Realizacje domów: nieduży dom modułowy w Borowinie

Ten niewielki dom powstał według koncepcji Simple House. Zgrabna bryła kryje funkcjonalne wnętrza. Twórca tego prefabrykowanego domu zadbał o dobrą architekturę i nieduże koszty budowy. W dodatku dom powstał naprawdę szybko!

Metryczka budynku:

Opis: dom jednorodzinny prefabrykowany, o konstrukcji szkieletowej drewnianej

Powierzchnia użytkowa: 112 m2

Autor projektu: architekt Jakub Szczęsny, Simple House, www.simplehouse.pl

Zobacz, jak wygląda dom modułowy w Borowinie

„Simple” znaczy prosty. Taki właśnie ma być dom, który możemy zbudować wg koncepcji Simple House. Bryła ujęta jest w kilka geometrycznych linii, a składa się z sekwencji modułów, które na etapie projektu można dostawiać i przestawiać, zgodnie z własnymi potrzebami. Co ważne, budowa toczy się „sama”, a inwestor może w tym czasie zajmować się innymi sprawami.

Historia pomysłu na takie budowanie – z gotowych, prefabrykowanych elementów, składanych na budowie, zgodnie z jednym projektem odmienianym przez wiele wariantów – zaczęła się między drzewami. Tak właśnie - Dom miedzy drzewami - nazywał się projekt, nad którym pracował architekt Jakub Szczęsny z ludźmi z firmy Nowy Konstancin.

Dom szkieletowy na każdą kieszeń

Firma Nowy Konstancin istniała od 1989 r. i specjalizowała się w budownictwie szkieletowym. Kilka lat temu postanowiła spróbować swoich sił na rynku domów energooszczędnych, w dodatku wznoszonych szybko i w miarę tanio. Na bazie udanej współpracy zaproponowała Jakubowi Szczęsnemu stworzenie takiego właśnie obiektu, traktowanego jako projekt powtarzalny. Ziarno padło na podatny grunt, a że Szczęsny to człowiek z pomysłami (to on był autorem głośnego najwęższego domu świata, stworzonego kilka lat temu w Warszawie dla pisarza Edgara Kereta!), szybko rozrosło się w coś znacznie więcej.

Architekt pomyślał: „zaprojektujmy system domów pozwalających na daleko idącą indywidualizację, ale połączonych wspólnymi mianownikami formalnymi i technologicznymi.” A ponieważ zobaczył, że to było dobre, dodał: „I stwórzmy z tego całą markę opartą o koncept architektoniczny.” Szefowie Nowego Konstancina poszli za tym pomysłem i dali swojemu współpracownikowi zielone światło. Oraz niezbędne wsparcie.

– Od słowa do słowa zająłem się koncepcją tej marki, w czym pomogły lata spędzone w reklamie i w branży architektonicznej – wspomina Jakub Szczęsny. – Nadarzyła się świetna okazja do wprowadzenia w życie fantazji, mojej i wielu architektów, na temat budowania ciekawych architektonicznie domów dla klientów z klasy średniej, a nie tylko tych bardzo zamożnych. Tak zaczęła się ta przygoda!

Jak stworzyć dom z modułów. Dostępne wersje

Dziś klient, który przychodzi do Simple House po swoje cztery ściany, może nastawić się na kreatywną zabawę klockami. Czyli przewidzianymi przez system modułami, pozwalającymi w różnoraki sposób kształtować ostateczną wielkość domu, a poniekąd jego kształt – choć w granicach przewidzianych przez ogólną koncepcję. Zanim to nastąpi, trzeba jednak zdecydować się na jedną z czterech podstawowych wersji budynku, różniących się powierzchnią. Do wyboru mamy opcje od: 25 m2, 58, 75 i 92. Prawdę mówiąc, ta pierwsza to raczej domek letniskowy, choć na upartego dałoby się w nim mieszkać. Na serio do takiej funkcji są jednak przystosowane te większe metraże. Wszystkie wyróżnia ta sama szerokość elewacji szczytowych: 8,04 m.

– Wielkość ta wynika z szerokości statystycznej działki na polskich przedmieściach, mającej między 16 a 20 m, a także z optymalizacji elementów konstrukcyjnych, zwłaszcza ich długości, co ma zresztą bezpośrednie przełożenie na cenę i prędkość montażu – mówi Jakub Szczęsny. – Pracujemy obecnie nad wersją jeszcze węższą, choć na razie nie zdradzę, jak bardzo. Wygląda na to, że zaczynam być specjalistą od „wąskości”...

W gruncie rzeczy 8,04 m to wystarczająca wielkość, by całkiem wygodnie i funkcjonalnie „osadzić” na niej oś symetrii, wokół której rozwijają się poszczególne pomieszczenia. Wariantowe może być już przeszklenie salonu i głębokość przystającego doń zadaszonego tarasu (który zresztą może się również pojawić na przeciwległej elewacji, w kilku wielkościach). Znajdujące się głębiej pomieszczenia mogą układać się w dwóch równoległych szeregach, po obu stronach osi symetrii rzutu, lub – zachowując tę oś – być usytuowane na zmianę, wzdłuż niej i w poprzek. Przyszli właściciele takiego domu mogą zresztą uruchamiać własną inwencję i wspólnie z projektantami w dużym stopniu (i za odpowiednią dopłatą) modyfikować po swojemu układ ścian wewnętrznych.

Długość budynku da się modelować w rozmaity sposób, poczynając od 10,42 m, a kończąc na 25,41, dostawiając po drodze a to garaż, na jeden lub dwa samochody, a to rodzaj zadaszonego dziedzińca, a to osobne studio, np. dla teściów.

Wybierz nachylenie dachu

Bryła Simple House przykryta jest skośnym dachem, w trzech wariantach nachylenia.

– Trzy wersje spadku dachu to wynik analizy grup spadków wymaganych w różnych planach miejscowych na terenie kraju oraz optymalizacja kubatury wobec potrzeb – tłumaczy architekt. – Przy 15 stopniach otrzymujemy więc przestrzeń na technologię rekuperacji w suficie nad parterem, czyli odzysku ciepła w wentylacji mechanicznej (często zamawianą przez naszych klientów). Przy 30 stopniach możemy już zaproponować dodatkową przestrzeń strychu magazynowego nad parterem, a przy 45 powstaje regularne poddasze, na którym da się zmieścić pomieszczenia o różnorakich funkcjach.

Dom energooszczędny i niedrogi

Po ułożeniu wszystkich klocków, czyli dopasowaniu wielkości i układu pomieszczeń do potrzeb, musimy jeszcze dokonać wyboru na innej płaszczyźnie. Domy wg tego systemu nie tylko mają być funkcjonalne, ale jeszcze tanie w użytkowaniu. Tanie nie bylejakością, ale nowoczesnymi rozwiązaniami i technologiami. Zgodnie z panującymi tendencjami, twórcy przewidzieli trzy możliwe opcje: standardową, energooszczędną i pasywną (gdy budynek więcej tworzy energii niż jej zużywa). Warto pamiętać, że przy wyborze dwóch bardziej zaawansowanych opcji – nie tylko zresztą w tej technologii – można skorzystać z dopłat z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Projektanci zaplanowali jako źródło ciepła gazowy kocioł kondensacyjny i instalację grzejną wodną. Inwestorzy mogą jednak zdecydować się na inne opcje.

Dom modułowy: szybka i prosta budowa. Od 4 do 12 tygodni

Wykonanie? Jedź na ryby! Albo na wakacje. Dokładnie tak, bo w samej idei wznoszenia współczesnych domów prefabrykowanych zawiera się następujący pomysł: poszczególne części budynku nie tylko są wytwarzane i składane w większe fragmenty w specjalnych halach, w ścisłym reżimie technologicznym i wykonawczym, w zawsze tych samych warunkach, ale gdy już trafią na plac budowy zajmują się nimi wyłącznie wyszkolone ekipy montażowe, znające każdy etap działań. Nie ma tu miejsca na prowizorkę i przypadkowość.

Elewacje Simple House będą więc zawsze wyglądały tak samo – zgodnie z naszym wyborem będą pokryte tynkiem akrylowym, deskami modrzewiowymi albo blachą lakierowaną (ulubiona wersja architekta!). Blacha trafi również na dach, ustępując ewentualnie miejsca dachówce ceramicznej. Dopuszczalna jest pewna wariantywność w rozmieszczeniu okien. Tak czy owak nie ma obawy o jakość wykonania poszczególnych elementów bryły.

– Praktycznie wyeliminowane są wszelkie trudne fazy budowy – opowiada Jakub Szczęsny. – Uzgodniony layout wnętrz, wraz z rozłożeniem okien, zostaje zamieniony w projekt budowlano-wykonawczy dla zatrudnionego bezpośrednio przez klientów lokalnego inżyniera lub architekta, który występuje o niezbędne pozwolenia i uzgodnienia. Powstają rysunki warsztatowe, na bazie których, po formalnym „zielonym świetle”, czyli np. po otrzymaniu pozwolenia na budowę, w hali tworzone są moduły domu. Budowa w terenie zaczyna się od fundamentów i doprowadzenia instalacji, po czym wspomniane moduły przyjeżdżają na plac i łącznie w 4-12 tygodni, w zależności od skali obiektu, powstaje z nich dom w stanie surowym zamkniętym.

Ile kosztuje wybudowanie takiego domu modułowego? Simple House podaje na swojej stronie kwoty od 50 tys. zł (dla domku o powierzchni 25 m2) po 234 tys. zł (dla domu o powierzchni 92 m2). Kwoty wskazują orientacyjne koszty budowy i doprowadzenia domu do stanu deweloperskiego. Fundamenty i instalacje są ujęte w cenie. Ściany są wykończone szpachlowaną płytą gipsową.

Potem zostają już tylko wnętrza, które inwestor może powierzyć ekipie producenta lub wykończyć wedle własnego uznania.

W zasadzie trudno o szybsze i skuteczniejsze budowanie. To naprawdę proste.

Jak powstawał dom modułowy w Borowinie

Więcej o:
Komentarze (26)
Realizacje domów: nieduży dom modułowy w Borowinie
Zaloguj się
  • hose333

    Oceniono 91 razy 55

    A fuj, a blee!! Jak tak można?!
    Bez kolumienek, wykuszy i bez beżowo-brązowej łazienki...? To jest antypolski design.

  • ginztonickiem

    Oceniono 35 razy 7

    i to jest dobra architektura, biorę od razu!

  • pesep

    Oceniono 6 razy 4

    dom modułowy czy prefabrykowany? jest to jednak mała różnica. nie chodzi mi o architekturę tylko o technologię wykonania Panie Redaktorze.

  • grzegorzsrx

    Oceniono 3 razy 3

    moze sie powtarzam , czym ogrzewany , za ile , prezentacja domow w polsce jak w dubaju , energetyka nie wazna.

  • mmichal78

    Oceniono 23 razy 3

    ładnie wygląda na zdjęciach, ale mało ergonomiczny - rozdzielenie domu na dwie części mocno utrudnia życie - szczególnie zimą ;)

  • golass

    Oceniono 25 razy 3

    fajny!

  • Vintarus Proximus

    Oceniono 1 raz 1

    Gościu poniżej chyba połknął kij od szczoty.Europejskie snoby, zwłaszcza skandynawskie, od dawna żyją w takich konstrukcjach. W Holandii pełno takich widuje, w najbogatszych dzielnicach. Są ekologiczne, energooszczędne, z dobrym mikroklimatem. No, ale polaczek-cebulaczek musi wznieść betonowy bunkier 200m/2, zaciągając się przy tym w banku na 800 tys. Polskich cebul ( z wliczonymi odsetkami). Niedługo marksistowska unia tak wysrubuje normy ekologiczne, w związku z realizowanym od dawna "planem zrównoważonego rozwoju" i tak wam to da polskie dziady po kieszeniach, że będziecie się, buraki-cebulaki, rzucać na te tanie projekty, jak szczerbaty na suchary, he, he, he.

  • Vintarus Proximus

    0

    Gościu poniżej chyba połknął kij od szczoty.Europejskie snoby, zwłaszcza skandynawskie, od dawna żyją w takich konstrukcjach. W Holandii pełno takich widuje, w najbogatszych dzielnicach. Są ekologiczne, energooszczędne, z dobrym mikroklimatem. No, ale polaczek-cebulaczek musi wznieść betonowy bunkier 200m/2, zaciągając się przy tym w banku na 800 tys. Polskich cebul ( z wliczonymi odsetkami). Niedługo marksistowska unia tak wysrubuje normy ekologiczne, w związku z realizowanym od dawna "planem zrównoważonego rozwoju" i tak wam to da polskie dziady po kieszeniach, że będziecie się, buraki-cebulaki, rzucać na te tanie projekty, jak szczerbaty na suchary, he, he, he.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX