Wnętrza: kwintesencja stylu skandynawskiego na Saskiej Kępie

zdjęcia Rafał Lipski, stylizacja Anna Tyślerowicz, tekst Arletta Liro
20.04.2015 08:11
A A A
Podłogi pokrywa bielony, postarzany dąb. Nad stołem lampy z betonu, które ujęły Antoninę kształtem. Wysłużoną Gazelle (z lewej) właścicielka wykorzystuje podczas długich wypraw rowerowych. Do szpilek i sukienki 'zakłada' szykowną damkę Abici.

Podłogi pokrywa bielony, postarzany dąb. Nad stołem lampy z betonu, które ujęły Antoninę kształtem. Wysłużoną Gazelle (z lewej) właścicielka wykorzystuje podczas długich wypraw rowerowych. Do szpilek i sukienki 'zakłada' szykowną damkę Abici. (Fot. Rafał Lipski)

Biel, szarości i odrobina błękitu - to w pigułce charakterystyka niewielkiego mieszkania na Saskiej Kępie w Warszawie. W aranżacji widać u jego właścicielki potrzebę porządku i miłość do platońskiej geometrii.

Fani Riska rozpoznają realistyczne obłoki i trójwymiarowe niebo. Na jego tle modelki i modele prezentują ubrania z kolekcji. Niebo nie ma nic wspólnego z magią Photoshopa. Jest dekoracją ściany w sypialni Antoniny Sameckiej, współwłaścicielki marki. - Namalował je w kilka godzin niesamowity artysta, Dariusz Fiet, traktując ścianę jak płótno - opowiada Antonina. - Dzięki niemu mam kawałek prywatnego nieba, które podoba mi się tak bardzo być może dlatego, że wiele lat mieszkałam w Sopocie? Z jednej strony las, z drugiej morze. W odległości dziesięciu minut od domu... Dotąd zachowałam dużą potrzebę przestrzeni. Chętnie przebywam na zewnątrz, po Warszawie poruszam się rowerem albo skuterem. I dużo podróżuję. Bezustannie poszukuję inspiracji. Lubię tę ścianę pokrytą niebem. Przypomina okno otwarte na nieograniczoną przestrzeń.

W pierwszym roku działalności firmy mieszkanie było biurem Riska. Właścicielki, Antonina i Klara, wykorzystywały je jako studio fotograficzne. - Robiliśmy zdjęcia w sypialni, przyjaciółka oparła się o ścianę Ktoś zauważył, że szare ciuchy pięknie wygląda na tle błękitu i chmur. I tak już zostało - mówi Antonina. Dziś biuro firmy zajmuje dwa piętra stylowej kamienicy w centrum miasta; na parterze mieszczą się butik Risk Made in Warsaw i kawiarnia, na podwórzu letni ogródek. Sesje zdjęciowe kolejnych kolekcji odbywają się jednak niezmiennie w sypialni Antoniny.

wystrój wnętrz, mieszkanieFot. Rafał Lipski

Wnętrze wykańczałam stopniowo. Zaczęłam od zmiany układu pomieszczeń. Połączyłam kuchnię z salonem i powiększyłam łazienkę. Marzyłam o łazience z oknem, tutaj go nie było. W poszerzonym otworze zainstalowałam więc stuletnie, częściowo przeszklone drzwi jako substytut okna - wylicza.

Sypialnię oddzieliła od salonu przesuwnymi drzwiami z lustrem weneckim. Iluzja przestrzenna i zabawa złudzeniem - więcej podobnych motywów odnajdziemy we wnętrzu butiku. Antonina przyznaje się bowiem do fascynacji twórczością Mauritsa Cornelisa Eschera, mistrza inspirowanych matematyką fantasmagorii zaprzeczających świadectwu ludzkiego oka.

W mieszkaniu szczegóły wyłaniają się z bieli. Mebli jest niewiele. Dominują zabudowy - sposób na optyczne dodanie metrów kwadratowych, wprowadzenie ładu i harmonii. Bieli towarzyszą beż i szarość. W roli akcentów kolorystycznych zdjęcia, książki i dizajnerskie przedmioty, do których Antonina ma słabość. Kolor pełni funkcję porządkującą - okładki albumów przypominają układ kredek w ładnie zaprojektowanym pudełku. Imponującą ilość ubrań przechowuje za zasłoną gładkich frontów szaf w sypialni. W zabudowie kuchennej przewidziała wykończone fornirem „okienka”, w których eksponuje piękne przedmioty, podczas gdy obiekty jadalne (jest ich niemało, bo lubi gotować) ukrywa w wykonanych na zamówienie szafkach, których formy nawiązują do charakterystycznej sylwetki lodówki Smeg. - Moje mieszkanie jest w sposób zamierzony „przezroczyste”. Unikałam też ostentacji. Lubię skandynawską świetlistość. Stąd układ przedmiotów w domu, ich kolory, faktury mają jedno zadanie: odbijać jak najwięcej dziennego światła. Chociaż w Polsce nie mamy go aż tak wiele, po skandynawsku zostawiłam okna niczym nieprzysłonięte - wyjaśnia.

Szary ciemny i jasnoszary - aż do tego sezonu była to gama barwna kolekcji Riska. Kolorystyczny puryzm idzie w parze z poszukiwaniami w zakresie formy. - Skupiamy się na kroju - podkreśla Antonina. - Mam obsesję, żeby rzeczy dobrze leżały i funkcjonowały w codziennym życiu. W podobny sposób podchodzę do mebli i innych elementów we wnętrzu. Z natury jestem bałaganiarą, a równocześnie mam potrzebę porządku. Moją zasadą jest więc posiadanie pięknych przedmiotów, bo nawet gdy zapanuje wśród nich chaos, całość nadal wygląda dobrze - przekonuje. - Najlepszą lekcję designu dostałam od taty matematyka, który zaszczepił we mnie miłość do brył platońskich. Dotąd inspirują mnie formy wielościanów foremnych, których zawsze było dużo w naszym domu. Tata wycinał i sklejał modele z różnobarwnych kartonów jako pomoc naukową w swojej pracy: pojedyncze, połączone, przenikające się. To jak z muzyką zapamiętaną w dzieciństwie, która zawsze będzie ci się podobała - uśmiecha się. - Możliwe, że to właśnie dzieciństwo w otoczeniu platońskich wielościanów ukształtowało moją wrażliwość na formę i wyobraźnię przestrzenną. Moimi pierwszymi nauczycielami projektowania byli tata i... Escher.

Kto tu mieszka?
Antonina Samecka, współwłaścicielka i dyrektor kreatywna Risk Made in Warsaw.
Gdzie? Warszawa, Saska Kępa.
Metraż: 55 m kw.

ZOBACZ ZDJĘCIA>>


Zobacz także
  • W salonie zachowały się oryginalne sztukaterie. Zieloną kanapę (IKEA) zestawiono z niebieskim stolikiem na kółkach. Kolekcja starych krzeseł wizualnie podkreśla galerię przeróżnych zabawek Małgorzaty. Lampa stylizowana IKEA, obraz olejny Karoliny. Mieszkanie w Poznaniu. Geometria bieli
  • 'Migrant 1' - dzieło berlińskiego artysty Saschy Kürschnera z 2010 r., olej i asfalt na płótnie. Współczesna wariacja na temat drobnomieszczańskiego motywu. W zależności od natężenia światła obraz efektownie zmienia barwy. Jelonek po berlińsku. Piękne mieszkanie w stolicy Niemiec
  • Część wypoczynkowa. Kanapy obite naturalnym lnem, czarno białe poduszki i miedziane dodatki. Wnętrza: skandynawskie mieszkanie pełne stylowych dodatków

dom i wnętrze na wideo

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Komentarze (14)
Zaloguj się
  • art_102

    Oceniono 46 razy 44

    Czy już nie ma innych krzeseł niż krzesła eames? Odnosze takie wrazenie oglądając wnętrza na waszych stronach. To jest już nudne...

  • paula_kloc

    Oceniono 35 razy 35

    Od Eamsów, to już wymiotuje...

  • ewajoannamaria

    Oceniono 29 razy 27

    Ach - znowu te wygodne krzesełka z poczekalni szpitalnej i te wyjątkowo oryginalne, białe ściany do tego białe mebelki. Po prostu z dech w piersiach u nudziarzy zatyka.

  • megalcarven

    Oceniono 21 razy 13

    smierdzi snobizmem na kilometr

  • Oceniono 13 razy 11

    brzydkie, pretensjonalne i niewygodne, wygląda jak poczekalnia do lepszego świata

  • golass

    Oceniono 9 razy 9

    faktura jest z trojkatow prostakatnych, nie rownobocznych. to bryly platonskie zbudowane sa (min. bo rowniez z kwadratow i pieciokatow) z trojkatow rownobocznych.

  • gosia1023

    Oceniono 11 razy -1

    Ladnie, weisc i mieszkac ;-)

  • malfleur

    Oceniono 21 razy -1

    Piękne! Uwielbiam.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX