafa zajmuje miejsce i przytłacza niewielkie wnętrza, dlatego nawet tam, gdzie trzeba się obyć bez garderoby, lepszym rozwiązaniem będzie szafa wnękowa lub ustawiona wzdłuż jednej ze ścian. Oczywiście ulubione zabawki, książki i "skarby" mają prawo zająć honorowe miejsce na otwartych półkach, ale nie powinno być ich zbyt wiele - gromadzi się na nich kurz, trudno zapanować nad bałaganem. Wrażenie porządku i harmonii powstanie, o ile zadbamy o przyjemne, neutralne tło, bez wzorzystych tapet, zasłon i dywanów. Na nim "zagrają" prace plastyczne lokatora, zdjęcia, plakaty, pocztówki lub kolekcje figurek z opakowań płatków śniadaniowych.

Kształtowanie estetycznej wrażliwości spoczywa w polskich warunkach na rodzicach (przedszkola i szkoły w przeważającej większości nie proponują tu niczego wartościowego, a dziejowe zawieruchy i siermięga PRL-u bardzo wyjałowiły naszą kulturę materialną). Nie chodzi o narzucanie własnych upodobań, ale o ochronę przed zalewem sztampy i kiczu. Proszę porównać prace plastyczne początkującego przedszkolaka z jego szkolnymi, "dojrzałymi" dziełami: zwykle siłę i swobodę wyrazu szybko zastępuje konwencja (dzieci szybko uczą się, że trawa musi być zielona, niebo - niebieskie, a słońce - żółte, choć wcześniej operowały bogatszą paletą barw). Pokazujmy im więc prawdziwą sztukę, uczmy harmonii i wrażliwości na estetyczne rozwiązania. Nie traktujmy też zbyt dosłownie rozmaitych fascynacji - pamiętajmy, że zestawy plastikowych akcesoriów na każdą okazję, to w zasadzie koniec (a nie początek!) dobrej zabawy.

Wielkość, lokalizacja i kształt pokoju dla dzieci

Pokój dziecka to dom w pigułce; musi jednocześnie spełniać różne funkcje - jest sypialnią, miejscem zabawy i nauki a także przyjmowania gości. Prócz tego mieści zwykle większość dobytku lokatora: odzież, zabawki, książki, sprzęt sportowy, jakieś hobby itp. Dlatego warto przeznaczyć nań możliwie dużą (12-20 m2) powierzchnię.

Ponieważ dzieci spędzają w swoich sypialniach znacznie więcej czasu niż dorośli, orientacja tych pomieszczeń powinna być podobna jak pokoju dziennego - południowa, południowo-zachodnia lub wschodnia. Promienie słoneczne dobroczynnie działają zarówno na wnętrza, jak i psychikę użytkowników. Już w projekcie warto też sprawdzić, czy kształt pokoju oraz rozmieszczenie otworów (okien i drzwi) pozwala na ustawienie łóżka - dużego przecież elementu wnętrza - na co najmniej dwa sposoby. To dobrze wróży na przyszłość - zmiany da się przeprowadzać niewielkim kosztem.

Elastyczność

Czy jedno i to samo pomieszczenie może sprostać potrzebom dziecka - od niemowlaka po nastolatka? Owszem, ale przy planowaniu domu warto zastosować przemyślane strategie.

- Gdy część prywatna grupuje wszystkie sypialnie, warto między nimi rozlokować łazienki i garderoby tak, by powstały strefy buforowe, wyciszające i izolujące w pewnym stopniu lokatorów sąsiednich pokojów. Maluchy zechcą zapewne spać przy uchylonych drzwiach, by czuć obecność rodziców. Starsze pociechy za to na pewno skorzystają ze wszystkich barier, by cieszyć się prywatnością (która przyda się też dorosłym).

- Jeśli sypialnie w domu będą rozlokowane w różnych miejscach, nie można z kolei zapomnieć o tym, by przy głównej znalazł się pokój mogący czasowo pełnić rolę dziecinnego lokum. Dopiero gdy jego lokator trochę się usamodzielni, przyjdzie pora na przeprowadzkę w dalsze rejony. Wówczas pomieszczenie da się wykorzystać jako gabinet lub pokój gościnny.

- Aby móc w przyszłości powiększyć przestrzeń życiową dorastających dzieci, pomyślmy o zapewnieniu sobie możliwości adaptacji poddasza czy garażu, a nawet rozbudowy domu o dodatkowe skrzydło czy kondygnację.

- Dobrze jest, gdy pokoje rodzeństwa da się dzielić i łączyć - wedle potrzeb. Duże wnętrze z co najmniej dwoma oknami łatwo zamienimy na dwa osobne - ustawiając pośrodku wysokie meble, montując przesuwne drzwi czy wreszcie - stawiając ściankę.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Skomentuj:

Pokoje dla tych, co jeszcze rosną