Ocieplenie ścian domu - z ozdobami

Ściany domu ociepla się dziś najczęściej wełną mineralną lub styropianem i wykańcza tynkiem cienkowarstwowym. Taka elewacja jest przeważnie ?płaska?, są jednak sposoby, żeby przełamać jej monotonię.
Niemal każdy właściciel domu wie, że solidne ocieplenie ścian znacznie zmniejsza rachunki za ogrzewanie. Ale nie tylko: stanowi także okazję do całkowitej zmiany lub urozmaicenia wyglądu elewacji. Sposobów na to jest kilka. Najprostszy to wprowadzenie drugiego koloru farby elewacyjnej lub dwóch faktur tynku cienkowarstwowego. Płaszczyznę można dodatkowo jeszcze wzbogacić: podczas ocieplenia ścian dekoracyjne detale kształtuje się w warstwie tynku lub izolacji cieplnej, a przy odświeżaniu elewacji po prostu mocuje do niej ozdobne profile.

Najpierw przymierz

Zanim zdecydujemy się na jakiekolwiek dekoracyjne elementy na elewacji, dobrze jest je wcześniej zaplanować. Zaprojektowanie nowej elewacji, zwłaszcza jeśli chcemy ją całkowicie odmienić, warto powierzyć architektowi.

Rozmieszczenie ozdobnych profili można zaplanować samodzielnie. Warto do tego wykorzystać programy komputerowe, które zamieszczają na swoich stronach internetowych niektórzy producenci profili fasadowych. Programy te umożliwiają "przymierzenie" różnych elementów do elewacji budynku. Aby to zrobić, trzeba wprowadzić do programu cyfrowe zdjęcie swojego domu. Wizualizacja ułatwia podjęcie decyzji dotyczącej sposobu zdobienia elewacji, pozwala też uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek - może się okazać, że to, co miało zdobić elewację, będzie ją po prostu szpecić.

Jak zrobić ocieplenie bez spoin?



Przy ocieplaniu ścian

Do ocieplania ścian w systemie BSO (Bezspoinowy System Ociepleń, dawniej zwany metodą lekką mokrą) wykorzystuje się styropian i wełnę mineralną. Zależnie od użytego na izolację cieplną materiału kształtuje się poszczególne elementy.

Gzymsy to bogato profilowane poziome występy wysunięte poza lico ściany zewnętrznej. Gzymsy zewnętrzne mogą być:

- główne (inaczej koronujące), które od góry wieńczą elewację domu,

- międzypiętrowe, dzielące płaszczyznę ściany,

- nadokienne i podokienne,

- naddrzwiowe.

Wszystkie te ozdobne elementy najlepiej jest wykonać ze styropianu. Łatwo daje się on ciąć nawet na cienkie "plastry", których krawędzie można dowolnie formować. Proste profile gzymsów zrobi na budowie dokładny wykonawca, pod warunkiem że ma specjalne urządzenie do żłobienia styropianu. Nie zawsze jednak w ten sposób uda się uzyskać powtarzalność kształtów. Znacznie lepiej zdecydować się na oferowane przez wiele firm gotowe profile ze styropianu lub polistyrenu ekstrudowanego. Często takie firmy dysponują ploterami 3D, którymi kształtuje się w dowolny sposób elementy z płyt styropianu.

Znacznie trudniej wykonać gzymsy w wełnie mineralnej, przede wszystkim dlatego, że nie jest łatwo ją ciąć. Raczej niemożliwe jest uzyskanie na budowie profili o skomplikowanych kształtach. Wykonanie takich wzorów w płytach można zlecić firmie zajmującej się cięciem strumieniem wodnym (waterjet), ale to dość kosztowne rozwiązanie. Nie jest jednak trudno ukształtować gzymsy o przekroju prostokątnym i prostych krawędziach. Wystarczy zastosować płyty wełny mineralnej o dwóch różnych grubościach (na przykład 18 cm i 20 cm) i uformować je przez szlifowanie papierem ściernym.

Na przygotowanych gzymsach układa się siatkę z włókna szklanego w taki sposób, by zachodziła na pozostałą część zbrojenia elewacji. Oczywiście przy wtapianiu siatki w profilowaną powierzchnię obowiązują te same zasady jak na pozostałej części ocieplenia - najpierw nakłada się warstwę zaprawy klejowej, w nią wciska się siatkę i następnie wyrównuje powierzchnię. Czasem umieszczenie siatki odwijanej z rolki jest dość trudne.

Wygodniej wtedy użyć do tego pasków o szerokości około 30 cm i połączyć je na zakład z siatką na płaskich powierzchniach.

Kolejny etap to nałożenie tynku cienkowarstwowego w kolorze elewacji lub innym, na przykład kontrastowym.

Boniowanie (zobacz zdjęcie) - taką nazwę nosi technika zdobienia elewacji polegająca na kształtowaniu w niej poziomych bruzd. Ich wykonanie, zwłaszcza na dużej powierzchni, jest dość pracochłonne i może być wykonane na kilka sposobów. Najprościej jest utworzyć pseudobonie, czyli pasy o nieco innym zabarwieniu, bardzo nieznacznie (2-3 mm) zagłębione w warstwie tynku. W tym celu na przygotowanej do tynkowania ścianie (ocieplonej z siatką zbrojącą zatopioną w zaprawie) malujemy pasy - farba powinna być w odcieniu nieco ciemniejszym niż ostateczny kolor elewacji. Kiedy wyschnie, zaklejamy pasy taśmą malarską, a pozostałą część tynkujemy. Po lekkim związaniu tynku odrywamy taśmę wraz z przylegającą do niej zaprawą i "bonie" są już gotowe.

W warstwie tynku rowki można również wykonać metalowym rylcem. Przeciąga się go wzdłuż prowadnic, usuwając świeżo nałożony tynk i w ten sposób kształtując bruzdy. Takie rozwiązanie nazywane jest czasami ubogim boniowaniem lub tynkiem żłobkowanym.

Prawdziwe boniowanie wymaga wykonania wgłębień w warstwie ocieplenia (zobacz zdjęcie). Bruzdy wycina się w przyklejonych do podłoża płytach izolacji cieplnej za pomocą prowadzonych po listwach bruzdownic, wycinarek termicznych lub oscylacyjnych. Jest to też jedyny sposób na wykonanie boniowania w warstwie ocieplenia z wełny mineralnej.

Do ocieplenia ze styropianu można także zamocować zaprawą do klejenia cienkie, gotowe płyty styropianowe z fabrycznie wyciętymi rowkami. By uzyskać perfekcyjne, równe boniowanie, w rowkach tych umieszcza się specjalne profile wykonane z odpornych na czynniki atmosferyczne materiałów. Nie tylko wzmacniają one krawędzie bruzd, ale też eliminują pracochłonne wywijanie siatki w rowkach. Na rynku dostępne są profile umożliwiające wykonanie boni o trzech najczęściej stosowanych szerokościach: 20, 30 i 50 mm.

Narożniki (zobacz zdjęcie) można wykonać podobnie jak boniowanie w tynku lub w ociepleniu. Można też zastosować elementy wykonane z twardej odmiany styropianu (o symbolu EPS 100 lub 200) o grubości 2-3 cm. Mocuje się je do ocieplenia ze styropianu zaprawą klejową, zachowując przy rozmieszczaniu równe odstępy. W utrzymaniu jednakowych odległości (zwykle 2-3 cm) pomiędzy elementami pomocne będą listewki dystansowe, które po związaniu zaprawy się usuwa.

Kolejne etapy są takie same, jak przy wykonaniu gzymsów: nakładanie zaprawy, wtapianie w nią siatki zbrojącej i tynkowanie. Podczas nakładania tynku trzeba pamiętać, że w rowkach między doklejonymi elementami powinien on być gładki - utrudni to gromadzenie się tam zanieczyszczeń.

Do odnawianej elewacji

Remont elewacji to dobra okazja, by uatrakcyjnić jej wygląd. Otynkowaną płaszczyznę można wzbogacić gotowymi profilami fasadowymi: gzymsami nad- i podokiennymi , zwornikami , boniami , narożnikami. Mają one styropianowy rdzeń pokryty trwale elastyczną, wodoodporną masą. Dzięki temu profile można montować również na zaokrąglonych fragmentach domu.

Profile takie łatwo i precyzyjnie przycina się typowymi do tego celu narzędziami. Przyklejanie dekoracji również nie jest skomplikowane, trzeba jedynie oczyścić z kurzu i tłuszczu powierzchnię, do której będą mocowane. Mocowanie profili fasadowych wymaga też odpowiedniej pogody. Szczególnie ważna jest temperatura - nie może być niższa niż +5°C i wyższa niż +30°C.

Najlepszy efekt mocowania uzyskamy poprzez klejenie metodą pasmowo-punktową (ciągły pas wokół obrzeży profilu i dodatkowo punktowo w środku). Profile można łączyć między sobą na długości i w narożach. Używa się do tego kleju polecanego przez producenta. Klej, który wypłynie po dociśnięciu elementów usuwa się, a uzyskaną w ten sposób fugę wypełnia masą szpachlową (zobacz zdjęcie), zaś wszelkie nierówności po wyschnięciu szlifuje papierem ściernym (zobacz zdjęcie). Wszystkie połączenia profili z innymi elementami budowlanymi, takimi jak parapety, obróbki blacharskie i elementy drewniane, dokładnie wypełnia się elastyczną masą uszczelniającą (zobacz zdjęcie). Po związaniu profilu z podłożem, przeszlifowaniu połączeń i zagruntowaniu maluje się jego powierzchnię farbą elewacyjną.

Ozdobne naroża można wykonać też z płytek ceramicznych lub kamiennych przyklejanych do podłoża. W miejscach montowania takiej okładziny warstwę izolacji cieplnej należy dodatkowo zamocować mechanicznie - kołkami (w liczbie 6-8 sztuk na 1 m2). Talerzyki kołków mocujących powinny być zakryte warstwą masy klejowej.

Do układania na ociepleniu nadają się płytki o grubości do 2,5 cm i niezbyt dużej masie - do 60 kg/m2. Cięższa okładzina wymaga zamocowania na cokole listwy stalowej pełniącej funkcję konsoli podporowej. Do przyklejania okładzin używa się elastycznych klejów do płytek ceramicznych nakładanych metodą "mokre na mokre" (klejem pokrywa się podłoże i spód płytki). Między płytkami okładziny należy utworzyć dość szerokie fugi (powinny mieć 6-10 mm, zależnie od wielkości płytek). Ich zadaniem jest kompensowanie rozszerzalności płytek pod wpływem zmian temperatury, a także umożliwienie odparowania wilgoci ze ściany - co ma szczególne znaczenie, jeśli stosujemy szkliwione płytki ceramiczne o małej paroprzepuszczalności. Spoinowanie przeprowadza się po 2-3 dniach od ułożenia okładziny, używając do tego zaprawy o podwyższonej elastyczności.

Mocowane do rusztu

Możliwości dekoracji przy dociepleniu ścian lub odnawianiu elewacji jest wiele. Bywa jednak, że trzeba zakryć spore jej fragmenty, na przykład ze względu na dużą liczbę widocznych napraw.

Można wówczas zdecydować się na materiały montowane do rusztu zamocowanego do ścian zewnętrznych. To też jedna z możliwości uatrakcyjnienia wyglądu fasady domu. Można zastosować tę samą okładzinę w dwóch kolorach lub też połączyć zupełnie różne materiały wykończeniowe.

Deski, inaczej szalówki, najczęściej z drewna świerkowego, sosnowego, modrzewiowego i gatunków egzotycznych - mają zwykle grubość od 1,8 do 3,0 cm i różną szerokość. Można je ułożyć pionowo lub poziomo.

Siding. Dziś nie jest to tylko plastikowa okładzina w jednym kolorze - oferta sidingu stała się znacznie bogatsza. Najbardziej popularny jest siding winylowy, czyli z paneli PVC, ale coraz częściej spotyka się jego szlachetniejszą odmianę z mieszanki PVC i drewna. Występuje w wielu kolorach i fakturach, od drewnianej po imitację klinkieru. Grubością siding odpowiada drewnianym deskom. Szerokość może być różna - jedne elementy wyglądają jak pojedyncze deski, inne to duże moduły.

Kształtki betonowe. Choć przypominają cegły elewacyjne murowane na zaprawie, mocuje się je bez jej użycia. Mają chropowatą, nierówną powierzchnię, wyglądem przypominającą kamień naturalny. Ta ciężka okładzina może być jednak stosowana tylko do wysokości dwóch kondygnacji.

Blacha cynkowo-tytanowa. Ten tradycyjny materiał do pokrywania i obróbki dachów pojawia się na elewacjach coraz częściej. Niestety, jest dość drogi i wymaga użycia specjalistycznego sprzętu. Zależnie od tego, czy blacha występuje w zwojach, płytkach czy panelach, układa się ją, łącząc poziomo lub pionowo na rąbek lub na listwę, albo ukośnie w łuskę.

Płytki włóknowo-cementowe wykonuje się ze spoiwa cementowego modyfikowanego domieszkami chemicznymi z dodatkiem włókien celulozowych i wypełniaczy. Mogą mieć gładką lub zacieraną fakturę, pokrytą farbami albo naturalnym kruszywem kamiennym. Płytki te można malować dodatkowo farbami albo kryć tynkami akrylowymi.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Więcej o: