Butik jako przestrzeń spotkania mody i architektury
Subtelność, spokój i kobieca lekkość – te jakości stały się punktem wyjścia do stworzenia wnętrza nowego butiku marki Les Cherries w Warszawie. Projekt autorstwa WZ Studio to przykład, jak estetykę marki modowej można przełożyć na język architektury w sposób nienachalny, dojrzały i pełen wyczucia. Architektki Małgorzata Liebhart i Ada Skwira stworzyły przestrzeń, która nie konkuruje z kolekcją, lecz staje się jej naturalnym dopełnieniem.
Nowy butik Les Cherries, zlokalizowany przy ulicy Koszykowej w Warszawa, zajmuje niewielki metraż. Mocno ograniczona przestrzeń nie była jednak przeszkodą, lecz impulsem do stworzenia wnętrza przemyślanego, oszczędnego w formie, a jednocześnie bogatego w znaczenia. Kameralność butiku sprzyja bliskiemu kontaktowi z marką i pozwala klientkom poczuć się swobodnie – bez presji, dystansu czy onieśmielenia, które często towarzyszą wizytom w butikach modowych.
– Zależało nam na tym, by przestrzeń była po prostu miła. Taka, do której chce się wejść i w której chce się zostać na dłużej. Bez niepotrzebnej bariery między marką a klientką – podkreślają architektki z WZ Studio.
Kluczową rolę w procesie projektowym odegrała bliska współpraca z właścicielką marki, Joanna Biawo. Jak wspominają projektantki, ta relacja oparta na wzajemnym zrozumieniu i zaufaniu pozwoliła na swobodne operowanie estetyką oraz konsekwentne trzymanie się wspólnej wizji.
Warto dodać, że współpraca ta nie była przypadkowa – architektki i właścicielka marki znają się od lat i mają na swoim koncie wcześniejsze realizacje. Co więcej, zanim powstał projekt butiku, Liebhart i Skwira były również klientkami Les Cherries. Ta osobista relacja z marką przełożyła się na autentyczność projektu i umiejętność uchwycenia jej DNA bez dosłownych odniesień.
Minimalizm, który dominuje we wnętrzu, nie jest chłodny ani ascetyczny. Wręcz przeciwnie – został przełamany delikatnymi, romantycznymi akcentami, które budują atmosferę i zapadają w pamięć. Najbardziej charakterystycznym elementem jest bordowy sufit, nawiązujący kolorystycznie do identyfikacji wizualnej marki. Uzupełnia go dekoracyjna sztukateria oraz drobne, kuliste detale, których wykonanie wymagało precyzji i rzemieślniczego podejścia.
To właśnie sufit pełni rolę głównego akcentu wnętrza, podczas gdy ściany, podłoga i meble pozostają spokojnym tłem. Uwagę zwracają także zaprojektowane na zamówienie wieszaki o falistej linii, subtelne zdobienia oraz miękkie formy mebli. Te „smaczki” wprowadzają do przestrzeni nutę romantyzmu, nie burząc jednocześnie minimalistycznej harmonii.
– W niewielkich wnętrzach to właśnie detale decydują o charakterze. Bez nich przestrzeń byłaby poprawna, ale pozbawiona wyrazu – zauważają architektki.
Zarówno marka Les Cherries, jak i projekt wnętrza, opierają się na tych samych wartościach: jakości, autentyczności i świadomym wyborze materiałów. We wnętrzu nie ma miejsca na tanie imitacje – zamiast nich pojawiają się naturalne, przyjazne w dotyku i trwałe rozwiązania. Stonowana paleta kolorów, miękkie linie oraz ponadczasowe wykończenia tworzą przestrzeń, która nie poddaje się sezonowym trendom.
To wnętrze, podobnie jak kolekcje marki, zostało zaprojektowane z myślą o długowieczności. Ma być aktualne nie tylko dziś, ale również za kilka lat – spokojne, eleganckie i bliskie codziennym potrzebom kobiet, które cenią komfort oraz subtelną formę.
Mimo niewielkiej powierzchni butik został podzielony na czytelne strefy. Znajduje się tu wygodna przymierzalnia, lustra sprzyjające robieniu zdjęć, ergonomicznie rozmieszczone wieszaki oraz miejsce na ekspozycję dodatków – torebek i okularów. Każdy element ma swoje jasno określone miejsce, co pozwala zachować porządek i intuicyjną funkcjonalność.
Jednym z największych wyzwań okazało się zaplanowanie przestrzeni do przechowywania zapasów. Rozwiązaniem były szafki i szuflady ukryte pod wieszakami, które nie zaburzają estetyki wnętrza, a jednocześnie znacząco zwiększają jego funkcjonalność.
Nawet niewielka przestrzeń może mieć silną tożsamość i emocjonalny wymiar. To wnętrze "zaprasza" atmosferą. Spokojne, dopracowane, oryginalne w detalach – dokładnie takie, jaka jest sama marka.
Jak podsumowują architektki z WZ Studio, w tym przypadku priorytetem było stworzenie miejsca autentycznego i jakościowego, nawet jeśli oznaczało to większą dbałość o detale i świadome decyzje projektowe. Efektem jest butik, który nie tylko sprzedaje ubrania, ale również "opowiada" historię – o kobiecości, uważności i estetyce, która nie przemija.
Skomentuj:
Butik jako przestrzeń spotkania mody i architektury