Mieszkanie projektantki wnętrz. Wszystko do siebie pasuje

Kiedy Joanna zobaczyła to mieszkanie, nie wahała się ani minuty. Projektantka wnętrz i specjalistka od zabytkowych budynków doskonale wiedziała, jak przywrócić temu miejscu dawny blask.

Joanna nie lubi szybkich decyzji, dla niej liczy się precyzja. Nic dziwnego, że po latach uczyniła z projektowania wnętrz swój zawód i zaczęła się specjalizować w przywracaniu do życia zabytkowych budynków (tą pasją zaraziła też córkę, z którą prowadzi pracownię Asjodesign). A kiedy przyszło do kupienia własnego mieszkania, wybrała przedwojenną kamienicę na warszawskim Mokotowie.

Kiedy pracowałam w Anglii jako asystentka fotografa, miałam okazję obserwować pracę brytyjskich dekoratorów. Robiliśmy zdjęcia do katalogów firmy Laura Ashley. Sesje odbywały się między innymi w zabytkowych wiktoriańskich kamienicach. Nie mogłam się nadziwić, z jaką starannością styliści dobierali tkaniny i dodatki. Wszystko musiało do siebie idealnie pasować; nawet niewiele znacząca serwetka na stole harmonizowała stylem z poduszkami w salonie i ręcznikami w łazience. Dokładności uczył również Joannę tata, inżynier budowlany, który uczestniczył w renowacji starych łódzkich kamienic. Godzinami potrafiłam siedzieć przy desce kreślarskiej i patrzeć, jak odtwarza oryginalne elementy

- wspomina gospodyni.

Mieszkanie miało idealny układ, Joanna zmieniła tylko funkcje niektórych pomieszczeń. W miejscu dawnej służbówki powstała garderoba, a w maleńkiej kuchni gabinet. Z kolei kuchenny sprzęt powędrował do jednego z dwóch amfiladowych salonów. "Uwielbiam gotować i potrzebuję do tego przestrzeni. Teraz do woli mogę szaleć wśród garnków" – śmieje się właścicielka.

Precyzja wyuczona w domu i na studiach przydała się podczas odnawiania pokrytych pożółkłą farbą przeszklonych drzwi. Joanna nie tylko wymieniła szybki, ale zarządziła też wykucie nad nimi – wzorem dawnych mieszczańskich wnętrz – dodatkowego otworu, który również został przeszklony. W ten sposób doświetliła całe wnętrze. 

PRZEJDŹ DO GALERII >>

 

Więcej o: