Piwnica w nowej roli: jak rozbudować dom w dół?

Gdy dom staje się za ciasny, zaczynamy szukać powierzchni na nowe pomieszczenia. Najczęściej decydujemy się na adaptację poddasza, pomijając piwnicę. A przecież w niej także można stworzyć równie funkcjonalne i oryginalne wnętrza.
Piwnica. Piwnica. fot. Makistock/Shutterstock

Piwnica: rozbudowa w dół

Wiele domów jednorodzinnych jest podpiwniczonych całkowicie lub częściowo. Przestrzeń ta nie jest w całości wykorzystywana. Zwykle znajduje się w niej kotłownia, pomieszczenie na narzędzia lub miejsce do przechowywania zapasów i przetworów. Równie dobrze jednak piwnica może stać się dodatkową kondygnacją mieszkalną. Oczywiście nie jest łatwo ją przystosować do celów mieszkalnych. Zwykle - jeśli podziemie nie jest ogrzewane ani ocieplone - jest w niej chłodno i wilgotno. Brakuje też niezbędnych instalacji, dobrej cyrkulacji powietrza, odpowiedniego nasłonecznienia. Nie musimy jednak od razu się poddawać. Najpierw zastanówmy się, jakie funkcje mają mieć pomieszczenia w niej ulokowane, a potem pomyślmy, w jaki sposób to zrobić. Jeśli chcielibyśmy mieć w piwnicy na przykład siłownię, to nie potrzeba ani dużych nakładów finansowych, ani zbytniego zaangażowania. Jeśli natomiast chcielibyśmy stworzyć tam pomieszczenie mieszkalne, na przykład sypialnię, pokój dziecięcy, pokój gościnny, gabinet lub kino, może to być zdecydowanie trudniejsze, ale niezupełnie niemożliwe.

Lista prac.fot. redakcja

Rozbudowa w dół. Rozbudowa w dół. fot. BZM

Piwnica: sprawdzamy warunki

Choć każdy wie, co to jest piwnica, warto wiedzieć, że termin ten ma precyzyjną definicję. Jest to podziemna lub najniższa nadziemna kondygnacja bądź jej część, w której poziom podłogi przynajmniej z jednej strony budynku znajduje się poniżej poziomu terenu. Przepisy określają jej wysokość w świetle - nie może być mniejsza niż 2 m (chyba że przepisy dotyczące konkretnego pomieszczenia - na przykład kotłowni - wymagają inaczej). Tyle przepisy, ale w starych domach piwnice mogą być niższe. Aby bez większych problemów można było piwnicę zaadaptować na cele mieszkalne, powinna mieć odpowiednią wysokość:

- około 2,2 m w zupełności wystarczy, jeśli w piwnicy zamierzamy zaaranżować saunę lub siłownię;

- co najmniej 2,5 m, jeśli mają się w niej znaleźć sypialnie, salon gier, kino domowe.

Warto też sprawdzić warunki gruntowo-wodne (jeśli ich nie znamy lub przypuszczamy, że się zmieniły). Najlepiej, jeśli dom jest umieszczony na gruntach przepuszczalnych, gdzie woda gruntowa znajduje się co najmniej 1 m poniżej poziomu podłogi piwnicy. Wówczas piwnica jest sucha, co ułatwia jej adaptację. Trudniej będzie to zrobić, jeśli piwnicę okresowo zalewa woda gruntowa. Jeżeli zawilgocone ściany pokrywa pleśń, konieczne będzie najpierw ich zabezpieczenie przed wilgocią, a później - odgrzybianie i osuszanie. To dość skomplikowane i kosztowne prace.

Kontroli wymagają również okna (jeśli są). Powinny mieć szerokość co najmniej 90 lub 120 cm. Jeżeli ich nie ma lub są za małe, adaptacja podziemia będzie wymagała ingerencji w konstrukcję domu. Konieczne jest wykonanie nowych otworów lub powiększenie istniejących, chyba że planowane pomieszczenia nie wymagają inwestycji w oświetlenie, a wręcz przeciwnie - lekki półmrok jest wręcz pożądany.

Oczywiście, po inwentaryzacji może się okazać, że piwnica znakomicie nadaje się do pełnienia nowych funkcji. Wysokość jest taka jak trzeba, a okna są wystarczającej wielkości, potrzebne będą tylko kosmetyczne zmiany i cały projekt da się zrealizować szybko i tanio.

Rozbudowa w dół. Rozbudowa w dół. for. Artazum/Shutterstock

Piwnica: projekt i kosztorys

Przed adaptacją piwnicy trzeba zdecydować się, jakie będzie przeznaczenie pomieszczeń, które się w niej znajdą. Jeżeli ma tu być ulokowany kocioł na gaz lub na paliwo stałe, pomieszczenie musi spełniać warunki określone w obowiązujących przepisach. W piwnicy można też zaplanować wnętrza rekreacyjne, a nawet mieszkalne, ale w tym ostatnim przypadku wymagania są rygorystyczne i trudne do spełnienia. Ze względu na wysokość najłatwiej zaaranżować pomieszczenia przeznaczone na pobyt czasowy (do 4 godzin dziennie), na przykład domową siłownię, pokój rekreacyjny czy saunę.

Jeśli już zdecydowaliśmy, jakie pomieszczenia mają powstać w piwnicy, powinniśmy zamówić u architekta projekt. Powinien on uwzględniać nasze potrzeby i pomysły co do przyszłej funkcji piwnicy. Rozwiąże on także wiele kwestii, które trzeba rozważyć przed przystąpieniem do realizacji planu zaadaptowania pomieszczeń w piwnicy na konkretne cele. Na przykład sposób ogrzewania, doprowadzenie wody i odprowadzenie ścieków. Kolejnym punktem jest rozmieszczenie w tym pomieszczeniu dodatkowych kontaktów instalacji elektrycznej. Na koniec pozostaje nam już tylko wybór wykończenia ścian, sufitu i posadzki.

Oprócz projektu, warto też postarać się o w miarę rzetelny kosztorys, w którym znajdą się wszystkie prace, jakie trzeba będzie przeprowadzić. Dzięki temu dowiemy się też, ile pieniędzy musimy przeznaczyć na adaptację piwnicy. Dopiero wtedy możemy ocenić, czy ich rozpoczynanie jest opłacalne i czy nie da się podzielić ich na etapy.

Jakie będą koszty adaptacji?

To pierwsze pytanie, na które chcielibyśmy znać odpowiedź przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji o przebudowie naszej piwnicy. Oczywiście, aby uzyskać odpowiedź, musimy wiedzieć, jaką nową funkcję ma spełniać podziemna przestrzeń. Poza tym - niezależnie od wybranej przez nas funkcji dla tego pomieszczenia - drugim z głównych czynników wpływających na koszty rozbudowy będzie stan techniczny piwnicy. Jeśli jest sucha, większość zadań związana będzie jedynie z samą jej aranżacją. Gdy jednak piwnica okaże się zawilgocona (widoczne będzie odspajanie się tynków, a dodatkowo na ścianach pojawiają się wykwity pleśni), koszty gwałtownie wzrosną. W większości domów przyczyną pojawiającej się wilgoci jest przerwanie ciągłości izolacji pionowej ściany fundamentowej - niewidoczne na co dzień gołym okiem - lub brak sprawnej wentylacji. W takiej sytuacji konieczne będzie odkopanie fundamentów i ponowne wykonanie izolacji przeciwwilgociowej.

Rozbudowa w dół. Rozbudowa w dół. fot. Leszek Kopacz

Piwnica: zmiana schodów

Bardzo często schody prowadzące do piwnicy są zaprojektowane tak, aby ograniczyć przestrzeń, jaką zajmują, co źle wpływa na komfort użytkowania. Jeśli niezbędna jest przebudowa schodów na wygodniejsze, warto poradzić się architekta lub konstruktora.

Konieczne może okazać się wprowadzenie zmian nie tylko w konstrukcji schodów, ale też ich umieszczeniu, na przykład w zewnętrznej klatce schodowej. Wówczas trzeba wykonać nowe otwory w stropie i ścianach nośnych.

Szerokie i wygodne schody prowadzące do piwnicy nie wymagają zmian. Można jedynie zmienić ich wykończenie.

Rozbudowa w dół. Rozbudowa w dół. fot. Sika

Piwnica: usuwanie zawilgocenia

Wilgoć w piwnicy jest głównym powodem, dla którego rezygnuje się z jej adaptacji. Okazuje się bowiem, że najczęściej stosowane osuszanie niewiele daje. Aby skutecznie pozbyć się zawilgocenia, a często także towarzyszących mu grzybów pleśniowych i domowych oraz zapachu stęchlizny, trzeba zlokalizować źródło wilgoci i je zlikwidować. Jeśli nie ma skutecznej izolacji poziomej i pionowej, należy je koniecznie naprawić lub wykonać od nowa. Warstwy izolacyjne piwnicy trzeba zabezpieczyć. Poziom trudności wykonania zabezpieczenia zależy od poziomu wód gruntowych. Warto go obniżyć, wykonując wokół fundamentów drenaż opaskowy, czyli system perforowanych rur układanych wzdłuż ław fundamentowych, otoczonych obsypką ze żwiru i podłączonych do studzienek rewizyjnych i zbiorczej. Dopiero wtedy przeprowadza się analizę stopnia zawilgocenia ścian, osusza je i - jeśli to konieczne - zwiększa ich wytrzymałość. Na koniec usuwa się z powierzchni ścian pleśń lub cały tynk.

Żeby uniknąć zawilgocenia piwnic przez ewentualne nieszczelności w izolacji, warto pomyśleć o drenażu wokół budynku.

Odpadający i zawilgocony tynk to najczęściej oznaka braku izolacji poziomej. Najłatwiej zatrzymać wilgoć poniżej ścian, wykonując przeponę hydrofobową.

Rozbudowa w dół.fot. BZM

Po odkopaniu ścian piwnicznych ich powierzchnię dokładnie pokrywa się emulsją przeciwwilgociową.

Piwnica. Piwnica. fot. Milosz_G/Shutterstock

Piwnica: zwiększanie wysokości

Rzadko kiedy zdarza się, by tradycyjna piwnica miała wysokość 2,2-2,5 m. Dlatego adaptując ją na cele mieszkalne, trzeba obniżyć poziom podłogi. Zanim jednak się na to zdecydujemy, warto sprawdzić opłacalność takiego przedsięwzięcia. W niektórych sytuacjach - między innymi przy zejściu poniżej poziomu wód gruntowych - może się ono okazać bardzo kosztowne. Najlepiej, jeśli konstruktor oceni możliwości pogłębienia piwnicy i opracuje bezpieczny sposób jego przeprowadzenia.

Zazwyczaj bez problemu można skuć warstwy podłogi i wybrać grunt do poziomu góry ław fundamentowych. To najbezpieczniejszy sposób, ponieważ nie narusza się wtedy warstwy skonsolidowanego gruntu między ławami, która zabezpiecza ściany piwnicy przed przesunięciem w kierunku wnętrza budynku. W ten sposób możemy zyskać kilka lub kilkanaście centymetrów, chyba że posadzka znajduje się tuż nad ławą. Wówczas wysokość pozostanie bez zmian. Dodatkowo ściany piwnicy trzeba zabezpieczyć izolacją przeciwwodną, a nową podłogę wykonać z betonu wodoszczelnego.

Podłogę piwnicy można zagłębić do poziomu spodu ław fundamentowych. Zyskać można dodatkowe 25-30 cm (wysokość ławy), ale wiąże się to z pewnymi ograniczeniami. Potrzebne jest wówczas wykonanie konstrukcji rozporowej (płyty rozporowej lub belek stalowych), która przejmie obciążenia z gruntu napierającego na fundamenty. Płytę robi się fragmentami. Najpierw wybiera się grunt w środku pogłębianej piwnicy do spodu ław, zostawiając wzdłuż ścian nienaruszone pasy gruntu o szerokości około 0,5 m. Następnie usuwa się fragmenty starej podłogi i gruntu przyległe do ścian nośnych. Wybiera się je odcinkami o szerokości 80-120 cm, pozostawiając między nimi nienaruszone pola. Między ścianami, w pasach po wybranym gruncie, układa się deskowanie i zbrojenie płyty. Po dwóch dniach od zabetonowania pierwszych pasów wykonuje się następne fragmenty płyty. Po zrobieniu całej płyty układa się izolację termiczną i przeciwwilgociową oraz warstwy posadzki.

Przy zastosowaniu belek stalowych pogłębianie jest prostsze. Najpierw wybiera się grunt w miejscu ułożenia belek rozporowych, później usuwa się resztę gruntu i wykonuje posadzkę.

Zejście poniżej poziomu fundamentów też jest możliwe, ale wiąże się z dużymi kosztami podbijania fundamentów.

W miarę bezpiecznie można pogłębić piwnicę, usuwając warstwy podłogi do wierzchu ścian fundamentowych.

Piwnica.fot.

Pogłębianie piwnicy do spodu ław fundamentowych wymaga dodatkowej żelbetowej konstrukcji, którą wykonuje się etapami.

Piwnica.fot. archiwum czytelników

Piwnica. Piwnica. fot. ACO

Piwnica: oświetlenie naturalne

Aranżując w piwnicy strefę spa, winotekę, salę kinową czy pracownię fotografii, nie potrzebujemy światła naturalnego. Jego brak będzie wręcz atutem. Jeśli jednak mają być w niej pomieszczenia przeznaczone na stały pobyt, musimy zapewnić dostęp światła dziennego. Powierzchnia okien powinna stanowić 1/8 powierzchni podłogi.

Wpuszczenie światła do piwnicy częściowo wyniesionej ponad poziom terenu nie jest trudne. Jeżeli są w niej niewielkie podłużne okna, ale ich powierzchnia jest mała lub tuż przed nimi znajduje się ściana zasłaniająca światło, można je łatwo powiększyć, wyburzając dolną część ściany. Jeśli pomimo tego do piwnicy wpada zbyt mało światła, trzeba zwiększyć nie tylko wysokość okna, ale także jego szerokość. W tej sytuacji trzeba powiększyć nadproże nad oknem.

Wnętrze lepiej doświetli kilka okien niż jedno duże, czasami więc, zamiast powiększać okno znajdujące się z jednej strony domu, warto wybić dodatkowe na sąsiadującej lub przeciwnej ścianie. Wcześniej jednak trzeba zrobić nowe nadproże. Najpierw nad górną krawędzią ościeżnicy należy wykuć po jednej stronie ściany bruzdę o długości odpowiadającej szerokości przyszłego otworu, powiększonej o 10 cm z każdej strony. Wysokość bruzdy dostosowuje się do wysokości belki nadprożowej. Najwygodniej jest zastosować nadproże stalowe. Belkę owija się siatką tynkarską, później trzeba nałożyć na jej wierzch zaprawę, umieścić belkę w bruździe, podklinować ją na obu końcach i wypełnić puste miejsca zaprawą. Kiedy zaprawa zwiąże, w ten sam sposób osadza się belkę po drugiej stronie ściany. Po 2-3 dniach można zacząć wykuwać otwór.

Jeśli nie zamierzamy spędzać w podziemiach większości naszego czasu, a korzystać z nich tylko okazjonalnie, można dodać kilka okien piwnicznych lub oświetlić pomieszczenia światłem sztucznym.

Odwodnienie wokół okien piwnicznych

Aby wokół okien nie zbierała się woda, która spływa tam w naturalny sposób, trzeba umożliwić jej swobodny odpływ. Jeżeli dno zagłębienia ma małą powierzchnię, wystarczy je wypełnić gruntem przepuszczalnym, na przykład piaskiem lub żwirem, kształtując lekki spadek od budynku. Aby odwodnienie dobrze działało i woda nie powodowała zawilgocenia piwnicy, warstwa przepuszczalna powinna sięgać poniżej spodu ław fundamentowych. Jeżeli dno ma dużą powierzchnię, trzeba zadbać o jeszcze skuteczniejsze jego odwodnienie. Wodę można skierować do odpływu połączonego bezpośrednio z kanalizacją deszczową.

Jeżeli nie da się w ten sposób odprowadzić wody, dobrym rozwiązaniem jest studzienka chłonna. Wykonuje się ją najczęściej z kilku betonowych kręgów wypełnionych piaskiem lub innym przepuszczalnym gruntem. Woda szybko wnika w piasek i w ten sposób jest odprowadzana głębiej. Jeżeli wokół ścian piwnicy jest ułożony drenaż, studzienkę łączy się z nim rurą drenarską.

Piwnica. Piwnica. fot. Henkel

Piwnica: ocieplanie ścian i podłóg

Jeśli piwnica była sucha i nie naprawialiśmy izolacji przeciwwilgociowej, warto sprawdzić, czy ocieplone są jej ściany. Dawniej, aby zachować chłód potrzebny w spiżarni, często izolowano cokół i ściany fundamentowe (piwniczne) do 50 cm poniżej gruntu. Może się też okazać, że ściany wcale nie są ocieplone, za to izolacja znajduje się pod stropem parteru. Jeśli zamierzamy korzystać z piwnicznych wnętrz, trzeba w nich zainstalować urządzenia grzewcze, a ściany i podłogę na gruncie dokładnie ocieplić. Polega to na obłożeniu ich materiałem, który możliwie jak najmniej przepuszcza ciepło. Ograniczymy w ten sposób także koszty ogrzewania. Zapobieganie to przemarzaniu ścian fundamentowych, a w konsekwencji ich zawilgoceniu i rozwojowi pleśni. Izolacja termiczna ma jeszcze jedno ważne zadanie - osłania izolację przeciwwilgociową, chroniąc ją przed uszkodzeniem przez korzenie roślin, gryzonie lub owady.

Planując ocieplenie piwnicy, należy dobrać izolację w taki sposób, aby współczynnik U ściany nie był większy niż 0,23 W/(m2K). Materiał izolacji termicznej powinien być ułożony co najmniej do głębokości 1 m poniżej poziomu terenu, jednak najlepiej ocieplić je na całej wysokości do wierzchu ławy fundamentowej.

Ściany piwnicy najlepiej ocieplać od zewnątrz płytami z polistyrenu ekstrudowanego, który ma znikomą nasiąkliwość, a dodatkowo chroni izolację przeciwwodną przed uszkodzeniami mechanicznymi (jest bardziej odporny na uszkodzenia mechaniczne niż styropian).

Jeśli decydujemy się na użycie styropianu, powinniśmy kupić twarde płyty odmiany EPS 100 (FS 20). Najlepiej wybierać płyty z zakładkowo ukształtowanymi krawędziami, gwarantującymi ciągłość połączenia. Do izolacji ścian piwnic można też stosować specjalne płyty z rowkami drenażowymi na zewnętrznej powierzchni i geowłókniną, które nie tylko ocieplają, lecz również chronią izolację przeciwwodną i ułatwiają pionowe odprowadzanie wody.

Płyty przykleja się do izolacji przeciwwodnej, stosując wodne emulsje bitumiczne albo kleje niezawierające rozpuszczalników. Styropian trzeba dodatkowo pokryć siatką z włókna szklanego (wtopioną w zaprawę klejową) i osłonić folią tłoczoną.

Po zaizolowaniu ścian ociepla się podłogę na gruncie. W korzystnych warunkach gruntowych warstwę ocieplenia ze styropianu o grubości 5-10 cm układa się na izolacji przeciwwilgociowej. Jeżeli poziom wody jest niekorzystny, ocieplenie wykonuje się z polistyrenu ekstrudowanego na warstwie ubitego piasku.

Piwnica.fot. BZM

Oprócz ocieplenia ścian piwnicznych, trzeba też zaizolować cieplnie podłogę na gruncie. Wykorzystuje się do tego styropian lub polistyren ekstrudowany.

Piwnica. Piwnica. fot. Zehnder

Piwnica: zapewnienie wentylacji

Równie ważne jak zabezpieczenie przed wilgocią i doświetlenie, jest zapewnienie skutecznej wymiany powietrza, szczególnie wtedy, gdy pod ziemią planujemy spędzać więcej czasu lub spać. Konieczne jest więc sprawdzenie i udrożnienie kanałów wentylacyjnych, a w razie konieczności zwiększenie ich liczby. Zależnie od przeprowadzonej ekspertyzy, wybiera się jedno z rozwiązań: wykorzystuje wolny pion wentylacyjny, montuje w oknach nawiewniki (np. higrosterowane) i wspomaga wentylację grawitacyjną nasadą kominową, instaluje się rekuperatory okienne lub na całej kondygnacji montuje się wentylację mechaniczną z rekuperacją.

Aby w zaadaptowanej piwnicy nie doszło do zawilgocenia, trzeba zapewnić odpowiednią wentylację.

Piwnica. Piwnica. fot. Vipman/Shutterstock

Piwnica: instalacja ogrzewania

Zmiana przeznaczenia piwnicy, która dotychczas była zimna, wiąże się z zapewnieniem odpowiedniej temperatury w powstających wnętrzach. Wymusza to zainstalowanie w niej ogrzewania. Wybór zależy od funkcji i sposobu użytkowania zaaranżowanych pomieszczeń. Jeśli źródło ciepła ma wystarczający zapas mocy, w zagospodarowanej części piwnicy można rozbudować istniejącą instalację o dodatkowy grzejnik (grzejniki). Należy jedynie sprawdzić, czy pompa obiegowa zamontowana w systemie wystarczy do pokonania zwiększonych oporów przepływu w rozbudowanym ogrzewaniu i - jeśli okaże się to konieczne - ewentualnie wymienić ją na większą.

Przeróbka instalacji wymaga wyłączenia ogrzewania i opróżnienia z wody, dlatego najlepiej zaplanować ją poza sezonem grzewczym.

Piwnica może mieć także własne ogrzewanie, zupełnie niezależne od tego, które działa na pozostałych kondygnacjach. Ma to tę zaletę, że można je zainstalować w dowolnym momencie, nie zakłócając działania instalacji grzewczej w pozostałej części domu. Będzie je też można uruchamiać i wyłączać, gdy zajdzie potrzeba. Dobrze się więc sprawdzi, jeśli w piwnicy będą pomieszczenia wykorzystywane tylko czasowo. Można się wtedy zdecydować na grzejniki elektryczne. Trzeba jednak pamiętać, że grzejnik o mocy większej niż 2 kW powinien mieć osobny obwód; mniejsze mogą być podłączone do obwodu z innym urządzeniem elektrycznym. Jeśli potrzeba kilku grzejników, może być potrzebna będzie większa moc przyłączeniowa. Warto zapytać wówczas w zakładzie energetycznym, czy możliwe jest rozliczanie się według taryfy dwustrefowej (taniej nocą i w wybranych godzinach w ciągu dnia).

Innym rozwiązaniem jest kominek lub piec wolno stojący (koza). Aby jednak można je było zamontować, potrzebny jest dostęp do wolnego przewodu kominowego lub musi istnieć możliwość jego dobudowania. W wielu domach bywa z tym problem. Jeśli przewód jest, należy w nim zamontować wkład ze stali żaroodpornej odpowiedni do odprowadzania dymu z kominka. Jeżeli go nie ma, można rozważyć wyprowadzenie go przez ścianę zewnętrzną i poprowadzenie ponad dach wzdłuż elewacji budynku.

Jeśli znajdujący się w piwnicy grzejnik nie wystarczy, można zdecydować się na ogrzewanie podłogowe.

Piwnica. Piwnica. fot. Billion Photos/Shutterstock

Piwnica: doprowadzenie wody

W piwnicy najczęściej znajduje się co najmniej jedno ujęcie wody (na przykład w kotłowni lub pralni). Ogranicza ono lub nawet eliminuje konieczność prowadzenia dodatkowych ciągów rur, jeśli w podziemiach ma powstać łazienka z wanną lub prysznicem, toaleta lub sauna.

Zwykle nie ma z tym problemu. Wystarczy z przewodu głównego zrobić odgałęzienie, którym woda będzie doprowadzona do przyborów sanitarnych w piwnicy. Nie musi być ona koniecznie ciepła - zimną łatwo pogrzać zainstalowanym przy baterii podgrzewaczem elektrycznym. Jeżeli wodę dla całego domu ogrzewa kocioł i chcemy, żeby była z niego dostarczana także do kranów w piwnicy, od kotła (podgrzewacza) trzeba poprowadzić przewód z podgrzaną wodą do wszystkich planowanych miejsc jej poboru (umywalki, natrysku, wanny itp.). Trzeba pamiętać jedynie o tym, aby je dobrze podłączyć do baterii: zimną z prawej strony, ciepłą - z lewej.

Piwnica. Piwnica. fot. BZM

Piwnica: odprowadzanie ścieków

Jeśli korzystamy w piwnicy z wody, to trzeba również odprowadzić ścieki. Nie zawsze mogą one spływać grawitacyjnie ze względu na położenie poniżej kolektora. W usytuowanej w piwnicy łazience z umywalką, natryskiem oraz pralką można zastosować urządzenie rozdrabniająco-przepompowujące, które wygląda jak niewielka biała skrzynka. Do niej podłącza się wszystkie urządzenia, z których mają być wypompowywane ścieki. Zależnie od modelu, skrzynki takie mogą przetłaczać ścieki z samej miski ustępowej, z miski oraz innych przyborów łazienkowych i kuchennych, w tym pralki lub zmywarki, a nawet z wszystkich przyborów sanitarnych zainstalowanych na kondygnacji (wanny, natrysku, umywalki, bidetu, zlewozmywaka, pralki czy zmywarki). Skrzynkę montuje się bezpośrednio za zwykłą miska ustępową lub - jeśli nie będzie odprowadzała z niej ścieków - w pobliżu urządzeń, które będzie obsługiwać: na przykład w szafce łazienkowej albo w pomieszczeniu za ścianą. Jeżeli urządzenie ma odprowadzać ścieki spod prysznica, dno brodzika musi być podniesione 20 cm wyżej niż podłoga, gdzie stoi skrzynka przepompowująca ścieki. Przetłaczanie ścieków odbywa się automatycznie.

Niestety, z pojedynczych urządzeń wypompowujących ścieki z piwnicznych przyborów sanitarnych nie można korzystać podczas awarii zasilania. Jeśli zależy nam na korzystaniu z piwnicznych przyborów sanitarnych bez ograniczeń, bezpieczniej będzie zamontować małą przepompownię ścieków o pojemności 130-170 l. Takie hermetyczne urządzenie może gromadzić i przepompowywać ścieki nawet z całego domu, więc w razie braku zasilania czy awarii pompy nie grozi to zalaniem piwnicy.

Piwnica. Piwnica. fot. Artazum/Shutterstock

Piwnica: wykończenie podłóg, ścian i sufitów

Podłoga, ściany i sufity w piwnicy często są traktowane po macoszemu. Może okazać się, że nie ma wylewki i tynku lub są one zniszczone i popękane. Jeśli podłoże jest w dobrym stanie lub po ociepleniu podłogi na gruncie była zrobiona wylewka, jako wykończenie możemy zastosować większość materiałów dostępnych na rynku. Dobrze sprawdzą się płytki ceramiczne, zatarty na gładko beton lub żywica. Ze względu na możliwość zawilgocenia (mimo wykonania izolacji) lepiej zrezygnować z drewnianego parkietu, desek lub mozaiki.

Ściany w piwnicy, jak w każdym pomieszczeniu pozbawionym dużej ilości światła, najlepiej wykonać w jasnych barwach.

Alternatywą dla tynków układanych na mokro są płyty gipsowo-kartonowe. W piwnicy ważne jest, aby miały podwyższoną odporność na wilgoć.

Fundamenty. Fundamenty. fot. archiwum czytelników

Piwnica: jak zaplanować odkopywanie fundamentów

Odkopywanie fundamentów dotyczy głównie starych budynków, ponieważ kiedyś nie dbano o to, by fundamenty miały odpowiednie izolacje przeciwwilgociowe i termiczne. Aby je wykonać w gotowym domu, trzeba odkopać ściany fundamentowe. Roboty te powinno się zaplanować na ciepłą i raczej bezdeszczową porę roku, choć trudno jest to przewidzieć. Bardzo ważne jest to, by podczas przeprowadzania takich prac ściany piwniczne pozostawały odkryte jak najkrócej. Powinni o tym pamiętać przede wszystkim właściciele domów położonych na działkach gliniastych, gdyż dodatkowe zagrożenie może stwarzać woda napływająca do wykopu podczas ulewnego deszczu. Jej obecność może spowodować uplastycznienie się gruntu pod fundamentami i ich osiadanie, co jest groźne dla całego budynku. O ile więc w gruntach piaszczystych można pozwolić na odsłonięcie fundamentów na długości całej ściany, o tyle nie należy tego robić, gdy na działce są gliny piaszczyste lub piaski gliniaste. Przy takich gruntach bezpieczniej jest więc odsłaniać fundamenty na odcinku o długości 2-3 m i zasypywać je po wykonaniu wszystkich izolacji. Dopiero po wypełnieniu wykopu gruntem można przystąpić do izolowania następnego odcinka ścian fundamentowych.

W żadnym razie jednak nie można zostawiać na długie tygodnie (a tym bardziej miesiące!) odsłoniętych fundamentów, nawet wtedy, gdy wykop roboczy został zrobiony jedynie do górnej powierzchni ław fundamentowych. Zalecenie to dotyczy nie tylko gruntów gliniastych, ale i piaszczystych.

Zupełnie inaczej jest, gdy z jakichś powodów musimy pogłębić piwnicę. By to zrobić, trzeba bowiem wykonać wykopy poniżej istniejących fundamentów (także pod nimi). Przy takich pracach odkrywanie fundamentów powinno się odbywać bardzo krótkimi odcinkami, których maksymalną długość ustala konstruktor na podstawie oceny stanu fundamentów i całego budynku. On też opracowuje harmonogram robót, bo kolejne odkrywane, a później zasypywane odcinki ław i ścian fundamentowych nie powinny znajdować się koło siebie.

Jak podbija się fundamenty i ile to kosztuje?

Andrzej Koronowicz, inżynier, inspektor nadzoru inwestycyjnego, od 10 lat wykonuje ekspertyzy budowlane:

Podbijanie - wzmacnianie fundamentów - jest zadaniem, którego nie można przeprowadzać bez wykonania odkrywek, sporządzenia szczegółowego projektu wykonawczego i zapewnienia nadzoru uprawnionego inżyniera podczas prac. Musimy pamiętać, iż fundamenty są najbardziej obciążonym elementem budynku. Błędne rozpoznanie problemu i niewłaściwe prowadzenie prac może spowodować katastrofę budowlaną. Rzetelnie sporządzony projekt wskaże odpowiedni sposób podbijania fundamentów i uwzględni ich koszt. Podbicie można wykonać metodami tradycyjnymi (wykop/murowanie/wylewanie betonu) lub za pomocą bardziej zaawansowanych technologii (mikropale, oczepy). Koszty mogą wahać się od 1 tys. zł za 1 m podbijanej ściany przy zastosowaniu metod prostych i niewielkiej głębokości fundamentu do kilku tys. zł przy głębszych fundamentach i bardziej specjalistycznych technologiach.

Do kosztów prac należy też doliczyć cenę projektu (kilka tysięcy złotych wraz z odkrywkami), nadzoru i - jeśli będą konieczne - prac dodatkowych, na przykład wykonania drenażu, izolacji, opaski itp.

Więcej o: