Budowa

Ogród

Wnętrza

Design

Architektura

DIY

HGTV

Trendy budowlane

Wnętrza otwarte - jak zaaranżować taką przestrzeń?

Opracowanie: Monika Wach

Wnętrza otwarte, czyli połączenie kuchni, jadalni i salonu, to coraz częstszy zabieg aranżacyjny na który decydują się właściciele mieszkań czy domów. Należy jednak pamiętać, że takie podejście do projektowania przestrzeni wymaga dobrego planowania. Od czego więc zacząć? Jak zaaranżować przestrzeń tego typu? Na te pytania odpowiadają zaproszeni przez nas eksperci.

Mieszkanie w Gliwicach - PROJ.: ANNA ORLIKOWSKA; FOT.: MICHAŁ SKORUPSKI; STYLIZACJA: AGNIESZKA WŁODARCZYK

Wiele osób marzy dziś o otwartych wnętrzach. Chcemy przestrzeni, światła i swobody, dlatego coraz częściej rezygnujemy ze ścian oddzielających kuchnię, salon czy strefę wejściową. Paradoksalnie jednak im bardziej otwarte staje się wnętrze, tym większą uwagę trzeba poświęcić jego uporządkowaniu. Otwarta przestrzeń nie oznacza bowiem braku podziału. Człowiek naturalnie potrzebuje poczucia przechodzenia między funkcjami. Chcemy czuć, gdzie kończy się strefa wejściowa, gdzie zaczyna część wypoczynkowa, a gdzie miejsce przeznaczone do pracy czy wspólnych posiłków. Dobrze zaprojektowane wnętrze nie musi budować tych granic za pomocą ścian. Często wystarczy stworzyć je w sposób bardziej subtelny i intuicyjny. Najskuteczniejsze podziały często są tymi, których nie zauważamy świadomie. Inne oświetlenie nad stołem, bardziej kameralne światło w części wypoczynkowej czy zmiana materiału podłogi potrafią wyznaczyć granice skuteczniej niż dodatkowa ściana.

„Dobrze zaprojektowane wnętrze nie prowadzi użytkownika za rękę. Ono podpowiada, jak z niego korzystać. To właśnie dlatego najlepsze strefowanie jest subtelne i odczuwalne intuicyjnie, a nie dosłowne.”

Niewidzialne granice

Bardzo dobrze sprawdzają się również zmiany rytmu zabudowy, wysokości sufitu czy kierunku ułożenia materiałów wykończeniowych. To właśnie takie zabiegi pozwalają użytkownikowi intuicyjnie odczytywać funkcje poszczególnych części wnętrza.

W swoich realizacjach często obserwuję, że już samo delikatne zaznaczenie przejścia pomiędzy strefami sprawia, że wnętrze staje się bardziej uporządkowane i komfortowe w codziennym użytkowaniu. Nie chodzi o całkowite oddzielenie funkcji, ale o stworzenie naturalnego rytmu przestrzeni, który użytkownik odczytuje niemal instynktownie.

Często okazuje się również, że o odbiorze przestrzeni decyduje nie sam element oddzielający strefy, ale sposób ustawienia mebli. Odpowiednio zaplanowana sofa, konsola czy regał potrafią skutecznie wyznaczyć granice funkcji bez odbierania wnętrzu lekkości i otwartości.

Szczególną rolę odgrywa tutaj światło. Jest ono jednym z najskuteczniejszych narzędzi budowania stref we wnętrzu, choć często pozostaje niedoceniane. W dobrze zaprojektowanej przestrzeni każda funkcja może mieć własny klimat świetlny. Innego rodzaju światła potrzebujemy przy stole jadalnianym, innego w części wypoczynkowej, a jeszcze innego w komunikacji czy strefie pracy. To właśnie światło bardzo często buduje atmosferę miejsca i sprawia, że wnętrze mimo otwartego układu pozostaje czytelne i harmonijne.

Nieoczywiste granice w otwartej przestrzeni sprawdzą się wyśmienicie. Jedną z nich jest umiejętne zastosowanie rozwiązania w postaci wielofunkcyjnych mebli, które intuicyjnie wyznaczają nam poszczególne strefy. - PROJ.: ANNA ORLIKOWSKA; FOT.: MICHAŁ SKORUPSKI; STYLIZACJA: AGNIESZKA WŁODARCZYK
Mieszkanie w Gliwicach - PROJ.: ANNA ORLIKOWSKA; FOT.: MICHAŁ SKORUPSKI; STYLIZACJA: AGNIESZKA WŁODARCZYK

Półtransparentne podziały zamiast ścian

Kiedy potrzebujemy mocniejszego zaakcentowania podziału, warto sięgnąć po elementy architektoniczne, które nie odbierają wnętrzu lekkości. Półtransparentne podziały sprawdzają się szczególnie wtedy, gdy zależy nam na zachowaniu światła i poczucia przestronności. Szkło, ażurowe przesłony, regały czy lekkie zabudowy pozwalają budować intymność bez całkowitego zamykania przestrzeni.

W jednym z mieszkań w Gliwicach zastosowałam ażurową przesłonę oddzielającą strefę wejściową od części dziennej. Mimo że wnętrze pozostało całkowicie otwarte, już sam ten element sprawił, że przestrzeń stała się bardziej uporządkowana i naturalnie prowadziła użytkownika przez kolejne funkcje domu.

Nie zawsze jednak potrzebujemy dodatkowej przegrody. W domu pod Krakowem strefę wypoczynkową od jadalni wydzieliłam za pomocą odpowiedniego ustawienia kanapy. Za jej plecami pojawiła się konsola, która optycznie domknęła część salonową i wyznaczyła naturalną granicę pomiędzy funkcjami. To rozwiązanie, które stosuję dość często - pozwala uporządkować przestrzeń bez wprowadzania dodatkowych podziałów, a jednocześnie stwarza możliwość budowania nastroju za pomocą dekoracji czy lampy stołowej ustawionej na konsoli.

W innym fragmencie tego domu zastosowałam również szklaną przegrodę w formie drzwi oddzielającą wiatrołap od części dziennej. Takie rozwiązanie pozwoliło zachować dostęp światła  i poczucie przestronności, a jednocześnie stworzyć bardziej wyraźną granicę pomiędzy strefami. To dobry przykład sytuacji, w której nie potrzebujemy pełnej ściany, aby uzyskać poczucie porządku i prywatności.

Kluczowe jest jednak, aby tego typu elementy były integralną częścią architektury wnętrza, a nie jedynie dekoracyjnym dodatkiem. Szkło, lamele czy ażurowe regały bardzo dobrze działają tylko wtedy, gdy są spójne z całą przestrzenią. W przeciwnym razie szybko zaczynają wyglądać jak przypadkowe elementy, które zamiast porządkować wnętrze, wprowadzają do niego chaos.

Przemyślane wydzielenie stref na konkretne funkcje sprawia, że otwarta przestrzeń staje się uporządkowana, funkcjonalna, ale nie traci nowoczesnego charakteru. - PROJ.: ANNA ORLIKOWSKA; FOT.: MICHAŁ SKORUPSKI; STYLIZACJA: AGNIESZKA WŁODARCZYK
Mieszkanie w Gliwicach - PROJ.: ANNA ORLIKOWSKA; FOT.: MICHAŁ SKORUPSKI; STYLIZACJA: AGNIESZKA WŁODARCZYK

Kiedy pojawia się chaos?

Jednym z najczęstszych problemów w otwartych wnętrzach nie jest brak podziałów, lecz nadmiar niepowiązanych ze sobą rozwiązań. Chaos pojawia się wtedy, gdy każda strefa próbuje opowiadać inną historię.

Inne materiały, inne kolory, inne formy mebli czy oświetlenia sprawiają, że przestrzeń traci spójność. Otwarty układ wymaga wspólnego języka projektowego. Poszczególne funkcje mogą się różnić, ale powinny należeć do jednej opowieści, tworząc harmonijną i czytelną całość. Bardzo często staram się więc powtarzać wybrane materiały, rytm zabudowy czy detale w różnych częściach domu. Dzięki temu wnętrze pozostaje spójne mimo wielu funkcji, a użytkownik nie ma poczucia przypadkowości poszczególnych stref. Dobrym przykładem jest sytuacja, gdy materiał zastosowany w zabudowie kuchennej pojawia się również w części salonowej lub gdy ten sam detal powtarza się w różnych miejscach wnętrza. Takie zabiegi budują poczucie harmonii, nawet jeśli poszczególne strefy pełnią zupełnie odmienne funkcje.

Granice, które się czuje

Celem nie jest stworzenie wnętrza podzielonego na idealnie odseparowane strefy. Najciekawsze przestrzenie to te, w których granice są wyczuwalne, ale nie narzucają się użytkownikowi. To właśnie wtedy wnętrze pozostaje jednocześnie otwarte i uporządkowane - swobodne, pełne światła i przestrzeni, a jednocześnie komfortowe w codziennym użytkowaniu. Dobrze zaprojektowane strefowanie nie ogranicza mieszkańców. Przeciwnie - pozwala im naturalnie korzystać z przestrzeni i sprawia, że dom staje się miejscem intuicyjnie dopasowanym do ich codziennych potrzeb.

Anna Orlikowska, Właściciel i główny projektant w pracowni Anna Orlikowska Architektura Wnętrz / www.orlikowska.com

Mieszkanie w Gliwicach - PROJ.: ANNA ORLIKOWSKA; FOT.: MICHAŁ SKORUPSKI; STYLIZACJA: AGNIESZKA WŁODARCZYK
Subtelny element, jakim jest szklana przegroda, pozwala nie tylko czytelnie podzielić przestrzeń. W przeciwieństwie do pełnych ścian, nie blokuje światła i nie pomniejsza wizualnie wnętrza. - PROJ.: ANNA ORLIKOWSKA; FOT.: MICHAŁ SKORUPSKI; STYLIZACJA: AGNIESZKA WŁODARCZYK
Anna Orlikowska Architektura Wnętrz / www.orlikowska.com - FOT.: MICHAŁ SKORUPSKI

W moim doświadczeniu najlepsze rozwiązania to te, które porządkują przestrzeń w sposób niemal niezauważalny - mieszkańcy po prostu mają poczucie, że mieszkanie działa dokładnie tak, jak powinno.

Wnętrze większe niż w metrażu

Kiedy słyszymy o wydzielaniu stref, często pierwszym skojarzeniem są ściany lub wysokie zabudowy. Tymczasem w wielu mieszkaniach, szczególnie tych o mniejszym metrażu, takie rozwiązania mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Odbierają światło, zamykają perspektywy i sprawiają, że przestrzeń wydaje się mniejsza.

Coraz częściej mam wrażenie, że w małych mieszkaniach problemem nie jest brak podziałów, ale ich nadmiar. Bardzo często okazuje się, że mieszkańcy potrzebują nie kolejnych podziałów, ale większego poczucia przestrzeni. Dlatego, zamiast dodawać kolejne przegrody, szukam rozwiązań, które pomagają uporządkować wnętrze bez odbierania mu lekkości i oddechu.

Meble i inne elementy zabudowy są doskonałym sposobem na mądre zaaranżowanie otwartej przestrzeni. Pełnią role naturalnych granic, nie zaburzając funkcji pomieszczeń. - PROJ.: WYSOCZYŃSKA STUDIO; FOT.: I STYLIZACJA: @FOLLOWTHEFLOW.STUDIO
Wysoczyńska Studio / Meissnera - PROJ.: WYSOCZYŃSKA STUDIO; FOT.: I STYLIZACJA: @FOLLOWTHEFLOW.STUDIO

Mebel zamiast ściany

Jednym z moich ulubionych sposobów wydzielania stref są meble i zabudowy stolarskie. Dobrze zaprojektowany element potrafi wyznaczyć granicę pomiędzy funkcjami, a jednocześnie daje miejsce do przechowywania, dodatkowy blat roboczy czy przestrzeń do codziennego użytkowania.

W praktyce często okazuje się, że taki mebel rozwiązuje więcej problemów niż ściana. Może osłonić widok na część roboczą kuchni, uporządkować komunikację albo stworzyć dodatkowe miejsce na przechowywanie. Dzięki temu każdy metr mieszkania zyskuje więcej niż jedną funkcję.

Kiedy wyburzenie ściany porządkuje przestrzeń

W jednym z projektów zdecydowaliśmy się usunąć ścianę oddzielającą korytarz od strefy dziennej. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że takie rozwiązanie zatrze granice pomiędzy funkcjami. W praktyce stało się dokładnie odwrotnie. Po zmianie już od wejścia mieszkanie wydawało się jaśniejsze i bardziej przestronne.

Jej miejsce zajął półwysep kuchenny. Od strony wejścia osłania część roboczą kuchni i porządkuje pierwszy widok po wejściu do mieszkania. Od strony kuchni zapewnia dodatkowy blat oraz miejsce do przechowywania. Co równie ważne, nie zatrzymuje światła dziennego. Dzięki temu już od progu wzrok naturalnie kieruje się w stronę okien, a mieszkanie wydaje się większe, niż sugerowałby jego metraż.
To rozwiązanie pokazuje coś, co często obserwuję w swojej pracy: żeby jasno oddzielić funkcje, nie zawsze potrzebujemy separacji od podłogi do sufitu. Czasem wystarczy element, który porządkuje widok, kieruje ruchem i pomaga intuicyjnie odczytać układ mieszkania.

Niewątpliwie największym atutem otwartych wnętrz jest poczucie przestrzeni. Usunięcie ścian działowych sprawia, że nawet niewielkie mieszkanie wydaje się większe i jaśniejsze zarazem - PROJ.: WYSOCZYŃSKA STUDIO; FOT.: I STYLIZACJA: @FOLLOWTHEFLOW.STUDIO
Stworzenie komfortowej aranżacji w kompaktowym wnętrzu jest jak najbardziej możliwe – wystarczy zastosować wizualne narzędzie w postaci lustra, które „oszukuje” nasze oko - PROJ.: WYSOCZYŃSKA STUDIO; FOT.: I STYLIZACJA: @FOLLOWTHEFLOW.STUDIO

Mniej przesłon, więcej oddechu

Nie wszystko, czego nie chcemy oglądać na co dzień, musi zostać całkowicie ukryte. Czasem wystarczy niska zabudowa, regał albo odpowiednio ustawiona sofa. Szczególnie w niewielkich mieszkaniach to bardzo cenne rozwiązanie. Światło dociera dalej, wnętrze wydaje się większe, a mieszkańcy nadal mają czytelnie uporządkowane funkcje. W takich przestrzeniach często bardziej zależy mi na zachowaniu poczucia przestronności niż na całkowitym odseparowaniu poszczególnych stref.

Strefy dopasowane do życia

Nie istnieje jeden uniwersalny sposób wydzielania stref. W każdym projekcie punkt wyjścia jest ten sam: sposób życia mieszkańców. Dla jednych najważniejsze będzie miejsce do pracy, dla innych przechowywanie, dla jeszcze innych oddzielenie kuchni od części wypoczynkowej. Dopiero kiedy zrozumiemy codzienne nawyki domowników, możemy zdecydować, czy potrzebna jest ściana, przeszklenie, regał, a może wystarczy dobrze zaprojektowany mebel.

Wysoczyńska Studio Architekt Wnętrz / wysoczynska.studio

Wysoczyńska Studio Architekt Wnętrz / wysoczynska.studio - Wysoczyńska Studio Architekt Wnętrz / wysoczynska.studio

Otwarte wnętrza mają wiele zalet, wymagają jednak odpowiedniego podejścia do ich aranżacji, tak aby stworzyć w konsekwencji spójną i przestronną całość.

„Cel uświęca środki” 

Możliwości i narzędzi w projektowaniu otwartych przestrzeni jest wiele i trudno wskazać jedno rozwiązanie, które sprawdzi się w każdym wnętrzu. Dużo zależy od metrażu, proporcji pomieszczenia oraz sposobu użytkowania przestrzeni. Nawet podstawowe decyzje, takie jak obniżenie fragmentu sufitu czy różnica poziomów podłogi, potrafią bardzo wyraźnie określić funkcję i charakter przestrzeni. Podobnie działa zabudowa meblowa. Wyspa kuchenna, stół czy sofa często wyznaczają granice poszczególnych stref, nawet bardziej precyzyjnie niż elementy o charakterze konstrukcyjnym.  

Aby inteligentnie wydzielić obszary funkcjonalne w otwartym wnętrzu, warto wykorzystać np. potencjał, jaki drzemie w meblach i innych elementach zabudowy - PROJ.: ARCHMONDO; FOT.: JAKUB CERTOWICZ

Meble jako elementy dzielące  

Gdybym miał wskazać najskuteczniejsze narzędzie, byłyby to meble i pozostałe elementy wyposażenia. Ich przewaga polega na tym, że pozwalają strefować przestrzeń bez wprowadzania trwałych podziałów. Meble bardzo naturalnie określają sposób korzystania z wnętrza. Stół grupuje aktywności związane z posiłkami, sofa organizuje część wypoczynkową, a wyspa kuchenna wyznacza granicę pomiędzy gotowaniem i strefą dzienną. Użytkownik odczytuje te zależności intuicyjnie. 

Światło działa subtelniej, ale również pozwala kierować uwagą, budować nastrój i podkreślać znaczenie wybranych miejsc. Z kolei środki kolorystyczne oraz zróżnicowane materiały podłogowe mogą dodatkowo wzmacniać podziały funkcjonalne, dlatego stosowałbym je raczej jako uzupełnienie. Zbyt wiele kontrastów może prowadzić do osłabienia wrażenia przestronności, które zwykle stanowi największą zaletę otwartego układu. 

Światło jest kluczem do aranżacji każdej przestrzeni, nie tylko tej otwartej. Wpływa na postrzeganie wnętrza i buduje jego proporcje. - PROJ.: ARCHMONDO; FOT.: JAKUB CERTOWICZ

Razem, ale osobno 

Półprzepuszczalne separacje sprawdzają się wszędzie tam, gdzie potrzebny jest podział przestrzeni, ale całkowite oddzielenie funkcji byłoby niekorzystne. Pozwalają wyznaczyć granice pomiędzy poszczególnymi strefami bez ograniczania dostępu światła i utraty kontaktu z pozostałą częścią wnętrza. 

Rozwiązania tego typu znajdują zastosowanie zarówno w mieszkaniach o niewielkim metrażu, jak i w obiektach o bardziej rozbudowanym programie funkcjonalnym. W mniejszych wnętrzach pozwalają zachować ich otwarty charakter, w większych ułatwiają definiowanie relacji pomiędzy poszczególnymi funkcjami. Mogą wydzielać miejsce pracy, akcentować przebieg komunikacji czy wprowadzać stopniowanie prywatności bez konieczności stosowania pełnych przegród. 

W naszym projekcie nad jeziorem Kownatki zastosowaliśmy siatkę nierdzewną oddzielającą antresolę od przestrzeni dziennej. Przegroda wizualnie znika, nie zamyka całkowicie przestrzeni. Wnętrze pozostało jasne, a relacja pomiędzy kondygnacjami została zachowana.  

Rozmaite subtelne środki separacyjne pozwalają zachować lekkość aranżacji, nie zakłócając funkcjonalności i ergonomii wnętrza. - PROJ.: ARCHMONDO; FOT.: JAKUB CERTOWICZ

Jak zatem uniknąć chaosu? 

Chaos najczęściej nie wynika z nadmiaru otwartej przestrzeni, lecz z nadmiaru decyzji projektowych. W jednym wnętrzu pojawia się wiele materiałów, kolorów i faktur, którym trudno znaleźć wspólny mianownik. Każdy z tych elementów może być wartościowy sam w sobie, jednak ich stosowanie w zestawieniu wymaga dużej dyscypliny i świadomości kompozycyjnej. 

Znaczenie ma również konsekwencja w doborze materiałów, kolorystyki i skali wyposażenia. Nie chodzi o tworzenie wnętrz zupełnie pozbawionych charakteru. Czasem warto zwyczajnie ograniczyć liczbę motywów, które rywalizują o uwagę użytkownika. Z mojego doświadczenia wynika, że przemyślany wybór kilku materiałów pozwala osiągnąć bardziej satysfakcjonujący efekt niż rozbudowana paleta środków. 

Piotr Kowalczyk, Architekt, Pracownia Archmondo / www.archmondo.pl

Konsekwencja w doborze tekstur materiałów, kolorów i wyposażenia to jedna z najważniejszych zasad organizacji otwartych przestrzeni. - PROJ.: ARCHMONDO; FOT.: JAKUB CERTOWICZ
Piotr Kowalczyk, Architekt, Pracownia Archmondo / www.archmondo.pl - Piotr Kowalczyk, Architekt, Pracownia Archmondo / www.archmondo.pl
Udostępnij

Przeczytaj także

Gdynia Design Days 2026: znamy program wystaw. Blisko ludzi, miasta i codzienności
Mieszkanie z widokiem na zieleń
Jak zaoszczędzić podczas urządzania wnętrz?

Polecane

Wnętrza otwarte - jak zaaranżować taką przestrzeń?
Stoliki pomocnicze i konsole
Łuki we wnętrzach – aranżacje, inspiracje i praktyczne zastosowanie

Skomentuj:

Wnętrza otwarte - jak zaaranżować taką przestrzeń?

Ta strona używa ciasteczek w celach analitycznych i marketingowych.

Czytaj więcej