Stylowa metamorfoza małej kuchni

Kuchnia domagała się generalnego remontu, a pieniędzy było niewiele. Gospodarze zakasali więc rękawy i sami wzięli się do pracy. Efekt przeszedł ich najśmielsze oczekiwania.

– Kupiliśmy ten dom trzy lata temu. Od razy było widać, że poprzedni właściciele nie remontowali kuchni od wielu lat i czeka nas naprawdę dużo pracy – opowiadają gospodarze. Do wymiany nadawały się nie tylko meble i sprzęt AGD, ale także instalacje. Trzeba więc było zacząć od totalnej demolki. A że po kupieniu domu pieniędzy zostało niewiele, nowi właściciele postanowili jak najwięcej zrobić własnymi rękami.

Samodzielny remont

Przez tydzień sami demontowali wyposażenie, skrobali ściany, a potem na nowo je malowali. Pan domu przełożył nawet rury wodociągowe (na szczęście jest złotą rączką i ma zacięcie do takich prac). Z powodzeniem wcielili się również w role projektantów, rozplanowując rozmieszczenie szafek i wszystkich potrzebnych urządzeń.
Dziełem gospodarza są też kuchenne szafki. Jak przyznaje, robił je pierwszy raz i to zajęcie miało w sobie coś z hazardu.

Ale po porównaniu ceny gotowych mebli z kosztem samych materiałów obydwoje uznali, że gra jest warta świeczki. Na próbę zrobił najpierw jedną szafkę – i udało się! Zbudowanie pozostałych to była już bułka z masłem... A po szafkach przyszła kolej na betonowy blat, który również zrobił sam. Remont zajął właścicielom sporo czasu i kosztował wiele wyrzeczeń. Ale kiedy teraz patrzą na swoją piękną kuchnię, mówią zgodnie: było warto.

Właścicielka: Urządzenie kuchni w naszym nowym domu zabrało nam aż pięć miesięcy, bo w tym czasie również normalnie pracowaliśmy i nie mogliśmy całego czasu poświęcić na remont. Momentem krytycznym był bożonarodzeniowy obiad przygotowany w mikrofalówce... Jednak patrząc z perspektywy czasu, obydwoje jesteśmy skłonni przyznać, że to było nie tylko ciekawe doświadczenie, ale i świetna zabawa. A satysfakcja, że tyle rzeczy zrobiliśmy sami, jest po prostu bezcenna!

ZOBACZ ZDJĘCIA >>

Udane metamorfozy wnętrz

Więcej o: