Wznoszenie ścian zewnętrznych - dobry początek

Pozioma i równa pierwsza warstwa muru to podstawowy warunek, by udało się dobrze wybudować cały dom.
Kiedy ściany fundamentowe są gotowe, często się okazuje, że nie trzymają poziomu na całym obwodzie, a ich górna powierzchnia jest nierówna, z wystającymi kawałkami kruszywa - i to niezależnie od tego, czy były budowane z bloczków betonowych, czy też wylewane w deskowaniu. Zdarza się również, że mają trochę inne wymiary niż w projekcie, inne kąty w narożach ścian, czy też że linia przebiegu ścian jest skrzywiona. Na szczęście, wszystko to zwykle dość łatwo udaje się skorygować przy murowaniu pierwszych warstw ścian zewnętrznych. I taką korektę trzeba koniecznie zrobić, aby możliwe było właściwe wzniesienie ścian budynku.

Rozpoczęcie wznoszenia ścian zewnętrznych to także ostatni dzwonek, by zdecydować o ewentualnej zmianie grubości murów: zastosowaniu większych elementów lub grubszej warstwy ocieplenia - choć nie każda taka zmiana jest możliwa. Nie każda też jest opłacalna.

Warstwa wyrównawcza

Układa się ją bezpośrednio na górnej powierzchni ścian fundamentowych. Pozwala wypoziomować fundament i zlikwidować nierówności na jego powierzchni (np. wystające ziarna kruszywa), które mogłyby spowodować uszkodzenie warstwy izolacji przeciwwilgociowej. Jest więc potrzebna również wtedy, gdy fundamenty są dobrze wypoziomowane - wówczas wystarczy, gdy ma grubość około 1 cm.

Warstwę wyrównawczą najlepiej wykonać z gotowej zaprawy murarskiej lub wyrównującej, ponieważ zawierają one odpowiednio frakcjonowane kruszywo i ułatwiają zacieranie.

Różnice poziomu do 2 cm. Jeśli ściany nadziemia będą budowane z elementów murowanych tradycyjnie - na grubą warstwę zaprawy, a górna powierzchnia ścian fundamentowych ma niewielkie odchylenia od poziomu, można je będzie skorygować, dobierając odpowiednio grubość spoin pomiędzy kolejnymi rzędami elementów ściennych. Warstwa wyrównawcza może być wtedy cienka i służyć jedynie zniwelowaniu nierówności na powierzchni fundamentów. Jeżeli jednak mury będą stawiane z bloczków lub pustaków łączonych na cienkie spoiny, to zanim rozpocznie się wznoszenie ścian, trzeba dokładnie wyrównać poziom fundamentów odpowiednio grubą warstwą zaprawy cementowej.

Różnice poziomu powyżej 2 cm. Aby zniwelować takie nierówności, warstwę wyrównawczą najlepiej układać w prowizorycznym deskowaniu obejmującym ścianę fundamentową. Deskowania nie trzeba robić jednocześnie na całym obwodzie muru - wystarczy najpierw umocować deski z jednej strony budynku, a po stwardnieniu zaprawy (na co potrzeba około 1 godziny), przełożyć je na drugą. Zaprawa cementowa wypełniająca deskowanie powinna być gęsta, bo dzięki temu szybciej można rozebrać deskowanie i rozpocząć zacieranie jej powierzchni. Przy ustawianiu deskowania pomocne będą ściski stolarskie lub klamry wygięte z prętów zbrojeniowych, którymi dociska się deski do boków ściany fundamentowej.

Uwaga! Poziom wyrównanych ścian fundamentowych powinien sięgać około 2 cm powyżej planowanego poziomu podkładu pod podłogą na gruncie. Zmniejszy się wówczas ryzyko przerwania ciągłości izolacji przeciwwilgociowej fundamentu i podłogi, gdy ściany domu nieco osiądą.

Izolacja przeciwwilgociowa

Ściany nadziemnej części budynku zawsze muszą być oddzielone od ścian fundamentowych lub ścian piwnicy tzw. przeponą hydroizolacyjną, czyli poziomą izolacją przeciwwilgociową. Chroni ona ściany budynku przed zawilgoceniem na skutek kapilarnego podciągania wilgoci z gruntu. Układa się ją na wyrównanej ścianie fundamentowej.

Izolacja z papy. Wykonuje się ją z dwóch warstw papy podkładowej sklejonych lepikiem. Aby była trwała i skuteczna, dobrze jest przestrzegać niżej omówionych zasad:

- używać wyłącznie papy na osnowie z włókna szklanego lub poliestru, ponieważ tradycyjna papa na osnowie z tektury nie jest wystarczająco trwała;

- szerokość pasów papy dobierać tak, aby po ich ułożeniu izolacja wystawała przynajmniej 10 cm od wewnętrznej strony ścian. Zakład ten jest niezbędny do szczelnego połączenia izolacji ścian z izolacją podpodłogową. Papa w rolkach z reguły ma 100 cm szerokości, a więc niekiedy - zamiast wycinać pasy - wystarczy papę złożyć wzdłuż na pół, aby uzyskać potrzebną szerokość izolacji (grubość ściany plus minimum 20 cm);

- dokładnie zagruntować podłoże i równomiernie nałożyć na nie lepik albo wodorozcieńczalną emulsję asfaltowo-kauczukową. Emulsję stosuje się zawsze wtedy, gdy do izolacji cieplnej ścian ma być użyty styropian (lepik mógłby spowodować jego rozpuszczenie). W przeciwieństwie do lepiku można ją nakładać na wilgotne podłoże. Temperatura na zewnątrz musi być jednak dodatnia i nie może zanosić się na deszcz, bo wtedy mogłoby dojść do zmywania niezaschniętej emulsji (potrzeba 6-12 godzin, aby stwardniała);

- w ścianach trójwarstwowych, zwłaszcza przewidzianych do ocieplenia wełną mineralną, stosować dodatkową izolację przeciwwilgociową wywiniętą na pierwszą warstwę elementów ściennych muru nośnego. Zabezpiecza ona przed zawilgoceniem izolacji cieplnej wodą kondensującą się pod warstwą elewacyjną i umożliwia odprowadzanie wilgoci przez specjalne otwory w elewacji (zwykle są to celowo niewypełnione zaprawą spoiny, w które wstawia się specjalne puszki wentylacyjne).

Izolacja z folii PVC. Często zastępuje ona izolację z papy, bo łatwiej ją ułożyć, a poza tym w sklepach i składach budowlanych bez problemu można kupić rolki folii w najrozmaitszych szerokościach, dostosowanych do różnych grubości muru. Trzeba jednak pamiętać, że izolacja z folii jest bardziej podatna na uszkodzenia - łatwo pęka na załamaniach muru i nierównościach, a w niskiej temperaturze traci elastyczność. Aby zminimalizować ryzyko jej uszkodzenia, powinno się ją więc układać bezpośrednio po nałożeniu warstwy wyrównującej - na jeszcze miękkiej zaprawie. Pozostałe zasady układania izolacji z folii są podobne jak dla papy.

Narożniki i pierwsza warstwa ścian

Stawianie ścian zewnętrznych zawsze należy rozpoczynać od tzw. wyprowadzenia narożników, czyli od ustawienia w każdym z nich (a także we wszystkich załamaniach linii muru), trzech-czterech warstw elementów ściennych w układzie schodkowym. Dzięki temu znacznie łatwiej jest uzyskać równy poziom kolejno murowanych warstw ścian, zachować odpowiednie kąty w narożach i postawić ściany pionowo.

Ostateczna korekta poziomu. Pierwszą warstwę powinno się zawsze układać na zaprawie cementowo-wapiennej grubości 1-1,5 cm - niezależnie od rodzaju elementów ściennych, z jakich muruje się ścianę, oraz niezależnie od sposobu ich murowania (na tradycyjną zaprawę czy klej). Pozwoli to przeprowadzić ostateczną korektę poziomu ścian i zlikwidować ewentualne nierówności podłoża. Do sprawdzania poziomu narożników i pierwszej warstwy najlepiej używać poziomnicy laserowej, znacznie wygodniejszej od poziomnicy wodnej, zwanej schlauchwagą.

Korekta kształtu. Jeśli ściany fundamentowe zostały wymurowane niezbyt równo, czyli z zakrzywieniem ich linii w rzucie lub ze zwichrowaniem kształtu rzutu na przykład w romb zamiast prostokąta (narożniki ścian nie mają kątów prostych), korektę można przeprowadzić, murując poprawnie pierwszą warstwę ścian nadziemia. Gdy prostowane są narożniki, nową linię przebiegu ściany najłatwiej wyznaczyć, przyjmując za punkt odniesienia środek długości "prostowanej" ściany. Oczywiście skorygowana ściana nie może zbytnio wystawać poza fundament.

Sposoby na różne ściany

Ściany nadziemia mogą mieć rozmaite konstrukcje i stosownie do tego w różny sposób się je muruje. Dotyczy to także pierwszego etapu ich budowy, a więc początku ściany.

Ściany jednowarstwowe. Są to najczęściej ściany z trzech rodzajów materiałów:

- z bloczków betonu komórkowego - te muruje się na cienkie spoiny (ze względu na dużą dokładność wymiarową tych elementów). Konieczne jest więc bardzo staranne wypoziomowanie warstwy wyrównawczej i pierwszej warstwy bloczków, ponieważ nierówności nie uda się zlikwidować przez regulację grubości spoin. A jeśli się zdarzy, że bloczki zostaną ułożone nierówno, wierzch ściany trzeba wyrównać, ścierając same bloczki przy użyciu specjalnego tarnika;

- z ceramiki poryzowanej i keramzytobetonu - te zwykle muruje się na zaprawę ciepłochronną grubości około 1,5 cm. To wystarczy, aby podczas układania kolejnych ich warstw można było dokonać niewielkiej korekty odchyłek od poziomu.

Jeśli już po wykonaniu fundamentów zdecydujemy się zwiększyć grubość ściany jednowarstwowej - czyli na przykład zamiast bloczków o szerokości 36 cm zastosować 40-centymetrowe albo zamiast pustaków ceramicznych o szerokości 44 cm ułożyć pustaki 50-centymetrowe - możemy to zrobić bez poszerzania fundamentów. Wystarczy odpowiednio wysunąć pierwszą warstwę ściany poza jego obrys: nie więcej niż o 1/3 grubości elementu ściennego i mniej niż 5 cm. Ścianie zapewni się wtedy lepszą ciepłochronność, zbliżoną do tej, jaką mają ściany dwuwarstwowe.

Ściany dwuwarstwowe. Takie ściany muruje się zarówno na zaprawę cienkowarstwową (wymagają wtedy bardzo starannego wypoziomowania pierwszej warstwy), jak i na zaprawę tradycyjną (umożliwiającą korygowanie odchyleń od poziomu podczas wznoszenia ścian). Nie wymagają one szerokiego fundamentu, ponieważ ich warstwa nośna najczęściej ma grubość zaledwie 25 cm, a warstwę izolacji mocuje się poza obrysem fundamentu - na metalowej listwie startowej umieszczonej nad cokołem.

Czasami, gdy okaże się, że warstwa nośna jest węższa niż ściana fundamentowa, wykonawcy sugerują inwestorom poszerzenie warstwy nośnej, zapewniając, że dzięki temu ściana będzie cieplejsza. Nie ma to jednak sensu, bo zwiększenie grubości muru o kilka centymetrów w tym wypadku nie poprawi istotnie ciepłochronności ściany, a znacząco wzrosną koszty jej postawienia. Jeśli zależy nam na cieplejszej ścianie, bardziej opłaca się zwiększyć grubość ocieplenia.

Ściany trójwarstwowe. Zależnie od sposobu ich wznoszenia i zastosowanych materiałów różnie będzie przebiegało murowanie pierwszych warstw:

- Ściana budowana w jednym etapie, z równoczesnym wykonaniem warstwy nośnej i elewacyjnej. Rozpoczyna się od warstwy elewacyjnej, której trzeba zapewnić odpowiednie oparcie na fundamencie: powinno wynosić przynajmniej 2/3 szerokości elementu ściennego. Warstwa elewacyjna jest bowiem cienka (6-12 cm) i w razie skrzywienia linii fundamentu mogłoby się okazać, że jej część nie ma wymaganego oparcia. Warstwę elewacyjną muruje się do wysokości 40-50 cm, po czym wznosi się warstwę nośną na podobną wysokość. Następnie w przestrzeń między tymi warstwami wkłada się płyty styropianowe. Ten sposób wznoszenia ściany właściwie wyklucza zastosowanie jako ocieplenia - wełny mineralnej. Jej płyty są bowiem mniej sztywne niż styropian i trudno byłoby je odpowiednio zamocować oraz połączyć ze sobą w szczelinie ściany.

- Ściana budowana w dwóch etapach: najpierw warstwa nośna, a później ocieplenie i warstwa elewacyjna. Ta metoda jest polecana z reguły przy ocieplaniu ściany wełną mineralną, ale oczywiście możliwe jest także zastosowanie styropianu. Warstwę nośną wykonuje się podobnie jak w technologii dwuwarstwowej. Jeśli jednak ocieplenie będzie z wełny mineralnej, trzeba pamiętać o ułożeniu dodatkowej izolacji z papy na pierwszej warstwie elementów ścianki nośnej. Izolacja ta będzie później dociśnięta do fundamentu przez warstwę elewacyjną. Ocieplenie i warstwę elewacyjną wykonuje się dopiero wtedy, gdy dom jest pod dachem.

Ściany trójwarstwowe czasami poszerza się już po wybudowaniu fundamentu - aby zwiększyć grubość warstwy ocieplenia (i zapewnić ścianie lepszą ciepłochronność), albo gdy chce się zastosować inny niż w projekcie materiał na elewację. W tym wypadku nad fundamentem można nadwiesić tylko warstwę elewacyjną, choć nie więcej niż o 1/3 jej grubości.

Konsekwencje niedokładności w wymiarach ścian

Jeśli wymiary ścian fundamentowych odbiegają od wartości określonych w projekcie nie więcej niż o 2-3 cm na całej długości budynku, ich korektę teoretycznie można sobie darować. Wcześniej warto jednak sprawdzić, czy zmiana wymiarów nie skomplikuje wykonania zaprojektowanego stropu lub zagospodarowania niewielkich pomieszczeń w domu - właśnie tych kilku centymetrów może zabraknąć na wstawienie pralki czy wygodniejsze schody.

Dokładność wymiarowa ścian jest szczególnie ważna, gdy w budynku zaprojektowano prefabrykowany strop kanałowy. Płyty takiego stropu mają modułową długość i nie można ich skracać. Niewielka zmiana rozstawu ścian może więc spowodować, że będą miały zbyt płytkie oparcie na ścianach.

Do innego rozstawu ścian można natomiast dopasować belki popularnych stropów gęstożebrowych typu Teriva, choć ich przycinanie nie jest wcale łatwe.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Więcej o: