Tekst i wykonanie: Mirosław Rosiński Stylizacja: Agnieszka Żelazko Zdjęcia: Arkadiusz Ścichocki, Agnieszka Żelazko
Dobrze umocowane gniazdko to nie tylko sprawa estetyki, lecz także gwarancja bezpieczeństwa domowników. Gdy wypada ze ściany, oznacza to zwykle, że trzymające je w puszce "żabki" działają zbyt słabo. Pokazujemy, co zrobić, by mocowanie znów było skuteczne.
Gdy gniazdko wypada ze ściany, oznacza to zwykle, że trzymające je w puszce "żabki" działają zbyt słabo. Pokazujemy, co zrobić, by mocowanie znów było skuteczne.
1 z 7Dobrze umocowane gniazdko to nie tylko sprawa estetyki, lecz także gwarancja bezpieczeństwa domowników. Gdy wypada ze ściany, oznacza to zwykle, że trzymające je w puszce "żabki" działają zbyt słabo. Pokazujemy, co zrobić, by mocowanie znów było skuteczne.
2 z 7Materiały i narzędzia: masa samoutwardzalna, nożyk, śrubokręty, wkręty z kołkami, taśma izolacyjna, odkurzacz.
3 z 7Krok po kroku. 1. Przed przystąpieniem do pracy należy odłączyć zasilanie elektryczne! Odkręcamy śrubkę na środku gniazdka i zdejmujemy osłonę. Próbujemy dokręcić śruby przy zaciskach po bokach, by mocniej trzymały gniazdko.
4 z 72. Jeśli zaciski są słabe, odłączamy i izolujemy przewody (oznaczmy, gdzie podłączyć przewód uziemiający, zwykle żółto-zielony) i wyjmuje-my gniazdko. Tworzymy dodatkowe mocowanie, rozmieszczając symetrycznie w puszce dwa kołki rozporowe o śr. 5-6 mm.
5 z 73. Kołki mocujemy w puszce masą samoutwardzalną. Możemy nią też wypełnić ewentualne ubytki wokół puszki - najpierw wydłubujemy śrubokrętem wykruszone kawałki tynku, usuwamy odkurzaczem pył i nakładamy masę.
6 z 74. Zanim masa stwardnieje, wygładzamy ją nożykiem równo z płaszczyzną ściany, by nic nie przeszkadzało w zamontowaniu osłony.
7 z 75. Podłączamy przewody pod odpowiednie zaciski, umieszczamy gniazdko w puszce i przytwierdzamy je wkrętami, wykorzystując zamocowane kołki. Na koniec zakładamy osłonę.
Dobrze umocowane gniazdko to nie tylko sprawa estetyki, lecz także gwarancja bezpieczeństwa domowników. Gdy wypada ze ściany, oznacza to zwykle, że trzymające je w puszce "żabki" działają zbyt słabo. Pokazujemy, co zrobić, by mocowanie znów było skuteczne.
Materiały i narzędzia: masa samoutwardzalna, nożyk, śrubokręty, wkręty z kołkami, taśma izolacyjna, odkurzacz.
Krok po kroku. 1. Przed przystąpieniem do pracy należy odłączyć zasilanie elektryczne! Odkręcamy śrubkę na środku gniazdka i zdejmujemy osłonę. Próbujemy dokręcić śruby przy zaciskach po bokach, by mocniej trzymały gniazdko.
2. Jeśli zaciski są słabe, odłączamy i izolujemy przewody (oznaczmy, gdzie podłączyć przewód uziemiający, zwykle żółto-zielony) i wyjmuje-my gniazdko. Tworzymy dodatkowe mocowanie, rozmieszczając symetrycznie w puszce dwa kołki rozporowe o śr. 5-6 mm.
3. Kołki mocujemy w puszce masą samoutwardzalną. Możemy nią też wypełnić ewentualne ubytki wokół puszki - najpierw wydłubujemy śrubokrętem wykruszone kawałki tynku, usuwamy odkurzaczem pył i nakładamy masę.
4. Zanim masa stwardnieje, wygładzamy ją nożykiem równo z płaszczyzną ściany, by nic nie przeszkadzało w zamontowaniu osłony.
5. Podłączamy przewody pod odpowiednie zaciski, umieszczamy gniazdko w puszce i przytwierdzamy je wkrętami, wykorzystując zamocowane kołki. Na koniec zakładamy osłonę.
Skomentuj:
Osadzamy elektryczne gniazdko