Domy celebrytów. Zobacz, jak mieszkają polskie gwiazdy

Piękne kuchnie, nietuzinkowe salony, klimatyczne łazienki - mieszkania polskich celebrytów robią naprawdę duże wrażenie. Zobacz, jak mieszka Martyna Wojciechowska, Radoslaw Majdan, Stefano Terrazzino i inne rodzime gwiazdy.
Mieszkanie Moniki Mrozowskiej Mieszkanie Moniki Mrozowskiej fot. Sylwester Rejmer

Monika Mrozowska - dom dla rodziny

Aktorka Monika Mrozowska urządziła dla siebie i rodziny pełen kolorów dom, w którym najważniejszym pomieszczeniem jest kuchnia.

O wnętrzu opowiada jego gospodyni: Miejsce do pracy urządziłam oczywiście w kuchni. Komputer stoi na przemalowanej szafce nocnej. Na ścianie - obraz Olki Osadzińskiej namalowany na podstawie wakacyjnego zdjęcia Karolinki i Jagódki.

Kuchnia Moniki Mrozowskiejfot. Sylwester Rejmer

Proste kuchenne szafki z lakierowanej płyty MDF ozdobiłam wesołymi plastikowymi uchwytami. Ściany nad blatem są wyłożone białymi płytkami ceramicznymi. Najważniejszy w kuchni jest jednak blat; ponieważ naprawdę dużo gotujemy, zależało nam, by szybko się nie zniszczył. Ten, ze stali kwasoodpornej, sprawdza się znakomicie!

Mieszkanie Moniki Mrozowskiejfot. Sylwester Rejmer

Przedpokój miał nam przypominać Grecję, którą uwielbiamy. Kafelki na ramę lustra Maciej sam zaprojektował i osobiście wypalił w swojej pracowni. Obok lustra znajdowało się poprzednie wejście do kuchni. Zamurowaliśmy je, zostawiając tylko okienko (żeliwna kratka pochodzi z targu staroci). Rozprawiliśmy się również z banalnymi drzwiami do łazienki - obłożyliśmy je sosnowymi deseczkami, żeby było jak na wsi.

Mieszkanie Martyny Wojciechowskiej Mieszkanie Martyny Wojciechowskiej Fot. Sylwester Rejmer

Martyna Wojciechowska - zainspirowana podróżami

Czy ktoś, kto większą część roku spędza na egzotycznych podróżach nie ma ich dosyć? Do takich osób na pewno nie należy Martyna Wojciechowska. Jej mieszkanie na warszawskim Żoliborzu można nazwać maleńkim kawałkiem Azji. Wybrała przedmioty, które uważa za piękne, są naprawdę potrzebne lub mają dla niej wartość sentymentalną.

Na środku salonu znajduje się, obłożony cegłą, słup konstrukcyjny - przydaje się do podparcia telewizora. - Mosiężna lampa nad stołem była kiedyś klatką na ptaki. Kupiłam ją na targu w Maroku. Komody z palisandru pilnują mosiężne lwy - mówi podróżniczka.

sypialnia, mieszkanie Martyny Wojciechowskiej, domy gwiazdFot. Sylwester Rejmer

Nad łóżkiem obitym sztuczną skórą, okrytym jedwabną kapą z Indii, zawiesiłam bawełnianą narzutę udająca baldachim. To nie tylko ozdoba - jestem przyzwyczajona do noclegów w trudnych warunkach, w namiocie albo samym śpiworze i nawet we własnym mieszkaniu wolę mieć sufit bliżej siebie - mówi gospodyni.ŁazienkaFot. Sylwester Rejmer

Piękny kamień, który zdobi ścianę nad wanną pochodzi z Indii. Został ręcznie obtłuczony według życzeń Martyny. - Wejścia pilnują król i królowa, czyli lalki z Tajlandii. Marysia lubi się nimi bawić - zdradza.

<B>Na pierwsze spotkanie z projektantkami gospodarz przyniósł iPad. W ten oto nietypowy sposób zasugerował, że jego nowy, dwupoziomowy apartament ma być zaaranżowany nowocześnie i błyszczeć jak obudowa tabletu. Na 180 metrach dominuje więc szkło i syntetyczne materiały. Sceneria niczym z futurystycznego filmu.</B><br/>
Na podłodze w pokoju dziennym ułożono gresowe płyty (zostały sprowadzone z Włoch na specjalne zamówienie). Uwagę zwraca sufit z napinanej tkaniny barrisol, w której jak w lustrze odbija się wnętrze. Ściany są wyłożone lakierowanym szkłem lacobel. Przy kanapie futurystyczna lampa z tworzywa sztucznego. Na pierwsze spotkanie z projektantkami gospodarz przyniósł iPad. W ten oto nietypowy sposób zasugerował, że jego nowy, dwupoziomowy apartament ma być zaaranżowany nowocześnie i błyszczeć jak obudowa tabletu. Na 180 metrach dominuje więc szkło i syntetyczne materiały. Sceneria niczym z futurystycznego filmu.
Na podłodze w pokoju dziennym ułożono gresowe płyty (zostały sprowadzone z Włoch na specjalne zamówienie). Uwagę zwraca sufit z napinanej tkaniny barrisol, w której jak w lustrze odbija się wnętrze. Ściany są wyłożone lakierowanym szkłem lacobel. Przy kanapie futurystyczna lampa z tworzywa sztucznego. Zdjęcie: Sylwester Rejmer Projekt: Małgorzata Muc, Joanna Scott/Muc & Scott Interiors

Radosław Majdan - męskie wnętrza

Na pierwsze spotkanie z projektantami bramkarz, Radosław Majdan przyniósł iPad - w dość nietypowy sposób zakomunikował, że jego dwupoziomowy apartament ma być zaprojektowany nowocześnie i błyszczeć jak obudowa tabletu. Efekt? Wnętrze niczym sceneria z futurystycznego filmu.

W pokoju dziennym błyszczą gresowe płyty sprowadzone z Włoch na specjalne zamówienie. Ciekawy sufit zbudowany jest z napinanej tkaniny barrisol - wnętrze odbija się w nim jak w lustrze. Przy kanapie stoi futurystyczna lampa z tworzywa sztucznego.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA         Zdjęcie: Sylwester Rejmer Projekt: Małgorzata Muc, Joanna Scott/Muc & Scott Interiors

Puchary, piłki, koszulki, szaliki, dyplomy - to trofea i sportowe pamiątki związane z piłkarską karierą. Wszystkie znajdują zaszczytne miejsce na specjalnej ekspozycji przy schodach, które prowadzą na piętro.

Sypialnia Radosława Majdana.Fot. Sylwester Rejmer

Sypialnia zwraca uwagę. Ściany, sufit i łóżko są wyłożone pikowaną alcantarą (specjalna tkanina obiciowa). Ciekawą alternatywą dla telewizora jest zainstalowany w suficie rzutnik. Sypialnia jest oddzielona od łazienki tylko szklaną ścianą i bawełnianą kotarą.

Surowy beton na ścianie w kuchni,  połyskliwe zasłony i zabawne żyrandole - gospodyni bez wątpienia lubi kontrasty. Podłogę z żywicy epoksydowej zobaczyła u przyjaciółki, a zarazem projektantki tego mieszkania, Kingi Mostowik, i postanowiła też taką mieć. Surowy beton na ścianie w kuchni, połyskliwe zasłony i zabawne żyrandole - gospodyni bez wątpienia lubi kontrasty. Podłogę z żywicy epoksydowej zobaczyła u przyjaciółki, a zarazem projektantki tego mieszkania, Kingi Mostowik, i postanowiła też taką mieć. Fot. Sylwester Rejmer

Ewa Szabatin - wnętrze pełne nietypowych rzeczy

Ewa Szabatin wykupiła mieszkanie w dzielnicy, w której się wychowała. To nie tylko azyl - miejsce odpoczynku - ale także pracownia - powstają w nim projekty niezwykłych sukienek.

Na ścianie w kuchni - surowy beton, a w salonie - nieskromne zasłony i połyskliwe żyrandole. To bez wątpienia dowód na to, że gospodyni uwielbia kontrasty. Podłoga z żywicy epoksydowej była jej marzeniem, odkąd zobaczyła ją u przyjaciółki i projektantki tego mieszkania - Kingi Mostowik.

ONE TIME USE ONLY DO JEDNOKROTNEJ PUBLIKACJI Fot. Sylwester Rejmer

Centrum łazienki stanowi miedziana wanna - tancerka wypatrzyła podobną w jednym z magazynów wnętrzarskich, jednak jej cena była zdecydowanie zbyt wysoka. Na szczęście znalazła podobną (meksykańską), której cena była znacznie bardziej rozsądna. Pani Ewa zrezygnowała z kabiny - wybrała brodzik z betonu. Fragment ściany za wanną wyłożony jest szklaną mozaiką.

Podłoga w sypialni wyłożona jest deskami. Niskie łóżko wykonano na specjalne zamówienie, a wysoki zagłówek w barokowe wzory jest pomysłem gospodyni. Całość przypomina buduar, prawda?

ONE TIME USE ONLY DO JEDNOKROTNEJ PUBLIKACJI Fot. Sylwester Rejmer

<B>W tym niewielkim mieszkaniu na warszawskim Mokotowie od lat mieszka muzyczne małżeństwo: wokalistka Danuta Błażejczyk i jej mąż Andrzej, perkusista. Trudno się więc dziwić, że we wnętrzu wciąż rozbrzmiewa muzyka. Z lubością słuchają jej zastępy aniołów czuwające nad gospodarzami.</B>
<BR />Kuchnia to prawdziwe serce domu. Była ciasna i nieustawna, bez żalu zrezygnowaliśmy więc z dodatkowego pokoju i połączyliśmy oba pomieszczenia. Na stole zawsze stoją kwiaty, dzięki nim przez cały rok mamy wiosnę. W tym niewielkim mieszkaniu na warszawskim Mokotowie od lat mieszka muzyczne małżeństwo: wokalistka Danuta Błażejczyk i jej mąż Andrzej, perkusista. Trudno się więc dziwić, że we wnętrzu wciąż rozbrzmiewa muzyka. Z lubością słuchają jej zastępy aniołów czuwające nad gospodarzami.
Kuchnia to prawdziwe serce domu. Była ciasna i nieustawna, bez żalu zrezygnowaliśmy więc z dodatkowego pokoju i połączyliśmy oba pomieszczenia. Na stole zawsze stoją kwiaty, dzięki nim przez cały rok mamy wiosnę. Fot. Sylwester Rejmer

Danuta Błażejczyk - muzyczne mieszkanie

Muzyczne małżeństwo: wokalistka Danuta Błażejczyk i jej mąż Andrzej - perkusista, od lat mieszka w małym mieszkaniu na warszawskim Mokotowie. W ich wnętrach wciąż rozbrzmiewa muzyka.

Kuchnia jest sercem ich mieszkania, choć nie od zawsze - dawniej była ciasna i nieustawna. Zdecydowali się więc połączyć ją z pokojem. Duży stół, wokół którego można chodzić, był jej marzeniem, odkąd pamięta. - Na stole zawsze stoją kwiaty. Dzięki nim mamy wiosnę przez cały rok - mówi pani Danuta.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA         Fot. Sylwester Rejmer

Pianino - jak przystało na dom muzyków - ma szczególne znaczenie. Ma ponad sto lat - jest nie tylko zabytkiem, ale wciąż działającym instrumentem. Krzesełko, to bardzo sentymentalny mebel. - To prezent od mojej nauczycielki śpiewu, profesor Alicji Skrzypińskiej - Barskiej.

Sypialnia jest dla nich miejscem spokoju i wyciszenia, dlatego wystrój jest oszczędny i kojący. Gipsowy Anioł, dźwigający świecę zapachową, ma czuwać nad ich wypoczynkiem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA         Fot. Sylwester Rejmer

Jestem szperaczką i zbieraczką. Bęben pralki? Można z niego zrobić lampę, która rozsiewa cudowne światło. Mój mąż, Grzegorz Ciechowski, przestrzegał przyjaciół: - Nie zapraszajcie jej na imieniny, bo przyniesie wam stare krzesło albo ręcznie robioną lampę. Przynosiłam! - śmieje się Małgorzata Potocka. <BR >
Wystrój wnętrz. Po takim salonie, utrzymanym w meksykańskich klimatach, mogłaby się przechadzać malarka Frida Kahlo... Na ścianach - mnóstwo zdjęć. Fotel w cętki, pamiątka z domu rodzinnego, pochodzi z dwudziestolecia międzywojennego. Resztę mebli kupiłam w desie. Jestem szperaczką i zbieraczką. Bęben pralki? Można z niego zrobić lampę, która rozsiewa cudowne światło. Mój mąż, Grzegorz Ciechowski, przestrzegał przyjaciół: - Nie zapraszajcie jej na imieniny, bo przyniesie wam stare krzesło albo ręcznie robioną lampę. Przynosiłam! - śmieje się Małgorzata Potocka.
Wystrój wnętrz. Po takim salonie, utrzymanym w meksykańskich klimatach, mogłaby się przechadzać malarka Frida Kahlo... Na ścianach - mnóstwo zdjęć. Fotel w cętki, pamiątka z domu rodzinnego, pochodzi z dwudziestolecia międzywojennego. Resztę mebli kupiłam w desie. Fot. Sylwester Rejmer, stylizacja Agnieszka Osak-Rejmer

Małgorzata Potocka - w poszukiwaniu skarbów

Aktorka Małgorzata Potocka swój dom określa jako antydepresyjny. Samą siebie uważa za szperaczkę i zbieraczkę. Znajdzie stary bęben od pralki? - Można z niego zrobić lampę, która rozsiewa cudowne światło! - mówi z zapałem. Jak wygląda mieszkanie poszukiwacza skarbów?

Salon jest urządzony w klimacie meksykańskim. Na ścianach wisi mnóstwo zdjęć. Oryginalny fotel w cętki, to rodzinna pamiątka z okresu dwudziestolecia międzywojennego. Resztę mebli aktorka kupiła w desie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA         Fot. Sylwester Rejmer, stylizacja Agnieszka Osak-Rejmer

Przy kominku wiszą fotografie ze słynną serią min Witkacego. Miedziany żyrandol dostała od ojca, Ryszarda Potockiego, który był scenografem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA         Fot. Sylwester Rejmer, stylizacja Agnieszka Osak-Rejmer

Sypialnia jest równie energetyczna co reszta domu. Krzesło z lat sześćdziesiątych, to kolejna pamiątka po tacie. Na suficie wsi piękny drewniany żyrandol z XVIII wieku.

<B>Dom Edyty i Łukasza Golców stoi w Beskidzie Żywieckim. Kryty gontem drewniany budynek nawiązuje do architektury góralskiej; a że pięćdziesięcioro gości na święta to norma, ma też słuszne wymiary. Uchylmy więc drzwi pilnowanych przez przyjaznego labradora Bacę i zajrzyjmy do wnętrza, w którym udanie połączono tradycję z nowoczesnością.</B>
<BR />Z salonu rozciąga się  malowniczy widok na szczyt Skrzycznego. Meble w stylu kolonialnym są może mało tradycyjne dla tego regionu, jednak naszym zdaniem pasują do wnętrza. Na szafce przy kanapie - oprawiony w okrągłą ramkę portret pani Helenki, ukochanej babci gospodarza. Dom Edyty i Łukasza Golców stoi w Beskidzie Żywieckim. Kryty gontem drewniany budynek nawiązuje do architektury góralskiej; a że pięćdziesięcioro gości na święta to norma, ma też słuszne wymiary. Uchylmy więc drzwi pilnowanych przez przyjaznego labradora Bacę i zajrzyjmy do wnętrza, w którym udanie połączono tradycję z nowoczesnością.
Z salonu rozciąga się malowniczy widok na szczyt Skrzycznego. Meble w stylu kolonialnym są może mało tradycyjne dla tego regionu, jednak naszym zdaniem pasują do wnętrza. Na szafce przy kanapie - oprawiony w okrągłą ramkę portret pani Helenki, ukochanej babci gospodarza. Fot. Sylwester Rejmer

Edyta i Łukasz Golcowie - tradycja i nowoczesność

Pięćdziesięcioro gości na święta, to dla Edyty i Łukasza Golców norma - dom ma więc słuszne wymiary. Postawiony w Beskidzie Żywieckim , kryty gontem, nawiązuje do architektury góralskiej.

Z okna salonu rozciąga się malowniczy widok na szczyt Skrzycznego. Chociaż meble w stylu kolonialnym są mało tradycyjne dla tego regionu, to jednak pasują do tego wnętrza. Oprawiony w ramki portret, który stoi na szafce przy kanapie, to zdjęcie pani Helenki - ukochanej babci gospodarza.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAFot. Sylwester Rejmer

Izba góralska - to tu urządzane są wszystkie rodzinne święta. - Jest oddzielona od reszty domu dużym korytarzem, możemy w niej więc spokojnie biesiadować, nie martwiąc się o spokojny sen dzieci - mówi pan Łukasz. Kominek jest wykończony gliną i kaflami - jego twórca, zaprzyjaźniony zdun, wzorował się na starych austriackich piecach. Aby nie zasłonić pięknych ścian z jodły i świerku gospodarze zrezygnowali z kaloryferów i pod płytkami imitującymi drewno zamontowali ogrzewanie podłogowe. Sufit jest modrzewiowy, a w oknach wiszą zasłony z białego lnu i koniakowskie koronki.

Toaleta męska. Część ścian pokryta jest płytkami stylizowanymi tak, by wyglądały jak stare, a reszta jest pomalowana techniką przecierek. Rama lustra to zdobycz z targu staroci.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAFot. Sylwester Rejmer

<B>Wśród zielonych uliczek Saskiej Kępy skrywa się dom Laury Łącz, wpisany do rejestru zabytków. - Stare mury mają duszę - mówi gospodyni. - Lubię dostojny, pałacowy styl. Ściany artystka zawsze maluje na biało, by mocniej wyeksponować urodę starych mebli. Niektóre z nich odnowiła sama.</B>  
<BR />Stół i krzesła w salonie to oryginalne meble w stylu gdańskim - odnowieniem krzeseł zajęła się pani domu. Przy ścianie stoi dekoracyjna komoda z przełomu XVIII i XIX wieku. Żyrandol jest pamiątką rodzinną; zdobiące go kryształki dobierał ojciec pani Laury, aktor i piłkarz Marian Łącz. W domu zachował się przedwojenny dębowy parkiet. Wśród zielonych uliczek Saskiej Kępy skrywa się dom Laury Łącz, wpisany do rejestru zabytków. - Stare mury mają duszę - mówi gospodyni. - Lubię dostojny, pałacowy styl. Ściany artystka zawsze maluje na biało, by mocniej wyeksponować urodę starych mebli. Niektóre z nich odnowiła sama.
Stół i krzesła w salonie to oryginalne meble w stylu gdańskim - odnowieniem krzeseł zajęła się pani domu. Przy ścianie stoi dekoracyjna komoda z przełomu XVIII i XIX wieku. Żyrandol jest pamiątką rodzinną; zdobiące go kryształki dobierał ojciec pani Laury, aktor i piłkarz Marian Łącz. W domu zachował się przedwojenny dębowy parkiet. fot. Marek Szymański

Laura Łącz - jak w pałacu

Wśród zielonych uliczek Saskiej Kępy skrywa się dom Laury Łącz, wpisany do rejestru zabytków. - Stare mury mają duszę - mówi gospodyni. - Lubię dostojny, pałacowy styl. Ściany artystka zawsze maluje na biało, by mocniej wyeksponować urodę starych mebli. Niektóre z nich odnowiła sama.

Stół i krzesła w salonie to oryginalne meble w stylu gdańskim - odnowieniem krzeseł zajęła się pani domu. Przy ścianie stoi dekoracyjna komoda z przełomu XVIII i XIX wieku. Żyrandol jest pamiątką rodzinną; zdobiące go kryształki dobierał ojciec pani Laury, aktor i piłkarz Marian Łącz. W domu zachował się przedwojenny dębowy parkiet.

Laura Łączfot. Marek Szymański

Na pikowanej kanapie w salonie lubił sypiać mąż pani Laury, Krzysztof Chamiec (mówił, że stąd najbliżej do ogrodu). Mebelek pod ścianą, tzw. cabinet, jest inkrustowany laką i mosiądzem.

Laura Łączfot. Marek Szymański

Stół w pobliżu kuchni jest kopią biurka króla Stanisława Augusta z fabryki mebli w Henrykowie. Ma blat pokryty ciemno-zieloną skórą. To przy nim pani Laura odpisuje na listy i e-maile. Pod lustrem w ozdobnej ramie stoi stolik w stylu Ludwika XVI, własnoręcznie odnowiony przez gospodynię.

<B>Ewa Wajnert, warszawianka z krwi i kości, kiedyś nawet nie podejrzewała, że może pokochać wieś, a tym bardziej na niej zamieszkać. Do czasu. Przyszedł bowiem taki moment, że zapragnęła ciszy, spokoju i przestrzeni. Wtedy kupiła parterowy dom z widokiem na park krajobrazowy i urządziła go rzeczami z duszą.</B>
<BR />Takiego ogrodu i takiego 
widoku z okien nie można mieć?w?mieście. Latem pani Ewa pije poranną kawę na? tarasie 
- kamienne płytki zostały?tam położone bez fug, dzięki czemu wyglądają tak naturalnie, jakby były?w?tym miejscu od zawsze. Ewa Wajnert, warszawianka z krwi i kości, kiedyś nawet nie podejrzewała, że może pokochać wieś, a tym bardziej na niej zamieszkać. Do czasu. Przyszedł bowiem taki moment, że zapragnęła ciszy, spokoju i przestrzeni. Wtedy kupiła parterowy dom z widokiem na park krajobrazowy i urządziła go rzeczami z duszą.
Takiego ogrodu i takiego widoku z okien nie można mieć?w?mieście. Latem pani Ewa pije poranną kawę na? tarasie - kamienne płytki zostały?tam położone bez fug, dzięki czemu wyglądają tak naturalnie, jakby były?w?tym miejscu od zawsze. Fot. Michal Skorupski

Ewa Wajnert - nieoczekiwna zmiana

Ewa Wanert, rodowita warszawianka, nigdy nie podejrzewała, że zapragnie mieszkać na wsi. W jej życiu przyszedł jednak czas, w którym zapragnęła spokoju i ciszy. Parterowy, pięknie urządzony dom, sprostał oczekiwaniom.

Piękny, duży ogród, to miejsce na które nie można pozwolić sobie w mieście. A przecież kawa nigdzie nie smakuje tak, jak na tarasie -latem pani Ewa stara się pić ją tam codziennie. Kamienne płytki są tam położone bez fug, dzięki czemu ma się wrażenie, że są tam od zawsze.

Kuchnia, jadalnia i salon.Fot. Michal Skorupski

Salon, kuchnia i jadalnia są połączone - całość zaaranżowana jest w stylu eklektycznym. Meble pochodzą z różnych epok ( fotel w stylu Ludwika XV, secesyjne krzesło i współczesny stolik), jednak tworzą spójną całość, harmonijny wystrój. Na podłodze w kuchni leżą płytki imitujące starą pałacową podłogę. Stół, kupiony w opłakanym stanie, został perfekcyjnie odnowiony.

Aranżacja sypialni nie różni się od aranżacji całego domu. Rokokowy fotel pani Ewa kupiła na eBayu, puf to zdobycz z nowojorskiego antykwariatu. Piękna pościel z motywem kwiatów i ptaków, również została kupiona w Stanach.

Sypialnia.Fot. Michal Skorupski

Nasz gość, przemierzający lekkim tanecznym krokiem całą Europę, długo nie mógł się zdecydować, czy jego polskie mieszkanie powinno nawiązywać do tradycji włoskiego domu dziadków, czy raczej do swobodnego klimatu berlińskich loftów. Co wybrał? Przekonajmy się sami. Po swoich czterech kątach oprowadza nas znany tancerz Stefano Terrazzino. <BR /> NASI GOŚCIE. Projektantka mojego mieszkania, Katarzyna Kostewicz, bardzo lubi drewno. Dowodem jej pasji 
są olchowe pieńki, które osobiście kupuje w tartaku, maluje lub lakieruje, a potem ustawia jako meble. Stara metalowa skrzynia to prezent od aktorki Agaty Kuleszy.
Nasz gość, przemierzający lekkim tanecznym krokiem całą Europę, długo nie mógł się zdecydować, czy jego polskie mieszkanie powinno nawiązywać do tradycji włoskiego domu dziadków, czy raczej do swobodnego klimatu berlińskich loftów. Co wybrał? Przekonajmy się sami. Po swoich czterech kątach oprowadza nas znany tancerz Stefano Terrazzino.
NASI GOŚCIE. Projektantka mojego mieszkania, Katarzyna Kostewicz, bardzo lubi drewno. Dowodem jej pasji są olchowe pieńki, które osobiście kupuje w tartaku, maluje lub lakieruje, a potem ustawia jako meble. Stara metalowa skrzynia to prezent od aktorki Agaty Kuleszy. ZDJĘCIA: Sylwester Rejmer

Stefano Terrazzino - w poszukiwaniu harmonii

Długo nie mógł się zdecydować - jego polskie mieszkanie powinno nawiązywać do tradycji włoskiego domu dziadków, czy może luźnego i przestronnego klimatu berlińskich loftów? Pomogła mu Katarzyna Kostewicz - projektanta mieszkania Stefano Terrazzino.

Całe mieszkanie, to zgrabne połączenie nowych i starych elementów aranżacji. Blat przedwojennego stołu pokryty jest szkłem, a pod nim leżą rodzinne fotografie Stefano. Każde z krzeseł jest inne - znalazł je na internetowych aukcjach. Stara metalowa skrzynia to prezent od aktorki Agaty Kuleszy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA         ZDJĘCIA: Sylwester Rejmer

Za stylową białą kanapą stoi ceglany murek z sosnowym blatem - półeczką. Przedwojenna lampa( z gabinetu stomatologicznego!), to prezent od przyjaciół - pierwsza rzecz, która stanęła w nowym mieszkaniu. Tancerz sam wypatrzył stylowe klamki na targu staroci w Berlinie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA         ZDJĘCIA: Sylwester Rejmer

- Projektantka mojego mieszkania bardzo lubi drewno - mówi Stefano. Dowodem na to są nie tylko pieńki, które stoją w salonie, ale także zagłówek łóżka z tzw. obrzyn olchowych. Gdy gospodarza nie ma w domu, w łóżku śpi pluszowy miś, który rzuciła mu jedna z wielbicielek w czasie "Tańca z gwiazdami". - Może go tu zobaczy i się ucieszy? - uśmiecha się.

Mieszkał w Kanadzie, USA i Wielkiej Brytanii, ma też za sobą kilkuletnią przygodę z Afryką. Teraz reżyser Waldemar Dziki pracuje w Polsce i na Ukrainie, a w Hiszpanii remontuje dom z XVIII wieku. Na chwilę zatrzymał się w warszawskim mieszkaniu, przystanku pomiędzy podróżami. Sfotografował je sam - specjalnie dla Czterech Kątów. <BR >
Wystrój wnętrz. W KUCHNI mają miejsce kulinarne eksperymenty i długie nocne spotkania z przyjaciółmi. Sterylność lakierowanych na wysoki połysk białych szafek przełamują drewniane dodatki, takie jak postarzone winiarki (uchwyty na butelki) czy deski do krojenia nakładane na blat z corianu. <BR >
Autorami projektu mieszkania Waldemara Dzikiego są Marta Eljasiak (miłośniczka dekoracyjnego detalu, dziennikarka i podróżniczka) i Mirosław Gronowski (designer, znawca trendów, pomysłodawca oryginalnych rozwiązań) z pracowni Beautiful Minds (www.piekneumysly.pl) Mieszkał w Kanadzie, USA i Wielkiej Brytanii, ma też za sobą kilkuletnią przygodę z Afryką. Teraz reżyser Waldemar Dziki pracuje w Polsce i na Ukrainie, a w Hiszpanii remontuje dom z XVIII wieku. Na chwilę zatrzymał się w warszawskim mieszkaniu, przystanku pomiędzy podróżami. Sfotografował je sam - specjalnie dla Czterech Kątów.
Wystrój wnętrz. W KUCHNI mają miejsce kulinarne eksperymenty i długie nocne spotkania z przyjaciółmi. Sterylność lakierowanych na wysoki połysk białych szafek przełamują drewniane dodatki, takie jak postarzone winiarki (uchwyty na butelki) czy deski do krojenia nakładane na blat z corianu.
Autorami projektu mieszkania Waldemara Dzikiego są Marta Eljasiak (miłośniczka dekoracyjnego detalu, dziennikarka i podróżniczka) i Mirosław Gronowski (designer, znawca trendów, pomysłodawca oryginalnych rozwiązań) z pracowni Beautiful Minds (www.piekneumysly.pl) Fot. Waldemar Dziki

Waldemar Dziki - czyli jak mieszka reżyser

Jest typem podróżnika - mieszkał w Kanadzie, USA, Wielkiej Brytanii, Ukrainie a nawet w Afryce. W chwilach przerwy zatrzymuje się w warszawskim mieszkaniu, które sam sfotografował - specjalnie dla Czterech Kątów Waldemar Dziki pokazuje swoje mieszkanie.

Kuchnia, to szczególne miejsce w tym mieszkaniu - to w niej odbywają się długie spotkania z przyjaciółmi i kulinarne eksperymenty. Białe, lakierowane na wysoki połysk szafki przełamują drewniane dodatki - winiarki, czy deski do krojenia nakładane na blat z corianu.

SypialniaFot. Waldemar Dziki

W sypialni królują dodatki w stylu vintage. Stary, piękny gobelin to pamiątka po babci reżysera. Szafki nocne zastąpiły lśniące skórzane kufry. Drewniana i ręcznie malowana skrzynia przed łóżkiem przypomina o azjatyckich podróżach.

ŁazienkaFot. Waldemar Dziki

Łazienka jest przestronnym pokojem kąpielowym, który jest wykończony ciepłym macedońskim kamieniem. Szklane drzwi są ujęte w dekoracyjnej ramie w złotym kolorze. Serwantka, która została kupiona na targu staroci, świetnie sprawdza się jako szafka łazienkowa. Nad wolnostojącą wanną zawieszone są indyjskie półki z drewna mango. Podświetlany sufit zdobi kryształowy żyrandol.

Dorota Szelągowska w swoim mieszkaniu Dorota Szelągowska w swoim mieszkaniu Fot. Celestyna Król

Dorota Szelągowska - pełnia kolorów

Zaczęło się od czerni i bieli. Przyjaciele byli przerażeni, że będzie zimno i ultranowocześnie. Zmienili zdanie, gdy pojawiły się kolorowe meble i dodatki. Dziś trudno im od nas wychodzić - mówi o swoim mieszkaniu i oprowadza po nim Dorota Szelągowska.

W salonie panuje eklektyzm, a jednak wszystko do siebie pasuje: nowoczesne krzesła, odnowione PRL-owskie fotele, naklejka z porożem nad kominkiem obudowanym czarnym szkłem. Czarno-białe schody wiodące na górny poziom wyglądają jak klawiatura fortepianu. Na tle białych ścian i podłogi z żywicy epoksydowej kolory mebli i dodatków nabierają intensywności. 

dFot. Celestyna Król

W biało-czarnej kuchni wzrok przyciąga różowa lodówka, błękitny ekspres do kawy, żółta waga kuchenna z Legolandu, kolorowe lampy. Na ścianie pomalowanej farbą do tablic można zrobić listę zakupów.

Kuchnia Doroty Szelągowskiejfot. Celestyna Król

Więcej o: