Stylowe mieszkanie na wysokim poddaszu w starej kamienicy

07.08.2017 08:12
Choć meble zdają się być z różnych bajek (zasłony z tkaniny marki Pierre Frey z orientalnym motywem, stół nabijany ćwiekami, 'pałacowe' krzesła, lustrzany żyrandol), świetnie się dobrały. Dywan jest z firmy Art Relief, kinkiety z showroomu Mesmetric. W głębi drzwi na werandę.

Choć meble zdają się być z różnych bajek (zasłony z tkaniny marki Pierre Frey z orientalnym motywem, stół nabijany ćwiekami, 'pałacowe' krzesła, lustrzany żyrandol), świetnie się dobrały. Dywan jest z firmy Art Relief, kinkiety z showroomu Mesmetric. W głębi drzwi na werandę. (Fot. Rafał Lipski)

Myśleli o stonowanych szarościach. Zdecydowali się na żółte ściany i czarny sufit w kwiaty. - Odważnie - skwitowali znajomi. - Nie znaliśmy ich z tej strony. Choć właściwie... po dłuższym zastanowieniu... Tak, to chyba do nich pasuje.

Pewnego dnia u projektantek Karoliny Rochman i Magdaleny Malinowskiej-Multan zjawiło się małżeństwo z gotowym pomysłem na kupiony właśnie apartament. Wydawało się, że dokładnie wiedzą, czego chcą, a ich gusta są od dawna ukształtowane. Myśleli o jasnych wnętrzach luźno inspirowanych stylem skandynawskim. Ale kiedy zaczęli rozmawiać z architektkami... Już pierwsze spotkanie dało im dużo do myślenia. Dowiedzieli się, że barwy nie tylko wpływają na nasz nastrój, ale również na funkcjonowanie we wnętrzu: w jednych lepiej się odpoczywa, w drugich lepiej bawi, a w jeszcze innych efektywnie pracuje. Co więcej, to że ktoś lubi biele i beże wcale nie oznacza, że właśnie w takich kolorach będzie mu się dobrze mieszkało. Zrozumieli, że skrywają emocje, o których wcześniej nie mieli pojęcia, a pod pozornie spokojną naturą czai się chęć zrobienia jeszcze w życiu czegoś szalonego. Z pełną świadomością dali więc architektkom wolną rękę i z niecierpliwością oczekiwali finału.

Trudna przestrzeń do opanowania

Prawie 200-metrowy apartament znajdował się na wysokim poddaszu kamienicy projektu Carla Kupperschmitta, cenionego architekta-samouka z przełomu wieków. Dawniej był to czynszowy budynek utrzymany w stylu eklektycznym, po wojnie apartamenty zamieniono na mieszkania komunalne. Na poddasze prowadziła drewniana klatka schodowa. Zdegradowane wnętrza z popalonymi podłogami czekały na lepszy los i niebanalne rozwiązania.

Idealne meble do mieszkania. Jak je wybrać, na co zwrócić uwagę?

Mieszkanie miało trudny układ i mnóstwo skosów, a w dodatku było w totalnej ruinie. Trzeba było zerwać tynk, wymienić instalację, na nowo zaplanować rozkład pomieszczeń. To była najtrudniejsza część remontu. Potem należało zastanowić się nad wystrojem, znaleźć motyw przewodni i konsekwentnie się go trzymać. Ciężka, solidna bryła budynku nasunęła skojarzenia ze złotym wiekiem Holandii i wnętrzami z obrazów Vermeera. Właściciele nie chcieli jednak wiernie odtwarzać mieszczańskich domów – klasykę postanowili przełamać mocnymi, kontrastowymi kolorami.

Wnętrze w kolorze

Z pierwotnego układu zostało niewiele. Na miejscu dawnej kuchni powstał przestronny hol (centralny punkt mieszkania i jego wizytówka), wokół którego amfiladowo rozłożyły się pokoje: salon z tarasem, kuchnia, jadalnia z wyjściem na werandę, gabinet, dwie sypialnie i dwie łazienki. W holu głównym bohaterem jest kominek wspierający się na jaskrawo żółtej ścianie. Nad nim pyszni się czarny sufit z ręcznie malowanymi kwiatami – hołd złożony holenderskim martwym naturom. Wieńczą go gipsowe sztukaterie. W oryginalnym projekcie nie było dla nich miejsca, bo na poddaszu czynszowej kamienicy znajdowały się dawniej pomieszczenia gospodarcze. W nowej odsłonie wnętrza dostały do wypełnienia ważne zadanie – tworzą rodzaj ramy dla oryginalnego obrazu.

ZOBACZ ZDJĘCIA >>

dom i wnętrze na wideo

Zobacz także
  • Sofa i fotele Prive (Cassina) zaprojektowane przez Philippe'a Starcka; stoliki kawowe Raymond (Minotti), lampa stojąca Arco (Flos) projektu braci Castiglioni. Pod oknem stolik Adjustable Table E1027 (ClassiCon) projektu Eileen Gray. Z prawej w głębi - kino domowe. Odrobina Paryża w warszawskim mieszkaniu
  • Pod symetrycznymi taflami postarzanych luster (Renes) stoją komody projektu Marii Kowalewskiej pokryte płatkami srebra. Jedna pełni funkcję barku, druga kryje sprzęt audio wideo. Kanapy (MTI Furninova), szklany stolik Cruise (BBHome). W głębi widoczna kuchnia i jadalnia. Klasycyzujące wnętrze z postarzanymi lustrami w roli głównej
  • Wnętrzu, tak jak życiu, potrzebne są pogodne barwy: słoneczny kolor z obrazu Wojciecha Cieśniewskiego (Galeria Mostra) dopełnia turkus kanapy. W pobliżu okna stoliki Solum (AYTM) na granitowej podstawie. Konstrukcja  z metalu lakierowanego na złoto. Gazetownik tej samej marki. Dywan w kształcie kropli Stilla S (Interium). Mieszkanie w Warszawie z prywatną windą
Komentarze (9)
Stylowe mieszkanie na wysokim poddaszu w starej kamienicy
Zaloguj się
  • gragos

    Oceniono 20 razy 16

    Widzę tu przede wszystkim duuuże pieniądze.

  • nioma

    Oceniono 18 razy 12

    nie widzę szansy na dłuższe mieszkanie we wnętrzach bijących po oczach kolorami i fakturami. to męczy. żółte ściany w pokoju kominkowym są nie do wytrzymania, wszędzie za dużo się dzieje. ja wyznaję zasadę, że im mniej tym lepiej, tu wszystkiego jest za dużo. podobają mi się pojedyncze elementy: kominek, sztukateria, drzwi, okna, sofy... Reszta ani trochę.

  • fleur_22

    Oceniono 12 razy 4

    W koncu cos, co mi sie po prostu podoba! Pewnie, ze kosztowne, ale ile jest droższych, a koszmarnych!

  • kanonia1939

    Oceniono 7 razy 3

    Mnie "zatkało"!

  • c_studio

    Oceniono 10 razy 2

    a wydawałoby się , że duże przestrzenie zniosą wszystko.....tak pół żartem pół serio - kasę masz i masz misz-masz....
    stolik Etienne jest najlepszy

  • Karo Lina

    0

    Czy kominek został postawiony legalnie?.Chcieliśmy także postawić kominek w mieszkaniu w starej kamienicy ,lecz okazało się ,że przepisy tego zabraniają.Czy może obecnie przepisy się zmieniły?.

  • an1005

    Oceniono 8 razy -2

    To jest w kąciku 'ładnydom". Hmmm?????, jak mawiają starożytni rosjanie "degistibus ..... "

  • clas_sic

    Oceniono 10 razy -2

    Już widzę gospodarzy siedzących w dresie przy śniadaniu na pałacowych krzesłach :) Te wnętrza można oglądać w katalogach, ale nie da się w nich mieszkać. Zupełny brak elementów świadczących o zamieszkaniu tego wnętrza: pasty do zębów, kapci, kubka po kawie...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX