Domowa sień - wady i zalety

Tekst: architekt Iwona Mere

Zwykle sień jest ciasna, a przez to niezbyt reprezentacyjna. Tymczasem, znajdując się tuż za progiem, staje się wizytówką domu. Dlatego czasem warto ją powiększyć lub rozważyć rezygnację z wyznaczania na nią zamkniętej przestrzeni, tym bardziej, że przepisy tego nie wymagają.

qs_ukkel_defs3 005
Mniej lub bardziej odczuwalne skutki rezygnacji z wiatrołapu - czyli zwiększone straty ciepła - zależą od otoczenia budynku, jego usytuowania względem stron świata i dominującego kierunku wiatrów
Fot. Quick-step
Przedsionek, zwany też wiatrołapem lub krótko - sienią, spotkamy w większości polskich domów. O jego popularności decydują przede wszystkim doświadczenia i przyzwyczajenia zarówno projektantów, jak i inwestorów. Śluza eliminująca przeciągi, zatrzymująca zimne powietrze oraz wodę, piasek i inne zanieczyszczenia wnoszone do domu na butach czy odzieży, wydaje się potrzebna w naszej strefie klimatycznej.

Przedsionek zwykle wpasowuje się w bryłę budynku, ale można mu nadać formę dostawionego, zewnętrznego ganku.

Jego przydatność wiąże się ściśle z rozmiarami. Najmniej użyteczna wersja to małe (ok. 3 m2) pomieszczenie przejściowe - ani ładne, ani funkcjonalne. Dopiero przeznaczając na nie nieco większą powierzchnię (6-8 m2), możemy na przykład urządzić szatnię czy miejsce do rozmowy z listonoszem. Odizolujemy w ten sposób głębiej położone części domu i dobrze wykorzystamy tę zwykle chłodną, słabo doświetloną przestrzeń przy wejściu.

Pięć pożytków z sieni

Pierwszy. Planując dostatecznie obszerną sień, zyskujemy miejsce na szafę na okrycia, półki czy szafki do przechowywania butów, stojak na parasole czy siedzisko ułatwiające zmianę obuwia. Pamiętajmy, że powinny się tu zmieścić nie tylko rzeczy mieszkańców, ale i gości, konieczny jest więc zapas miejsca. Jeśli chodzi o wyposażenie, znakomitym dodatkiem będzie spore lustro - praktyczne i efektowne zarazem, przydatne nie tylko do przeglądania się, ale i do optycznego powiększenia wnętrza. Dobrym uzupełnieniem są również wycieraczki do butów (zewnętrzna lub wewnętrzna).

Uwaga! Aby wiatrołap sprawdził się w roli szatni, powinien być ogrzewany i dobrze wentylowany - będą tu pozostawiane mokre buty, kurtki, płaszcze - dobrze więc, by miały szansę przeschnąć przed kolejnym użyciem; zresztą nieprzyjemne jest zakładanie nawet suchych, ale mocno wyziębionych rzeczy.

Drugi. Przy odrobinie wysiłku, sień da się przystosować do przyjmowania listonosza, inkasenta lub dostawcy, których dzięki temu nie musimy zapraszać do wnętrza domu. Utrudnienie wglądu do części dziennej wpłynie na samopoczucie domowników i zagwarantuje im większą swobodę, a jednocześnie uniemożliwi ocenę naszego stylu życia, statusu majątkowego i zwyczajów osobom postronnym: wścibskim sąsiadom, domokrążcom itp.

Trzeci. Przedsionek jako pierwsze miejsce, które oglądają goście odwiedzający mieszkańców powinien być efektowną wizytówką domu.

Gospodarze zwykle po jakimś czasie obojętnieją na niedostatki tego pomieszczenia, skupiając się na dbałości o wystrój głębiej położonych zakątków. To błąd, bo szansa na dobre pierwsze wrażenie w oczach odwiedzających dom osób, budowane między innymi przez wygląd strefy wejściowej, już się nie powtórzy. Warto zatem zadbać o schludny, elegancki charakter wejścia.

Czwarty. Sień to dobre miejsce na ulokowanie przejścia do części gospodarczej: garażu (śluza zapobiegnie przedostawaniu się do mieszkania hałasu czy spalin) lub kotłowni.

Bezpośrednie wejście do kuchni przyda się w domu bez wewnętrznego połączenia z garażem (powiązanie drzwi wejściowych z kuchnią i spiżarnią jest niezbędne do wnoszenia zakupów, zbiorów z warzywnika itp.).

Jeśli w domu wydzielimy osobne mieszkanie dla dziadków, a także studio lub gabinet, warto wyposażyć je w osobne wejście wprost z sieni. W ten sposób zagwarantujemy użytkownikom sporą niezależność; oraz odciążymy hol lub szerzej - część dzienną domu.

Piąty. Sień chroni wnętrze domu przed wiatrem. Na terenie Polski przeważają wiatry zachodnie - dlatego zaleca się u nas lokowanie drzwi wejściowych poza zachodnią elewacją. Jednak nie zawsze da się uniknąć usytuowania wejścia "od nawietrznej", a wtedy ostatnią deską ratunku jest właśnie osobny, zamykany wiatrołap.

Dobrana para - sień i hol

Idealnym partnerem przedsionka jest wewnętrzny hol. Taki dwustopniowy układ podnosi prestiż domu, a przez to pasuje do okazałych siedzib o rezydencjonalnym charakterze i usprawnia funkcjonowanie strefy wejściowej czy szerzej - komunikacyjnej, ponieważ oba pomieszczenia dobrze się uzupełniają.

Sień w towarzystwie holu nie musi być duża, wystarczy zadbać o to, by kilka wchodzących do domu osób nie musiało w tym samym momencie otwierać drzwi zewnętrznych i tych prowadzących z wiatrołapu w głąb domu, bo izolację zastąpi niewygoda. Tylko poprawnie funkcjonująca śluza skutecznie ograniczy napływ zimna i wilgoci do wnętrz.

Hol za sienią można wykorzystać jako wygodną przestrzeń, w której da się swobodnie przebrać, przywitać i pożegnać gości itp. To ważne, zwłaszcza gdy obok wejścia nie ma miejsca na osobne pomieszczenie (garderobę).

Uwaga! Funkcjonalne, a na dodatek efektowne rozwiązania wymagają sporej powierzchni. W niektórych sytuacjach można jednak, w poszukiwaniu oszczędności, pokusić się o zredukowanie mikroskopijnego wiatrołapu do dwóch par drzwi (jedne niech się otwierają na zewnątrz, drugie - do wnętrza domu).

Hol jako uzupełnienie sieni

Hol odsunięty nieco od drzwi wejściowych stanowi strefę buforową pomiędzy wiatrołapem a dalszą częścią domu. Lepiej niż sień nadaje się do:

- wytyczania szlaków komunikacyjnych między strefą dzienną i sypialniami domowników. Nie powinny one bowiem przebiegać w bezpośrednim sąsiedztwie drzwi wejściowych;

- lokowania wejścia do "gościnnej" toalety; ułatwia to wykorzystanie pomieszczenia jako dodatkowej łazienki dla domowników czy dla osoby nocującej w pokoju gościnnym;

- "organizacji ruchu" użytkowników, czyli na węzeł komunikacyjny, skąd rozchodzą się drogi do rozmaitych stref domu.

Hol powinien ułatwić orientację nawet osobom, które po raz pierwszy znalazły się w domu, a tym samym:

- wyeksponować obszar reprezentacyjny, a więc salon i jadalnię, a także ułatwić gościom szybką identyfikację wejścia do gościnnej toalety;

- określić granicę pomiędzy strefami ogólnodostępną i prywatną, do której wstęp rezerwuje się tylko dla mieszkańców (aby zapewnić im maksimum swobody);

- tworzyć wygodne połączenie między kuchnią, spiżarnią i wejściem bądź garażem.

Kilka praktycznych uwag

- W domu z sienią wygodniej będzie otwierać drzwi wejściowe na zewnątrz, natomiast gdy wchodzimy prosto do holu - lepiej sprawdzą się te otwierane do środka.

- Drzwi otwierane na zewnątrz wymagają szerokiego podestu (inaczej stojącej w progu osobie grozi zepchnięcie przez poruszające się skrzydło). Nad wyraz pożyteczny dodatek stanowi w takiej sytuacji porządna osłona: zadaszenie nad wejściem i ścianki boczne, chroniące przed wiatrem i deszczem zarówno wchodzących, jak i wnętrze domu.

- Decydując się na drzwi otwierane do środka, potrzebujemy dodatkowego miejsca w sieni (lub holu), bo rozwarte skrzydło może blokować dostęp do wieszaków czy szaf wnękowych.

- W ciasnym wnętrzu sieni sprawdzają się meble z drzwiami przesuwnymi, które eliminują ryzyko kolizji z tradycyjnymi skrzydłami drzwiowymi.

- Drzwi wejściowe otwierane do środka są bezpieczniejsze, bo trudniej je wyważyć; drzwi otwierane na zewnątrz są natomiast szczelniejsze (bo wiatr dociska je do ościeżnicy).

Czy sień jest niezastąpiona?

Strefa wejściowa to ważny element domu, ale ilość przeznaczonego na nią miejsca zależy od wielkości budynku. W małych domach przypada na nią proporcjonalnie mniejsza powierzchnia, dlatego warto wziąć pod uwagę zastąpienie dwóch osobnych wnętrz - przedsionka i holu - jednym, większym pomieszczeniem z "ciepłymi" drzwiami. Do dyspozycji mamy dwa warianty:

Dom z obszerną sienią.(zobacz rysunek) Rozwiązanie zakłada urządzenie w sieni choćby niewielkiej szatni i przesunięcie strefy komunikacyjnej (schodów, połączeń z innymi pomieszczeniami) do części dziennej. Jest atrakcyjne wizualnie i zarazem oszczędne powierzchniowo.

W takim układzie sień powinna być na tyle duża, by dało się w niej wygodnie zdjąć wierzchnią odzież czy zmienić obuwie, i to bez zabałaganiania wnętrza (niezbędne są tu szafy wnękowe, wieszaki, półki na buty itp.). Dalej przechodzimy wprost do strefy wspólnej: pokoju dziennego czy większej, wielofunkcyjnej przestrzeni dziennej, w którą wpisane są także pasaże komunikacyjne.

Taki układ pozwala stworzyć - nawet przy ograniczonym budżecie - współczesne wnętrza o ciepłym, rodzinnym charakterze, ale nie nadaje się tam, gdzie domownicy planują ulokować w domu miejsce do pracy i przyjmować w nim interesantów czy "oficjalnych" gości.

Dom z rozbudowanym holem.(zobacz rysunek) Wybór tego wariantu oznacza, że zaraz za progiem domu umieścimy główny węzeł komunikacyjny. Zależnie od kształtu i powierzchni, można w nim zaplanować szafy garderobiane lub drzwi do osobnej szatni, a także przejścia (korytarze, schody) do różnych części budynku.

Taki hol jest pełnoprawnym elementem domostwa, często wyróżnia się efektownym, reprezentacyjnym wyglądem (zwłaszcza taki z naturalnym doświetleniem, a więc z oknami, świetlikiem itp.). Gwarantuje zarazem sporą niezależność poszczególnym częściom domu. Ponieważ ruch między strefami domu (dzienną, prywatną, gospodarczą) koncentruje się na neutralnym, autonomicznym obszarze, rozwiązanie sprawdzi się wszędzie tam, gdzie przez dom przewija się wiele osób: dzieci i ich koledzy, pomoc domowa, rodzice, dziadkowie, interesanci czy goście Obszerny hol eliminuje zatory (inaczej niż niewielki przedsionek), a także zapewnia prywatność dalszym częściom domu.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład





Skomentuj:

Domowa sień - wady i zalety