Mały przedpokój - duża szafa

Tekst: Elżbieta Błasikiewicz Stylizacja: Dorota Karpińska, Carmen Perez Zdjęcia: Rafał Lipski

Obszerna szafa i głęboki pawlacz pod sufitem - jak dotąd nie wymyślono lepszego sposobu na przechowywanie w przedpokoju zarówno wierzchnich ubrań, jak i sezonowo używanych rzeczy.

Jeśli pomieszczenie jest duże, w zabudowujących go schowkach pomieści się większość składowanych w domu przedmiotów, dzięki czemu nie trzeba będzie zastawiać nadmiarem mebli pokoju dziennego czy sypialni. Ale w ciasnym pomieszczeniu, do tego nieforemnym i z większą liczbą drzwi, zmieszczenie nawet małej szafy stanowi dla projektanta wnętrz nie lada problem. Wszystkie wymienione wyżej wady miał pokazany obok przedpokój. Był bardzo mały (niespełna 4 m kw.), w kształcie trapezu, z trojgiem drzwi (wejściowe, do sypialni i do łazienki) oraz z otwartym przejściem do części dziennej, czyli pokoju połączonego z kuchnią. Do zagospodarowania pozostała więc tylko jedna, dość krótka ściana.

Zbudowana przy niej szafa wnękowa - niezbyt szeroka, ale za to wysoka - okazała się bardzo pojemna. Podzielono ją na dwie części. W jednej umieszczono drążek z wieszakami na kurtki i płaszcze oraz kilka szuflad na buty, czapki, szaliki i inne drobne części garderoby. Drugą część przeznaczono natomiast na odkurzacz, wiadro, mop i inne akcesoria służące do utrzymania porządku. Takie rozwiązanie jest godne polecenia zwłaszcza w mieszkaniach bez niewielkiego choćby pomieszczenia gospodarczego, bo wszystkie te niezbędne w każdym domu, lecz mało estetyczne przedmioty są schowane w jednym miejscu i w każdej chwili łatwo po nie sięgnąć.

Również przestrzeń nad szafą nie została tutaj zmarnowana. Przeznaczono ją na głęboki pawlacz, idealny do przechowywanie zimowego sprzętu sportowego oraz innych rzeczy używanych sporadycznie. W tym niewielkim przedpokoju zostało jeszcze trochę miejsca na komódkę i dodatkowy wieszak, który przydaje się głównie w deszczowe dni i gdy przychodzą goście. Pomyślano też o wygodzie zdejmowania butów - zapewnia ją kosz, na tyle solidny, by można było na nim usiąść. Mimo tylu sprzętów zgromadzonych na tak małej powierzchni wnętrze nie wydaje się zagracone.

Skomentuj:

Mały przedpokój - duża szafa