Kokosowe kule

Tekst: Katarzyna Zusin; Zdjęcia: Arkadiusz Ścichocki

Duża konkurencja i chęć przywiązania klienta do naszej kwiaciarni wymagają od nas specjalnych starań.

Bądźmy gościnni, zaprośmy przechodnia, zachęćmy do odwiedzenia nas. Jednym ze sposobów jest rodzaj powitania, czyli na przykład interesująca dekoracja w witrynie. Jednak to, co będzie intrygowało, to coś niecodziennego. Jeśli przyzwyczailiśmy naszego klienta do estetycznej, często zmienianej wystawy, tym razem zaskoczmy go czymś nowym. Przygotujmy dekorację przed kwiaciarnią. Sprawmy, by niemal "wchodziła w drogę", pozostając mimo to nienarzucającą się.

Jesień podpowiada nam wiele możliwości, m.in. stworzenie miniogródka przy ruchliwej miejskiej ulicy. Ale to, co naprawdę może zaskoczyć, to nietypowe elementy. Zagrajmy ich kolorem lub rozmiarami. Prezentujemy kule, które doskonale współgrają z pozostałą częścią dekoracji - roślinami wysadzonymi do olbrzymich koszy. Wykonane są z materiałów, które nie są wrażliwe na zmienność pogody i pozwolą im długo zachować efektowność. Każdą kulę utworzono z metalowych prętów, które zespawano. W środkowej części wzmacnia je poziomo umocowana obręcz. Powierzchnię gotowej konstrukcji osłonięto płatami kokosowymi (giełdy kwiatowe). Sposoby mocowania ich mogą być różne. Najwygodniejszym jest przekłuwanie każdego płata drutem i dowiązanie go do stelaża. Płaty powinno nakładać się tak, by brzegi nachodziły na siebie, wówczas miejsca mocowania będą niewidoczne. W niewielkich zagłębieniach można umieścić foliowe woreczki z ziemią i ukorzenionym bluszczem, następnie jego pędy ułożyć tak, by sprawiały wrażenie naturalnie porastających powierzchnię kuli. Dekoracja taka jest trwała, długo zachowa swój efektowny wygląd niezależnie od deszczu i słońca.

Konstrukcja tych kul może być stałym elementem, który wielokrotnie wykorzystamy, np. zimą wpleciemy w nie gałązki sosny i sznury lampek choinkowych.

Skomentuj:

Kokosowe kule