Automatyka układu grzewczego: problemy z eksploatacją

Stefan Żuchowski

Prezentujemy kolejny artykuł z cyklu ?Instalacje. Jak się ustrzec błędów? i odpowiadamy na pytanie, jak ustalić optymalną różnicę temperatury pomiędzy dniem a nocą w zależności od typu ogrzewania i konstrukcji domu.

automatyka układu grzewczego, termostat, ogrzewanie centralne
Fot. Vaillant
Błąd: niewłaściwa eksploatacja automatyki

Część osób, które korzystają z możliwości ustawienia zróżnicowanej temperatury w pomieszczeniach, obniża ją jedynie nieznacznie na noc, głównie w celu uzyskania lepszego komfortu snu. Inni zaś redukują ją nawet o 5 st. C, aby jak najwięcej zaoszczędzić. Trudno jednoznacznie wskazać, jaka jest idealna różnica pomiędzy temperaturą utrzymywaną w dzień i w nocy. To raczej kwestia indywidualnego odczucia użytkowników. Nie można jednak oczekiwać, że obniżenie temperatury na noc o 5 st. C przyniesie nam spadek kosztów o około 30-35 proc. (zgodnie z zasadą, że zmniejszenie temperatury o 1 st. C oznacza spadek zużycia gazu o 6-7 proc.). Byłoby tak, gdybyśmy cały czas utrzymywali o tyle niższą temperaturę. Jeśli jednak dokonujemy tylko krótkiej przerwy, a potem ponownie chcemy szybko podnieść komfort cieplny w domu, to nie możemy oczekiwać wysokich oszczędności.

Rozwiązanie:

Wartość nocnego obniżenia temperatury trzeba dostosować do rodzaju budynku i instalacji grzewczej. W domu o tradycyjnej, ciężkiej konstrukcji lepiej unikać znacznego obniżania temperatury. Jedyny skutek, jaki osiągniemy, to wychłodzenie ścian nocą i długotrwałe nagrzewanie budynku rano. Zatem to, co zyskaliśmy, zostanie zniwelowane przez długie działanie urządzenia grzewczego rano. A praca kotła kondensacyjnego lub pompy ciepła z wysoką temperaturą wiąże się ze spadkiem ich sprawności i wyższymi kosztami eksploatacji. Taki więc sposób regulacji nie przyniesie oczekiwanych przez nas efektów.

Gwałtownego nocnego obniżania temperatury unika się również wtedy, gdy mamy ułożone w domu ogrzewanie podłogowe. Taki system długo stygnie, "trzymając" temperaturę, ale i długo się potem rozgrzewa.

Większego zróżnicowania pomiędzy temperaturą dzienną i nocną mogą dokonywać mieszkańcy domu o lekkiej konstrukcji, na przykład drewnianej szkieletowej, wyposażonego w grzejniki. Taki budynek akumuluje stosunkowo niewielką ilość energii cieplnej - po obniżeniu temperatury szybko stygnie, ale rano łatwo się rozgrzewa.

Automatyka układu grzewczego: złe umiejscowienie termostatu pokojowego



Dla dociekliwych: do czego służy krzywa grzania

Krzywa grzania decyduje o tym, jak wysoka będzie temperatura wody w instalacji w stosunku do temperatury na zewnątrz. Dla układu wyposażonego w grzejniki o małej powierzchni wymagana jest odpowiednio wysoka temperatura wody, a więc i stosunkowo wysoka krzywa grzania, a dla instalacji podłogowych - odwrotnie. Podobnie, im lepiej ocieplony dom, tym niższa krzywa. Zatem odpowiednio ustawiona wartość krzywej grzania decyduje o komforcie cieplnym oraz o efektywności źródła ciepła i kosztach eksploatacji. Zbyt wysoka jej wartość, to też wysoka temperatura pracy kotła czy pompy ciepła, a przez to ich niższa sprawność.

Dlatego krzywą grzania powinien określić projektant instalacji. Oblicza się ją na podstawie strat ciepła, czyli rodzaju i mocy grzejników lub mocy i rozstawu rur w ogrzewaniu podłogowym.

Instalator montując na przykład kocioł, ustawia odpowiednią jej wielkość na panelu sterowniczym.

W rzeczywistości jednak rzadko zdarza się, aby straty ciepła budynku były dokładnie takie, jak zostały obliczone (bo w trakcie budowy zwykle dokonujemy wielu zmian - montujemy inne okna czy układamy więcej ocieplenia). W tej sytuacji ustawia się krzywą grzewczą do wartości zbliżonej w projekcie, a potem koryguje. W tym czasie nie wolno jednak zmieniać temperatury w ciągu dnia i w nocy.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Skomentuj:

Automatyka układu grzewczego: problemy z eksploatacją