STYLIZACJA I ZDJĘCIA: Monika Filipiuk-Obałek PROJEKT WNĘTRZA: Katarzyna Kiełek/Nasciturus Design
Podczas remontu domu nieoczekiwanie dla gospodarzy pod grubą warstwą tynku odkryto ścianę z cegły. Nie zastanawiali się nawet przez chwilę - cegła została wyeksponowana jako niebanalna ozdoba salonu urządzonego w eklektycznym stylu.
1 z 6Stonowana kolorystyka (tylko brąz, czerń i szarość na tle białych ścian i zasłon) oraz niewielka liczba sprzętów podkreślają przestronność wnętrza. Nowoczesna kanapa i puf, obite alcantarą, zyskały bardziej szacowne towarzystwo - fotele z targu staroci, którym po wymianie zniszczonych obić przywrócono dawną urodę. - Fot. Monika Filipiuk-Obałek
2 z 6Nie ma tu żyrandola - gospodarzom wystarczają kinkiety nad kanapą i telewizorem (lampa sufitowa oświetla tylko stół). - Fot. Monika Filipiuk-Obałek
3 z 6Płaski grzejnik został zamontowany we wnęce w kącie jadalnym; dzięki białej barwie urządzenie idealnie wtapia się w tło. Identyczny grzejnik zainstalowano na ścianie przy oknie. Za aranżację kącika jadalnego, uwzględniającą grzejnik, projektantka dostała nagrodę w konkursie 'Integracja' zorganizowanym przez firmę Vasco. - Fot. Monika Filipiuk-Obałek
4 z 6Ceglana ściana to bardzo wyrazista dekoracja wnętrza. Po usunięciu tynku cegły zostały oczyszczone i pokryte bezbarwnym impregnatem, który je zabezpiecza, ale nie zmienia naturalnego koloru. - Fot. Monika Filipiuk-Obałek
5 z 6Czarne punkty w rogach pokoju to głośniki. - Fot. Monika Filipiuk-Obałek
6 z 6Z meblami fornirowanymi palisandrem (stolik kawowy, szafka pod telewizor i stół) i ceglaną ścianą harmonizuje parkiet przemysłowy. Gospodarze wybrali go (zamiast np. desek) ze względu na niską cenę oraz trwałość. - Fot. Monika Filipiuk-Obałek
Mieszkanie w warszawskiej kamienicy było całkowicie zniszczone, wymagało więc generalnego remontu. Przy okazji prac gospodarze postanowili zburzyć większość ścian działowych. Dzięki temu po połączeniu małych pokoi zyskali przestronny (prawie 30 m kw.) i jasny salon z dużym oknem balkonowym. Zainspirowani odkrytą cegłą, zdecydowali się na eklektyzm - do prostych, nowoczesnych sprzętów dobrali stare fotele o ozdobnych formach. W pokoju oprócz mebli wypoczynkowych jest pianino, na którym uczą się grać dzieci, oraz stół jadalny na sześć osób. Stojące przy nim krzesła Ghost (proj. Philippe'a Starcka) wybrano nie przypadkiem. Ich forma, nawiązująca do stylu Ludwika XV, pasuje do foteli, natomiast przezroczysty poliwęglan, z którego je zrobiono, sprawia, że są niemal niewidoczne i nie konkurują z pozostałymi sprzętami. W pokoju nie ma szaf ani regałów. Podręczne drobiazgi mieszczą się w szafce pod telewizorem, a wrażenia przestronności nie zaburzają żadne masywne schowki.
Skomentuj:
Salon: cegła niespodzianka