Mieszkanie w kamienicy na skraju parku

red.

Cytując Paulo Coelho: "Rzeczy proste są zawsze najbardziej niezwykłe". Tak jest w przypadku tego projektu. Piękno klasycznej architektury budynku oraz perełki wzornicze z XX wieku tworzą w tej aranżacji niepowtarzalny mix doznań.

Mieszkanie w kamienicy na skraju parku
Mieszkanie w kamienicy na skraju parku
fot. Karolina Bąk/www.loft-kolasinski.pl

Mieszkanie w zabytkowej kamienicy z 1907 roku w Szczecinie usytuowane jest w malowniczej okolicy – na skraju parku. Urzeka nie tylko atrakcyjną lokalizacją, ale historią i aranżacją, za którą odpowiedzialne było studio Loft Kolasińki. 120-metrowe lokum zostało starannie odnowione: oryginalne podłogi drewniane poddano renowacji, a sztukaterie odrestaurowano. Do takiego mieszkania z duszą pasują oryginalne meble vintage i takie tu też się znajdują. Wprawne oko miłośnika designu wyłapie pochodzące z Polski, Włoch, Francji i terenów dawnej Czechosłowacji lampy z lat 30. i 50. XX wieku, komplet drewnianych mebli słynnej duńskiej projektantki Grete Jalk, czy komody z końca lat 50. autorstwa Rajmunda Teofila Hałasa. Praktycznie każdy ze sprzętów ma tu swoją historię.

Narrację w aranżacji prowadzi kolor rdzawej czerwieni. Jak plama w salonie rozlewa się dywan zaprojektowany w latach 60. przez Antonina Kybala – twórcy czeskiej szkoły gobelinu. A w sypialni rumieńców minimalistycznej kompozycji nadaje francuski afisz uliczny filmu „Matador” Pablo Almodóvara z 1986 roku.

Czysta, momentami skrajnie minimalistyczna forma, ubrana w zimną szarość i biel, stonowany mosiądz, naturalne drewno. Retro i nowoczesność. Ciepło i chłód.

ZOBACZ ZDJĘCIA>>

Skomentuj:

Mieszkanie w kamienicy na skraju parku