Tekst i stylizacja: Marianna Bauman Zdjęcia: Radosław Wojnar
Warszawski Barbakan, na który wychodzą okna mieszkania, zainspirował projektantkę do odsłonięcia cegieł na fragmentach ścian w pokoju dziennym. Reliefy między cegłami i nad kanapą to również jej pomysł i wykonanie. - Fot. Rados3aw Wojnar
Reliefy, odsłonięte cegły, a do tego wyraziste kolory. W tym małym mieszkanku na warszawskiej Starówce trudno znaleźć dwie takie same ściany.
1 z 7Warszawski Barbakan, na który wychodzą okna mieszkania, zainspirował projektantkę do odsłonięcia cegieł na fragmentach ścian w pokoju dziennym. Reliefy między cegłami i nad kanapą to również jej pomysł i wykonanie. - Fot. Rados3aw Wojnar
2 z 7Z otwartej kuchni widać niemal całe mieszkanie. Ze względu na niewielką ilość miejsca zrezygnowano z drzwi do sypialni. Niedługo pod oliwkową ścianą, zasłaniającą szafę, stanie małe biurko. - Fot. Rados3aw Wojnar
3 z 7Na podłodze w pokoju dziennym i sypialni położono sosnowe drewno (parkiet i deski). Do kuchni i przedpokoju wybrano jasne płytki gresu. - Fot. Rados3aw Wojnar
4 z 7Zabudowa malutkiej kuchni powstała z płyt gipsowo-kartonowych pokrytych tynkiem strukturalnym. W niej mieszczą się szafki, szuflady, otwarte półeczki oraz sprzęt AGD. Blat i fragment ściany nad nim chronią małe płytki ceramiczne. - Fot. Rados3aw Wojnar
5 z 7Wykończone sosnowym drewnem okienka, zrobione w ścianie sypialni, to nie tylko miejsce na dekoracyjne drobiazgi - dodają też wnętrzu nieco oddechu i wpuszczają światło do korytarzyka przy łazience. - Fot. Rados3aw Wojnar
6 z 7Jedną ze ścian w sypialni pomalowano na ciemny niebieski kolor. Tak jak okienne ramy. - Fot. Rados3aw Wojnar
7 z 7W biało-czerwonej łazience zmieściła się spora kabina prysznicowa. Pod narożnym blatem z umywalką ukryto pralkę. - Fot. Rados3aw Wojnar
W kawalerce w kamienicy na warszawskiej Starówce mieszka Julia, studentka filologii klasycznej Uniwersytetu Warszawskiego. Rodzice kupili jej mieszkanie, kiedy była jeszcze licealistką. Wybrali je ze względu na świetną lokalizację, klimat dzielnicy i bliskość uniwersytetu. Młodą gospodynię zauroczyła też cicha ulica Mostowa, nieco oddalona od centrum Starego Miasta. - Okna mieszkania wychodzą na Barbakan. Gdy nagle zapaliły się światła rzucające jasne snopy na jego mury, widok był naprawdę oszałamiający - tak Julia wspomina swoją pierwszą wizytę w kawalerce. Czy można się dziwić, że decyzja o zakupie zapadła tego samego wieczoru?
Kiedy Julia zdawała maturę, w mieszkaniu trwał w najlepsze gorączkowy remont, tak by po wakacjach dziewczyna mogła już zamieszkać we własnych czterech kątach. Za niezbędne przeróbki wzięły się zgodnie pani Magda (mama Julii) oraz Agnieszka Cholewa (projektantka z Desi Studio). Było co robić. O ile lokalizacja wzbudziła zachwyt, o tyle samo mieszkanie pozostawiało wiele do życzenia. Poprzednim lokatorom po prostu zabrakło pomysłu na urządzenie wnętrza, w dodatku wykończyli je nieciekawymi materiałami (między innymi płytkami imitującymi marmur). Łazienka oraz wydzielona ścianami kuchnia były zdaniem nowej właścicielki zdecydowanie za małe.
Największy problem stanowiły krzywe ściany. Ekipa remontowa skuła (dosłownie) wszystko, usunęła niektóre ścianki działowe i zerwała stare, mocno wysłużone podłogi. Okienne ramy zostały odświeżone i pomalowane. Pani Magda chciała, żeby wnętrze było przede wszystkim ciepłe, ale również nowoczesne. Zamknięta kuchnia została przerobiona na otwarty aneks, co sprawiło, że część dzienna zdecydowanie zyskała na przestronności. Kosztem sypialni powiększono mikroskopijną łazienkę. Dzięki temu udało się zmieścić w niej spory blat, w którym zainstalowano umywalkę (wcześniej w wyposażeniu w ogóle jej nie było!).
Pani Magda bez oporów zgodziła się na małe szaleństwo kolorystyczne i dekoracyjne, które zaproponowała projektantka. Wnętrze zostało pomalowane niestandardowo, m.in. w odcieniu mocnego turkusu i łagodnej oliwki, a na fragmencie ściany w pokoju dziennym odsłonięto stare cegły. Julia od razu pokochała swoje mieszkanko. - Widok z okna jest jak fototapeta zmieniająca się w zależności od pory roku - zachwyca się. - W lipcu pokoje wypełnia zapach kwitnących lip. Bardzo też lubi odgłosy uliczek, zwłaszcza dźwięk gitary ulicznego grajka...
Skomentuj:
Mieszkanie z widokiem