Izolacyjność akustyczna ścian i stropów

Tekst: Marzena Kowalska Rysunki: Wawrzyniec Święcicki

Kto kiedykolwiek mieszkał w bloku, ten świetnie wie, jak ważna jest izolacyjność akustyczna ścian i stropów. Budując własny dom, warto się postarać, by była ona jak najlepsza.

Wełna lamelowa do izolacji ścian dwuwarstwowych
Wełna lamelowa do izolacji ścian dwuwarstwowych
Fot. Paroc
Dawniej, gdy domy budowano przede wszystkim z cegły lub kamienia, a ściany i stropy były masywne i grube, nie były potrzebne izolacje akustyczne. Duża masa przegród wystarczająco dobrze chroniła przed przenikaniem i przenoszeniem się dźwięków powstających na zewnątrz budynku i wewnątrz - w sąsiednich pomieszczeniach. Dzisiaj wznosi się dużo lżejsze konstrukcje, często z materiałów o strukturze porowatej lub drążonych. Mają one lepszą izolacyjność termiczną, są też prostsze i szybsze w wykonaniu, ale niestety - gorzej izolują akustycznie.

Co może przeszkadzać?

Jeśli w pobliżu domu jest jezdnia, boisko czy warsztat usługowy - przede wszystkim hałas z zewnątrz. Dokuczliwe są nie tylko dźwięki powietrzne, ale też drgania przenoszące się przez grunt na elementy konstrukcji budynku (np. od szosy z ciężkim ruchem samochodowym). W zmniejszeniu hałasu może pomóc odpowiednie ukształtowanie terenu wokół domu i elewacji budynku, ale to, o co trzeba zadbać przede wszystkim, to dobra izolacyjność akustyczna ścian zewnętrznych.

Równie przykre jak hałas z zewnątrz mogą być dźwięki powstające wewnątrz domu, czyli hałas bytowy i instalacyjny. Wytwarzają je sami mieszkańcy oraz znajdujące się w budynku instalacje i urządzenia techniczne. Dźwięki te nie muszą nawet być głośne, by skutecznie utrudniały wypoczynek czy koncentrację. Słyszy się je tym wyraźniej, im cichsze jest tzw. tło akustyczne. Dlatego nocą, gdy wokół panuje cisza, może nam przeszkadzać szum klimatyzatora, odgłos wody kapiącej z kranu, cichej rozmowy za ścianą czy kroków na górze. Dla własnej wygody warto więc dopilnować, by ściany działowe i stropy jak najskuteczniej ograniczały przenoszenie się dźwięków.

Ściany zewnętrzne

O ich izolacyjności akustycznej decyduje głównie materiał użyty do budowy warstwy nośnej. Najlepsze pod tym względem są cegły wapienno-piaskowe i ceramiczne, czyli materiały pełne, o dużej masie. Ściana z tych materiałów grubości kilkunastu centymetrów, będzie miała taką samą izolacyjność akustyczną jak ściana z betonu komórkowego grubości ok. 40 cm. Ogromne znaczenie ma też powierzchnia okien - im mniejsza, tym lepiej, ponieważ okna zawsze obniżają izolacyjność całej przegrody.

Ściany trójwarstwowe. Są najkorzystniejsze pod względem akustycznym i termicznym. Wystarczającą izolacyjność akustyczną zwykle zapewnia już sama warstwa nośna z elementów pełnych, a kolejne - wełna mineralna, wentylowana pustka powietrzna i warstwa osłonowa - jeszcze ją podwyższają. Koszt tych ścian nie będzie wysoki, jeśli na warstwę osłonową zamiast klinkieru użyje się elewacyjnych cegieł wapienno-piaskowych lub ceramicznych.

Ściany dwuwarstwowe. Będą bardzo dobrze chroniły przed hałasem, jeśli zbuduje się je z materiałów pełnych i ociepli metodą lekką suchą przy użyciu wełny mineralnej lub szklanej (układa się ją pomiędzy listwami rusztu nośnego). Ocieplenie ścian metodą lekką mokrą, czyli mocowanie materiału termoizolacyjnego bezpośrednio do muru, może spowodować pogorszenie izolacyjności akustycznej ściany o kilka decybeli.

Ściany jednowarstwowe. Buduje się je z elementów z betonu komórkowego lub ceramiki poryzowanej. Ich grubość wynosi przeważnie około 40 cm. Są uniwersalne - tanie, proste w wykonaniu, trwałe, wystarczająco ciepłe i ciche, ale nie spełniają zaostrzonych wymagań akustycznych. Dlatego nie poleca się ich, gdy hałas na zewnątrz przekracza 60 dB, a więc w centrach większych miast albo w pobliżu dróg szybkiego ruchu.

Ściany o konstrukcji szkieletowej drewnianej. Mają wysoką izolacyjność akustyczną, ponieważ wykonuje się je prawie z samych materiałów dźwiękochłonnych - drewna konstrukcyjnego, wełny mineralnej, płyt wiórowych.

Ściany wewnętrzne

Gdy są ścianami nośnymi, zwykle nie ma kłopotów z ich izolacyjnością akustyczną, ponieważ przed przenikaniem dźwięków chroni odpowiednio duża masa przegrody. Warto natomiast zwrócić uwagę na izolacyjność ścian działowych. Są one znacznie cieńsze i lżejsze od ścian nośnych, a przez to dużo łatwiej przenoszą dźwięki i drgania. Trzeba temu zapobiec, zwiększając ich izolacyjność akustyczną.

Ściany murowane. Już przy grubości 8-10 cm (z tynkiem) mogą zapewniać dobre wyciszenie, jeśli wykona się je z bloczków wapienno-piaskowych lub tradycyjnych cegieł ceramicznych. Nieco grubsze - 14-centymetrowe - spełniają najwyższe wymagania akustyczne i można nimi wydzielać pomieszczenia, które wymagają szczególnie dobrego wyciszenia, na przykład toaletę lub gabinet. Ciężar tych ścian jest jednak na tyle duży (ponad 200 kg/m2), że ich zastosowanie jest ograniczone do parteru domów niepodpiwniczonych. Dobrą izolacyjność akustyczną mogą mieć także lżejsze ściany murowane - z ceramiki poryzowanej, na przykład pustaków Porotherm. Duże znaczenie ma kształt i układ drążeń w elementach ściennych. Pod względem akustycznym najlepiej izolują te, które mają niewielkie prostokątne drążenia ustawione prostopadle do płaszczyzny ścian.

Uwaga! Ze względów akustycznych na ścianach murowanych najlepiej układać tynki tradycyjne: cementowo-wapienny grubości 1-1,5 cm - na ścianach z elementów pełnych, albo cementowy grubości 1,5-2 cm - na ścianach z pustaków.

Ściany o konstrukcji szkieletowej. Najczęściej projektuje się je w domach drewnianych albo na poddaszach (aby zminimalizować ciężar stropu). Standardowa ściana z pojedynczą konstrukcją nośną obłożoną z każdej strony jedną warstwą płyt gipsowo-kartonowych spełnia jedynie podstawowe wymagania akustyczne, dlatego warto poprawić jej izolacyjność. Można to zrobić na kilka sposobów:

- z każdej strony typowego, pojedynczego rusztu zamocować po dwie warstwy płyt,

- skonstruować podwójny ruszt i obłożyć go dwiema warstwami płyt (a wewnątrz ewentualnie ułożyć dwie warstwy wełny mineralnej),

- skonstruować ruszt pojedynczy, ale z mijankowym układem słupków i obłożyć go dwiema warstwami płyt.

Dwa ostatnie sposoby pozwalają uzyskać bardzo wysoką izolacyjność akustyczną ściany szkieletowej. Warto dopilnować, by efektu nie popsuło niedokładne wykonawstwo, bo w wypadku ścian szkieletowych ma ono bardzo duże znaczenie.

Stropy

Tak samo jak ściany, powinny tłumić dźwięki powietrzne, a dodatkowo - uderzeniowe, by z góry nie docierały do nas odgłosy kroków czy stukot dziecinnych klocków. Niestety, żaden ze stropów, które obecnie projektuje się w domach jednorodzinnych, nie zapewnia komfortu akustycznego. Co prawda żelbetowe stropy monolityczne lub z płyt prefabrykowanych spełniają podwyższone wymagania normowe pod względem izolacyjności na dźwięki powietrzne, ale nie chronią wystarczająco od dźwięków uderzeniowych. Stropy gęstożebrowe, a tym bardziej drewniane (bardzo lekkie) mają jeszcze słabsze parametry. Dlatego też wszystkie powinny mieć dodatkową izolację akustyczną.

Sposoby wyciszania. Najlepszy to wykonanie pod posadzką kilkuwarstwowej podłogi pływającej, w której warstwę akustyczną stanowi specjalny styropian elastyczny lub wełna mineralna. Poprawia to izolacyjność na dźwięki uderzeniowe nawet o połowę. W stropach drewnianych potrzebna jest dodatkowa izolacja na dźwięki powietrzne - zwykle więc od spodu między belkami stropu układa się wełnę mineralną i montuje sufit podwieszany.

Sposobem prostszym, ale i mniej skutecznym niż podłoga pływająca, jest ułożenie bezpośrednio pod posadzką pianki polietylenowej lub płyty pilśniowej miękkiej. Zastosowanie samej wykładziny dywanowej, wbrew powszechnemu przekonaniu, przynosi niewielkie efekty - minimalnie zmniejsza przenoszenie dźwięków uderzeniowych. Warto ją jednak układać jako warstwę wykończeniową w dużych pomieszczeniach, ponieważ zdecydowanie ogranicza pogłos.

Okna

Współcześnie produkowane okna najczęściej już w wersji standardowej stanowią zupełnie wystarczającą barierę dla dźwięków, jeśli hałas na zewnątrz nie przekracza 60 dB. Głośniej może być przy ruchliwych ulicach w dużym mieście lub przy trasach przelotowych i tylko tam mogą być potrzebne specjalne okna dźwiękochłonne. Są one bardzo szczelne, dlatego ich zastosowanie wymaga wykonania w domu wentylacji mechanicznej nawiewno-wywiewnej.

Izolacyjność akustyczną standardowego okna zespolonego można podwyższyć w dość prosty sposób. Wystarczy zamiast typowego oszklenia, składającego się z dwóch tafli, każda o grubości 4 mm, zamówić jedną z szyb grubszą przynajmniej o 50%. Lepszą izolacyjność uzyska się również wtedy, gdy przestrzeń między szybami zostanie wypełniona gazem ciężkim, na przykład kryptonem lub SF6. To rozwiązanie jest jednak droższe.

Uwaga! Typowe nawiewniki obniżają izolacyjność akustyczną okien, dlatego w oknach wychodzących na ulicę powinno się montować nawiewniki o zwiększonej izolacyjności akustycznej.

Drzwi

Podobnie jak okna, mają gorszą izolacyjność akustyczną niż ściany, a zatem osłabiają izolacyjność całej przegrody. Drzwi zewnętrznych dotyczy to w mniejszym stopniu, ponieważ zwykle są one dobrze izolowane termicznie, a więc i akustycznie, ponadto oddzielone od reszty domu wiatrołapem czy przedsionkiem. Warto natomiast starannie dobierać drzwi wewnętrzne. Najlepiej, gdy ich izolacyjność nie jest gorsza od izolacyjności ściany więcej niż o 5 dB.

Przed hałasem najskuteczniej chronią ciężkie drzwi pełne bez otworów wentylacyjnych. Ciche będą też drzwi przeszklone, ale tylko wtedy, gdy zostaną w nich zastosowane szyby klejone lub zespolone. Liczą się też: grubość skrzydła (powinna być większa od standardowej i wynosić około 60 mm) oraz masa i sztywność konstrukcji (im większe, tym lepiej). Bardzo ważne jest również dokładne uszczelnienie drzwi. Uszczelki powinno się montować w przylgach, wokół szyb oraz w progach drzwi.

Skomentuj:

Izolacyjność akustyczna ścian i stropów