Linia energetyczna blisko dachu, porada prawna

Odpowiada Małgorzata Kapelusiak

Mój dom koliduje z linią energetyczną. Został wzniesiony w 1973 r. i wtedy linia ta przebiegała w linii prostej przy ulicy. W latach 80. została przebudowana z powodu wymiany słupów drewnianych na betonowe. Wtedy też zmieniono jej przebieg, przez co linia zbliżyła się do mojego domu i przechodzi teraz nad narożnikiem dachu. Z tego powodu nie mogę obecnie przeprowadzić rozbudowy poddasza. Energetyka upiera się, że jeżeli chcę cokolwiek zmienić, muszę przebudować linię na własny koszt. D.L.

linie energetyczne,słup energetyczny,elektryczność
Linie energetyczne przebiegające nad działką mogą utrudniać jej właścicielom dysponowanie swoją własnością
Fot. Shutterstock
Linia energetyczna zgodna z prawem czy nie

Sytuacja naszego Czytelnika nie jest łatwa, ale można podjąć następujące, zgodne z prawem kroki, zmierzające do ustalenia, czy przebudowa linii odbyła się legalnie.

Należy wystąpić do zakładu energetycznego z prośbą o informację, na jakiej podstawie prawnej wybudowano tak przebiegającą linię energetyczną.

Jeśli zakład nie zechce odpowiedzieć, można wystąpić do właściwego miejscowo urzędu gminy o udostępnienie takiej informacji.

Jeżeli gmina nie będzie dysponować żadnymi decyzjami potwierdzającymi legalność przedmiotowej przebudowy, można wystąpić do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego o wszczęcie postępowania w sprawie usunięcia nielegalnie istniejącej budowli energetycznej (w tym przypadku części linii). Jako strona takiego postępowania Czytelnik może żądać udostępnienia wglądu do wszystkich dokumentów wydanych w sprawie pozwolenia na budowę linii energetycznych.

Wynik tego postępowania zależy jednak od dokumentów przedstawionych przez zakład energetyczny.

Wyrok sądowy

Innym sposobem rozwiązania problemu może być droga postępowania cywilnego. Z treści listu naszego Czytelnika wynika, że fragment linii energetycznej znajduje się na działce, która nie stanowi własności zakładu energetycznego. Przedsiębiorstwo przesyłowe nie posiada również innego tytułu prawnego do korzystania z cudzej własności.

W takiej sytuacji właściciele nieruchomości mają prawo żądać usunięcia lub przesunięcia takich urządzeń, jeśli te utrudniają lub uniemożliwiają im korzystanie z gruntu. Sąd Najwyższy potwierdził takie uprawnienie właściciela w wyroku z 6 stycznia 2005 r. (sygn. III CK 129/04).

Zdaniem Sądu Najwyższego ktoś, kto nie ma uprawnienia pozwalającego na ingerowanie w cudzą nieruchomość, a jego ingerencja spowodowała trwałe ograniczenie sposobu korzystania z nieruchomości, nie może powoływać się dla utrzymania tego stanu rzeczy na przykład na zasady współżycia społecznego. To do właściciela działki muszą się dostosować wszyscy, którzy nie mają skutecznego prawa do ingerowania w jego nieruchomość.

Wykup gruntu

Właściciel nieruchomości, na której znajduje się linia energetyczna, może również żądać od przedsiębiorstwa przesyłowego wykupienia od niego gruntu na podstawie art. 231 §2 Kodeksu cywilnego. Takie stanowisko potwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z 16 lipca 2004 r. (sygn. I CK 26/04). W przedmiotowej sprawie Sąd uznał, że właściciel nieruchomości, nad którą przechodzi linia wysokiego napięcia niemająca fizycznej styczności z samym gruntem, ale ograniczająca sposób korzystania z nieruchomości i zmniejszająca jej wartość, może żądać przed sądem cywilnym od właściciela linii wykupienia od niego gruntu. W sytuacji naszego Czytelnika linia energetyczna spowodowała ograniczenie w korzystaniu z działki i zmniejszenie jej wartości, co oznacza, że ingeruje ona we własność.

Sąd Najwyższy wielokrotnie w swych orzeczeniach wskazywał, że przedsiębiorstwa przesyłowe i właściciele nieruchomości muszą się zdobyć na cywilnoprawne uregulowanie spornej sytuacji prawnej, na przykład poprzez ustanowienie służebności gruntowej za wynagrodzeniem (takie rozwiązanie można również tutaj zaproponować przedstawicielom energetyki).

Dopóki nie dojdzie do ustanowienia trwałego tytułu do korzystania z nieruchomości, dopóty właścicielowi należy się wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z gruntu. Takie roszczenie przedawnia się z upływem 10 lat. Jeśli więc przedsiębiorstwo przesyłowe korzysta z gruntu na przykład 20 lat, właściciel może żądać wynagrodzenia jedynie za ostatnie 10 lat, bo wcześniejsze należności już się przedawniły.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Skomentuj:

Linia energetyczna blisko dachu, porada prawna