Polskie meble: klasyka w nowej odsłonie
Polskie meble sprzed dekad wciąż zachwycają świeżością pomysłów i odwagą formy. Choć powstały z myślą o codzienności, dziś uchodzą za ikony designu, które inspirują kolejne pokolenia projektantów. Oto najciekawsze przykłady klasyków, które nie tylko przetrwały próbę czasu, lecz także doczekały się współczesnych reinterpretacji.
Fotel 366
Na początku lat 60. projektant Józef Chierowski stworzyłfotel 366 – lekki, nowoczesny i zupełnie odmienny od masywnych mebli sprzed wojny, które wciąż można było znaleźć w ówczesnych domach. Model szybko stał się jednym z największych hitów PRL-u, produkowanym aż do lat 80. W2014 roku do życia przywróciła go marka 366 Concept, uzyskując wyłączną licencję na jego produkcję oraz na inne klasyki z epoki (na sąsiedniej stronie reprodukcja oryginału w musztardowej tapicerce). Dzisiejsze wersje fotela proponowane przez producenta pozostają wierne oryginałowi, jednocześnie oferując jego różnorodne wykończenia. W sklepach znajdziemy fotele w podobnej stylistyce, oferowane także przez innych wytwórców.
Fotel Lisek
Model 300-190, czyli Fotel Lisek autorstwa Henryka Lisa, powstał na początku lat 60. Do końca lat 70. wyprodukowano aż pół miliona egzemplarzy fotela w różnych wersjach, a sam projekt często uznaje się za następcę kultowego Fotela 366. Lekka konstrukcja, smukłe nogi i szerokie, wygodne siedzisko sprawiają, że współczesne interpretacje Liska odnajdują się w aranżacjach retro, ale i nowoczesnych, wnosząc do wystroju elegancję i ponadczasowy charakter
Słynne "Hałasy"
Rajmund Teofil Hałas to jeden z najważniejszych twórców polskich mebli użytkowych. W latach 60. zaprojektował krzesło 200-190 – model prosty, funkcjonalny i dostępny dla szerokiej publiczności. Jego znak rozpoznawczy to miękko wygięte oparcie, które dodało projektowi lekkości i sprawiło, że stał się ikoną tamtej dekady. Delikatna, a jednocześnie praktyczna forma świetnie odnajduje się w jadalni czy domowym biurze, dodając wnętrzom subtelnej nostalgii.
Stolik Jamnik
Stolik/ława Jamnik to jeden z najbardziej rozpoznawalnych mebli PRL-u, produkowany głównie w latach 60. i 70. Swoją potoczną nazwę zawdzięcza wydłużonej, niskiej sylwetce przypominającej psa tej rasy. Lekka konstrukcja, zwężane nogi i praktyczny blat – często uzupełniony o dodatkową półkę na gazety – sprawiały, że był idealnym stolikiem kawowym. Dziś Jamnik wraca do łask jako pożądany akcent we wnętrzach vintage, mid- century modern czy eklektycznych.
Komody i szafki
Choć małe mieszkania w nowych blokach z lat 60.–80. sprzyjały popularyzacji seryjnych, segmentowych meblościanek-kombajnów, które zdominowały pokoje klasy robotniczej, we wnętrzach tamtego okresu istniał też trend potrzeby uzyskania drobnomieszczańskiej swobody i indywidualizmu. Jeśli pozwalała na to przestrzeń, w pokojach dziennych ustawiano reprezentacyjne, wolno stojące meble – kredensy czy serwantki, które przetrwały wojenną zawieruchę, ale także ich współczesne odpowiedniki: lekkie szafki i komody na nóżkach, o prostych liniach i funkcjonalnych formach.
Skomentuj:
Polskie meble: klasyka w nowej odsłonie