Radość drobnych przyjemności - witajcie w świecie hygge

Tekst: Ilona Szajkowska, Aleksandra Lasocka

O duńskiej sztuce cieszenia się życiem - nie tylko domowym - rozmawiamy z Marie Tourell Srderberg, aktorką i autorką bestsellerowej książki ?Hygge?. Została ona przetłumaczona na język polski i jest już dostępna w księgarniach.

Marie Tourell Srderberg, 'Hygge'
Marie Tourell Srderberg, 'Hygge'
fot. mat. prasowe

Termin hygge nie jest w Polsce znany. Co oznacza i skąd pochodzi?
Hygge to uczucie radosnej chwili spędzonej w dobrym towarzystwie. Doświadczasz tego, kiedy potrafisz cieszyć się chwilą, czujesz się zadowolony i swobodny. Hygge często pojawia się wtedy, gdy przebywasz z ludźmi, których znasz bardzo dobrze, przed którymi możesz się otworzyć i pozwolić sobie na szczerość. W miejscu, gdzie nie musisz udawać kogoś, kim nie jesteś. Słowo pochodzi z nordyckiego prajęzyka (staronordyckiego) – hyggja i oznacza „być zadowolonym”. Początkowo oznaczało też znalezienie schronienia, bezpieczeństwa, pojawiało się w kontekście odzyskiwania energii i odwagi.

Jaki nastrój buduje w domu sztuka hygge?
Kiedy twój dom jest hygge, staje się miejscem, w którym uwielbiasz przebywać, gdzie czujesz się doceniony. Hygge w domu oznacza, że otaczasz się meblami, sztuką i przedmiotami, które oznaczają dla ciebie coś szczególnego i opowiadają twoją historię, mówią kim jesteś.

Czy hygge jest popularne tylko w Danii czy też w całej Skandynawii?
Termin jest znany w całej Skandynawii, ale hygge pełni kluczową rolę w języku duńskim. Używamy tego słowa przed, w czasie i po naszym hygge. Mówimy sobie, jak bardzo nie możemy się już doczekać wspólnego hygge. Podkreślamy, jak bardzo hygge jest obecna sytuacja, a później lubimy rozmawiać o tym, jak wspaniały był czas hygge spędzony razem. Fakt, że w moim języku używam tego słowa tak często, sprawia że jestem wyczulona na to, żeby tworzyć hygge na co dzień: pić czerwone wino w ogrodzie mojej mamy, słuchać z moim chłopakiem deszczu uderzającego w dach, delektować się herbatą.
Po ukończeniu szkoły teatralnej rodzice podarowali mi przepiękne stare kimono, żebym wkładała je na kostium, gdy czekam na wyjście na scenę. Jest jednak tak delikatne i tak bardzo boję się je zniszczyć, że zawiesiłam je na ścianie jako wspomnienie dni, które spędziłam w szkole aktorskiej. Kiedy na nie patrzę, przypominam sobie, jak bardzo wspierają mnie rodzice. To kimono jest jedną z tych rzeczy w moim otoczeniu, które dają mi hygge.

Czy twój dom jest urządzony w zgodzie z hygge?
Tak, mój dom jest dla mnie bardzo hygge. Pilnuję, aby zawsze mieć w kuchni świeże zioła i w ogóle dużo różnych roślin w całym mieszkaniu, ponieważ ożywiają wnętrze i sprawiają, że jest ono hygge. Cenię sobie również małe źródła ciepłego, delikatnie pomarańczowego światła, bo to też uważam za bardzo hygge. Ale najwięcej hygge daje mi wspólnota, kiedy wokół stołu gromadzą się przyjaciele i rodzina. To właśnie jest najbardziej hygge.

Dlaczego zainteresowałaś się tym tematem? Jaka jest geneza twojej książki?
W zeszłym roku wyjechałam pracować do Londynu. I tam zaczęliśmy rozmawiać o hygge. Było to dla mnie coś nowego, bo kiedy jesteś Dunką, to hygge jest instynktowne, nie dyskutujesz o tym. Nigdy wcześniej nie próbowałam wyjaśniać tego słowa, ale kiedy spróbowałam to zrobić, uderzyło mnie, jak prosta i ważna jest ta koncepcja, jak cenne są chwile hygge dla naszego dobrego samopoczucia. Wtedy zdałam sobie sprawę,
że to nie duńska specjalność, że ta idea ma wymiar uniwersalny. Wszyscy mogą wprowadzić hygge w życie. Postanowiłam napisać książkę o tym, jak łatwo dostępne są te małe chwile radości. Że to nic egzotycznego ani wyłącznie skandynawskiego. Rodzice nauczyli mnie, jak ważne jest bycie razem. Hygge znaczy dla mnie bardzo wiele w codziennym życiu, zwłaszcza w zawodzie aktorki. Pozwala mi robić przerwy i odzyskać siły przed występem. Kiedy zdałam sobie z tego sprawę, postanowiłam podróżować po Danii i rozmawiać z ludźmi o hygge. Z ekspertami, naukowcami i zwykłymi Duńczykami, którzy są świetni w hygge. O tym właśnie jest ta książka.

Czy hygge jest na tyle uniwersalne, że mogłoby sprawdzić się i w Polsce?
Hygge jest bardzo powszechne i obecne również w Polsce. Hygge to gromadzenie najbliższych przyjaciół i rodziny wokół małego ogniska w ogrodzie. To wspólna zabawa z przyjaciółmi, którym ufasz i z którymi jesteś blisko. To śmiech, rozmowa i pragnienie, żeby wieczór nigdy się nie kończył. Hygge jest wtedy, gdy cieszysz się obecną chwilą i jesteś zadowolony. To maleńkie przebłyski codziennego szczęścia.

Skomentuj:

Radość drobnych przyjemności - witajcie w świecie hygge