Udana przebudowa: z małego domu okazała willa

Tomasz Łuczak
18.05.2016 12:00
A A A
Dom przed rozbudową. Południowa elewacja

Dom przed rozbudową. Południowa elewacja (Fot. Joanna Siedlar)

Był zupełnie inny od tego, którego szukali. Stał na środku pięknej dużej działki ze starodrzewem, zbudowany przed wojną, zaniedbany i za mały na potrzeby ich czteroosobowej rodziny. A mimo wszystko postanowili zrobić z niego prawdziwy rodzinny dom.
To był maj. Dookoła zieleń, ptaki, zapachy ogrodów, świeże powietrze. I wyjątkowo piękna działka, duża, porośnięta starymi drzewami, położona z dala od wszelkiego hałasu. Inwestorzy zachwycili się ogrodem. Dom nie zrobił już na nich tak wielkiego wrażenia. A nawet zupełnie nie odpowiadał ich oczekiwaniom. Niski, parterowy, nie spełniał wymogów stawianych współczesnemu domowi rodzinnemu.

Jedyne, co w nim było atrakcyjne, to półkolista ściana, ta od strony południowej.

Intuicja pośredniczki

Nasi gospodarze są ludźmi zajętymi, którym wiecznie do czegoś się spieszy, dlatego chcąc uprościć drogę do wymarzonego rodzinnego domu, postanowili że kupią gotowy budynek, który trochę zmodernizują.

Zadanie znalezienia czegoś odpowiedniego zlecili agencji pośrednictwa w handlu nieruchomościami. Żeby nie tracić czasu na dojazdy, dom miał stać w Warszawie, najlepiej na Żoliborzu.

Dlatego propozycję wyjazdu za miasto - do podwarszawskiej Radości - początkowo uznali za nieporozumienie. Szczęśliwie, dali się namówić agentce i pojechali obejrzeć jej propozycję.

Jadąc na miejsce, nie spodziewali się żadnych radykalnych zmian w życiu. Tymczasem, ku własnemu zaskoczeniu, gdy tylko dobrze poznali posesję zaproponowaną przez panią pośrednik, szybko porzucili myśl o zakupie nieruchomości w centrum Warszawy. Stojąc na pięknej działce, dostrzegli wszystkie atuty posiadania podmiejskiego domu oraz dużego ogrodu. I postanowili zmienić dotychczasowe plany.

Pomysł na dom

Ponieważ szybko zauważyli potencjał, jaki krył się w nieruchomości, konieczność rozbudowy znajdującego się na niej domu - i co za tym idzie rozpoczęcia całego procesu inwestycyjnego: od projektu, poprzez starania o pozwolenie na budowę, aż po długi etap prac budowlanych - przestała wydawać im się czymś absolutnie nie do przeskoczenia.

Zaczęły się rozważania - co im się podoba, jakiego domu oczekują, jaki ma mieć charakter. Od razu wiedzieli, że pozostawią charakterystyczny element - półkolistą ścianę, jako wiodący motyw koncepcji nowego budynku. Chcieli, by dom był reprezentacyjny, wyrafinowany, ale prosty i wygodny. Z potrzeb rodziny wynikało, że budynek ma mieć piętro, które pomieści sypialnie i łazienki.

Co do stylu, uznali że klasyczna willa w stylu francuskim najlepiej będzie odpowiadała ich gustom oraz potrzebom estetycznym, zdradzając przy tym zamiłowanie właścicieli do kultury i architektury kraju, w którym najchętniej spędzali wakacje.

Projekt przebudowy domu zamówili u architekta Marka Michałowskiego, z którym z powodzeniem współpracowali w sprawach zawodowych. Mieli do niego zaufanie oraz przekonanie, że stworzy lekką, piękną i wysmakowaną bryłę.

DOŚWIADCZENIA WŁAŚCICIELI DOMU W RADOŚCI



Powiększanie w trzech wymiarach

Decyzją inwestorów i projektanta nie tylko rozbudowano dom w górę, ale znacznie powiększono jego parter. Dzięki temu powstała wygodna strefa dzienna spełniająca funkcjonalne wymogi współczesności. Z wygodną kuchnią, dużą jadalnią i rozległym salonem. Nad całym parterem wzniesiono piętro, w którym mieści się prywatna część domu.

Półkolista ściana rozbudowana w górę na pierwsze piętro stała się głównym elementem architektonicznym, który wyróżnia południową elewację budynku, nadając jej indywidualny charakter. Na piętrze powstał zacieniony taras wsparty klasycznymi kolumnami.

Piękny ogród zachęcił właścicieli do zaprojektowania dużych okien sięgających podłogi, by mieszkańcy mogli w każdym miejscu domu cieszyć oczy soczystą zielenią.

Elewacja willi pokryta została piaskowcem. Wejście do domu umieszczono w zaokrąglonym narożniku i podkreślono niewielkim podcieniem z dwiema kolumnami. Po krótkiej naradzie zdecydowano się zachować starą, ozdobną wierzbę rosnącą po lewej stronie od wejścia, uznając, że wyznaczy ona granice budynku.

ZOBACZ PLAN DOMU PO ROZBUDOWIE



Zrobiono też reprezentacyjny podjazd pod dom, z ozdobnym gazonem.

Klasyczna sylwetka budynku nie pozwalała na dostawienie do niej garażu, bo zaburzyłoby to harmonię bryły. Stąd powstał pomysł wzniesienia garażu wolno stojącego, w innym miejscu działki.

W zakątku ogrodu powstał dodatkowy letni pokój, rodzaj altany z miękkimi kanapami, wyposażonej w kominek - wszystko po to, by jak najlepiej wykorzystać walory zielonego otoczenia domu i mieszkania poza miastem.

W ogrodzie dosadzono drzewa i krzewy, powstała też drobna architektura ogrodowa. W ścianie murowanego ogrodzenia osadzono potężną lwią głowę - z paszczy zwierza może płynąć strumień chłodnej wody, rozpryskując się w kamiennej misie. Pnie drzew obrosły posadzonym pod nimi zimozielonym bluszczem, zadbano również o kwiaty: w oknach i w wazach na tarasie.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ ZMODERNIZOWANEGO DOMU



W duchu nowoczesnej klasyki

Wszystkie wnętrza utrzymano w odcieniach szlachetnego beżu i srebrnych szarości.

Podłoga na parterze - jedyny rzeczywiście kosztowny element wyposażenia - została wyłożona płytami jasnego marmuru.

Wyrazistym elementem wystroju są też drewniane panele, którymi wykończono dolne partie ścian. Pomalowane farbą lamperie o odcieniu o dwa tony ciemniejszym niż pokrycie reszty ścian w znacznym stopniu zadecydowały o wrażeniu całości.

Dużemu owalnemu stołowi w jadalni towarzyszą stylowe krzesła. Znalezione przez właścicieli we francuskim sklepiku ze starociami, zostały odnowione i spatynowane. Również fotele zdobiące półokrągłą niszę nie wyglądały w momencie kupna szczególnie atrakcyjnie. Dopiero pokryte srebrną farbą i obite ciemną tkaniną nabrały uroku.

W niektórych oknach powieszono długie, miękkie, starannie upięte zasłony w jasnych kolorach, które dodają wnętrzom ciepła. Inne wyposażono w chroniące przed słońcem, najprostsze płócienne rolety.

Warto podkreślić, że ani koszty projektu, ani wykończenia domu nie odbiegały od polskiej przeciętnej. Wrażenie szlachetności i luksusu osiągnięto dzięki stonowanej kolorystyce i pomysłowo dobranym detalom, a przede wszystkim dzięki wielkiemu zaangażowaniu właścicielki w prace wykończeniowe.

Dom jednorodzinny

Autor projektu przebudowy: architekt Marek Michałowski

Powierzchnia domu 250 m2

Powierzchnia działki: 2000 m2

Mieszkańcy: cztery osoby

Zapisz się na NEWSLETTER.Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: ZOBACZ PRZYKŁAD









Zobacz także

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Komentarze (57)
Zaloguj się
  • maritxu

    Oceniono 221 razy 131

    Jak można piękną, modernistyczną konstrukcję przerobić na nowobogackie dziadostwo rodem z Dynastii i jeszcze się tym chwalić? Ta cywilizacja musi runąć.

  • Bartek Augustynek

    Oceniono 154 razy 90

    przyjemny modernizm przerobiono na koszmar rodem z amerykańskiej prowincji... polska fantazja jest przygnębiająca. Brakuje tylko złotych sfinksów i pawii...

  • allanek

    Oceniono 120 razy 78

    Brzoskwniowy pałacyk z kolumienkami - marzenie każdej gospodyni domowej spod Raszyna. Rzeczywiście "udana" przebudowa.

  • golass

    Oceniono 80 razy 66

    coz. o gustach sie nie dyskutuje... pozdrawiam crystal i niech uwaza na alexis.

  • zderzenie.szarych.komorek

    Oceniono 65 razy 51

    Nie moja bajka - czułbym się tam jak na planie filmowym "Dynastii".

  • Bartek Jaźwiński

    Oceniono 62 razy 44

    Dżizas... Dobrze, że to jest za drzewami schowane. Piękna, elegancka, prosta modernistyczna bryła zmieniona w coś tak szkaradnego... Te tralki... OMG!

  • Maciej Piróg

    Oceniono 50 razy 38

    Brakuje tylko powypychany zwierząt,szkoda ładnego modernistycznego domku

  • durnomierz

    Oceniono 44 razy 32

    Kwintesencja polskiego pretensjonalizmu, koszmar!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX