Przepis na taras-pomost nad jeziorem

Tekst: Andrzej Kulikowski

Nie masz czasu na wyjazd na Mazury? Zbuduj sobie pomost i wyleguj się nad oczkiem wodnym we własnym ogrodzie.

Zwykle oczko wodne zakłada się po to, by dodać ogrodowi urody. Korzyść z utworzenia ozdobnego zbiornika jest jednak większa, gdy nad wodą można wygodnie usiąść i obserwować życie, które się w nim toczy, jednocześnie oddychając orzeźwiającym, nasyconym wilgocią powietrzem. Dlatego oczko usytuowane w sąsiedztwie tarasu bądź altany to dobry pomysł. Jeśli jednak zostało założone w miejscu odległym od kącika wypoczynkowego, można ten błąd szybko naprawić i zbudować nad wodą drewniany pomost. Nie jest to trudne zadanie, trzeba tylko pamiętać, że można uszkodzić warstwę uszczelniającą w zbiorniku, jeśli wcześniej nie było przewidziane ustawienie podpór pomostu bezpośrednio na jego dnie. Dlatego są różne sposoby montowania konstrukcji pomostu - w zależności od tego, czy chcemy ją ustawić w już istniejącym oczku, czy będzie powstawała wraz z nim.

Materiał na pomost

Do budowy pomostu najlepiej nadają się drewniane deski i bale. Po pierwsze dlatego, że drewno dobrze wygląda wśród roślin i kamieni, którymi wykończone jest oczko wodne. Po drugie - drewno zanurzone w wodzie jest dość trwałe. Ważne, by do budowy pomostu wybrać drewno dobrej jakości, strugane i sezonowane. Elementów konstrukcji, które są stale zanurzone w wodzie, nie należy zabezpieczać środkami chemicznymi (farbami, lakierami, impregnatami). Skuteczność preparatów w tych warunkach będzie ograniczona, a poza tym niektóre ich składniki, rozpuszczając się w wodzie, mogą przyczynić się do zachwiania równowagi biologicznej w oczku, a nawet zaszkodzić organizmom żywym. Zatem przynajmniej na te części pomostu, które są umieszczone w wodzie, najlepiej wybrać drewno najtrwalsze - dębowe lub egzotyczne (teak, bangkirai, lapacho).

Na pozostałe elementy pomostu możemy jeszcze wykorzystać, oprócz wcześniej wymienionych, drewno modrzewia bądź robinii. Dopuszczalne jest pomalowanie ich środkiem zabezpieczającym, ale najlepiej, gdy będą to pokost lniany lub nierozpuszczalne w wodzie farby stosowane do jachtów. Czasem zaleca się zabezpieczenie podpór przed gniciem poprzez zwęglenie powierzchni drewna opalarką.

Na pewno warto na pomoście zastosować deski żłobione (ryflowane). Dzięki temu zmniejszy się ryzyko poślizgnięcia, zwłaszcza po deszczu.

Poszczególne elementy konstrukcyjne pomostu należy łączyć ocynkowanymi wkrętami lub śrubami. Można też wykorzystać linę z naturalnego włókna, która dobrze prezentuje się w połączeniu z drewnem i budzi przyjemne skojarzenia z wypoczynkiem na wodzie.

Gdy oczko już jest

Ozdobne oczka wodne w ogrodach przydomowych najczęściej są uszczelnione folią. I w takich właśnie zbiornikach ustawianie podpór na dnie niemal na pewno spowoduje, że folia zostanie w tych miejscach przedziurawiona - jeśli nie od razu, to po pewnym czasie. Mniejsze zagrożenie występuje w oczkach wykończonych betonem czy wykonanych z laminatu, ale nadal istnieje. W związku z tym, jeśli oczko już jest w ogrodzie, pomost najlepiej zamontować w taki sposób, by nie było elementu konstrukcyjnego opartego na jego dnie. Są dwie możliwości: pomost pływający lub pomost nadwieszony, zamocowany w solidnym fundamencie na brzegu.

Pomost pływający. Idea takiego rozwiązania polega na tym, że do spodniej części drewnianej konstrukcji mocuje się pojemniki, które utrzymują ją na wodzie także wtedy, gdy zostanie obciążona przez korzystające z pomostu osoby i ustawione na niej meble ogrodowe. Najważniejsze jest określenie, ile zbiorników i jakiej pojemności należy przymocować, by pomost nie zanurzał się w wodzie. Zanim więc kupimy plastikowe beczki - szczelne, z dobrze dopasowana pokrywą (najlepiej takie, jak do kiszenia kapusty), musimy przeprowadzić kilka obliczeń. Wykorzystujemy w nich prawo Archimedesa, które mówi, że na każde ciało zanurzone w cieczy działa zwrócona w górę siła wyporu; jej wartość jest równa ciężarowi cieczy wypartej przez to ciało. Przekłada się to na konkretne obliczenia w niżej podany sposób.

Ponieważ pojemnik o objętości 1 l całkowicie zanurzony w wodzie wypiera ciężar 1 kg, to oznacza, że na przykład 120-litrowa beczka wypiera 120 kg, a tym samym utrzyma ciężar 120 kg. Zatem, aby wiedzieć, ile takich beczek potrzebujemy, musimy:

- wiedzieć, ile waży konstrukcja pomostu,

- przyjąć założenie, ile maksymalnie osób może równocześnie na nim się znaleźć (lepiej przyjąć ciężar jednej osoby z zapasem, czyli 80 kg).

Przykład. Jeżeli na pływający pomost o konstrukcji ważącej 60 kg wejdzie 5 osób, zbiorniki muszą wyprzeć: 60 kg+5×80 kg = 460 kg.

Aby konstrukcja była stabilna i tylko w pewnym stopniu zanurzała się w wodzie pod obciążeniem, powinno się zamocować zbiorniki o co najmniej dwukrotnie większej wyporności, czyli na przykład 8 beczek o pojemności 120 l, bo 8×120 kg = 960 kg.

Budując pływający pomost, trzeba też zwrócić uwagę na sposób mocowania go do brzegu. Nie może to być mocowanie sztywne, bo położenie pomostu ulega wahaniom zarówno względem poziomu wody (np. obniża się, gdy na pomost wejdzie kilka osób), jak i względem brzegu zbiornika (np. podnosi się po ulewnym deszczu lub obniża w okresie suszy). Dlatego fragment pomostu znajdującego się nad wodą i jego część opartą na gruncie należy połączyć zawiasami. Trzeba jeszcze pamiętać o przywiązaniu pomostu do brzegów linami, aby ustabilizować całą konstrukcję.

Pomost nadwieszony. Budowanie tego rodzaju pomostu wymaga wykonania solidnego zakotwienia na brzegu. Rzecz w tym, że nadwieszona nad wodą płaszczyzna, podpartego w środku pomostu, obciążona z jednej strony przez znajdujące się na niej osoby, musi mieć przeciwwagę na jego drugim końcu. Taką przeciwwagę może stanowić duży, betonowy fundament, ale też po prostu grunt. Ten sposób mocowania jest łatwy do wykonania. Na dnie wykopu, na głębokości około 1 metra umieszczamy betonowe płyty (mogą to być płyty chodnikowe). Wcześniej wywiercamy w nich otwór, w który wsuwamy stalowy pręt ponad metrowej długości, z nagwintowanym końcem, na który nakładamy podkładkę 5×5 cm z blachy grubości 5 mm i odpowiednią nakrętkę. Warto jeszcze pręt i śrubę pokryć lepikiem, aby metal nie uległ szybko korozji.

Do drugiego końca pręta należy przyspawać zagięty kawałek płaskownika. Zahaczamy go na legarze pomostu i przykręcamy śrubą. Po zasypaniu płyty w wykopie znajdująca się nad nią ziemia będzie stanowiła przeciwwagę dla obciążonej nad taflą wody części pomostu.

Drewniana konstrukcja nadwieszonego nad wodą pomostu nie może opierać się bezpośrednio na brzegu oczka, bo łatwo może dojść do obsunięcia się gruntu. Dlatego legary powinno się położyć na stabilnej podstawie - słupkach wylanych z betonu lub zbudowanych z bloczków betonowych. Aby pod obciążeniem drewniane bale nie odkształcały się na podporze, warto umieścić w tym miejscu kawałek deski na warstwie papy.

Pomost budowany razem z oczkiem

Wykonanie pomostu równolegle z zakładaniem oczka wodnego znacznie ułatwia to zadanie. Przede wszystkim dlatego, że konstrukcję pomostu możemy po prostu przymocować do słupów stojących na dnie zbiornika. Trzeba jedynie pamiętać o odpowiednim przygotowaniu podłoża w miejscu, gdzie mają stanąć słupy. Chodzi o to, by wykluczyć możliwość uszkodzenia warstwy uszczelniającej w oczku.

Niezależnie od sposobu wykończenia niecki oczka - folią, betonem, gotową formą z tworzywa - w miejscu ustawienia podpór należy bardzo starannie zagęścić grunt albo wykonać niewielki fundament. Takie zabezpieczenie jest konieczne zwłaszcza na luźnych piaszczystych gruntach.

Pod słupami ustawionymi na dnie zbiornika uszczelnionego folią warto też umieścić kilka warstw geowłókniny. A jeżeli chcemy być już całkiem pewni, że minimalne ruchy słupów nie uszkodzą folii, wstawmy podporę do plastikowego wiaderka obciążonego kamieniami.



Skomentuj:

Przepis na taras-pomost nad jeziorem