Drenaż: kiedy jest potrzebny - przykłady rozwiązań

Tekst Krzysztof Traczyński
16.06.2012 12:13
A A A
Drenaż opaskowy ułożony wokół ław fundamentowych to zwykle najlepsza ochrona domu przed wodą

Drenaż opaskowy ułożony wokół ław fundamentowych to zwykle najlepsza ochrona domu przed wodą (Rys. Wawrzyniec Święcicki)

Drenaż opaskowy to jeden z najlepszych sposobów na suchy budynek. Szkoda jedynie, że zwykle nie robi się go przed wybudowaniem domu, tylko później - kiedy budynek tonie w wodzie.
Budynki - podpiwniczone i bez piwnic - często są narażone na niszczące działanie wód gruntowych, które przenikają przez nieszczelności izolacji i zawilgacają, a czasem nawet zalewają, pomieszczenia znajdujące się pod ziemią. Żeby uniknąć kłopotów, warto zawczasu pomyśleć o drenażu.

Elementy drenażu

Drenaż opaskowy to system złożony z kilku elementów; najważniejsze z nich to rury i studzienki drenarskie.

Rury drenarskie - wykonane z tworzyw sztucznych, są karbowane i mają otwory, przez które woda wpływa do środka. Średnicę rur dobiera się w zależności od długości ciągu i typu warunków wodno-gruntowych; zazwyczaj dla domu jednorodzinnego wystarczą rury o średnicy 100 mm. Układa się je w wykopach ze spadkiem 0,5%. Rury należy obsypać żwirem o średnicy ziaren 16-32 mm (tak by otulina ze żwiru miała grubość ok. 20 cm), a następnie otoczyć włókniną filtracyjną (chroni drenaż przed zamuleniem).

Studzienki drenarskie (kontrolne) ustawiane są w miejscach załamania trasy przebiegu rur (w narożnikach domu), odbierają piasek spływający wraz z wodą i umożliwiają czyszczenie poszczególnych odcinków rur.

Czym zasypać wykop

Zasypka wykopu powinna być zrobiona z materiału o dobrej przepuszczalności - piasku, żwiru lub keramzytu (który przy okazji dodatkowo ociepla ściany piwnic). Absolutnie nie nadają się do tego natomiast grunty spoiste, na przykład glina , gdyż mogłyby zakłócić działanie drenażu. Woda opadowa zacznie wtedy gromadzić się w zasypce, skąd - ze względu na utrudnioną filtrację - nie będzie mogła przedostać się do drenażu. Zacznie więc spływać po ścianie budynku i zawilgacać mur. Może dopłynąć nawet do ławy fundamentowej i tam zalegać, atakując połączenie ławy ze ścianą - a w domach podpiwniczonych to właśnie miejsce jest szczególnie narażone na przenikanie wody. Dlatego dobrym rozwiązaniem jest ułożenie na ścianie fundamentowej zaizolowanej lepikiem osłony z folii kubełkowej, która - zamknięta od góry specjalnym profilem - schodzi poniżej górnej powierzchni ławy.

Kiedy potrzebny jest drenaż

Drenaż jest potrzebny przede wszystkim w dwóch sytuacjach.

W podłożu znajdują się grunty nieprzepuszczalne (gliny, pyły, iły), nawet jeśli zdaje się nam, że nie występuje w nich woda gruntowa. Często zdarza się bowiem, że podczas badania układu warstw gruntu napotyka się jedynie na sączenia wody wypływającej z cienkich przewarstwień piaszczystych, a po wykonaniu wykopu nie widać jej w ogóle lub jest jej mało. Nie oznacza to jednak, że w czasie eksploatacji budynku nie pojawią się problemy: woda opadowa przemieszczająca się w czasie intensywnych opadów i roztopów przez przewarstwienia piaszczyste w glinie będzie przesączać się przez zasypkę wykopu, aż przedostanie się do dna wykopu, gdzie warunki filtracji są znacznie gorsze (znajdują się tam nienaruszone w czasie budowy nieprzepuszczalne grunty). Jeśli więc opady są intensywne, na dnie wykopu zaczną gromadzić się znaczne ilości wody, która może zacząć przedostawać się do wnętrza budynku.

Pod powierzchnią terenu znajdują się piaski o dobrej przepuszczalności, przykrywające głębiej leżące grunty spoiste (gliny). Podczas intensywnych opadów i roztopów wody gruntowe będą pojawiać się na stropie warstwy gruntów nieprzepuszczalnych. Jeśli znajduje się ona stosunkowo płytko (niewiele głębiej od poziomu posadowienia domu), woda gruntowa gromadząca się w podłożu może sięgnąć do głównego poziomu fundamentów piwnicy.

Co z tą wodą

Aby móc ułożyć wokół domu drenaż opaskowy, trzeba mieć dokąd odprowadzić spływającą nim wodę. Takim odbiornikiem może być na przykład kanalizacja deszczowa albo rów melioracyjny. Jeśli ich nie ma, stosuje się studnie chłonne lub system przeznaczony do gromadzenia i rozsączania wody.

Studnie chłonne odbierają wodę z drenażu i rozsączają ją do głębiej leżących warstw gruntu przepuszczalnego. Robi się je z lekkich rur z tworzyw sztucznych albo betonowych kręgów o średnicy ok. 1 m. Studnie chłonne najlepiej sprawdzają się na terenach, gdzie pod warstwą gruntów spoistych stosunkowo płytko znajdują się grunty przepuszczalne, mogące przyjąć wodę.

System do gromadzenia i rozsączania wody. Jego podstawowym elementem jest plastikowa, perforowana skrzynka, mieszcząca 200 l wody. Skrzynki można łączyć w pionie i poziomie. Układa się je w gruncie na głębokości około 1 m powyżej poziomu wody gruntowej.

Inwestorom planującym układanie drenażu opaskowego warto przypomnieć, że każdy wykop o głębokości powyżej metra trzeba zabezpieczyć przed obsypaniem.



Warto wiedzieć

Przed podjęciem decyzji o ułożeniu drenażu opaskowego najpierw należy zlecić wykonanie badań geotechnicznych. Geotechnik albo geolog - czyli osoba znająca się na gruntach - musi rozpoznać podłoże wokół budynku. Badania takie polegają na wykonaniu płytkich wierceń w kilku miejscach wokół domu.

Z usług geotechnika najlepiej skorzystać jeszcze przed budową domu. Koszt badań geotechnicznych będzie wtedy znacznie niższy od wydatków, jakie trzeba poczynić na ochronę przed wodą gruntową w gotowym budynku. Po ułożeniu rur drenarskich i ustawieniu studzienek należy sprawdzić, czy zachowane zostały zaprojektowane wcześniej spadki; potrzebna jest do tego pomoc geodety.

Przykłady problemów i rozwiązań

Historia I.



Podczas intensywnych opadów deszczu kłopoty z wodą w piwnicy mogą pojawić się nawet wtedy, gdy w podłożu zalegają grunty piaszczyste. Z taką historią spotkałem się w domu jednorodzinnym znajdującym się na Woli w Warszawie.

W suterenie zagospodarowanej na cele mieszkalne, na podłodze, w pobliżu styku ze ścianą pojawiała się woda. Zdarzało się to jedynie w czasie intensywnych opadów. Woda pojawiała się w części piwnicy zlokalizowanej pod zachodnią częścią budynku.

Po zrobieniu wokół domu otworów badawczych stwierdziłem, że w podłożu zalegają piaski drobne. Woda gruntowa występowała znacznie poniżej poziomu posadzki piwnicy i nie miała wpływu na budynek. W otworze wykonanym tuż przy ścianie domu zauważyłem, że grunt był bardziej wilgotny, wyraźnie słabsze było też zagęszczenie piasku, co wskazywało na to, że wykop zasypano piaskiem bez jego ubijania. Ponieważ w Polsce przeważają wiatry zachodnie, w czasie intensywnych opadów i silnych wiatrów znaczne ilości wody spływały po ścianie budynku i przedostawały się do luźnej zasypki wykopu. Woda zatrzymywała się w miejscu, gdzie grunt nie był już naruszony w czasie kopania. Przez pewien okres woda w zasypce wykopu znajdowała się powyżej poziomu posadzki piwnicy. Właśnie w tym czasie przedostawała się do piwnicznych pomieszczeń. Radą na to była instalacja drenażu wzdłuż przeciekającej ściany. Wody z drenażu doprowadzono do usytuowanej blisko domu studzienki chłonnej wypełnionej żwirem.

Historia II.



Budynek przy ulicy Taborowej w Warszawie został opasany drenażem, jednakże w piwnicach - w których miało się znaleźć archiwum - na styku ścian z posadzką pojawiła się wilgoć. Drenaż wokół budynku został ułożony na podstawie przygotowanego przez fachowca projektu, ze studzienkami kontrolnymi na wszystkich załamaniach.

Postanowiłem sprawdzić drożność systemu. Ogrodowym wężem doprowadziłem wodę do najdalej położonej studzienki. Woda swobodnie spływała, czyli drenaż działał poprawnie. Musiałem więc poszukać przyczyny zawilgocenia gdzie indziej.

Zdecydowałem się na zrobienie odkrywki ściany zewnętrznej. Okazało się, ze wokół budynku w zasypce wykopu znalazły się - oprócz gruntu - różne odpady z prowadzonej wcześniej budowy. Grunt użyty do zasypki był głównie spoisty (glina, piasek gliniasty). Woda opadowa przesączająca się przez zasypkę nie miała możliwości swobodnego przedostania się do drenażu, spływała więc po ścianie budynku i zatrzymywała się na ławie fundamentowej. W tym miejscu przedostawała się do środka budynku, zawilgacając ściany w pomieszczeniach piwnicy.

Cały drenaż trzeba było odkopać i niewłaściwą zasypkę zastąpić dobrze przepuszczającym gruntem; przy okazji na ławie zrobiono fasetę.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Historia III.



Piwnice starego domu jednorodzinnego w warszawskich Włochach były zawilgocone, więc inwestorka zdecydowała się zabezpieczyć je przed wodą, układając wokół domu drenaż. Gdy pojawiłem się na budowie, drenaż był już w trakcie realizacji. Właścicielka zaprosiła mnie, gdyż nie była pewna, czy wykonawca używa właściwego gruntu do zasypywania wykopu. Rzeczywiście, materiał przygotowany do zasypywania drenażu nie był najlepszy (piasek był zapylony), ale spokojnie można było go ułożyć jako górną warstwę zasypki. Zainteresowało mnie natomiast coś innego: ciąg drenarski planowano rozdzielić w dwóch kierunkach. Frontowa połowa budynku otoczona została drenażem, który miał odprowadzać wodę do kanalizacji przy ulicy. Z pozostałych stron drenaż ułożono ze spadkiem w kierunku studzienki kanalizacyjnej usytuowanej w ogrodzie za budynkiem. Zaintrygowała mnie ta studzienka - gdy otworzyliśmy jej pokrywę, od razu zorientowaliśmy się, że rura kanalizacyjna jest położona powyżej poziomu ciągu drenażu (2a). W tej sytuacji konieczne byłoby zbudowanie małej przepompowni (2b). Niestety, na działce mieliśmy za mało miejsca na wykonanie kolejnych studzienek. Na szczęście okazało się, że wysokość ławy jest na tyle duża, by móc cały ciąg drenażowy odprowadzić w jednym kierunku - do kanalizacji przy ulicy. Pozostało odkopać zasypane już rury drenarskie i ułożyć je na innej wysokości i z innym spadkiem.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX