Mieszkanie z akcentami retro w kamienicy

tekst i stylizacja: Agnieszka Osak-Rejmer zdjęcia: Sylwester Rejmer projekt wnętrza: Alina Karczewska

Kto powiedział, że po pięćdziesiątce nie można zmienić zawodu i wreszcie zacząć robić to, na co przez całe życie miało się ochotę? W dodatku podkreślać radość życia żółtymi, słonecznymi akcentami w mieszkaniu?

Stylizowany dębowy stół o pięknych toczonych nogach Alina wypatrzyła w sklepie z używanymi meblami (tam znalazła też szafę do sypialni). Do stołu dobrała krzesła z IKEA, którym sprawiła nowe pokrowce w swoim ulubionym żółtym kolorze. Meble stoją na tle tapety w szerokie pasy (firmy Rasch). W głębi widać salonik, a w nim imitację kominka zrobioną przez stolarza. Przed kominkiem 'wygrzewa' się porcelanowy chart.
Stylizowany dębowy stół o pięknych toczonych nogach Alina wypatrzyła w sklepie z używanymi meblami (tam znalazła też szafę do sypialni). Do stołu dobrała krzesła z IKEA, którym sprawiła nowe pokrowce w swoim ulubionym żółtym kolorze. Meble stoją na tle tapety w szerokie pasy (firmy Rasch). W głębi widać salonik, a w nim imitację kominka zrobioną przez stolarza. Przed kominkiem 'wygrzewa' się porcelanowy chart.
Fot. Sylwester Rejmer

Mieszkanie w kamienicy

Alina jest ekonomistką. Choć życie zawodowe spędziła w banku, jej pasją zawsze było urządzanie wnętrz. Kilka lat temu wraz z mężem przeniosła się do domu nad jeziorem i w końcu... skoczyła na głęboką wodę. Wykańczając dom, nabrała takiej pewności siebie, że przeprowadziła życiową i zawodową rewolucję. Zrezygnowała z bankowości, skończyła kilka kursów i profesjonalnie zajęła się wnętrzami. Ostatnio nabrała nowych doświadczeń, remontując zaniedbane (ale za to własne!) mieszkanie w Warszawie.

Na szczęście piękny przedwojenny parkiet uratowały dywany, leżące przez lata w każdym pokoju. Remont rozpoczęłam od wyburzenia kilku ścian, dzięki czemu mieszkanie nabrało oddechu

- opowiada z radością.

Aranżacja w stylu retro

Układ pomieszczeń uległ radykalnej zmianie. Tam, gdzie był pokój dzienny, jest dziś sypialnia, w dawnej sypialni powstała kuchnia, a w tej z kolei – gabinet. Na swoim miejscu pozostały tylko przedpokój, łazienka i toaleta. Styl? Zdecydowanie retro. –

Stara kamienica zobowiązuje. Inspirowałam się francuskimi wnętrzami, które są dla mnie wzorem łączenia starego z nowym. Wysokość pomieszczeń podkreśliłam sztukateriami, wstawiłam drzwi ze świetlikiem, w saloniku pojawił się stylizowany kominek. Cechą charakterystyczną są tu żółte akcenty. Moim zdaniem ten kolor zbyt rzadko widuje się we wnętrzach. A przecież dodaje światła i świeżości. To kawałeczki lata, obecne tu niezależnie od pory roku

– tłumaczy Alina.

Skomentuj:

Mieszkanie z akcentami retro w kamienicy