Gdy znajomi Ewy Glińskiej zobaczyli jej mieszkanie po remoncie, zaniemówili z wrażenia: wydało im się dwa razy większe! Zaskoczyło ich także tempo metamorfozy. Prace - począwszy od wyburzania ścian i zrywania podłóg, kończąc na wyborze drobiazgów - trwały zaledwie miesiąc.
1 z 6Odporny na uszkodzenia bambusowy parkiet został położony i w pokoju, i w kuchni. Wybrano go m.in. ze względu na ostre pazury czworonożnych domowników (psa i kota).
2 z 6Zamknięta wcześniej kuchnia jest teraz integralną częścią strefy dziennej. Fronty szafek stojących są z lakierowanej na ciemny kolor płyty MDF, blat - z jasnego drewna sosnowego.
3 z 6W sypialni kolorystycznym motywem przewodnim jest fiolet - widać go i na wzorzystej tapecie, i na dodatkach. Tradycyjną szafkę nocną zastępuje mały stolik. Półprzezroczyste drzwi w szafie garderobianej zmuszają do utrzymania porządku!
4 z 6Gabinet jest bardzo jasny - zarówno dzięki dziennemu światłu wpadającemu przez duże okno, dobranej kolorystyce, jak i temu, że nie ma tu nadmiaru mebli. Gospodyni (właścicielka szkoły językowej) pracuje głównie w domu, przy biurku spędza więc wiele godzin w ciągu dnia.
5 z 6Duże stare lustro w drewnianej ramie to rodzinna pamiątka. Obok niego zmieściła się wisząca szafka na buty - naprawdę bardzo wygodna i pojemna!
6 z 6W małej łazience zmieściły się wszystkie niezbędne urządzenia. Z szaro-brązowej kolorystyki wyłamuje się i przyciąga uwagę opalizująca niebieska mozaika na obudowie wanny.
Po trudnych pracach remontowych związanych z wyburzaniem ścian etap aranżowania wnętrz sprawił gospodyni wiele przyjemności. Większość mebli trafiła w inne ręce; ocalały jedynie sofa i fotel, które z nowym obiciem z wzorzystej tkaniny wyglądają jak świeżo kupione. Nad pieczołowicie odnowionym stołem z lat dwudziestych XX wieku zawisła lampa FL/Y firmy Kartell, uznawana za klasykę współczesnego designu. Na ścianie - obraz olejny "Pola" autorstwa Joanny Jurgi.
Zamknięta wcześniej KUCHNIA jest teraz integralną częścią strefy dziennej. Fronty szafek stojących są z lakierowanej na ciemny kolor płyty MDF, blat - z jasnego drewna sosnowego.
Autorką metamorfozy mieszkania znajdującego się w starej kamienicy na warszawskiej Ochocie jest Joanna Jurga. Gospodyni, znając poprzednie realizacje projektantki, zaufała jej wyczuciu oraz pomysłowości i zostawiła wolny wybór nawet w przypadku nowej zastawy stołowej. Głównym założeniem przemiany było maksymalne optyczne powiększenie przestrzeni w 47-metrowym mieszkaniu - stąd pomysł na połączenie POKOJU DZIENNEGO z KUCHNIĄ oraz PRZEDPOKOJEM. Służyły temu również mniej skomplikowane metody, między innymi ograniczenie liczby mebli - nadmiernie zagracone pomieszczenia sprawiają wrażenie mniejszych.
Skomentuj:
Małe wnętrze po szybkiej przemianie