Agregaty prądotwórcze: awaria prądu

Małgorzata Krośnicka

Awaria prądu w domu jest mało zabawna, zwłaszcza jeśli trwa dłużej niż kilka godzin. Wówczas boleśnie przekonujemy się, jak bardzo jesteśmy zależni od energii elektrycznej. Do przerw w zasilaniu można albo się przyzwyczaić i narodowym zwyczajem narzekać dla rozgrzewki, albo spróbować się do nich przygotować lub wręcz od nich uniezależnić.

agregaty
Fot. Honda
Agregaty prądotwórcze nie magazynują energii "na czarną godzinę", lecz są w stanie ją wytworzyć. Są to urządzenia wyposażone w silniki spalinowe, które napędzają prądnice. W domach jednorodzinnych najczęściej używa się modeli przenośnych, zbudowanych na bazie metalowej ramy. Są jednak generatory zamknięte całkowicie w plastikowych obudowach - to urządzenia dość lekkie, łatwe do przenoszenia i transportu. Wybierając odpowiedni agregat prądotwórczy do awaryjnego zasilania domu warto bardziej niż na wygląd, zwrócić uwagę na jego możliwości zasilania. Generatory dzieli się na jedno- i trójfazowe.

Generatory jednofazowe. To - w najprostszej wersji - modele z niewielkim zbiornikiem na paliwo, podstawowymi czujnikami (poziomu oleju, wyłącznik przeciwprzeciążeniowy). Takie urządzenia najczęściej są wyposażone w benzynowe silniki dwu- lub czterosuwowe, albo silniki diesla. Mogą zasilać wszystkie urządzenia, które standardowo podłącza się do sieci 230 V.

Generatory trójfazowe. Przeznaczone do zasilania zarówno odbiorników 230 V, jak i 400 V (ale jeśli nie planujemy podłączania odbiorników trójfazowych, np. płyty grzejnej, pompy hydroforu, nie kupujemy agregatu trójfazowego). Zasilane są czterosuwowymi jednostkami benzynowymi (dwusuwowe są rzadko stosowane do prądnic trójfazowych) lub dieslem (silniki i prądnice montuje się do ramy na poduszkach wibroizolacyjnych).

Agregaty prądotwórcze ze stabilizacją napięcia

Agregaty obu typów mogą być wyposażone w stabilizację napięcia AVR. Służy ona do utrzymania wartości napięcia (230 V lub 400 V) i częstotliwości prądu (50 Hz) podczas włączania i wyłączania odbiorników. Właśnie wtedy dochodzi do spadków lub wzrostów napięcia - odbiornik może nie zadziałać lub się "spalić".

Modele z AVR są droższe od standardowych, ale jeśli agregat ma zasilać nowoczesny kocioł CO, musi być wyposażony w odpowiednią stabilizację napięcia. Warto jednak pamiętać, że AVR nie jest jednolitym rozwiązaniem, są konstrukcje mniej i bardziej efektywne. Na przykład czasami zdarza się że zjawiskiem towarzyszącym pracy agregatu prądotwórczego wyposażonego w tradycyjny AVR, jest efekt migotania światła, który utrudnia lub wręcz uniemożliwia przebywanie w oświetlanym pomieszczeniu.

Do najlepszych rozwiązań stabilizacji napięcia dostępnych na rynku należą: inwerter oraz cyklokonwerter, generujące prąd bezpieczny dla najnowocześniejszego sprzętu elektronicznego. Coraz większą popularnością cieszą się też nowe odsłony "starych AVR-ów", działające szybciej i znacznie efektywniej:

- D-AVR - cyfrowy automatyczny regulator napięcia, może zasilać urządzenia wrażliwe na jakość prądu, np. oświetlenie, telewizory LCD, sterowniki CO;

- i-AVR - inteligentny automatyczny regulator napięcia, są w niego wyposażone agregaty z automatyką podłączaną do sieci elektrycznej budynku. Stale monitoruje ona instalację i gdy "zauważy" brak prądu, włącza agregat, a kiedy zasilanie sieciowe powraca - odłącza go.

Jak wybrać agregat prądotwórczy?

Podstawową rzeczą jest odpowiednia moc maksymalna agregatu prądotwórczego, obliczana na podstawie zsumowanej mocy urządzeń, które ma zasilać. Pamiętać jednak należy, że podczas uruchamiania każdy sprzęt pobiera większą moc, niż w czasie "normalnej" pracy. Dlatego moc agregatu musi być odpowiednio przewymiarowana - sumę mocy urządzeń trzeba pomnożyć przez "współczynnik rozruchowy" (dla wielu urządzeń wynosi on 1, ale np. lodówka, zamrażarka czy pralka mają współczynnik od 1,5 do ponad 2).

Pamiętajmy też o odpowiednich warunkach pracy agregatu - do domowych zastosowań najczęściej używane są jednostki wyposażone w silniki zasilane benzyną i chłodzone powietrzem.

Warto także zwrócić uwagę na gniazdka - w agregatach prądotwórczych stosowane są ich dwa rodzaje: standardowe jednofazowe (Schuko lub tzw. francuskie), przemysłowe jednofazowe oraz przemysłowe trójfazowe. Gniazdka standardowe wyglądają tak samo jak te, które są stosowane w domach i służą do przenoszenia prądu o wartościach do 16A. Natomiast gniazdka przemysłowe są przeznaczone do przesyłu prądu o wyższych wartościach - zazwyczaj do 32A.

Przydatny będzie także powiększony zbiornik paliwa, który wydłuża czas pracy agregatu lub tryb pracy ekonomicznej, dzięki któremu może pracować dwukrotnie dłużej.

Wyposażone są w automatykę, którą podłącza się do domowej sieci elektrycznej. Stale monitoruje ona instalację i gdy "zauważy" brak prądu włącza agregat, a kiedy zasilane sieciowe powraca - odłącza go. Cały proces odbywa się więc bez naszego udziału.

Ekspert radzi: najlepszy agregat prądotwórczy

Marcin Wodzyński, manager produktu, specjalizuje się w agregatach prądotwórczych.

Przede wszystkim agregat prądotwórczy musi dysponować odpowiednią mocą, pokrywającą całkowite zapotrzebowanie wszystkich zasilanych odbiorników. Nie może ona być ani za mała, ponieważ wtedy odbiorniki po prostu się nie uruchomią, ani za duża, by nie narażać nas na niepotrzebne koszty. Jednym z najważniejszych elementów - od których zależy bezpieczeństwo, czas eksploatacji i wydajność odbiorników - jest stabilizacja napięcia pracy zasilanych urządzeń. Najczęściej spotykany jest, tzw. AVR (automatyczny regulator napięcia), ale to już przestarzała technologia, na rynku są nowocześniejsze i efektywniejsze.

Warto również zwrócić uwagę, by agregat prądotwórczy zapewniał najwyższą jakość wytwarzanego prądu - bezpiecznego dla wszystkich zasilanych odbiorników.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład





Skomentuj:

Agregaty prądotwórcze: awaria prądu