Poddasze dobrze oświetlone

Tekst: architekt Iwona Mere, red. Agnieszka Cal-Hubska

Sposobów na doświetlenie poddasza jest wiele. Najprostsze rozwiązanie to okna w ścianach szczytowych. Pomieszczenia, które nie przylegają do szczytów, można oświetlić lukarnami lub oknami połaciowymi. Te pierwsze są kosztowniejsze i trudniejsze do wykonania niż drugie, a przy tym mniej skutecznie oświetlają wnętrza.

UWAGA ! DO JEDNORAZOWEJ PUBLIKACJI
Fot. Hanna Długosz
Okna to konieczny warunek, by poddasze mogło pełnić funkcje mieszkalne. Warto więc przeanalizować pełną gamę rozwiązań i wybrać te optymalne - dopasowane do architektury budynku oraz gwarantujące wnętrzom funkcjonalność i urodę.

Zgodnie z warunkami technicznymi, jakim powinny odpowiadać budynki, pokoje potrzebują okien o powierzchni większej bądź równej 1/8 powierzchni podłogi, a miejsca, w których przebywamy krócej niż 2 godziny dziennie - co najmniej 1/12 (powierzchnię liczymy w świetle ościeżnicy, czyli przy otwartych skrzydłach okiennych).

Uwaga! W typowych oknach szyby stanowią tylko 50-60% powierzchni otworu w murze i ok. 80% tej mierzonej w świetle ościeżnicy.

W skrócie o doświetlaniu poddasza

Istnieje co najmniej kilka sposobów doświetlenia poddasza.

Okna w ścianie szczytowej montowane podobnie jak przy pełnej kondygnacji, można stosować przy dachach dwuspadowych.

Okna w lukarnach przydają się wszędzie tam, gdzie zależy nam na powiększeniu przestrzeni pod dachem.

Okna połaciowe najbardziej uniwersalne - świetnie doświetlają wnętrza, nie zmieniając sylwetki domu.

Okna fasadowe, w ścianie szczytowej

Najprostszym sposobem na wpuszczenie słońca pod dach jest osadzenie porządnych, pionowych okien w ścianach zewnętrznych - na poziomie poddasza są to ściany szczytowe. Niestety, z takiej opcji mogą korzystać tylko projektanci i gospodarze domów z prostymi, dwuspadowymi dachami i to wyłącznie w pomieszczeniach przylegających do szczytów (miejsca położone w głębi będą wymagały innych zabiegów doświetlających - okien połaciowych, w lukarnach lub świetlików).

Wpływ na bryłę domu. Okna tego typu są łatwo dostępne w dużym wyborze kształtów oraz wykończeń, bez trudu więc dopasujemy je do reszty stolarki zastosowanej w budynku. Wraz z wypełnieniem innych otworów (okiennych i drzwiowych) będą stanowić spójną, harmonijna całość.

Najczęściej na poddaszu planuje się i instaluje takie same modele jak na niższych kondygnacjach (jeśli na parterze są antywłamaniowe, te na poddaszu już takie nie muszą być). W domach o tradycyjnej architekturze są to przede wszystkim prostokątne, typowe okna z parapetami na wysokości 90-100 cm i nadprożem powyżej 2 m od podłogi, a w bardziej nowoczesnych - także portfenetry wprowadzające światło daleko w głąb pomieszczeń.

Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by poddasze wyróżnić specjalnym kształtem otworów. Trzeba tylko pamiętać, że takie nietypowe okna, przygotowywane na zamówienie, są zawsze droższe (przeciętnie o połowę) niż zwykłe, z oferty katalogowej. Pionowe okna łatwo zamontować bez ryzyka przecieków, a utrzymanie ich w czystości nie nastręcza żadnych problemów.

Wpływ na wnętrza. Pokoje przy ścianach szczytowych wyglądają najefektowniej, gdy wypełniają całą dostępną przestrzeń i mają symetrycznie rozłożone skosy. Dlatego lepiej planować je pod kalenicą, która wyznaczy oś symetrii pomieszczenia, niż dzielić ścianką ustawioną w płaszczyźnie kalenicy lub - co gorsza - całkiem ignorując jej przebieg.

Okna w szczycie gwarantują użytkownikom dobry kontakt wzrokowy z otoczeniem, są łatwo dostępne, a takie z parapetami na standardowej wysokości wręcz ułatwiają aranżację wnętrza. Miejsce pod oknem warto wykorzystać do zamontowania grzejnika (w tym układzie działa najskuteczniej), a także ustawienia stołu do pracy, biurka czy fotela do czytania.

Do równomiernego doświetlenia pokoju potrzebujemy okna o szerokości zbliżonej do połowy szerokości ściany szczytowej.

Typowe prostokątne otwory można dekorować i przesłaniać na różne sposoby, od klasycznych firanek i zasłon, po nowoczesne rolety czy panele zasłonowe. Przy innych, oryginalnych kształtach zadanie będzie trudniejsze, a największych kłopotów mogą się spodziewać amatorzy okrągłych bulajów.

Okna w lukarnach

Dość skomplikowanym sposobem doświetlenia poddasza są lukarny lub inaczej - wypusty dachowe, które są rodzajem nadbudówki, unoszącej do góry połać dachu tak, że we frontowej, pionowej ściance powstaje miejsce na zwykłe okno. Tradycyjne lukarny mają najczęściej drewniany szkielet, wsparty na więźbie dachowej. Stosuje się także lukarny murowane oraz wzmocnione konstrukcją żelbetową - zazwyczaj wtedy, gdy ścianka frontowa stanowi przedłużenie zewnętrznej ściany domu.

Wpływ na bryłę domu. Lukarny to bardzo efektowne detale architektoniczne, wyraźnie widoczne zarówno w bryle, jak i na elewacjach budynku. Muszą więc być integralną częścią projektu, harmonizującą z całością wystroju. Choć kojarzą się przede wszystkim z tradycyjną architekturą, ich wygląd można dopasować także do domów o współczesnym charakterze. Zwracajmy więc uwagę nie tylko na małe, urokliwe facjatki polskich dworków, ale też na modne ostatnio duże prostopadłościenne lukarny-wykusze.

Kształty i rozmieszczenie lukarn są ściśle powiązane z bryłą dachu. Zbyt małe nachylenie połaci to poważna przeszkoda - wypusty warto konstruować w dachach stromych - o nachyleniu min. 40-45 stopni oraz ze ściankami kolankowymi wysokości min. 1 m. Lukarny podnoszą ryzyko błędów wykonawczych, generują też spore koszty na etapie budowy i eksploatacji (są miejscami zwiększonych strat ciepła - m.in. Z uwagi na dodatkową powierzchnię przegród zewnętrznych). Wymagają starannego zaizolowania i ocieplenia, utrudniają odpływanie wody opadowej, a także sprzyjają zaleganiu śniegu we wklęsłych zakamarkach.

Wpływ na wnętrza. Podstawowa zaleta lukarny (która może wynagrodzić skomplikowaną konstrukcję i wysokie koszty przedsięwzięcia), to wyraźne powiększenie wnętrza. Dzięki odpowiednio zaplanowanej lukarnie, powierzchnia użytkowa pomieszczenia wzrasta nawet o 1/3. Dlatego na niewielkich, okrojonych skosami poddaszach lukarny będą uzasadnioną inwestycją, która umożliwi sensowne wykorzystanie miejsca.

Lukarna tworzy w pomieszczeniu wnękę, w której można się poruszać bez uważania na głowę. Im większa tym więcej powstaje dodatkowego miejsca o pełnej wysokości, a także - tym lepiej i skuteczniej doświetli wnętrze. Szeroka i płytka lukarna z oknem o powierzchni 1/6-1/8 powierzchni podłogi stanowi dobre źródło promieni słonecznych.

Pionowo osadzone okno zachowuje większość swoich zalet: jest łatwo dostępne, można pod nim zamontować grzejnik, wyjrzeć na zewnątrz oraz dekorować je stosownie do upodobań.

Konstrukcyjną odwrotnością (negatywem) lukarn są wnęki i balkony dachowe, zlokalizowane wewnątrz poddasza, poniżej połaci dachu.

Okna połaciowe

Mogą dostarczyć wnętrzom od 20 do 50% więcej światła niż pionowe przeszklenia. Ich poprawny montaż wymaga dużej staranności i odpowiedniego ukształtowania wnęki okiennej. Nadają się do montowania niemal wszędzie - da się je umieścić na dachu o nachyleniu od 15 do 90 stopni. Chociaż nie powiększają poddasza tak jak lukarny, to są od nich bardziej uniwersalne, a ich instalacja nie wymaga pozwolenia na budowę (o ile dobierzemy rozmiar okien tak, by nie trzeba było przerabiać konstrukcji dachu).

Wpływ na bryłę domu. Okna połaciowe są znacznie dyskretniejsze niż lukarny; często nie widać ich z poziomu terenu. Nie wpływają na sylwetkę domu, dzięki czemu zachowuje on prosty kształt z jednolitymi połaciami dachu.

Okna dachowe można grupować (w pionie lub poziomie), ustawiając je po kilka obok siebie (trzeba wtedy pamiętać o zastosowaniu specjalnych kołnierzy uszczelniających do łączenia okien).

Wyjątkowo atrakcyjnie wyglądają współczesne budynki z poddaszami wyposażonymi w okna kolankowe, czyli zestawy składające się z zachodzącego na dach okna połaciowego, uzupełnionego dolnym, pionowym przeszkleniem w ściance kolankowej. Taki duet - choć wyraźnie droższy, łączy zalety okien zwykłych i połaciowych - przede wszystkim dostarcza dużo dziennego światła, a także zapewnia znacznie lepszy kontakt wzrokowy z otoczeniem, niż skierowane w niebo okna dachowe.

Okna połaciowe szybciej się brudzą, trudniej je wyczyścić, a zimą może je zasypać śnieg (czasowo pozbawiając nas światła). Pozostawienie otwartego (czy uchylonego) okna w połaci wiąże się też z dużym ryzykiem zalania wnętrza.

Wpływ na wnętrza. Dzięki starannemu rozmieszczeniu okien połaciowych, można bardzo równomiernie doświetlić wnętrza. Sprzyja temu także odpowiednie ukształtowanie ościeży - u góry równoległych do podłogi, a na dole - schodzących pionowo. Warto też pamiętać o zaleceniu sytuowania grzejników pod oknami połaciowymi, bo tylko dobra cyrkulacja powietrza w bezpośrednim sąsiedztwie otworów zapobiegnie skraplaniu się pary wodnej na chłodnych szybach.

Przynajmniej część okien trzeba zaplanować na tyle nisko, by można było przez nie wyglądać na zewnątrz (w takiej sytuacji dolna krawędź okna powinna się znajdować na wysokości 85-115 cm od podłogi, a górna - co najmniej 185-205 cm nad podłogą).

Ponieważ przez okna dachowe do wnętrz przedostaje się o wiele więcej bezpośredniego promieniowania słonecznego, pomieszczenia pod skosami łatwo się przegrzewają. Aby temu zapobiec, montuje się różne przesłony przeciwsłoneczne, a nawet rolety od zewnątrz. Dekorowanie okien połaciowych jest nieco trudniejsze niż przeszkleń w pionowych ścianach; najczęściej stosuje się tu skromne, współczesne rolety i żaluzje.

Pamiętajmy o świetlikach

Miejsca nieprzylegające do skosów (łazienki czy korytarze) nie muszą być ciemne. Stosuje się w nich niewielkie świetliki tunelowe, które transportują dzienne światło w dół. Dodatkową atrakcją jest możliwość wyposażenia ich w oprawy oświetleniowe tak, że po zmroku będą działać jak lampy.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład





Skomentuj:

Poddasze dobrze oświetlone