Klasycyzujące wnętrze z postarzanymi lustrami w roli głównej

tekst i stylizacja: Katarzyna Mackiewicz
19.06.2017 10:00
A A A
Pod symetrycznymi taflami postarzanych luster (Renes) stoją komody projektu Marii Kowalewskiej pokryte płatkami srebra. Jedna pełni funkcję barku, druga kryje sprzęt audio wideo. Kanapy (MTI Furninova), szklany stolik Cruise (BBHome). W głębi widoczna kuchnia i jadalnia.

Pod symetrycznymi taflami postarzanych luster (Renes) stoją komody projektu Marii Kowalewskiej pokryte płatkami srebra. Jedna pełni funkcję barku, druga kryje sprzęt audio wideo. Kanapy (MTI Furninova), szklany stolik Cruise (BBHome). W głębi widoczna kuchnia i jadalnia. (Fot. Michał Mutor)

Klasycyzujące wnętrze stanowi jedność z pięknie odnowioną kamienicą z XIX w. w centrum Warszawy. Postarzane lustra nadają mu niepowtarzalny urok i staroświecki sznyt.

Kto tu mieszka?
Małżeństwo zajmujące się finansami i marketingiem.
Gdzie? W centrum Warszawy.
Metraż: 178 m kw., mieszkanie w odrestaurowanej kamienicy z 1910 roku.

Historia przypomina scenariusz filmowy. Zaczęło się od randki zaaranżowanej przez przyjaciół, po dwóch miesiącach zaręczyli się w Singapurze, a po siedmiu wzięli ślub. Życie zawodowe każdego z nich toczyło się wcześniej w różnych miastach i różnych krajach. Na wspólne miejsce na ziemi postanowili wybrać centrum Warszawy – blisko lotniska i dworca. Oczekiwania mieli sprecyzowane: mieszkanie powinno być w kamienicy z duszą i nie na planie prostokąta czy kwadratu. W ferworze poszukiwań trafili na pięknie odrestaurowaną kamienicę z 1910 roku przy jednej ze śródmiejskich ulic. Z pietyzmem odtworzono tu secesyjne balkony, klatkę schodową, dodano przeszklone patio. Choć samo mieszkanie było w stanie deweloperskim i zaczynali urządzać je od zera, chcieli, by wnętrze pasowało do klasycznego stylu kamienicy. Projekt powierzyli Marii Kowalewskiej.

Spotkaliśmy się z wieloma projektantami, ale wybraliśmy Marysię, bo miałam wrażenie, że ma najbardziej zbliżony gust do mojego, doświadczenie ze starymi domami i styl, który bardzo mi odpowiada

– podkreśla właścicielka.

Zmiany na lepsze

Projektantka lekko zmodyfikowała zastaną przestrzeń. Układ amfiladowy po lewej stronie od wejścia powiązał gabinet z salonem i kuchnią. Po drugiej stronie przestronnego holu wygospodarowano pokój dla dziecka i gościnny z łazienką. Na końcu holu znalazło się miejsce na pomieszczenie gospodarcze z pralnią. Kręty korytarz prowadzi do części prywatnej z sypialnią gospodarzy, garderobą i pokojem kąpielowym w miejscu dawnej łazienki.

Zmiana dotyczyła także kuchni. Pani domu zależało na tym, by pomieścić duży stół. Inspiracją było wspomnienie cappucino we włoskiej kawiarni z kamiennym blatem, kredensami i lustrami. Realizacja Marii Kowalewskiej jest swobodną interpretacją tej wizji. Zaprojektowane przez nią meble, wykonane przez firmę braci Dawidczyk, pełnią rolę kredensów, a biegnąca nad granitowymi blatami tafla postarzanych luster nadaje kuchni elegancję i łączy ją z salonem. Tam lustra powiększają przestrzeń, dając magiczne efekty.

Kamień we wnętrzach - który do czego [WIDEO]

Pamiątki z podróży we wnętrzu

Wnętrze ocieplają obrazy Olgi Wolniak i czarno-białe zdjęcia pana domu. Zdjęcia przypominają wspólne chwile – weekendy w Alpach, podróż poślubną, pamiętny pobyt w Singapurze.

Nowe miesza się tu ze starym.

Zawsze lubiłam stare meble, mają w sobie historię ludzkich losów

– wyjaśnia właścicielka. W podróżach po świecie kilka z nich stale jej towarzyszyło. 100-letnia chińska konsolka z mieszkania w Singapurze nie chciała wpasować się w ten klasycyzujący projekt, ale pani domu zdecydowała, że musi być dla niej miejsce także w Warszawie. Pomysł na komody zrodził się po wyprawie do Anglii, gdzie właściciele stali się fanami posrebrzanych mebli. Do ich mieszkania zaprojektowała je Maria Kowalewska. Prace stolarskie – wykonanie gzymsów, ościeżnic, bibliotek, mebli kuchennych i łazienkowych, zachwyciły i przerosły oczekiwania właścicielki. – Wprost oniemiałam – wspomina. I choć, jak przyznaje, czeka ją jeszcze długa droga, by udomowić do końca to miejsce, to najważniejsze, że punkt startowy jest dobry, że ma solidną bazę. – Wracam do Polski z uporządkowanej Szwajcarii i jestem gotowa na dynamiczną Warszawę – dopowiada.

ZOBACZ ZDJĘCIA >>

Zobacz także
  • Wnętrzu, tak jak życiu, potrzebne są pogodne barwy: słoneczny kolor z obrazu Wojciecha Cieśniewskiego (Galeria Mostra) dopełnia turkus kanapy. W pobliżu okna stoliki Solum (AYTM) na granitowej podstawie. Konstrukcja  z metalu lakierowanego na złoto. Gazetownik tej samej marki. Dywan w kształcie kropli Stilla S (Interium). Mieszkanie w Warszawie z prywatną windą
  • W jasnej strefie dziennej klimat subtelnej egzotyki budują organiczne linie, paleta naturalnych kolorów i wielki obraz liści bananowca, stworzony techniką intarsji z pięciu gatunków drewna: hebanu, klonu kanadyjskiego, orzecha amerykańskiego, czereśni i gruszy. Oryginalny dom pełen kolorów
  • Salon połączony z jadalnią tworzy imponującą strefę dzienną. Od kuchni  oddzielają go drzwi z dekoracyjnym motywem koła. Oświetlenie La Murrina i Baccarat. Podłoga (w całym apartamencie) z naturalnego orzecha amerykańskiego (Kahrs). Najpiękniejszy apartament Europy 2016 jest w Polsce

dom i wnętrze na wideo

Komentarze (9)
Zaloguj się
  • ania_m66

    Oceniono 21 razy 11

    no coz, de gustibus non est disputandum.
    ale pozwolcie, ze zgadne...
    malzenstwo polsko - post ZSRR-owskie? Bo strasznie nowobogackim ruskim w oczy bije.W kuchni od ogladania posadzki atak zawrotow glowy, badz nawet padaczki murowany.
    Ogolnie takim "palacowym" stylem mozna sie pobawic, czemu nie, ale nie tak, na litosc boska :(

  • martha.wise

    Oceniono 10 razy 6

    Dużo pięknych rzeczy, materiałów. Piękne wstawki w marmur w przedpokoju zmarnowane podkreśleniem każdego narożnika. Gdybyż to było w kształcie prostokąta, było by bardziej eleganckie. Piękne okna - podwójne w salonie zdominowane zasłonami na całą ścianę w styli późnego Gierka.

    Zazdroszczę pieniędzy, gustu nie.

  • tralalumpek

    Oceniono 9 razy 5

    masakra, kuchnia to dla mnie makieta, kompletnie nie do uzytku
    baza ladna: drzwi, pomieszczenia ale "marysia" poplynela, widac ze malo pojecia o zyciu a tylko makiety i wizualki....

  • gazeta1960

    Oceniono 15 razy 5

    Kapcie filcowe (jak w muzeum) wydają gościom, czy trzeba wyskakiwać z butów?

  • Mo S

    Oceniono 3 razy 1

    masakra... plastiki plus "staroswieckie" meble... do tego blekity... totalne bezguscie... czy wlasciele to elyty od mafii paliwowej?

  • zinka22

    0

    Nawet banan na paterze ( ? ) jest " postarzony ", taki jakiś jest czarniawy hi.hi

  • lo95

    0

    ja bym to umeblował inaczej - www.neorenesans.republika.pl

  • lo95

    0

    a może zupelnie inaczej - www.neorenesans.republika.pl

  • nekaj

    Oceniono 5 razy -1

    Trudno o gospodarzy bardziej oderwanych od rzeczywistości reszty Polaków, co przekłada się też na urządzenie tego wnętrza - i jak ja, w domu, z dwójką dzieci mam się tu zainspirować? ja na studia za granicą ich zbieram, a gabinet mam z IKEI, bo to jest cena za meble, którą jestem gotów płacić za kilka kawałków obrobionego drewna (ja wiem IKEA nie robi z drewna)
    mam wrażenie, że Redakcja Warszawska jest całkowicie oderwana od rzeczywistości - wiecie, poza Wawą jest też reszta tego kraju...
    nie, nie zazdroszczę, to dla mnie wyrzucanie pieniędzy na rzeczy, które nie mają żadnego znaczenia i po kolejnym remoncie wylądują w pojemniku na gruz

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX