Dom na przestrzał

Tekst i stylizacja: Ewa Marynowska Zdjęcia: Radosław Wojnar

Cały dom urządzono w jednorodnej kolorystyce. Barwa gościnnej łazienki to tylko wyjątek potwierdzający regułę.

Przestronny i jasny dom w Wilanowie został zaprojektowany z prawdziwym rozmachem. Każdy, kto wejdzie do obszernego holu i rozejrzy się dookoła, od razu zobaczy niemal cały parter. Ten efekt osiągnięto, rezygnując z większości ścian i drzwi, a tylko umownie dzieląc wnętrze (wyodrębniono tu jedynie toaletę i pomieszczenia gospodarcze). Dzięki temu - jak tłumaczą gospodarze - powstał wygodny ciąg komunikacyjny, którym można przejść z kuchni, przez jadalnię, aż do części wypoczynkowej i schodów prowadzących na piętro domu. Tam znajduje się część prywatna - gabinet i sypialnia gospodarzy, pokój dorosłej córki Zuzanny oraz dwie łazienki i garderoba.

Wystrój i dekoracja domu to dzieło gospodyni, pani Joanny, absolwentki warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Dominuje w nim dyskretny elegancki beż okraszony odcieniami błękitu i delikatną zielenią. Ten dość chłodny zestaw ocieplają gdzieniegdzie akcenty intensywnej żółci. Wybór barw nie jest przypadkowy. Jeśli chodzi o beż, to właśnie taki odcień mają niekonwencjonalne dekoracyjne materie tkane przez panią Joannę na krosnach. Źródeł drugiej kolorystycznej fascynacji musimy szukać w... Prowansji. Gospodarze często odwiedzają ten region w południowej Francji, w której wbrew powszechnym wyobrażeniom nie królują wyłącznie lawendowe fiolety. Słynie on również z drukowanej bawełny (przede wszystkim w kolorach błękitu, żółci i terakotowej czerwieni chętnie łączonej z zielenią), z ręcznie wykonywanej ceramiki zdobionej charakterystycznymi kwiatowo-geometrycznymi wzorkami oraz z drewnianych mebli malowanych na biało lub beżowo.

Sentyment do Prowansji wyraźnie widać w wilanowskim domu. Poranną kawę pije się w zrobionych na zamówienie dużych fajansowych filiżankach z wypisanymi granatową farbą imionami członków rodziny i ozdobionych terakotowymi znaczkami. Kredens i szafki kuchenne stylizowane są na meble prowansalskie. W dominującą kolorystykę wpisuje się też pokój córki. Tutaj wzmocniono ją tylko ulubionymi barwami Zuzanny - oliwkową i butelkową zielenią. Z okien rozciąga się widok na rozległy ogród. Spokój i cisza panujące w tej części Warszawy dopełniają specyficzny, niemal wiejski klimat domu, który latem jest zieloną oazą, a zimą zachęca do kameralnych spotkań przy kominku.

Skomentuj:

Dom na przestrzał