Wizyta w ogrodzie: ogród pełen przestrzeni

Małgorzata Łączyńska

Czym zajmuje się bizneswoman, by uwolnić się od stresu? Rusza do ogrodu układać cegiełki na krawędzi rabaty albo chwyta za sekator i przycina róże.

27.06.2008 WARSZAWA PYRY UL. MARYLI 16 - OGROD DO MIESIECZNIKA OGRODY FOT. ADAM KOZAK / AGENCJA GAZETA
MALUTKI TARAS Z PORANNYM SŁOŃCEM - doskonałe miejsce na małą kawę.
Fot. Adam Kozak / AG
Zamieszkali tu kilka lat temu. Zamienili dom na mniejszy, za to dużo bliżej Warszawy, w otulinie Lasu Kabackiego.

- Mamy teraz tyle ziemi, że można ją objąć jednym spojrzeniem. Poprzedni ogród był wielki. Zaczynałam pielić w jednym końcu i nigdy nie udało mi się dotrzeć na drugi - śmieje się właścicielka Joanna Janusz.

IGLAKOWA REWOLUCJA

Nowe porządki zaczęły się od usuwania roślin. Poprzednicy obsadzili bowiem działkę "na gęsto" przeróżnymi iglakami, a te poprzerastane i niepielęgnowane były w okropnym stanie. Decyzja mogła być tylko jedna - jak najszybciej pozbyć się balastu. Zostały tylko okazy efektowne i te, które nie zaśmiecały przestrzeni.

Trudno uwierzyć, ale z małego ogrodu wyjechały na kompost aż dwie wielkie ciężarówki iglaków. Pojawiło się więcej miejsca i słońca. Dom również zmodernizowano. Otoczyły go zadbane trawniki, a grupy i ściany iglaków pozostawiono jako tło na dalekim planie. Po rewolucji pozostały na swoich miejscach niektóre kilkunastoletnie okazy cyprysików, żywotników i cisów.

W starej tui przed domem mieści się jak dawniej "ptasi hotel", a gęste cyprysiki ukrywają małą szopkę, gdzie gromadzone jest drewno do kominka.

Ogród jako całość urządzony został w sposób bardzo konsekwentny, nowocześnie i niemal ascetycznie. Z pewnością nie jest to zastawiony antykami i bibelotami salon. Jeśliby szukać porównania z wnętrzami mieszkalnymi, nasuwa się skojarzenie z modnym loftem. Nowi właściciele świadomie odsłonili przestrzeń, by wykorzystać walory miejsca. Zaletą działki jest bowiem świetne położenie. Mała uliczka, za płotem ściana lasu, a dookoła w starych ogrodach sąsiadów piękne wysokie drzewa.

Z nową właścicielką przywędrowało tu trochę nowych roślin. Pod oknami domu pojawiły się krzewy róż, a w głębi ogrodu tamaryszki, ozdobne jabłonie i głogi. Na pierwszą komunię córki pojawiła się efektowna laurowiśnia i trzy krzewy hortensji. Właścicielka przyznaje, że dopiero tutaj, w tym niewielkim ogrodzie, ma ochotę coś sadzić i przycinać i powoli zaczyna odkrywać radości ogrodnictwa.

TAJEMNICZE DRZEWO

Rodzina chciałaby mieć trochę własnych owoców - pani Joanna rozmyśla więc o posadzeniu koło domu czereśni. Wspomina również zabawną historię, która jej się przydarzyła, kiedy kupowali tę działkę. Była wtedy zima i pani Joanna spojrzawszy na rosnące za domem drzewo, uznała, że to morela. Oczami wyobraźni widziała ją obsypaną różowymi kwiatami, a potem złocistymi wonnymi owocami. Wiosną jednak tajemnicze drzewo zakwitło na biało i okazało się "zwyczajną" śliwą.

- Wszyscy zaakceptowaliśmy ten fakt, i to nie tylko dlatego, że śliwka częstuje nas świetnymi owocami. Na jej gałęzi umocowaliśmy huśtawkę, ulubioną zabawkę naszej małej córki - mówi właścicielka.

TRAWNIK MA BYĆ PERFEKCYJNY

Ogród został urządzony tak, żeby nie wymagał codziennych starań. Podstawą jego elegancji jest pięknie utrzymany trawnik. Zapracowani właściciele specjalistyczną opiekę nad krzewami i trawnikiem powierzyli panu Antoniemu Kmicie - ogrodnikowi z sąsiedztwa, który wkracza na teren z kosiarką, nożycami do żywopłotów, grabiami i aeratorem.

No i po trawie chodzi się teraz jak po grubym, mięciutkim dywanie. Aby chronić supertrawnik przed kretami, pan domu zainstalował technologiczną nowinkę - solarne "gwizdki" w formie zielonych pinezek. Poskutkowało i krety się wyniosły. Jest jednak podejrzenie, że to zasługa Ozi, wesołej i łownej suczki rasy Jack Russell terier (takie psy towarzyszyły angielskim arystokratom podczas polowań). Dwa domowe koty raczej nie brały udziału w akcji - są ponoć zbyt leniwe, żeby zabrać się do pracy.

Krawędzie trawnika zdobią pasma kwitnących bylin, tawułek i wrzosów. Tylną ścianę garażu niedługo pokryją pnące róże. Krzewy są młode, więc na efekt trzeba jeszcze trochę poczekać...

- Coraz bardziej lubię to miejsce. Ma jakąś pozytywna energię - mówi właścicielka. I dodaje: - Tu przychodzą mi do głowy nowe pomysły, które mogę wykorzystać w pracy. Więcej czasu spędzamy na naszym malutkim tarasie niż kiedyś w wielkim ogrodzie poprzedniego domu.

CZY WIESZ, ŻE...

Urządzanie ogrodu to nie tylko sadzenie roślin, lecz także umiejętne wykorzystywanie walorów miejsca. Wkraczając w przestrzeń już urządzoną, zanim coś wytniemy, warto ocenić walory i kondycję roślin. Zawsze wcześniej trzeba przemyśleć efekt, do którego zmierzamy.

Zadbany trawnik to niezaprzeczalny atut ogrodu - by murawa była piękna, oprócz słońca potrzebuje regularnego strzyżenia, wiosennej aeracji, stosownego do pory roku nawożenia i podlewania, a także podsiewania widocznych ubytków dostosowaną do warunków mieszanką traw.

Skomentuj:

Wizyta w ogrodzie: ogród pełen przestrzeni