Doświadczenia właścicieli
Magda i Tomasz
01.01.2005
, aktualizacja: 08.10.2008 13:55
Dziś na pewno zamówilibyśmy indywidualny projekt domu, uwzględniający kierunki świata, nasze potrzeby oraz specyficzny układ działki ze starodrzewem.
Podczas budowy wiele się nauczyliśmy na własnych błędach. Dlatego do urządzenia wnętrz i ogrodu od razu zaprosiliśmy architektów. Nie chcieliśmy już więcej ryzykować. I to był dobry krok.
Dziś bylibyśmy odważniejsi, jeśli chodzi o finansowanie budowy. Wzięlibyśmy duży kredyt, by skrócić czas budowy i od razu całkowicie wykończyć budynek. To po prostu się bardziej opłaca.
Radzimy wprowadzić się do w pełni wykończonego domu. Prace wykończeniowe są bardzo uciążliwe. Nas już po przeprowadzce czekało wykończenie schodów i całego poddasza. Nie spodziewaliśmy się, że może to być tak kłopotliwe.
Garaż okazał się za mały na dwa samochody i zaplecze gospodarcze, dlatego musieliśmy postawić dodatkową wiatę na auto i drewutnię. Radzimy dokładnie zaplanować te pomieszczenia. Warto wygodnie połączyć garaż z resztą domu - to bardzo ułatwia życie.
Trochę żałujemy, że nie zdecydowaliśmy się na budowę własnej oczyszczalni ścieków, licząc na szybkie doprowadzenie kanalizacji. Niestety, czas płynie, a my ciągle korzystamy z drogiego szamba.
Doświadczenia z domów rodziców kazały nam wydzielić kuchnię z reszty pomieszczeń dziennych. Szerokie przejście oddzieliliśmy przesuwnymi drzwiami i jest to znakomite rozwiązanie. Sama powierzchnia kuchni (7 m2) okazała się jednak za mała - na dodatek ewidentnie przydałaby się nam spiżarnia.
Jesteśmy szczególnie zadowoleni z osobnej łazienki i garderoby przy naszej sypialni. To rozwiązanie godne polecenia.
Cieszymy się, że mamy pralnię na poddaszu, a nie na parterze. Niestety, bardzo brakuje nam suszarni.