Dom na krawędzi skarpy
21.07.2011
, aktualizacja: 28.07.2011 15:37
Dom na skarpie. Drewniany taras został celowo spatynowany tak, by sprawiał wrażenie stojącego tu od lat
Dom miał się nie wyróżniać z okolicznych zabudowań. Jednak jest inny niż wszystkie domy, które znamy. Wystarczy wypłynąć na jezioro lub stanąć na drugim brzegu, by odkryć jego tajemnicę.

Projekt Magdalena Ignaczak i Jacek Kunca/ JM Studio Architektoniczne; fot. Archiwum pracowni JMSA
Dom na skarpie. Taras to największa atrakcja domu. Olbrzymi taras z drewna modrzewiowego, oparty na słupach o wymiarach 30 × 30 cm, trzeba było zabezpieczyć przed poderwaniem przez wiatr, czemu sprzyja znaczna powierzchnia podestu i ażurowa konstrukcja. Dlatego solidnie osadzono ją w gruncie, przy wykorzystaniu ukrytych w zieleni ciężkich, betonowych stóp fundamentowych

Projekt Magdalena Ignaczak i Jacek Kunca/ JM Studio Architektoniczne; fot. Archiwum pracowni JMSA
Dom na skarpie. Górny trap zakończono pomostem widokowym, wysuniętym daleko za bryłę domu i brzeg skarpy

Projekt Magdalena Ignaczak i Jacek Kunca/ JM Studio Architektoniczne; fot. Archiwum pracowni JMSA
Konstrukcja trapu ogranicza nieco od góry przestrzeń nad tarasem, dodając jej zaciszności
ZOBACZ TAKŻE
- Dom osadników z XXI wieku (16-03-12, 09:07)
- Projekt domu na krawędzi skarpy (27-02-12, 09:39)
- Dom na Mazurach, czyli baza żeglarska z wygodami (16-01-12, 08:48)
- Projekt domu na zamówienie - wygodny dla pięcioosobowej rodziny (27-09-11, 13:59)
- Stylowy dom na Śląsku (19-09-11, 10:27)
- Nowoczesny dom pod Londynem (16-08-11, 10:57)
- Dom z drewna, kamienia i nie tylko (25-07-11, 10:23)
Projekt domu, wnętrz i zagospodarowania terenu: architekci Magdalena Ignaczak i Jacek Kunca /JM studio architektoniczne
- Powierzchnia działki: około 1 ha
- Powierzchnia domu: 350 m2
- Mieszkańcy: 4 osoby
Inwestorzy postanowili przenieść się na stałe z miasta w nieodległą, pięknie położoną okolicę morenowych wzgórz i głębokich, czystych jezior. Miejsce było im znajome, ponieważ kiedyś mieli w okolicy niewielki domek letniskowy, w którym spędzali wolne chwile.
Teraz udało im się kupić duży teren, położony na charakterystycznym płaskowyżu, przechodzącym w urwistą skarpę opadającą ku jezioru. Uznali, że to będzie świetne miejsce na nowy dom na drugą połowę życia.
Ponieważ zamierzali osiedlić się w tym miejscu na stałe, postanowili, że ich nowa rodzinna siedziba będzie stanowić część większego założenia, w skład którego wejdą także budynki gospodarcze mieszczące między innymi garaż na samochody gości i miejsce na sprzęt ogrodniczy.
Wpasowany w otoczenie
Projektanci zdecydowali, że w miejsce, którego atutem - prócz urody krajobrazu - jest architektura o wiejskim charakterze, nowy dom trzeba wpisać weń niedostrzegalnie.
- zależało nam, by budynek nie stał się najważniejszym elementem otoczenia, zubożając tym samym jego naturalną urodę. Dlatego na przykład, podczas projektowania, w miejscu przyszłej budowy umieściliśmy wysokie tyczki ze znakami odblaskowymi, i z przeciwległego brzegu jeziora dokładnie ustalaliśmy najkorzystniejsze miejsce posadowienia domu - mówi architekt Magdalena Ignaczak.
Ponieważ architektoniczny wyraz nadawały okolicy górujące nad nią wysokie murowane stodoły i budynki gospodarcze, architekci postanowili upodobnić do nich bryłę nowo budowanego domu. Zgodnie z tym założeniem, budynek wygląda więc tak, jakby ktoś kupił starą stodołę i ją wyremontował, obudowując tarasem i kilkoma zabudowaniami.
Na posesję otoczoną drewnianym płotem wjeżdża się przez drewnianą wiejską bramę, której skrzydła zawieszono na murkach z miejscowych otoczaków. Do wnętrza domu prowadzą zaś skromne drzwi, osłonięte metalowym daszkiem.
Z solidnym zapleczem gospodarczym
Zgodnie z wolą właścicieli, dom miał zapewniać mieszkańcom bezpieczne funkcjonowanie także podczas wizyt licznych gości oraz na wypadek dłuższych przerw w "kontakcie ze światem", na przykład z powodu trudnych warunków atmosferycznych. Stąd narodził się pomysł stworzenia przy budynku dużego zaplecza gospodarczego, obejmującego chłodnię, spiżarnię, a także garaż na mały ciągnik i pozostały sprzęt ogrodniczy. Powstał okazały budynek gospodarczy z przejazdem w głąb gospodarstwa, w którym przewidziano też miejsce na samochody gości, a także niewielkie mieszkanie dla ogrodnika.
Sposób na atrakcyjność
Projektanci zaproponowali, aby nowa siedziba nie odbiegała zbytnio wyglądem od rozrzuconych z rzadka na płaskowyżu rolniczych siedlisk.
Z kolei właścicielom bardzo zależało na tym, żeby dom, niezależnie od pory roku, zachęcał całą rodzinę, a zwłaszcza dorosłych synów, do możliwie częstych odwiedzin. Miał on się stać się nie tylko ich stałym miejscem zamieszkania, lecz także ośrodkiem życia towarzyskiego i centrum rodzinnych oraz przyjacielskich spotkań. Między innymi dlatego twórcy projektu postanowili zwiększyć atrakcyjność posiadłości, przysuwając dom maksymalnie do skraju skarpy. To był dobry sposób, by przy zachowaniu skromności całego założenia, w maksymalnym stopniu wykorzystać układ terenu i podkreślić unikalne piękno krajobrazu. Ta koncepcja początkowo budziła wątpliwości inwestorów, którzy chcieli odsunąć budynek w głąb działki, obawiając się skutków ewentualnego osunięcia urwiska. Ostatecznie jednak, po negocjacjach i zbadaniu struktury skarpy, właściciele przystali na propozycję projektantów i dziś są bardzo zadowoleni z tego rozwiązania.
Dom w całości wzniesiono na skarpie, nadwieszając nad nią jedynie ogromny taras, którego konstrukcję osadzono na potężnych stopach fundamentowych. To była jedyna ingerencja w strukturę skarpy - prócz oczywiście - tradycyjnych ław fundamentowych wykonanych pod budynkami mieszkalnym i gospodarczym.
Rozplanowanie i wystrój wnętrz
Ulokowana od południa strefa wejściowa płynnie łączy się z dużym salonem, który z kolei otwiera się na jadalnię (na prawo) i kuchnię (na wprost). Przeszklona ściana pozwala zintegrować salon z przylegającym do niego tarasem.
- Powierzchnia działki: około 1 ha
- Powierzchnia domu: 350 m2
- Mieszkańcy: 4 osoby
Inwestorzy postanowili przenieść się na stałe z miasta w nieodległą, pięknie położoną okolicę morenowych wzgórz i głębokich, czystych jezior. Miejsce było im znajome, ponieważ kiedyś mieli w okolicy niewielki domek letniskowy, w którym spędzali wolne chwile.
Teraz udało im się kupić duży teren, położony na charakterystycznym płaskowyżu, przechodzącym w urwistą skarpę opadającą ku jezioru. Uznali, że to będzie świetne miejsce na nowy dom na drugą połowę życia.
Ponieważ zamierzali osiedlić się w tym miejscu na stałe, postanowili, że ich nowa rodzinna siedziba będzie stanowić część większego założenia, w skład którego wejdą także budynki gospodarcze mieszczące między innymi garaż na samochody gości i miejsce na sprzęt ogrodniczy.
Wpasowany w otoczenie
Projektanci zdecydowali, że w miejsce, którego atutem - prócz urody krajobrazu - jest architektura o wiejskim charakterze, nowy dom trzeba wpisać weń niedostrzegalnie.
- zależało nam, by budynek nie stał się najważniejszym elementem otoczenia, zubożając tym samym jego naturalną urodę. Dlatego na przykład, podczas projektowania, w miejscu przyszłej budowy umieściliśmy wysokie tyczki ze znakami odblaskowymi, i z przeciwległego brzegu jeziora dokładnie ustalaliśmy najkorzystniejsze miejsce posadowienia domu - mówi architekt Magdalena Ignaczak.
Ponieważ architektoniczny wyraz nadawały okolicy górujące nad nią wysokie murowane stodoły i budynki gospodarcze, architekci postanowili upodobnić do nich bryłę nowo budowanego domu. Zgodnie z tym założeniem, budynek wygląda więc tak, jakby ktoś kupił starą stodołę i ją wyremontował, obudowując tarasem i kilkoma zabudowaniami.
Na posesję otoczoną drewnianym płotem wjeżdża się przez drewnianą wiejską bramę, której skrzydła zawieszono na murkach z miejscowych otoczaków. Do wnętrza domu prowadzą zaś skromne drzwi, osłonięte metalowym daszkiem.
Z solidnym zapleczem gospodarczym
Zgodnie z wolą właścicieli, dom miał zapewniać mieszkańcom bezpieczne funkcjonowanie także podczas wizyt licznych gości oraz na wypadek dłuższych przerw w "kontakcie ze światem", na przykład z powodu trudnych warunków atmosferycznych. Stąd narodził się pomysł stworzenia przy budynku dużego zaplecza gospodarczego, obejmującego chłodnię, spiżarnię, a także garaż na mały ciągnik i pozostały sprzęt ogrodniczy. Powstał okazały budynek gospodarczy z przejazdem w głąb gospodarstwa, w którym przewidziano też miejsce na samochody gości, a także niewielkie mieszkanie dla ogrodnika.
Sposób na atrakcyjność
Projektanci zaproponowali, aby nowa siedziba nie odbiegała zbytnio wyglądem od rozrzuconych z rzadka na płaskowyżu rolniczych siedlisk.
Z kolei właścicielom bardzo zależało na tym, żeby dom, niezależnie od pory roku, zachęcał całą rodzinę, a zwłaszcza dorosłych synów, do możliwie częstych odwiedzin. Miał on się stać się nie tylko ich stałym miejscem zamieszkania, lecz także ośrodkiem życia towarzyskiego i centrum rodzinnych oraz przyjacielskich spotkań. Między innymi dlatego twórcy projektu postanowili zwiększyć atrakcyjność posiadłości, przysuwając dom maksymalnie do skraju skarpy. To był dobry sposób, by przy zachowaniu skromności całego założenia, w maksymalnym stopniu wykorzystać układ terenu i podkreślić unikalne piękno krajobrazu. Ta koncepcja początkowo budziła wątpliwości inwestorów, którzy chcieli odsunąć budynek w głąb działki, obawiając się skutków ewentualnego osunięcia urwiska. Ostatecznie jednak, po negocjacjach i zbadaniu struktury skarpy, właściciele przystali na propozycję projektantów i dziś są bardzo zadowoleni z tego rozwiązania.
Dom w całości wzniesiono na skarpie, nadwieszając nad nią jedynie ogromny taras, którego konstrukcję osadzono na potężnych stopach fundamentowych. To była jedyna ingerencja w strukturę skarpy - prócz oczywiście - tradycyjnych ław fundamentowych wykonanych pod budynkami mieszkalnym i gospodarczym.
Rozplanowanie i wystrój wnętrz
Ulokowana od południa strefa wejściowa płynnie łączy się z dużym salonem, który z kolei otwiera się na jadalnię (na prawo) i kuchnię (na wprost). Przeszklona ściana pozwala zintegrować salon z przylegającym do niego tarasem.
1
2
następne »
-
Dom na krawędzi skarpy
2_ala
22.11.11, 14:42
Cudny jest, ale ja nie tego obecnie szukam. Interesuje mnie nowoczesny dom pod Warszawą z przestrzenią i dużymi placami zabaw Nie bez znaczenia jest dla mnie również sąsiedztwo lasu, a więc »
Zobacz także »
PRZED DECYZJĄ
BUDOWA i REMONT
INSTALACJE
KONTAKT Z REDAKCJĄ
- ul. Czerska 8/10
- 00-732 Warszawa
- ladnydom@agora.pl


więcej zdjęć











