Listwy przypodłogowe - porada

Bogusław Nowak
03.10.2011 , aktualizacja: 07.11.2013 12:41
A A A Drukuj
Przy listwach które są tak wyprofilowane ,że tworzą sporą przestrzeń  do wypełnienia pianą trzeba gruby ale jeden warkocz nałożyć przy podłodze a na listwę nałożyć równolegle kilka cienkich warkoczy piany. Jeśli bowiem na obu stykach ułożycie zbyt grube warkocze wypchniecie na ścianę lub podłogę zbyt wiele piany. Nałożenie kilku warstw sprawi ,że łączenie będzie w sumie pełniejsze niż w przypadku nakładania warstwy jednej. Kiedy nabierzecie doświadczenia - cienkie warstwy piany możecie układać nie tylko we wgłębieniu ale także w miejscach styku  wierzchołków listwy ze ścianą i podłogą. Tak kleją listwy praktycy, kiedy ściany i podłoga są bardzo nierówne

Przy listwach które są tak wyprofilowane ,że tworzą sporą przestrzeń do wypełnienia pianą trzeba gruby ale jeden warkocz nałożyć przy podłodze a na listwę nałożyć równolegle kilka cienkich warkoczy piany. Jeśli bowiem na obu stykach ułożycie zbyt grube warkocze wypchniecie na... (Fot. Bogusław Nowak)

Jak zamontować drewniane listwy przypodłogowe za pomocą pianki poliuretanowej?
Do znanych sposobów mocowania listew przypodłogowych drewnianych chcę dołożyć pomysł montażu listew za pomocą pianki poliuretanowej. Listwy zamontowane 5 lat temu sprawują się bezproblemowo, więc nie należy obawiać się o wytrzymałość pianki.

Najbardziej znanym sposobem montażu listew jest ich przybicie gwoździkami lub przykręcenie wkrętami do ściany. Mój parkiet przylega do płyt suchego tynku więc przybijanie byłoby wadliwe (gwoździe wysuną się z G-K) a przykręcanie wymagałoby stosowania kołków do płyt, wydatków i sporo cierpliwości podczas montażu. Piankowanie okazało się też tańsze od sugerowanego w markecie klejenia silikonem.

Przyklejanie drewnianych listew za pomocą silikonu lub innych klejów montażowych ma wadę jeśli płyty gipsowe zostały pomalowane. Listwy odchodzą od ściany gdyż klej, silikon nie łączy drewna z płytą gipsową a z farbą jaką płytę pomalowano. I to jest czuły punkt takiego montażu. Drewniana listwa pracuje, napręża i odrywa się wraz z farbą na ścianie. Poza tym kleju, silikonu zużyć trzeba więcej niż jedną tubę a jedna tuba pianki z naddatkiem wystarczyła do zamocowania listew.

Do montażu listew można użyć pianki sprzedawanej w jednorazowych opakowaniach, ale ja użyłem pianki dozowanej z pistoletu. Pistolet pozwala dozować bardzo precyzyjnie nawet kilku-milimetrowy warkocz piany. Dozownik pianki jednorazowej (popularnie - wężyk a fachowo aplikator) trzeba zaciskać na końcu, aby zmniejszyć średnicę wydostającego się warkocza piany.

Idea montażu jest prosta. Listwa przypodłogowa jest - patrząc od strony wewnętrznej- tak wyprofilowana iż po przyłożeniu jej do ściany widać wyraźnie pustą przestrzeń na styku listwa-ściana. Tę przestrzeń wystarczy wypełnić pianą. Po zaschnięciu piana będzie spoiwem.

Ponieważ piana wiąże (schnie) kilkanaście, kilkadziesiąt minut przygotowałem obciążenie którym na czas wiązania pianki listwa będzie dociskana do ściany.

Prócz pistoletu z pianką do poprawnego wykonania montażu potrzeba jeszcze teoretycznie domowego spryskiwacza na wodę, ale wystarczy zmoczona gąbka, którą przetrzeć trzeba listwę drewnianą aby pianka (wiążąca dzięki wilgoci) dokładnie przykleiła się do drewna. Ściany z płyt G-K moczyć nie trzeba. Jeśli ściana jest pokryta tynkiem tradycyjnym - spryskiwaczem najlepiej zwilżyć cały kąt (ściana-podłoga) w którym będzie osadzona listwa..

Technika piankowania też nie jest skomplikowana. Zwilżamy listwę i na listwę ową nakładamy w miejscu przyszłego styku cienki (pianka rozszerza się objętościowo mniej więcej dwukrotnie) strumień piany. Strumień ów będzie się powiększał i czekamy na moment kiedy piana już dalej nie rośnie. Oczekując - nakładamy strumień (większy) w rogu czyli na styku ściany i podłogi. Kiedy obie piany wyrosną a w jakimś miejscu - zapowiada się- warkocza jest zbyt mało - poprawiamy nakładając drugi warkocz. Kiedy piany wyrosną przykładamy listwę do podłogi i dosuwając obciążenie (książki na przykład) zostawiamy całość aby połączone warkocze pian (ścienna i ta na listwie) związały ze sobą.

Jeśli w jakimś miejscu piana wydostanie się szczeliną pomiędzy listwą a ścianą czy podłogą - nie ma problemu. Piana wydostanie się tylko w tych miejscach w których listwa i ściana mają nierówności. Taki nadmiar piany usuwa się nożykiem do tapet po całkowitym związaniu.

Ważna uwaga na koniec. Większość zaleceń jakie kierowane są do użytkowników pian poliuretanowych tyczy przestrzegania wymogu aby nie przerywać procesu rośnięcia piany. I jest to zalecenie słuszne gdy pianą wypełniacie puste przestrzenie np. podczas montażu drzwi, okien czy wypełnianiu otworów w ścianach. Kiedy jednak stosujecie piankę poliuretanową do klejenia (np. styropianu do ściany, czy listwy przypodłogowej i nałożycie pianę na obia łączone przedmioty a następnie ściśniecie je- przerwiecie proces "puchnięcia" piany ale nie przerwiecie procesu wiązania czyli skleicie łączone przedmioty dokładnie na styk. Odrobiny doświadczenia wymaga uchwycenie momentu, kiedy warkocz już nie rośnie a jeszcze nie zastyga więc zanim przykleicie listwę do podłogi może warto potrenować na dowolnych dwóch kawałkach jakiegoś materiału (pianka klei prawie wszystko) aby ów optymalny moment wiązania wyczuć. I to wszystko. Na identycznej jak omówiona zasadzie można kleić również listwy przypodłogowe z tworzywa. Nie trzeba ich moczyć i warto zgromadzić więcej przedmiotów, którymi listwa będzie dociskana do ściany. Więcej - gdyż listwa z tworzywa nie jest tak sztywna jak listwa z drewna.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

  • Listwy przypodłogowe - porada cyklina-klimkiewicz 27.11.12, 15:35

    Listwy i cokoły można z grubsza podzielić na 2 grupy. Takie przylegające pionowo do ściany i takie które montowane są pod kątem. Do pierwszej grupy zalicza się cokoły od 5,5 cm do 17 cm . »

PRZED DECYZJĄ
BUDOWA i REMONT
INSTALACJE
WNĘTRZA
WYKOŃCZENIE
KONTAKT Z REDAKCJĄ
  • ul. Czerska 8/10
  • 00-732 Warszawa
  • ladnydom@agora.pl